Dodaj do ulubionych

Z dowodem osobistym po Unii

24.05.04, 17:45
Przetestowałem w sobotę trasę do Czech ( Miedzylesie/Lichkov ) i stwierdzam,
że jest luz, dłużej trwa sprawdzanie biletów w czasie przejazdu przez Polskę.
( w powrotnej drodze chyba z 10 razy kontrolowano bilety, budząc za kazdym
razem).

Czesi w obie strony na pełnym luzie, nie zaglądali w dowody, bardziej
wnikliwi byli Polacy, ale bez żadnych pytań o cel podróży itp.

A jak gdzie indziej? Kto ma ochotę podzielić się doświadczeniami?
Podobno Słowacy są najbardziej upierdliwi...
Obserwuj wątek
      • Gość: Travel W obrębie UE wystarczy dowód. IP: *.acn.waw.pl 29.05.04, 17:43
        Dowód osobisty nowy nie podlega żadnej dyskusji. 100% gwarancji, że kłopotów
        nie bedzie.

        Jeśli stary książeczkowy i ma już więcej niż 10 lat, warto zabrać jakiś inny
        dokument ze zdjęciem, np. prawo jazdy, lub nawet stary unieważniony paszport.

        Poruszanie się swobodne po Unii Europejskiej nie wynika z dobrej woli jakiegoś
        funkcjonariusza SG tylko z dyrektywy UE.
              • vojager29 Re: a co ta ma wspolnego z 01.06.04, 11:45
                uctwem albo nie uctwem, bah7
                dlaczego ty nie gadasz po niemiecku jadac do niemiec ?
                przytocze zabawna (dla mnie) sytuacje:
                berlin, dworzec zoo
                wsiadam do pociagu w kierunku hamburga
                w przedziale siedzi juz troje mlodych ludzi, nie pytam o wolne miejsce bo mam
                miejscowke
                po chwili przychodzi nowy pasazer i pyta po niemiecku czy sa wolne miejsca,
                kierujac wzrok do dziewczyny siedzacej przy oknie
                ta odpowiada pytaniem czy mowi po angielsku, niemiec wzruszyl ramionami i usiadl
                po chwili odzywam sie do niemca - widzi pan, nie dosyc ze jest pan w niemczech,
                ze jest pan w stolicy wlasnego kraju na glownym berlinskim dworcu, to musi pan
                jeszcze mowic po angielsku zeby sie dogadac
                usmialismy sie szczerze
                gdzies tu jest przesada, ktos przegina pale
                angielka, gdyba miala odrobine kultury zapytana w jezyku w ktorym nie mowi,
                odpowiedzialaby najpierw lamana germanszczyzna >przepraszam ale ja mowie tylko
                po angielsku<, w sumie nie byla w londynie ale w berlinie
                czyz tego drogi bah7 nie mozna nazwac nieuctwem i prostactwem ?
                my polacy chcac dotrzec do europy, chcac nie chcac musimy jechac przez kraje
                germanskie, wlasciwie wszyscy w europie w mniejszym lub wiekszym stopniu
                podruzujac ladem musza zaliczac kraje gdzie narodowym jezykiem jest niemiecki
                i ten powinien byc naszym ( w ue ) podstawowym drugim jezykiem
                ci co chca poruszac sie po swiecie oczywiste, ze musza poznac j. angielski
                w takiej sytuacji nikt nie bylby "pokrzywdzony" bo anglicy i amerykanie
                musieliby takze uczyc sie obcego jezyka albo siedziec sobie samotnie za wodami
                niech obcy, przyjezdzajac do polski potrudza sie troszke i z naszym jezykiem ot
                chocby kilka podstawowych zwrotow

                • Gość: bah7 Re: a co ta ma wspolnego z IP: 213.192.80.* 01.06.04, 13:28
                  To był oczywiście żart... ;-)
                  Też mi było głupio, że nie potrafiłem płynnie po niemiecku powiedzieć mu całe
                  zdanie: "Przestań macać brudnymi paluchami _koronkową_ bieliznę żony!"...
                  Bo gdy mówiłem to po polsku i po angielsku - nic nie rozumiał...
                  To mówisz, że w D można pracować na granicy i nie znać języków obcych???...

                  bah7

                  P.S.: Na szczęście, w wielu krajach Europy łatwiej dogadać się po angielsku niż
                  po niemiecku...
                  • vojager29 Re: a co ta ma wspolnego z 01.06.04, 14:17
                    Gość portalu: bah7 napisał(a):

                    > To był oczywiście żart... ;-)
                    > Też mi było głupio, że nie potrafiłem płynnie po niemiecku powiedzieć mu całe
                    > zdanie: "Przestań macać brudnymi paluchami _koronkową_ bieliznę żony!"...
                    > Bo gdy mówiłem to po polsku i po angielsku - nic nie rozumiał...
                    > To mówisz, że w D można pracować na granicy i nie znać języków obcych???...
                    >
                    > bah7
                    >
                    > P.S.: Na szczęście, w wielu krajach Europy łatwiej dogadać się po angielsku
                    niż
                    >
                    > po niemiecku...

                    bah7, ty mnie nie zrozumiales, nie mam nic przeciwko angielskiemu i nie wiem
                    jak sie mozna dogadac na granicach unijnych bo ich poprostu nie ma ale wiem, ze
                    co najwyzej co piaty francuzki policjant zna kilka slow angielskich, podobnie
                    jest w Italii (Paryz i Rzym to jeszcze nie wszystko), ze w hotelach mowia
                    roznymi jezykami, ze w restauracjach na ogol tez (tych lepszych lub tych na
                    szlakach turystycznych) ale tez wiem, ze czym dalej od stolicy i duzych
                    osrodkow tym gorzej
                    wiem tez, ze najlepiej jesli znamy przynajmniej kilka jezykow biegle a w kilku
                    innych na dogadanie sie w podstawowych sprawach
                    dziwie ci sie, jezdzisz po swiecie a znasz tylko angielski (jesli znasz)
                    ja mowie biegle w 3 jezykach, o droge dogadam sie po wlosku, hiszpansku i
                    francusku i wcale nie wymagam aby wszyscy tam gdzie bywam mowili akurat tymi
                    jezykami ktore ja znam bo uwazam, ze to ja do nich przyjechalem i, ze lezy w
                    moim interesie aby sie z nimi dogadac w miare mozliwie w ich jezyku i nie
                    odsylam ich zaraz do mycia rak
                    czyz nie zwiemy tego kultura, bah7



                    • Gość: bah7 Re: a co ta ma wspolnego z granicą PL/D? IP: 213.192.80.* 01.06.04, 14:41
                      Szkoda, że mnie nie rozumiesz... po polsku...
                      Pisałem przecież o granicy PL/D (tylko o tej!) i niemieckich pogranicznikach,
                      a nie: o sobie, o tobie, o turystach i ich znajomości języków!!!...

                      bah7

                      P.S.: O drogę zapytam w kilku językach, także po niemiecku, o gacie - nie...
                      Parę dni temu, w S, po angielsku gadały ze mną nawet dzieci, po niemiecku nie...
                      • vojager29 Re: ma o tyle, ze 01.06.04, 15:12
                        wychyl z tymi brudnymi rekami byl ponizej krytyki ..... i mogl swiadczyc o
                        braku kultury piszacego, sorry bah7

                        bah7, zamiast chwalic sie znajomoscia angielskiego a innych ganic za brak
                        podciagnij sie w innych jezykach a gwarantuje ci, ze nie bedziesz mial tego
                        typu problemu i nie mow mi, ze znasz angielski i ci to powinno wystarczyc bo to
                        zwykle wygodnictwo a moze i nieuctwo
                        ciekawe jakbys zareagowal, gdyby na twoj angielski londynczyk zareagowal
                        wybaluszeniem oczu i wzruszeniem ramionami, ze on nie rozumie co do niego
                        mowisz a w takiej sytuacji znajdzie sie 90% przybyszow
                        wlasnie to zarzucam anglosasom (ogolnie), wygodnictwo i nieuctwo, brak
                        podstawowej kultury, arogancje
                        jestem cala geba za nauka jezykow obcych ale niekonicznie musi to byc tylko
                        angielski, ba i nie powinien byc

                        • Gość: bah7 Re: ma o tyle, ze IP: *.portgdansk.pl 01.06.04, 15:26
                          on miał bardzo brudne ręce, bo przed _bielizną_ dotykał 100 innych rzeczy i z
                          tym miałem główny problem!

                          Niczym się nie chwalę, nikogo nie ganię, tylko byłem ciekaw, dlaczego na
                          niemieckiej granicy nie trzeba znać języków...

                          O myciu rąk nie wspomnę...
        • Gość: Kamila Re: W obrębie Unii E *NIE* wystarczy dowód! IP: *.atm0-0-0-114114.0x3ef274e5.bynxx1.customer.tele.dk 04.06.04, 10:43
          Drogi Travel,
          udzielasz blednych informacji, poniewaz nowe kraje czlonkowskie Unii
          Europejskiej nie spelniaja jeszcze calkowicie warunkow okreslanych w umowie z
          Schengen (o ochronie zewnetrznych granic Unii), dotyczacej poruszania sie w
          krajach Unii. Dlatego tez obowiazuje na razie okres przejsciowy, w wypadku
          Polski zamierzony na przelom r. 2005/2006, kiedy nowe kraje czlonkowskie beda w
          stanie przeprowadzic efektywna kontrole swych granic. Tak wiec przy wjezdzie do
          np. Danii obowiazuje z cala pewnoscia w dalszym ciagu paszport.
          Wlk. Brytania i Irlandia nie podpisaly umowy z Schengen, wiec byc moze przy
          wjezdzie do tych krajow obowiazuja inne przepisy.
          • Gość: Travel To Ty gadasz bzdury... IP: *.amwaw.edu.pl 05.06.04, 01:15
            ...a w dodatku nie wiesz co to jest Schengen i czego dotyczy.
            Schengen to w skrocie brak kontroli na granicach.
            Poniewaz polskie wizy wydawane np Ukraincom nie uprawniaja do swobodnego
            poruszania sie po UE, w okresie przejsciowym jest kontrola na granicach
            wewnetrznych. Natomiast umowa Schengen nie okresla rodzaju dokumentu podrozy w
            przypadku obywateli UE. To jasno okresla dyrektywa unijna.

            Polacy od 1 maja, podobnie jak pozostali obywatele Unii Europejskiej,
            korzystaja z prawa do swobodnego przemieszczania sie po CALEJ UE. Wynika ono
            nie z posiadania takiego czy innego dokumentu, ale z posiadanego OBYWATELSTWA.
            I wlasnie, do czasu pelnej implementacji umow schengenskich, na tychze
            granicach wewnetrznych obywatelstwo to musimy moc udokumentowac dowodem
            osobistym lub paszportem.
            • aswywiadu007 Re: To Ty gadasz bzdury... 05.06.04, 16:24


              > ...a w dodatku nie wiesz co to jest Schengen i czego dotyczy.
              > Schengen to w skrocie brak kontroli na granicach.

              tym sie nie przejmuj, wielu ludzi nie wie, co to "szengen"

              > Poniewaz polskie wizy wydawane np Ukraincom nie uprawniaja do swobodnego
              > poruszania sie po UE, w okresie przejsciowym jest kontrola na granicach
              > wewnetrznych.

              tu racz mi wytlumaczyc, czym sie bedzie roznic Ukrainiec ze swoja wiza
              w Polsce po przystapieniu Polski do Schengen?

              Natomiast umowa Schengen nie okresla rodzaju dokumentu podrozy w
              > przypadku obywateli UE. To jasno okresla dyrektywa unijna.
              >
              > Polacy od 1 maja, podobnie jak pozostali obywatele Unii Europejskiej,
              > korzystaja z prawa do swobodnego przemieszczania sie po CALEJ UE. Wynika ono
              > nie z posiadania takiego czy innego dokumentu, ale z posiadanego OBYWATELSTWA.
              > I wlasnie, do czasu pelnej implementacji umow schengenskich, na tychze
              > granicach wewnetrznych obywatelstwo to musimy moc udokumentowac dowodem
              > osobistym lub paszportem.

              racja
              • Gość: Travel Ukrainiec w Polsce po Schengen IP: *.acn.waw.pl 06.06.04, 00:35
                Jak Polska w pełni implementuje zasady schengeńskie, to Ukrainiec, który
                wjechał legalnie do Polski będzie mógł pojechać dalej, np. do Niemiec, Danii,
                Francji itp.

                Mam nadzieję, że do tego czasu Ukraińcom wizy nie będą już potrzebne:)

                Póki co z prawa do swobodnego poruszania się korzystamy tylko my i obywatele
                innych państw UE + Norwegia, Islandia i Szwajcaria.
                • Gość: Travel Re: czy Polska jest w Schengen??+ IP: *.amwaw.edu.pl 21.06.04, 01:18
                  Polska z chwilą wejścia do UE również rozpoczęła proces wprowadzania
                  postanowień traktatu szengeńskiego.
                  Na wschodniej granicy stosujemy zasady Schengen. Wyrazem tego są przepisy o 90
                  dniowym pobycie w ciagu 180 dni, nawet w przypadku posiadania wizy rocznej z
                  prawem wielokrotnego przekraczania granicy.
                  Po drugie na zewnetrznych granicach jest osobna bramka dla obywateli UE i EOG.
                  Po trzecie od 1 maja wszyscy obywatele polscy otrzymali automatycznie
                  obywatelstwo UE a wiec i rowniez prawo swobodnego poruszania sie po UE.

                  Do czasu wprowadzenia wszystkich zasad traktatu szengeńskiego oraz, co
                  najwazniejsze, uruchomienia nowej elektronicznej bazy SIS II, na wewnetrznych
                  granicach zostaną utrzymane kontrole TOŻSAMOŚCI w celu oddzielenia tych co
                  posiadaja prawo swobodnego poruszania sie po UE od pozostalych.

                  Czy to slyszysz pierwszy raz w zyciu?

                  Polska jest juz niejako w Schengen, nawet korzysta z funduszy szengeńskich na
                  rozbudowe infrastruktury granicznej ( na wschodzie oczywiscie). Tyle, ze jest
                  to proces, ktory mozemy porownac niejako do dzialania sluzy. Dlatego kontrole
                  na granicy zachodniej znikną za 2-3 lata.

                  My natomiast z prawa swobodnego poruszania się korzystamy już dzisiaj, więc
                  jeśli tylko nasz dokument stwierdzający obywatelstwo jest w dobrym stanie, na
                  granicy mówimy "dzień dobry" i machamy rączką. I nie ma żadnych pytań "dokąd"
                  "na ile", "po co", a co najważniejsze, o "posiadane środki na pokrycie pobytu".
                  Kiedyś bowiem np. Szwedzi potrafili cofnąć, gdy się nie miało odpowiedniej sumy
                  w SEK w gotówce ( karty nie zawsze były honorowane ). Teraz taka sytuacja w
                  stosunku do Polaków jest niemożliwa. Jeśli nie jesteś poszukiwanym przestępcą,
                  terrorystą itp nie mają prawa Cię cofnąć, tak samo, jak polska SG nie może Cię
                  nie wypuścić. Tutaj nadmienię, że utrzymywanie ograniczeń na przejściach tzw.
                  MRG jest sprzeczne z traktatem akcesyjnym i zapewne wkrótce Komisja Europejska
                  nakaże trkatować wszystkich obywateli UE w tych "check pointach" jednakowo, bez
                  dyskryminowania ( ze względu na miejsce zameldowania ).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka