Dodaj do ulubionych

Barbarzynstwo

IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 03.09.02, 17:05
Hej! Ja rowniez wrocilem z Chorwacji i oprocz wielu fajnych rzeczy widzialem
rowniez to czym Chorwaci nie maja sie zbyt szczycic. Jak jedzie sie z
Szybenika w strone Kninu mija sie cale wyludnione wsie. Spalone domy (zapewne
mialy serbskich wlascicieli) robia ponure wrazenie. Przez niektore wypalone
okna mozna jeszcze zobaczyc ubrania, zastawe (pordzewiala) - widocznie szybko
ich zalatwili. Nad paroma zamieszkalymi domami wisi flaga Chorwacji.
Wyjatkowo ponure byly to miejsca....
Obserwuj wątek
    • Gość: bobi Re: Barbarzynstwo IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 17:40
      ale to nie oni napadli tylko oni zostali napadnieci .....
      • Gość: L. Re: Barbarzynstwo IP: *.cnet.at 03.09.02, 18:56
        To co powiedziec o wyludnionych bosniackich wsiach na terenie Chorwacji (patrz
        roznice miedzy miejscowosciami na trasie Szibenik- w kierunku polnocnym, jadac
        ladem ,tam gdzie toczyla sie wojna bosniacko-chorwacka).Usprawiedliwien mozna
        szukac w kolko a barbarzynstwo pozostanie barbarzynstwem.L.
      • Gość: bah Re: Barbarzyństwo IP: 2.4.STABLE* / 172.20.6.* 04.09.02, 01:08
        > ale to nie oni napadli tylko oni zostali napadnieci .....

        W/g DTV i NATO-wskiej propagandy wojennej masz 100% rację.
        Ale, niestety, choć Nasi wygrali tę wojnę, nie ma czym się chwalić. Historia
        tego regionu jest bowiem bardziej pokrętna niż ci się chyba wydaje. Myślę, że
        Oni sami nie wiedzą, kto pierwszy,i w którym roku zaczął barbarzyńskie mordy.
        Niech będzie XX w. : czy słyszałeś o prohitlerowskim, chorwackim rządzie
        Pavelića w czasie II W.Ś. ? o masowych rzeziach ludności niekatolickiej
        (Serbów, Żydów), dokonywanych przez ustaszy ? o chorwackim obozie
        koncentracyjnym dla niekatolików ? Chyba nie...
        A w Serbii mordowali wtedy czetnicy...
        A czytałeś, jak zostali potraktowani w chorwackiej konstytucji z grudnia 1990
        r. chorwaccy Serbowie ? A wiesz, że na terenie Krajiny Serbowie stanowili
        zdecydowaną większość ? A wiesz, że w 1995 r. wypędzono z Krajiny ponad 150
        tysięcy żyjących tam od pokoleń Serbów i to, w większości, ich spalone domy
        widać w okolicach Knina ?...
        Wiem, że Serbowie chcieli siłą utrzymać jedność śp. Jugosławii i o agresję
        armii jugosłowiańskiej w 1991 r. na Chorwację pewnie ci chodzi, ale... KAŻDE
        barbarzyństwo jest barbarzyństwem, a religia i polityka to dla mnie zbyt małe
        powody, aby mordować sąsiadów i wznosić nowe granice w Europie.
        Pierwsi uznali Chorwację : Niemcy i Watykan...
        bah
        P.S. : Uwielbiam podróżować po pięknej Chorwacji i zawsze lubiłem jej
        mieszkańców, ale...
    • Gość: Toopach Re: Barbarzynstwo IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 05.09.02, 11:43
      Jest takie stare rzymskie przyslowie:
      Nieprawoscia nigdy nie naprawisz nieprawosci!
      Jak to zwykle w wojnach bywa najbardziej ucierpieli niewinni ludzie.
      Najdziwniejsze jednak jest to ze zostali zabici lub przepedzeni przez swoich
      sasiadow, z ktorymi jeszcze pare miesiecy wczesniej jedli i pili....
      • abc26 Re: Barbarzynstwo 05.09.02, 14:59
        Gość portalu: Toopach napisał(a):

        > Jest takie stare rzymskie przyslowie:
        > Nieprawoscia nigdy nie naprawisz nieprawosci!
        > Jak to zwykle w wojnach bywa najbardziej ucierpieli niewinni ludzie.
        > Najdziwniejsze jednak jest to ze zostali zabici lub przepedzeni przez swoich
        > sasiadow, z ktorymi jeszcze pare miesiecy wczesniej jedli i pili....


        Zgadzam sie ze najbardziej niezrozumiale jest to, ze sasiedzi zabijali swoich
        najblizszych sasiadow z ktorymi niejednokrotnie przyjaznili sie od lat.....
        znam osobiscie kogos, komu dom spalili najblizsi od lat zaprzyjaznieni sasiedzi
        a wszystko w imie religii.......
        • michal.ch Re: Barbarzynstwo 09.09.02, 14:09
          Tam chodziło o wielką politykę. Ludzie byli pionkami. Im zrobiono wodę z mózgu.
          Wpojono im, że jak inny naród niż oni, to won z mojego kraju! Ale tak było we
          wszystkich krajach dawnej Jugosławii. Jeden przepędzał drugiego. W samej
          Chorwacji np. najpierw Serbowie zaczęli nawalać Chorwatów i niszczyć po nich
          domy, a potem role się odwróciły i Chorwaci wzięli odwet.

          Nacjanalizm i patriotyzm wśród Chorwatów wciąż są niezwykle silne. Oni są dumni
          ze swojej niepodległości i z tego, że są Chorwatami. Na wielu domach wiszą
          flagi państwowe, będące niemal świętymi relikwiami. W tym afiszowaniu się swoją
          narodowością, niepodległością i siłą przypominają trochę Amerykanów.
          • Gość: mamusia Re: Barbarzynstwo IP: *.proxy.aol.com 26.09.02, 10:19
            tez sie usilowalam wgryzc w najnowsza historie bylej jugoslawii i (bron boze
            zeby to bylo usprawiedliwienie czegokolwiek) mi wychodzi : najpierw chorwaci
            zarzadzili secesje i dyskryminowali w nowej konsytucji mniejszosc serbska,
            potem serbowie zaczeli bronic sie i sp. jugoslawii - moze czesciowo dlatego ze
            w odroznieniu od innych grup narodowych byli mocnymi mniejszosciami w wielu
            bylych republikach i nie chcieli stracic nalezacej do nich przestrzeni zyciowej.


            a wzsystko by sie nie zdarzylo, gdyby tito na sile nie skleil narodow od
            dziesiecioleci szarpanych sporami i nienawiscia.

            a propos zna ktos jakas w miare obektywna ksiazke na ten temat - przejrzysta,
            dla normalnego czlowieka a nie historyka/politologa?
    • Gość: Darek J Re: Barbarzynstwo IP: *.pse.pl / 10.26.1.* 26.09.02, 13:53
      Witam,

      Po zeszłorocznym pobycie w Chorwacji podróżując włsnie przez Krainę (ze stolicą
      w Kninie) zainteresowała mnie historia konfliktu i również ja próbowałem
      dowiedzieć się więcej na ten temat.

      Historyczne uwarunkowania, pseudo-reżim Tity, ale jednak reżim który tłumił
      narodowościowe odruchy, dominacja Serbów na wszystkich szczeblach władz
      rządowych i armii b.Jugosławii spowodowały ich dużo korzystniejszą
      pozycję polityczną i materialną i tym samych niechęć do nich ze strony innych
      narodowości. Ponadto Sloweńcy (2mln) i Chorwaci(4mln) wypracowywali większość
      produktu narod. Jugosławii, a przejadali to głównie Serbowie, bo było ich
      zdecydowanie więcej (10mln).
      To wszystko plus historyczne urazy spowodowało że sąsiedzi, którzy przez 30
      lat żyli obok siebie, mówili codziennie "dzien dobry" nagle zaczeli do siebie
      strzelać.
      My tego nie możemy zrozumieć, ale te tłumione urazy umiejętnie podsycone przez
      ambicje lokalnych polityków zaowocowały eksplozją konfliktu.
      Ignorancją jest sprowadzanie tego do religii, dużo większe znaczenie ma
      mentalność tych narodowości.

      Spodziewany atak armii jug. przyspieszył ogłoszenie niepodlegosci Slowenii i
      Chorwacji. I trudno się dziwić że nowe, wtedy jeszcze bez armii państwo, tak
      potraktowało w konstytucji mniejszość serbska (właśnie narodowość najeźdżcy). W
      tym momencie Krajna (to nie tylko okolice Knina, ale także zachodnia i
      wschodnia Sławonia na pólnoc od Bośnii) ogłasza secesję w odruchu samoobronnym.
      Trzeba zaznaczyć, że te ziemie obecnie w ramach Chorwacji to historyczne, od
      wieków zamieszkałe przez Serbów tereny. Jednak nie była to tylko obrona, bowiem
      działa z Knina przez wiele miesięcy ostrzeliwały tereny Chorwatów (np Sibenik)
      podobnie jak Czarnogórcy ze swoich wzgórz i Serbowie z okrętów wojennych
      ostrzeliwali w swojej bezsensownej furii przepiękny Dubrownik.
      Miasto to w całej swej historii od średniowiecza nie było nigdy zniszczone aż
      do tej wojny...
      A w tym czasie niektórzy z nas spędzali już wakacje na Istrii...
      W tym momencie zaczeło się bombardowanie chorwackiego miasta-bohatera -
      Vukowaru. Historia Vukowaru to jedna najciemniejszych kart tego konfliktu. Nie
      bacząc na to, że w mieście mieszkają Serbowie (60% ludności) miasto było przez
      wojsko serbskie ostrzeliwane przez wiele miesięcy tonami pocisków. Gineli i
      Chorwaci i Serbowie. Wreszcie po zdobyciu miasta ludność chorwacka została
      zapędzona do obozów (a zdenucjowani przez sąsiadów o przynależność do oddziałów
      zbrojnych wymordowani) a miasto systematycznie zrównane z ziemią. Dopiero w
      1998 roku Serbowie przekazali Vukowar Chorwacji. W 80-tys kiedyś Vukowarze
      zachowało się kilka dosłownie domów. Dziś mieszka tam zaledwie 11 tys. ludzi.
      Domy są odbudowywane z funduszy zachodnich sponsorów i poszczególni mieszkańcy
      czekają na wieloletniej liście w kolejce po sponsora. Wiem to od gospodzrzy, u
      których mieszkałem - własnie uciekinierów z Vukowaru. Widziałem też brata
      gospodarza, który został zapędzony do obozu, jak plinował domu w Vukowarze i z
      którego tam zrobiono kalekę.

      I właśnie casus Vukowaru spowodował to (można nazwać to chyba zemstą) co stało
      się póżniej - akcja "Oluja". Na szybko stworzona armia chorwacka, podobno po
      cichu uzbrojona przez Niemców wykonała błyskawiczą akcję i w kilka dni zajęła
      Krainę wypędzając 200 tys. Serbów. Serbowie z Knina mimo, że mogli się
      spodziewać ataku zostali zaskoczeni licząc na pomoc armii jugosławiańskiej lub
      chociażby ze strony bośniackich Serbów. Uchodźcy z Krainy posądzili nawet
      Milosevica, że ich sprzedał nie chcąc ryzukować otwartego konfliktu z armią
      chorwacką. Uchodźcy zajeli zresztą, jak w tym konflikcie często bywało, domy po
      uchodźcach bośniackich wypędzonych z terenów Repbubliki Serbów bośniackich.

      Mimo że podczas zajmowania Krajny doszło do sporadycznych mordów i pacyfikacji
      wiosek, odwetów sąsiadów na sąsiadach trudno tu mówić o takiej skali
      barbarzyństwa, jakiej doszło w Vukowarze czy Srebrenicy, gdzie na oczach
      oddziałow ONZ i przy biernej postawie francuskiego głównodowodzącego siłami ONZ
      (który dał się zaszantażować) Serbowie wymordowali 7000 bośniackich meżczyzn a
      kobiety i dzieci wypędzili!!!
      Chorwaci sami przyznają, że "Oluja" nie była tylko akcją wojskową i wydali do
      Hagi już kilku generałów posądzanych o zbrodnie ("najsłynniejszy" generał Ante
      Gotovina wciąż ukrywa się i jest ścigany).
      To, że jadąc przez Krainę widzimy wypalone domy, świadczy o wojnie, ale także
      że po wielu latach Chorwacja jest w miarę cywilizowanym krajem, gdzie własność
      czeka na właścicieli. Oficjalnie rząd Chorwacji namawia do powrotu Serbów
      i niektórzy wracaja, niektórzy wracają sprzedać a inni nigdy nie wrócą, bo
      sobie kiedyś mocno nagrabili. Oznaką normalności jest tez autobus linii Banja
      Luka (miasto serbskie w Bośni)- Knin.

      Mówi się, że Tito na silę skleil Jugosławię i potem tłumił antagonizmy i to
      prawda, ale jak nazwać niedopuszczanie do podziału i sztucznie utrzymywanego
      prze wojska SFOR tworu pt" Bośnia i Hercegovina".
      Przecież kilkadziesiąt lat obecności ONZ niczego nie załatwi - w Banja Luce i
      tak rządzą po swojemu Serbowie a w Hercegovinie Chorwaci (mieszkają Chorwaci,
      flagi chorwackie , waluta chorwacka, nawet operator GSM działa na
      terenie Hercegoviny) - władza Sarajeva jest symboliczna. Przecież tam nigdy nie
      będzie integralnego państwa!

      Rachunek krzywd i nienawiści jest długi u wszystkich stron tego konfliktu, ale
      prawda jest taka, że głównym motorem tego konfliktu byli Serbowie i to oni byli
      głownymi agresorami i barbarzyńcami.


      ---
      D.Janicki

      PS. Ciekawym źródłem informacji o konflikcie jugosławiańskim jest ksiązka
      korespondenta Rzeczpospolitej w

      Jugosławii Ryszarda Bilskiego "Kocioł bałakański". Składa sie z krótkich
      relacji z różnych miejsc, frontów, wypowidzi ludzi wszystkich stron konfliktu.
    • Gość: a to ja Re: Barbarzynstwo IP: 2.4.STABLE* / 192.168.22.* 28.09.02, 23:09
      Witam-i dorzucam kilka słów.Po raz pierwszy w podróży przez Chorwację
      przestraszyłam się na widok człowieka.Jechaliśmy jeszcze pod urokiem widoków z
      Plitvickich Jezior na skróty(byle do Senj-na "magistrali")i trafiliśmy na
      dłuuugie odludzie.Nie było kogo zapytać o drogę.Dopiero po półtorej godzinie
      wyminęło nas jakieś auto..Zamiast 1,5 godz. jechaliśmy ponad 4.Tam też były
      wyludnione wioski,droga-kategorii pozaklasowej,"państwowe" tablice (produkowane
      prawie masowo?)z tekstem:NIE PRILAZITE,coś tam coś tam ,MINE.I transporter
      przeżarty rdzą tuż przy samej drodze,z tabliczką wypisaną odręcznie MINE.Po
      takich obrazkach dotarliśmy do kolejnej miejscowości gdzie na środku drogi
      stały jakieś dwa auta(na chodzie) a obok nich stał człowiek.Radość na jego
      widok szybko zamieniła się w strach-gościu grubo po 40,trochę zarośnięty,w
      starym moro i z czymś w ręku.I tym czymś dawał znak żebyśmy stanęli.Nie
      stanęliśmy,bo w aucie u nas jechało 5 osób:dwoje dzieci,dwie panie i nasz pan
      kierowca.Wybrzeże morza powitaliśmy z głębokim uczuciem ulgi...
      Wracając do barbarzyństwa:zauważyliście,ilu tamtejszych mężczyzn chodzi z
      protezami?Zwróciłam na to uwagę dopiero w kafejce w Sibeniku-trzech gości obok-
      miejscowych-siedziało sobie w letnim upale sącząc zimne trunki i
      rozmawiając.Kiedy wstali-dwaj z nich mieli protezy nóg...Gorsze jest to że
      protez dusz nie produkują.....
      Bez komentarza.
      Pozdrowionka!
      • luka Knin 10.10.02, 18:45
        Rzeczywiście okolice Knina wyglądają przygnębiająco. Kiedy się zainteresowałem
        po powrocie co się tam stało, to zmieniłem trochę podejście typu Serbowie =
        niedobrzy, reszta = dobrzy. Przede wszystkim to były rejony zamieszkałe prawie
        wyłącznie przez Serbów. Nie wiem jak to się stało że tam mieszkali odcieci od
        Serbii własciwiej ale to była bez wątpienia ich ziemia. W samym Kninie polecam
        do zwiedzenia wielką twierdzę na wzgórzu nad miastem, jest z niej piękny widok
        na dolinę w której lezy Knin i fantastyczna białą górę na granicy z Bośnią.
        Ciekawostką jest też pomnik przy dworcu. Przedstawia faceta z kałaszem w
        bejsbolówce na głowie.
        • michal.ch Re: Knin 12.12.02, 12:40
          Wypalone i wyludnione wsie to jedno, ale sam Knin robi takie wrażenie, że głowa
          mała. Ostrzalane z CKM-ów wieżowce (slady serii na ścianach), zniszczone okna
          (widać puste mieszkania), zdemolowane domy wielo- i jednorodzinne na
          przedmieściach. Wypalone do fundamentów budynki. Do tej pory nie widziałem
          jeszcze na żywo jak wygląda duże miasto po wojnie. Teraz już wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka