Gość: Iga
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.07.05, 20:51
W zeszły tygodniu wróciliśmy z Makarskiej.Pojechaliśmy ze znanym już skądinąd
na forum biurem Gandalf Travel i było naprawdę okey.Podróż z Łodzi trwała
niecałe 19 godzin (gdyby nie spóźnienie kilku osób wsiadających w Katowicach,
byłoby chyba nawet 18) i mieliśmy przesympatycznych kierowców. Autokar był
również bez zarzutów, bo tego się najbardziej baliśmy.Już kiedyś jechaliśmy
do Francji boilidem, w którym dach przeciekał :)))
Lokalik, który dostaliśmy był dwupiętrowym apartamentem w samym centrum
miasta, na starówce.Miejsce nam się bardzo podobało,aczkolwiek wieczorami
było trochę głośno. Wybraliśmy apartament w centrum,żeby być bliżej życia
nocnego. Ale w sumie imprezy są w całej części Makarskiej, tyle że w centrum
oczywiście najwięcej. Dźwięki dyskotek strasznie niosą się po falach, więc
jeśli lubicie pospać, lepiej wybrać tą drugą spokojniejszą dzielnicę.
Spacerkiem jest do centrum pół godziny najwyżej, a plaża też jest lepsza niż
w centrum, bo dużo szersza.
To ,co nam się bardzo w miejscowości podobało, to to ,że była masa
obcokrajowców:Anglików, Holendrów,Włochów, sporo Czechów i Litwinów. Jak rok
temu byliśmy w Rimini,to byli prawie sami Polacy.I co to za frajda???
Polecam knajpkę Popeye przy promenadzie...są tam rewelacyjne koktajle...po
23.00...mmm...Jak patrzę na zdjęcia, to chciałabym się tam przeprowadzić.
Kraj jest cudowny.Po prostu cudowny.