Dodaj do ulubionych

Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Neum)

IP: 217.97.238.* 03.08.04, 11:54
Witam,

Szukam info na temat przejazdu przez Bośnie i H przez góry (np. Mostar -
Sarajewo). Czekam na Wasze podpowiedzi.
Misia
Obserwuj wątek
    • Gość: rrr Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.rzeczpospolita.pl 03.08.04, 14:13
      jechalem pare dni temu. drogi dosc kiepskie, ale da sie jechac. srednio 50/h
      wiele szybciej sie nie da, pelno kontroli policyjnych z radarami. Ciekawe, choc
      smutne doswiadczenie. Wszedzie widac slady wojny. W duzych ilosciach.
      • Gość: tomaszeko Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.atlas.com.pl / *.atlas.com.pl 03.08.04, 15:21
        Ja tez wybieram sie do Chorwacji przez BiH we wrzesniu i nadal nie jestem
        pewien tej decyzji. Czy ktos mi moze to polecic albo odradzic.
      • noyle Re: Kto jechał przez BiH 19.08.04, 12:10
        > Wszedzie widac slady wojny. W duzych ilosciach.
        to zalezy ktora trasa
        przez sarajewo to faktycznie, sczegolne wrazenie zrobily na mnie opuszczone
        wioski w serbskiej republice BiH
        naomiast na trasie przez banja luke juz duzo mniej "pamiatek"
        www.jacek.czarnydunajec.pl/index.php?id=42&url=hit.html
        to w okolicy jablanicy
        j.p


        • Gość: Kumix Re: Kto jechał przez BiH IP: 217.96.18.* 31.08.04, 10:25
          j.p, gratulacje , fajne zdjęcia. No i milo obejrzec miejsca, gdzie też się
          było)).
    • Gość: Kerouac Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:41
      Zablizniajacy sie kraj. Wstrzasajacy Mostar. Sarajevo - o dziwo - nie tak
      bardzo. Jazda przez cala BiH daje pojecie o tym czym byla ta wojna. 70 procent
      domow to sa nowe domy, z cegly, nie otynkowane jeszcze, ale juz zamieszkale.
      Pozostale 30 procent, to te domy, ktore wojne przetrwaly w
      stanie 'uzywalnosci', ale literalnie na kazdym z nich - slady po pociskach,
      nowe drzwi, okna, framugi. I tak przez caly kraj. Wiocha, nie wiocha,
      miasteczko, czy miasto - wszedzie te blizny. Tam bylo sito. W srodku az taka
      zlosc wzbiera jak sie to widzi.
      Mostar to jest w ogole osobna historia. Jesli pojedziesz do BiH, to Mostar -
      obowiazkowo. Tam przez glowna ulice przebiegala linia frontu. Zobacz sama co to
      znaczy. No i most, ten slynny, przepiekny, rzadkiej konstrukcji most w Mostarze
      z XVI wieku, ktory Chorwaci zburzyli, zeby Muzulmanie nie przechodzili na ich
      strone miasta. Teraz odbudowany. Okolice tego mostu i stare miasto - perla!

      Jesli idzie o podroz przez BiH, to jest spoko. Faktycznie policji duzo. Jedzie
      sie glownie przez gory, wiec podjazdy, serpentyny etc. Dlugo dosyc to trwa; nie
      poszalejesz. LPG tankujesz w miejscowosci Doboj (na trasie z Osijeku). Przy
      wyjezdzie z miasta droga na Sarajewo skrecasz kawalek za stacja bezynowa w
      prawo (jak na supermarket). Mijasz wraki czolgow po prawej i jedziesz jakies 2
      km prosto, po czym skrecasz w prawo (jest szyld) do zakladu gazowego. To bodaj
      jedyne miejsce w kraju z LPG poza Banja Luka.
      W Mostarze jest wzglednie tani hotel (44 EURO za pokoj 2-osobowy z naprawde
      extra sniadaniem). Nazywa sie MOSTAR. Natrafilismy jeszcze na jeden pensjonat
      (bodaj ROSE sie nazywal), ale byl bez wolnych miejsc.

      Uwazaj na policje, bo to taka policja, co porzadku nie pilnuje (od porzadku tam
      jest wciaz SFOR), a jedynie skubie cudzoziemcow z kasy. Nas w Sarajevie
      zatrzymali za to, ze gosc na swiatlach wpuscil mnie na sasiedni pas
      (kwalifilkowali to jako zajechanie drogi). Krzywdy nie robia, bo
      po 'pertraktacjach' zadowolili sie piatka EURO do lapy. Odjezdzajac widzialem
      jak haltuja Holendra (ciekawe co jemu wymyslili za przewinienie :)

      Szerokiej drogi, Misia.

      Ja tego Mostaru juz nie zapomne...
      • Gość: Ela Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.chello.pl 18.08.04, 22:53
        Moi wspołtowarzysze podróży też wybrali drogę przez gory w BiH. Wyjeżdżamy w
        sobotę rano z W-wy, potem Chyżne, Zylina, Budapeszt Mohacz, Osijek,Tuzla,
        Sarajewo, Mostar. Mamy zamiar nocować po drodze raz, albo dwa. Dzięki za
        informacje o hotelu w Mostarze, a może ktoś ma "doświadczenia noclegowe" z
        miejsc w których będziemy wcześniej? Gdzie można tankować po drodze płacąc
        kartą?
        • Gość: Lo Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: 195.116.251.* 20.08.04, 12:53
          My jechalismy w tym roku trasa przez Mostar i na nocleg zatrzymalismy sie w
          Chorwacji jakies 3-5 km przed Osijekiem. Bylo duzo szyldow pokoi, pensjonatow
          itp. Skrecilismy do "Villa Sandrina" - bardzo przyzwoite warunki,
          znegocjowalismy do 30 euro za pokoj 2-osobowy (a wlasciwie 2-pokojowy "lokal").
          Za granica bosniacka bylo tez duzo roznych penjonatow, jakby wam sie udalo
          dojechac przed noca.
          Co do paliwa, to w Bosni spokojnie mozna tankowac na karte na stacjach OMV i
          INA - na odcinku do Sarajewa jest naprawde sporo stacji, nie ma problemu.
          • Gość: Ela Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.chello.pl 20.08.04, 17:54
            Wielkie dzięki Lo.
            Elżbieta
      • Gość: MISIA Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: 217.97.238.* 19.08.04, 12:27
        Troche sie boje tamtędy jechac bo pamietam ten kraj z wypraw sprzed wojny z
        rodzicami - jezdzilismy tam co roku przemierzajac wszystkie drogi nad morze
        jakie sie dało. Wiec mocno sie zastanawiam......
        Moze w drodze powrotnej zaryzykujemy. Wiz nie trzeba mieć - prawda? Tylko
        zielona karte?
        Czy ktos zna jakiś noceg na Wegrzech zaraz przy granicy?

        MISIA
      • wadziu Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne 19.08.04, 23:14
        Hej Kerouac
        Tak sie zastanawiam , co tak bardzo zapamiętałeś w Mostarze, byłem tam w tym
        miesiącu, 2 tygodnie po oddaniu mostu, .
        Chyba do pamięci Ci weszła ta ulica po bodajże stronie muzułmańskiej.......
        Jak bardziej pamiętam Knin jak wjechałem do niego w 2002 roku, chciałbym
        zobaczyć jeszcze Vukovar w przyszłym roku.
        pzdr
        wadziu
    • noyle BiH 19.08.04, 12:02
      raz jechalem przez sarajewo, natomiast kilka razy przez bania luke
      od granicy hr do hr w metkovic ok 6 godzin
      piekne widoki
      www.jacek.czarnydunajec.pl/index.php?id=41&url=bosnia.html
      , tanie paliwo, dobra jagniecinka
      pozdrav
      jacek
    • Gość: ania Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: 195.246.26.* 23.08.04, 00:01
      Polecam jechac przez Sarajewo lub Banja Luke. Smutne miejscami ale piekne.
      • Gość: Jotes Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 21:15
        Właśnie wróciłem 27.08. z Czarnogóry.Jechałem z Krakowa przez
        Budapeszt,Pecz,Harkany(nocleg)-jest tam blisko przejście gr.z HR.ale
        nieczynne/podobno budują most/ powrót do Mohacza,Osijek,Dakovo,Slov.Samacz i
        już BiH.Dalej przez Doboj,Zenice,Sarajevo,Mostar,Metkowić do HR.Bośnia mnie
        mile zaskoczyła.Wcześniej -od 1999 jeżdziłem do HR przez Słowację,Węgry.Czym
        mnie zaskoczyła?- a więc droga którą jechałem jest porównywalna do dróg
        chorwackich,b.dobra nawierzchnia,szeroka,zakręty dobrze wyprofilowane tak że
        gór wcale nie należy się obawiać,spokojnie i bezpiecznie można przejechać.Na
        trasie jest naprawdę dużo nowych ibudujących się stacji paliw,moteli,marketów
        iprzydrożnych punktów gdzie można kupić owoce,napoje icoś zjeść.Za wszystko
        można płacić w euro/kupując paliwo przeliczali mi 1 euro na 1,95 K.M.-
        benz.bezoł.-1,54 K.M. a więc najtańsza benzyna na tej trasie/.Co do policji,to
        prawą jest więcej kontroli/ja na całej trasie naliczyłem ok.12/ale kierowcy
        pomagają sobie światłami i po minięciu takowej jeżdzą już normalnie(szybko)a my
        za nimi więc droga wcale się nie dłuży.W górach policji nie spotkałem i tam
        wbrew pozorom też jedzie się w miarę prędko gdyż tych serpentyn nie jest tak
        wiele.Po drodze jest kilka/kilkanaście?/tuneli krótszyć i
        dłuższych,nieoświetlonych,początkowo wzbudzało to pewien dreszczyk emocjii
        sensacji.Co do śladów wojny i zniszczeń to nie należy przesadzać inikogo
        straszyć,są widoczne w niektórych rejonach iwidziane po raz pierwszy są dla
        niektórych atrakcją.Jak już wspomniałem tą trasą jechałem poraz pierwszy i
        miałem sporo wątpliwości przed wyjazdem(naczytałem się dużo przeciwstawnych
        komentarzy),teraz takowych już nie mam i polecam ją wszystkim wahającym się
        oraz tym którym zdecydowanie skróci to drogę do Chorwacji i Czarnogóry.Z
        Czarnogóry wracałem inną trasą-przez Podgorice,Niksić,przełom Tary,Stiepan
        Polje do Sarajeva i dalej jużwcześniej poznaną do Polski.W przyszłym roku też
        będę jechał przez Bośnie tyle że chociaż w jedną stronę z opcją przez Banja
        Lukę.Pozdrawiam wszystkich wybierających się nad Adriatyk ,życzę przyjemnej
        podrózy isamych miłych wspomnień.Jeżeli ktoś będzie miał jakieś pytania to
        chętnie odpowiem.
        • Gość: MISIA Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: 217.97.238.* 30.08.04, 11:41
          Dzieki wielkie za info - brzmi zachecajaco - moze zatem w drodze powrotnej
          pojedziemy przez BH.
          A czy da sie tam zatankowac gaz?

          I jeszcze jedno pytanko - jak z wizami do Czarnogóry? Trzeba mieć? Pozdrawiam.
          MISIA
        • Gość: Jotes Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 16:34
          Do Czarnogóry wiz nie potrzeba,sprawdzają tylko czy ma się zieloną
          kartę,odprawa bardzo szybka.jak jest z tankowaniem LPG tego nie wiem,nie
          zwróciłem na to uwagi gdyż jeżdże tylko na Pb 95.Pozdrowienia.
    • Gość: bybus Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.radzionkow.net 28.08.04, 21:26
      jehał niezawodny z www.cro.pl -forum
      • Gość: zawodowiec Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.chm.bris.ac.uk 16.09.04, 14:57
        Widze ze wszystko juz opisane wiec nie mam za wiele do dodania :) W tym roku
        jechalem Osijek - Sarajewo - Scepan Polje (kanion Pivy) - Niksic - Ada Bojana.
        Ostatni odcinek przez BiH do granicy czarnogorskiej w Scepan Polje wyboisty,
        waski, serpentyny, czasem bez asfaltu, krowy na drodze, chociaz to droga
        miedzynarodowa E iles tam :), potem piekny kanion Pivy, w Ada Bojana rozbilismy
        sie na kampie o 2 w nocy, nastepnego dnia sie zorientowalismy ze jestesmy u
        nudystow ale nam to nie przeszkadzalo zostac 2 dni ;)
        Powrot od Hvaru przez przelecz Dupci :) - Arzano - Banja Luka - Virovitica.
        Polecam odcinek od Arzano (HR/BiH) do doliny rzeki przed Banja Luka, troche
        kreto ale zupelnie pusto i znakomity asfalt, no i omija sie zapchany tirami
        odcinek przez Jajce.
        pzdr
    • Gość: Adi Re: Kto jechał przez BiH (ale przez góry a nie Ne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:30
      Jechałem już dwukrotnie przez BIH polecam drogę sarajevo mostar nie polecam
      drogi przy granicy z serbią
      • Gość: Śmiewca Nie obawiajce się jazdy przez Bośnie IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 13:33
        wracałem z Grecji dośc okrężną drogą przez Bośnie też: Metkovic-Mostar -
        Banjaluka - Gradiska.
        1. Dobra nawierzchnia i oznzakowanie (lepsze od węgierskich).
        2.można znależć "sobe" noclegowe, szczególnie na południu.
        3.zarezerwować czas na zwiedzenie Mostaru i refleksje nad dzisiejszym także
        porównaniem obu brzegów rzeki.
        4.Policja jest tylko od braniu pokut, można z tym dać sobie radę: są wygodni,
        stoją tylko przy tankstellach i jakiś marketach,noga zgazu, defilada i jechć
        swoje, zresztą od Mostaru na północ nie widziałem żadnego patrolu.
        5 krajobrazy piękne, różniące się np od chorwackich, góry jak nasze Beskidy
        (max.przełęcz 1100m), droga przez Jajce, mimo wolnego tempa spowodowanego przez
        złomawate ciężarówki warta polecenia: kilkudzięsiątkilometra jazda przełomem
        rzeki Vrbac z tunelami i odcinkami wykutymi w skale (pół dachu nad głową), acha,
        wyprzedzanie niemożliwe!
        6. przed tankowaniem upewnijcie się, czy honorują plastiki, bywa różnie, mimo
        nalepek.
        7 Znudzonych Chorwacją zachęcam do odpoczynku w Czarnogórze, obawiająch się
        Bośni zalecam Albanie (też niepotrzebne obawy), odważnym poszukiwaczom
        samochodowych wrażeń proponuje pogranicze Grecji i Macedonii.
        Aparat i kamerę niech pasażer trzyma pod ręką, nagle widoki za zakrętem ,
        zwolnić i strzelać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka