IP: *.isp.tvkg.net 16.08.05, 14:19
Witam.A co zrobić w razie awarii samochodu, lub wypadku np na autostradzie?To
mnie odstrasza od podróży autem.Pozdrawiam.Dziękuję. Nie oczekuję odpowiedzi
typu "usiąść i płakać" :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ted Re: awaria IP: *.cto.gda.pl / *.cto.gda.pl 16.08.05, 14:38
      W czsie 14-tu urlopowych wyjazdów samochodem na szczęście nic mi się nie
      przytrafiło. Zawsze mam ze sobą wykaz przydatnych telefonów oraz ubezpieczenie.
      • Gość: Maber Re: awaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:50
        Ja też nie wiem co można na to poradzić, ale w niewielkiej odległości znajdują
        sie na autostradzie takie małe budki telefoniczne(SoS) i stamtąd być może,
        można powiadomić pomoc drogową w danym kraju... I pamiętaj bedac na
        autostradzie Austrii, trzeba miec odblaskowe kamizelki, ktore są robione by
        bezpieczniej było na autostradzie właśnie w takich przypadkach jak awaria...
      • Gość: Fredzio awaria IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 16.08.05, 14:58
        Warto mieć: 1. a. ubezpieczenie Assistance,
        2. b. telefon komórkowy z włączonym roamingiem :zatelefonować do
        ubezpieczyciela, powiedzą co robić)
        3. Na większości autostrad są "telefony SOS" co parę kilometrów (
        czasem mówią tylko po swojemu!)
        4. Ustawić samochód na pasie awaryjnym lub parkingu SOS (np.
        Pannenplatz), ustawić trójkąt ostrzegawczy (ubrać przy wysiadaniu kamizelkę
        ostrzegawczą- tam gdzie to obowiązkowe)
        5. Wezwać pomoc. ,
      • Gość: derek12 Re: awaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.14, 19:09
        Przerabiałem problem 2 razy.Pierwszy raz w 2007 rozwaliło skrzynię biegów na autostradzie za Budapesztem,był huk i olej na drodze ale dało się jechać więc zjechałem nad Balaton,znalazłem mechanika i 4 dni stałem czekając na skrzynię dopiero syn przywiózł mi ją z Polski.Węgier proponował mi nową za około 12000 zł.Następny problem pojawił się 2 lata temu.Zaczęła lać pompa wody,dolewałem co sto km i znów u tego samego mechanika stałem 3 dni,Była w tym przymusowym postoju niedziela, za 400 zł pojechałem dalej.Idzie przeżyć.
    • kasiula.m Re: awaria 16.08.05, 14:54
      czemu jestes takim pesymista? zrob porzadny przeglad, wykup assistance i w
      droge!
    • Gość: Grzegorz Re: awaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.13, 17:33
      Na autostradzie niestety jedynym sposobem na awarię jest autolaweta, ponieważ sam nie możesz holować samochodu a naprawa na autostradzie też odpada... jeżeli chcesz to polecam pomocdrogowawaw.pl ja z nich korzystałem jakiś czas temu
      • Gość: Beskid Re: awaria IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.01.14, 20:12
        dokładnie, po prostu muszą cie odholować. Jedna firma, adkar, reklamuje się, że może zorganizować taki hol nawet poza granicami Polski - niestety nie wiem jak to wygląda. Korzystałem z ich usług, ale tylko tutaj
        • Gość: igorrr Re: awaria IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.14, 21:52
          też korzystałem z adkara, ale tylko na terenie kraju i byłem zadowolony z ich usługi. No ale ciekawe jak to właśnie wygląda za granicą? i jakie są koszty?
          • janmar64-b-stok Re: awaria 11.02.14, 20:09
            Myślę że nie tylko w Polsce jeżdżą auta i wszędzie są warsztaty.Trudno zwiedzimy z musu miejsca których nie było w planie. No chyba że coś naprawdę bardzo poważnego to wtedy trzeba przekalkulować co lepiej się opłaca , jechać do Polski na lawecie czy robić na miejscu.
        • Gość: eDi Re: awaria IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.14, 12:58
          Firma hol park również zajmuje się holowaniem za granicą - kiedys mialem problem z samochodem i musiałem wzywać pomoc, to naprawde super sie sprawdzili i przede wszystkim szybko, nie musiałem czekac na nich długo.
    • heca7 Re: awaria 23.09.13, 14:45
      W tym roku w okolicach Zagrzebia widziałam lawetę z polską rejestracją ;) Jechała w stronę morza, jeszcze pusta... Współczuję klientom , to dopiero wakacje.
    • Gość: gość Re: awaria IP: *.static.chello.pl 23.09.13, 15:31
      Nam w tym roku auto siadło na autostradzie w okolicach Umagu - staliśmy w strasznym korku w upale i coś sie przegrzało. Zjechaliśmy tj. zepchnęliśmy samochód na boczny pas. Nie mineło 10 min pojawiłsię patrol autostrad i sholował nas poza autostradę po czym na naszą prośbę wezwał lawetę - nie mogliśmy się sami dodzwonić. Zanim laweta przyjechała mąż mechanik znalazł problem. Sholowanie było za free. Facet z lawety za pusty przejazd (nie pojechaliśmy do serwisu) chciał nas strasznie ograbić, ale staneło na 250 kn i odjechał. Proponował mechanika itd. Ogólnie bylismy zaskoczeni ich pomocą i podejściem. Potem z wielkim strachem w czterech literkach, włączonym check-em na desce objechaliśmy kawałek Włoch i Słowenię :-) Adrenalina jednak była na maxa ;-)
      • Gość: ck Re: awaria IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.01.14, 00:29
        Mnie się parę lat temu we Włoszech na campingu zepsuła stacyjka w ten sposób, że w położeniu "zakręć rozrusznikiem" nic się nie działo. Myślałem, że to rozrusznik poszedł. Raz zapaliłem na pych, a w drodze powrotnej do Polski szukałem parkingów nie na płaskim terenie, by ruszać z górki. Tankowałem z włączonym silnikiem, budząc uzasadnione podejrzenia obsługi stacji. Ech, to była jazda :) Po powrocie stacyjka do wymiany... Ale zawsze lepiej niż laweta 1000 km.
    • Gość: ck Re: awaria IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.01.14, 00:20
      Żeby nie trzeba było siedzieć i płakać:

      1. Zrobić porządny przegląd w kraju przed wyjazdem. Kupić komplet zapasowych żarówek i tyle kamizelek odblaskowych, ilu jedzie pasażerów. Sprawdzić stan apteczki.
      2. Wykupić assistance na UE i zanotować sobie numery telefonów jakby co
      3. Pojechać
      4. Wrócić

      Zasadniczo pomaga również podniesienie maski (czasem po raz pierwszy od kupienia samochodu) i zorientowanie się, gdzie jest wlew oleju, płynu chłodniczego, a ten niebieski to będzie wlew płynu do spryskiwacza. Człowiek się pewniej czuje, jak panuje nad tym, co pod maską ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka