Dodaj do ulubionych

Wspólny przejazd/pobyt

19.07.16, 12:24
31.07.2016 wyjeżdżamy z W-wy do Rovinj (2 os. + 8-letni syn) przez Chechy (nocleg), Austria, Słowenia.
Czy ktoś jedzie w podobnym czasie i kierunku?
Zawsze na kilka aut bezpiecznej, milej a i na miejscu można wspólnie coś zaplanować.
Pzdr
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Wspólny przejazd/pobyt 19.07.16, 18:01
      Bezpieczniej ?
      Nic wam nie grozi jadąc pojedynczo !
      Grozna jest czasem jazda w konwoju
      Milej ? Jazda w konwoju to koszmar dla slabszego kierowcy, tego co sie boi
      99% uwagi poświęca na pilnowanie auta przed sobą, a nie na obserwowanie tegp co na drodze
      Wypadek jest w kazdej chwili mozliwy, bo bojacy się moze wpaść w panikę jak tylko pierwsze auto oddali się. ..
      Widzialem raz, jak pewien Czech o mało co nie spowodował karambolu
      Wyprzedzal na trzeciego, bo stracił kontakt na zderzak z kolega
      To jest niebezpieczne !!!!!
      Chyba ze jadą. 2 doswiadczeni kierowcy.
      Kazdy jedzie po swojemu i po prostu umawiaja sie na punkty spotkan na trasie
      • hepik1 Re: Wspólny przejazd/pobyt 19.07.16, 18:47
        Też kompletnie nie rozumiem prób organizacji takich konwojów,zwłaszcza wśrod obcych sobie ludzi.
        90% trasy to autostrady,które niczym sie nie róznia od np autostrady W-wa-Łódź,w krajach,które nie odbiegają albo i przewyższają cywilizacyjnie Polskę.
        W razie awarii samochodu pomaga wykupiony assistance a nie przypadkowy towarzysz podrózy,który nie bedize marnował swojego urlopu.
        O samych niedogodnosciach jazdy w konwoju,patrzenia do przodu i do tyłu,gdzie w każdym aucie mogą być różne potrzeby fizjologiczne, to koszmar.
        O ile jedzie grupa dobrych znajomych,znajacych mozliwosci swoje,swoich samochodow,swoich dzieciakow,którzy umowili sie na wszelkie trudnosci-to OK
        W innym wypadku -to nieporoumienie.
    • Gość: gtw Re: Wspólny przejazd/pobyt IP: *.static.sl-net.pl 19.07.16, 19:09
      bezpieczniej? zbójnicy napadają?
    • heca7 Re: Wspólny przejazd/pobyt 20.07.16, 14:13
      Bezpieczniej? A czego się boisz? To są cywilizowane kraje, jedzie się autostradami. Uważam, że takie pilnowanie się w trasie jest bardzo męczące. Cały czas w lusterko czy ten z tyłu nadąża, czy zdąży też wyprzedzić. A jak jedzie wolniej , mniej dynamicznie to w ogóle kicha. Umawianie się na Mopach też niełatwe bo nie każdemu się chce akurat odpoczynku , jedni jadą długo, inni męczą się szybko. Ilu ja już widziałam mężczyzn p/w leżących na karimatach na parkingach. Wysiada taki z bolącym kręgosłupem i pada na płasko ;) Trafisz na niego i szlag cię trafi bo tobie się śpieszy a on nie może... Albo jednemu dziecko śpi i chce jechać dalej póki cisza w samochodzie a drugiemu chce się akurat jeść.
      Zresztą wystarczy spojrzeć na trasę. My mieszkamy w Warszawie , jedziemy na Korculę i śpimy zawsze w Oroslavjie pod Zagrzebiem. Jak ktoś pisze , że będzie spał już w Czechach jadąc do Rovinj to mi się zapala czerwona lampka- oho... będzie tempo żółwie, setki przystanków ;)
      • 1kkk Re: Wspólny przejazd/pobyt 21.07.16, 08:00
        Pierwsza część wypowiedzi ok ale dlaczego mam się spieszyć, zawsze śpię po drodze, zawsze wybieram inną czasami dużo dłuższą trasę, zawsze zatrzymuję się na posiłki, na kawę, na piwo (współpasażer), nigdzie się nie spieszę, kilka dni dłużej lub krócej co za różnica. W życiu spieszyć trzeba się w dwóch przypadkach 1' jak się pchły łapie, 2' jak się ma sraczkę. Pozdrawiam
        • heca7 Re: Wspólny przejazd/pobyt 21.07.16, 08:26
          Ja też śpię po drodze. Ale wolę dalej. Przecież to napisałam. Niestety różne rytmy jazdy jakie mają kierowcy byłby wg mnie tylko źródłem nieporozumień. My nie pijamy piwa, raczej zatrzymujemy się nie na jedzenie a na rozprostowanie nóg i siku.
          W tej sytuacji obie strony tylko się wzajemnie zmęczą. I zanim dojadą będą mieli siebie dość ;)
          Nie widzę też żadnych innych korzyści w postaci bezpieczeństwa wspólnej jazdy.
          • 1kkk Re: Wspólny przejazd/pobyt 21.07.16, 09:08
            Oczywiście zgadzam się że jazda w grupie jest niekomfortowa. poza tym ja nie jestem limitowany czasem (np. urlopem). Przyjemności.
            • heca7 Re: Wspólny przejazd/pobyt 23.07.16, 23:40
              A tu jeszcze autor wątku poszukuje kogoś całkiem, całkiem obcego przecież do wspólnej podróży. I to chyba dziwi najbardziej. Kolegę to się przynajmniej poznało na spotkaniach, imprezach. Widziało jak się zachowuje. Można wyciągnąć jakieś tam wnioski. A tu? Totalna niewiadoma. W kontekście pomysłu bezpiecznej jazdy to nie ma sensu ;)
          • jan003 Re: Wspólny przejazd/pobyt 21.07.16, 09:15
            heca7 napisała:

            > Ja też śpię po drodze. Ale wolę dalej. Przecież to napisałam. Niestety różne ry
            > tmy jazdy jakie mają kierowcy byłby wg mnie tylko źródłem nieporozumień. My ni
            > e pijamy piwa, raczej zatrzymujemy się nie na jedzenie a na rozprostowanie nóg
            > i siku.
            > W tej sytuacji obie strony tylko się wzajemnie zmęczą. I zanim dojadą będą miel
            > i siebie dość ;)
            > Nie widzę też żadnych innych korzyści w postaci bezpieczeństwa wspólnej jazdy.

            Ja po drodze nie spie,staram się zatrzymać w motelu i tam przespać.
            >
            • heca7 Re: Wspólny przejazd/pobyt 23.07.16, 23:35
              A masz coś do napisania w temacie wątku?
      • wislok1 Re: Wspólny przejazd/pobyt 24.07.16, 00:07
        Dzisiaj wróciłem do domu...
        Jedziemy z Wiednia, z lotniska przez Brno...

        Dwa auta z numerem rejestracyjnym SL, jadące w konwoju, zachowywały się w Brnie jak słoń w składzie porcelany, po prostu pierwszy kierowca był prawie nieprzytomny, a ten drugi w niewiele lepszym stanie............

        O mało co przegapili dwa zjazdy, w końcu za każdym razem wryli się w ostatniej chwili, przez ciągłe linie, policji nie było na ich szczęście...

        Ludzie prawie nie kontaktujący ze światem, z dzięki nim ktoś mógłby stracić dziś życie lub zdrowie...
        Ciekawe, ja długo jechali bez wypoczynku, bez postoju, sądząc po chorej jeździe bardzo długo....

        Jak słyszę "konwój", "miła" i "bezpieczna" wspólna jazda, to mam dość .....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka