Dodaj do ulubionych

Obyczaje i tradycje albańskie

18.03.08, 15:21
Pomyślałam sobie, że może przydałby się na tym forum wątek dotyczący
tradycji i obyczajów panujących kiedyś i dziś w Albanii ( i innych
regionach Bałkanów zamieszkanych przez Albańczyków - Kosowo,
Macedonia, Grecja). Trochę etnologii i może także info dotyczących
tradycyjnych strojów albańskich.
Obserwuj wątek
    • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 18.03.08, 15:24
      Bardzo dobry pomysł. Może ktoś z forumowiczów chciałby przedstawić
      tu jak wygląda albańskie wesele? bo wiem,że wywołuje wiele
      kontrowersji zwłaszcza postawa płaczącej panny młodej której nie
      wypada się na własnym śłubie uśmiechać.
      • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 20.03.08, 14:59
        Cześć ja jestem siostrą Flutury czasami korzystam z jej konta. to ja trochę o
        tym ślubie. Mogą być małe nieścisłości bo porozumiewamy sie z moim po angielsku
        i dawno mi to opowiadał ale wygląda to mniej więcej tak. całe uroczystości
        weselne trwają około tygodnia. Panna młoda świętuje w swoim domu ze swoją
        rodziną tak około 3 dni nie wiem dokładnie jak to sie odbywa ale sie jeszcze
        wypytam. po tym czasie do domu panny młodej przyjeżdża młody i zabiera ja do
        siebie. Fakt mój powiedział mi ze normalnie nie powinna sie cieszyć tylko być
        smutna że zostawia rodzinę, ale on powiedział ze jego to powinna być szczęśliwa
        a nie płakać w końcu będzie miał cudownego męża (ego jak stąd do nieba)i to on
        będzie decydował jak będzie wyglądał jego ślub. potem uroczystości weselne
        odbywają sie w domu męża. Na pewno dziewczyna jest przyozdobiona tymi
        świecidełkami co to jej mąż przynosił w czasie narzeczeństwa. Jeśli chodzi o
        fakt zaręczyn to był tu na forum taki artykuł księdza z rejonów Szkodry, i to co
        jest tam napisane w dużej mierze odzwierciedla faktyczny stan. oczywiście już w
        nielicznych przypadkach ale jednak. Rodzice mojego poznali sie właśnie w taki
        sposób. podobnie jak 2 siostry. Mam znajomego dla którego rodzina już zaczyna
        szukać jakiejś 16 letniej dziewicy co by sie dała dobrze mężowi wychować, i była
        posłuszna. Rodzinie głupio już było że on kolejny raz odmawia tak bez oglądania
        więc jak pojechał do Albanii to poszli całą rodziną do domu tej panienki, a tam
        oczywiście cała jej rodzina ciotki wujkowie i takie tam inne, usiedli do stołu
        najedli sie i wtedy sie zaczęło. Ja naprawdę nie żartuje takich argumentów użył
        ojciec jednej z potencjalnych kandydatek. Dziewica!(ma 16 lat) ja ją worze i
        przywożę ze szkoły ona nigdzie nie wychodzi i będzie ci posłuszna jak coś jest
        nie prawdą(zwłaszcza jeśli chodzi o to dziewictwo) to mi ją oddasz- wychwalał
        ojciec.Kolega po powrocie mi opowiada, że taka dobra rodzina duża i bogata, i
        firmę jakąś maja, a ja do niego no ale ta dziewczyna to jaka, a on że tak
        właściwie to nie wie bo tylko przez godzinę ja widział,i właściwie to mało
        rozmawiali. Potem wychwalał mi sie że ona już sie zgodziła teraz tylko on musi
        podjąć decyzję. Dzięki Bogu jednak już nieliczne rodziny stosują sie do takiego
        zwyczaju. Pozdrawiam serdecznie.
        • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 20.03.08, 16:16
          Flutura lub jej siostra napisała wazną rzecz. Chociaż mamy 2008
          inicjowanie małżeństw w Albanii wcale nie wymarło! Znam takie
          przypadki więc może opiszę jeden. On-student, w trakcie studiów we
          Włoszech otrzymał list od rodziców ze zdjęciem dziewczyny z jego
          miasta i zapytaniem "czy ci się podoba?".Po powrocie do Albani po
          drugim roku studiów na wakacje spotkał się ze swoją dziewczyną ze
          zdjęcia(oczywiście nie sam na sam , tylko w towarzystwie jej
          siostry) byli na lodach w restauracji. Potem na drugi dzień poszedł
          do jej domu, oświadczył się i jego oświadczyny zostały przyjęte. Na
          trzeci dzień już go nie było, bo musiał wracać na studia do Włoch.
          Kiedy je skończył przyleciał do Albani, ożenił się z dziewczyną ze
          zdjęcia i... poleciał znowu do Włoch bo tam pracuje..obecnie jest w
          trakcie załatwiania dla swojej żony wizy.

          Podsumowując: tak!inicjowane małżeństwa nadal istnieją, ale nie
          oznacza to , że istnieją wyłącznie takie małżeństwa w Albanii.
          Takie przypadki są i będą występować przez kolejne lata aż
          ta "tradycja" nie wymrze wyparta przez młode pokolenie
          Albańczyków,którzy odnoszą się do niej obecnie z dużym dystansem.

          PS. Gratuluje dobrej znajomości obyczajów ślubnychsmileTo co napisałaś
          ja miałam okazję zobaczyć. w dużej mierze tak to właśnie wygląda.
        • lenka-to-ja Re: Obyczaje i tradycje albańskie 20.03.08, 22:20
          to ja tez cos od siebie..
          To co napisala Fultura jest prawda w 100 proc.
          Moj byly chlopak z Kosowa ozenil sie w styczniu tego roku z
          dziewczyna, ktora poznal przed sylwestrem 2007 r.
          I rzeczywiscie byla to panienka trzymana dla niego od momentu
          urodzenia....18 lat, dziewica,ze srednio zamoznego domu.
          A bylo to tak..najpierw pierwsze spotkanie dwojga na kawie, potem
          spotkanie u niej w domu z rodzicami, nastepnie po 3 dniach jego
          rodzice wraz z nim pojechali na ogledziny i tego samego dnia telefon
          od ojca tej panienki z informacja...dobrze, mozesz poslubic moja
          corke..tak poprostusmile)
          Dwa dni biegania po sklepach za suknia i reszta ( pan mlody za
          wszystko placil), tatus mlodego juz zamawial hotel na balange bo
          przeciez tam sie zjezdza cale kosowo i pol globu .
          Nie wiem jak wygladalo przyjecie ze strony mlodej,byc moze jest tak
          jak opisala Flutura, ale hotel byl wynajety na 3 dni i bawilo sie
          prawie 800 gosci.
          Wiem ze oprocz placenia za hotel, wesele,ciuszki itp rodzina mlodego
          placila rowniez pieniadze dla rodziny mlodej...moge sie tylko
          domyslac dlaczego.
          Widzialam zdjecia ze slubu, wesela i rzeczywiscie mlodzi wygladali
          jak dwa posagi, bez usmiechu,panna mloda 10 cm make-up i postawa jak
          z pajaczkiem na kregoslup( telezakupy mangosmile), chociaz musze
          przyznac ze suknie slubna miala pieeeekna!!
          Dla porownania smignely mi przed oczami zdjecia juz po imprezie i
          dziewczynka bardzo ladna,bez makijazu, mlodziutka, tylko taka troche
          pyzatasmile)
          Zona nie pyta sie gdzie maz idzie, kiedy wroci, siedzi w domu, uczy
          sie gotowac od tesiowej i wogole nic nie gada.Taka tresowana malpka.
          tak czy inaczej aranzowane sluby sie zdazaja, szczegolnie w malych
          wioskach na obrzezach kosowa.
          Przyjaznie sie z albanczykami z prisztiny, mitrowicy i sami
          przyznaja ze tak poprostu jest.Ale tylko na wioskach, gdzie dzieci
          jest tak duzo, ze nieraz ojciec nie potrafi wymienic imion swoich
          wszystkich dzieci.
          O slubie mojego bylego dowiedzialam sie z wlasciwego zrodla.
          SZkoda mi takich ludzi.
          Jest tutaj na forum rowniez watek gdzie ktos opisuje albanczykow,
          Zona powinna byc posluszna mezowi, byc na drugim miejscu, no ale
          niestety POlki sa zbyt niezalezne aby sie na to zgodzic wiec co??
          Albanczycy po kilku nieudanych probach podrywania cudzoziemek i tak
          potulnie wracaja do domku spelnic wole rodziny.(ale rowniez co jest
          barrrdzo zgubne, majac zony w swoim kraju bawia sie na boku)
          MOj zwiazek z albancem z kosowa rozpadl sie przez ingerencje
          rodziny,bylam za bystra i wyszczekana, a oni tego nie lubia.
          Ja chcialam byc i zyc tylko z nim, oddzielnie, bez tesciowych, braci.
          To co uslyszalam setki razy...Ta to sobie nie da w kasze dmuchacsmile)
          a nie dam...po moim trupie.



          >>>>>>>>
          Biega za mna Albaniec z Mitrowicy, zakochany po uszy, na urodziny
          dostalam ilosc roz stosowna do wieku.
          jego rodzice juz mi chca kupowac bilet na lipiec do Mitrowicy,(
          musze przyznac ze jak na 50 lat jego mama wyglada pieknie).
          Ale ja jestem anty do Albanczykow, mam za duzo wrazen, nie potrafie
          sie otworzyc i uwierzyc ze On rzeczywiscie nie ma zony tam u siebie,
          albo po sasiedzku ktos dorasta.
          Nie wiem, moze kiedys mi przejdziesmile)
          Podsumowanie..
          TRESOWANA MALPKA TO JA NIE BEDE!!!!!!!
          POzdrawiam serdecznie

          • lepurush Re: Obyczaje i tradycje albańskie 27.03.08, 15:24
            ogladalam albumy z uroczystosci rodzinnych mojego chlopaka..tam byl
            slub jego kolegi..to prawda..panna mloda wymalowana strasznie i zero
            usmiechu..myslalam ze cos z nia nie tak..nie wiedzialam ze to
            obyczaj..slyszalam tez ze zadko kiedy poslubiaja sie rowiesnicy..na
            ogol dziewczyna jest 5 do 10 lat mlodsza..ja jestem od mojego
            mlodsza 7 lat a on mi powtarza ze taka mloda to ja juz nie
            jestem..on mi zawsze mowi (zyjemy w uk) ze gdyby kiedys wrocil do
            albanii musialby calkowicie swoje zycie zmienic bo rodzice nigdy nie
            zaakceptowaliby obecnego trybu..a jego tryb zycia jest naprawde
            spokojny..praca,dom,kawa z kolegami po poludniu w kawiarni..i gora
            raz na tydzien impreza..ale bez naduzywania alkoholu bo praktycznie
            nie pije.ciekawa jestem jak wygladaloby jego zycie tam..
    • shoqja Re: Obyczaje i tradycje albańskie 18.03.08, 15:26
      Na początek coś ode mnie. Na zachętę do przeczytania powieści Jeża
      (znów dla cierpliwych wink:
      Na podstawie powieści „O byt” T.T. Jeża

      Barwnie opisane zaślubin i zwyczaje towarzyszące zaręczynom,
      świadczą o znajomości specyfiki kultury albańskiej. Kobieta ma tam
      mniej praw niż mężczyzna, co nie znaczy, że jest tylko jego bezwolną
      własnością. „Książę, mając cztery córki na wydaniu, chętnie by jedną
      z nich za sułtana wydał, raz dlatego, że na Półwyspie Bałkańskim
      córki były i są w mniejszej aniżeli synowie cenie. Poszło to zapewne
      z potrzeby ramion do obrony kraju i do napaści na sąsiadów. Stary
      książę liczył na swoich czterech synów, był nimi dumny i nagle –
      pozostawać miał z córkami.” Jednak i one, gdy trzeba, stają na
      wysokości zadania i bronią swojego domostwa, czy nawet kraju, z siła
      i uporem, jakich mógłby pozazdrościć im nawet doświadczony wojownik.
      W jednym z rozdziałów książki kobiety albańskie uzbrajają
      się w dzidy, halabardy, miecze; przygotowują też gorącą smołę, olej
      i ukrop, które zamierzają wylewać na głowy napastników. Ustawiają
      się na murach obronnych i czekają napaści nieprzyjacielskich sił.
      Czekając tak cały dzień i noc, znudziły się trochę. Doszły do
      wniosku, że nieprzyjaciel zrezygnował z ataku i zaczęły powoli
      opuszczać swoje stanowiska. Jedna z księżniczek (sióstr)
      Skanderbega, siedziała z nogami spuszczonymi beztrosko z muru. W
      którymś momencie znikła nagle z krzykiem. Wojownicy już wcześniej
      cicho podpełzli pod mury, jeden z nich wdrapał się na
      drabinę. „Zadaniem jego był rekonesans. Wypadło tak, że drabina
      stanęła wprost pod księżniczką i gdy wojownik młody u góry się
      znalazł, oczom jego przestawiły się obracające się nogi dziewicze.
      Widok ten niespodziany, pierwszy rekonesansu rezultat, zdziwił go i
      zaambarasował. Ujrzał przed sobą przeszkodę w rozwiązaniu zadania.
      Strzeliła mu w głowie myśl usunięcia onej. Rękami księżniczkę za
      nogi ujął, pociągnął, i księżniczka z muru spadła – spadła
      wojownikowi na kark w sposób taki, że mu się na kark wsadziła jak na
      konia. […] szybko na karku rycerza po drabinie w dół zjechała i
      dostała się w moc wrogów.” Wojownicy dowiedziawszy się, że dziewka
      jest księżniczką, postanowili nie puszczać jej i w końcu stała się
      ona ich jedynym trofeum, a Kruja została obroniona przez grupę
      niewiast, które im przeszkodziły wejść na mury i do tego
      przekrzyczały. Ostatecznie porwana dziewka nie została już zwrócona
      rodzinie, gdyż wydano ją za rycerza, któremu wylądowała na głowie.
      Nie ma wątpliwości, że role obu płci są we wspólnocie
      albańskiej z góry określone. Mężczyzna jest przeznaczony wyłącznie
      do rzemiosła rycerskiego. „Honor rycerski nie pozwalał Albańczykom
      imać się zajęć poziomych”. Obowiązkiem kobiety natomiast są
      wszystkie czynności związane z domostwem i wychowywaniem dzieci.
      Kobieta kopała, siała, żęła, młóciła, uprawiała ogród, sprzątała. W
      wolnych chwilach przędła wełnę.
      Na wiosnę kobietom przybywało zajęć pod domem. Służące
      kopały ugory, księżniczki pracowały w winnicy, pani domu zajmowała
      się jedwabnikami. „W Albanii na barkach kobiet spoczywa gospodarstwo
      całe”.
    • zeg-ata Re: Obyczaje i tradycje albańskie 20.03.08, 23:02
      Wszystko sie zgadzasmile
      Dodam tylko, ze ostatnio jak wychodzila za maz siostra mojego
      kumpla, coz z tego, ze pieknie ubrana, wymalowana, uczesna jak i tak
      wygladala w rodzinnym domu jak mumiasmiletrzeba zachowac powage i byc
      smutnym...
      Piekna biala suknia a na glowie czerwony welon, ktory moze odslonic
      dopiero w domu meza. Z domu wyprowadzali ja "pod depo" dwaj bracia-
      na zdjeciach wyglada to tak jakby nie czula sie najlpiej i miala
      zaraz zemdlecsmilejakby prowadzili ja na skazanie...zero usmiechu,
      aczkolwiek w oczach widac radosc...czyli taki ten smutek jakby
      udawany...
      No i niby juz sa malzenstwem chociaz jeszcze nie zrobili tego w
      urzedzie, ale przeciez rodziny sie dogadalysmilewiec dla nich to juz
      jest malzenstwosmilew sumie dla nich zareczyny to juz maz i zonawink
      No i w dniu slubu juz nie dostaja az tylu fajnych prezentow co u
      nas...i od razu panna mloda wprowadza sie do rodzinnego domu meza i
      tak sobie wspolnie z tesciowa wychowuja mlodkewink
      • bleona Re: Obyczaje i tradycje albańskie 21.03.08, 14:10
        ... hehe wszystko się zgadza, wiem o tym od koleżanek albanek, a i zdjęcia też oglądałam, ale trzeba przyznać, że one tego chcą, bo nie stawiają się, mimo iż mieszkają teraz daleko od swoich teściowych. W związkach mieszanych polka- albańczyk, czy niemka- albanczyk to wyglada to trochę inaczej, albo kobiety, albo faceci się poddają, lub idą na pewien układ (kompromis)chodź przechodzi takie małżeństwo naprawde wiele zgrzytów, albo dochodzi do rozwodu - niestety.
        Tyle zaobserwowałam przez 5 lat.
      • lenka-to-ja Re: Obyczaje i tradycje albańskie 27.03.08, 11:15
        zeg-ata napisała:

        > Wszystko sie zgadzasmile
        > Dodam tylko, ze ostatnio jak wychodzila za maz siostra mojego
        > kumpla, coz z tego, ze pieknie ubrana, wymalowana, uczesna jak i
        tak
        > wygladala w rodzinnym domu jak mumiasmiletrzeba zachowac powage i byc
        > smutnym...
        > Piekna biala suknia a na glowie czerwony welon, ktory moze
        odslonic
        > dopiero w domu meza. Z domu wyprowadzali ja "pod depo" dwaj bracia-

        > na zdjeciach wyglada to tak jakby nie czula sie najlpiej i miala
        > zaraz zemdlecsmilejakby prowadzili ja na skazanie...zero usmiechu,
        > aczkolwiek w oczach widac radosc...czyli taki ten smutek jakby
        > udawany...
        > No i niby juz sa malzenstwem chociaz jeszcze nie zrobili tego w
        > urzedzie, ale przeciez rodziny sie dogadalysmilewiec dla nich to juz
        > jest malzenstwosmilew sumie dla nich zareczyny to juz maz i zonawink
        > No i w dniu slubu juz nie dostaja az tylu fajnych prezentow co u
        > nas...i od razu panna mloda wprowadza sie do rodzinnego domu meza
        i
        > tak sobie wspolnie z tesciowa wychowuja mlodkewink





        ......
        wychowuja mlodke...hehehe..
        Mlodke wychowuje tesciowa, bo mezowie za granica mieszkaja i wcale
        im nie spieszno do mieszkania z zona.
        Od mojego bylego uslyszalam ze najpierw zonka sie musi nauczyc
        gotowac i sluzyc.
      • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 28.03.08, 01:22
        zgadzam sie z tym ze jak zaręczeni to tak jak po slubie, no bo juz tak zareczyn
        zerwac to nie wypada, tak sie nie robi, nawet jesli przyszła zona okazuje sie
        całkowitym niewypałem
    • blame_76 Re: Obyczaje i tradycje albańskie 21.03.08, 17:55
      ja osobiscie nie bylam na slubach albanskich ale jakies 10 lat temu
      widzialam jeden na kasecie. polew mialam przeokrutny bo laska
      wymalowana byla jak ruska lala i na dodatek tony zlota na sobie ale
      najwieksza zagadka bylo dla mnie brak obecnosci pana mlodego potem
      mi to wytlumaczyli ze on baluje u siebie na wiosce. w rodzinie
      mojego meza sa 4 malzenstwa kombinowane 3 dotrwaly a 1 sie rozpadlo
      brat mojego meza poznal dziewczyne z Estonii i z nia uciekl w sumie
      to dobrze zrobil bo jego albanska zona byla straszna jedza. kuzyn
      mojego meza to dopiero mial przekopy . zakochal sie w swojej
      sasiadce o 10 lat mlodszej on 28 ona 18. 7 razy chodzil z
      pierscionkiem i z ojcem o reke prosic a jej matka nie bo ona juz jej
      meza znalazla z kasa i w ogole. w koncu dziewczyna uciekla z domu
      zamkneli sie w jakims hoteliku skonsumowali zwiazek i jak wrocila do
      domu to powiedziala matce ze juz nie jest dziewica wiec matka
      musiala sie zgodzic ale wesela im nie wyprawila dopiero we Wloszech
      sami sobie zorganizowali i sa razem i jest ok ale jej matka do tej
      pory nie do konca zaakceptowala.
      • elenthil Re: Obyczaje i tradycje albańskie 27.03.08, 14:02
        trzeba pamiętać, że znaczna część tego, co opisałyście, jest
        charakterystyczna głównie dla małych, bardziej konserwatywnych
        społeczności, czyli np wsi, a nie miast (np smutna panna młoda czy
        aranżowanie małżeństw). w przypadku migrantów, mieszkających np we
        Włoszech, aranżowanie małżeństwa w domu jest pewnie sposobem na
        utrzymanie relacji z miejscem pochodzenia, no i wyręczeniem
        chłopaka, którego i tak w Albanii prawie cały rok nie ma.
        a poza różnicami wieś-miasto są też różnice między rodzinami, więc
        może nie można tak uogólniać i straszyć wink
        ja byłam na weselach w muzułmańskich wsiach w Macedonii i w mieście
        w Albanii - i te bardziej 'skrajne' dla naszych oczu sytuacje
        widziałam tylko w Macedonii.
        • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 05.04.08, 21:45
          to ja jeajszzcze dodam na temat samego wesela,
          Tanczy sie tam troszkie inaczej niz w polsce, maja swoj taniec taki
          ala waz polski, gdzie kazdy daje pieniadze tak miedzy pary, im wiec
          tym lepiej i tak tancza z tymi pieniazkami, a najfajniejsze jest to
          ze te wszystkie pieniazki ida... dla muzykantow, nie dla mlodych.smile

          2, w trakcie albanskiego wesela, zdaza sie ze mloda stoii a maz
          siedzi mloda stoi po to aby zdobyc respekt rodziny meza!


          3 albanskie wesele inaczej niz polskie zaczyna sie w roznych porach
          i przewaznie trwa okolo 5 6 godzin,

          a i najwazniejsze na koniec wesela jest taniec mlodych z chusta,
          gdzie na sam koniec spala sie ta chuste. spalenie tej chusty oznacza
          pomyslnosc dla mlodej pary.
        • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 05.04.08, 21:47
          a tutaj macie fajny link na temat obyczajow i tradycji albanskich,
          polecamsmile
          www.odyssei.com/pl/culture/albania.php
          • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 05.04.08, 22:09
            jeszcze jedna rzecz której na forum nie widziałam. nie wiem czy nie palne gafy
            bo dla większości z was jest to pewnie oczywiste ale potencjalni turyści
            odwiedzający forum nie muszą tego wiedzieć ale przechodzę do rzeczy. Albańczycy
            na TAK kiwają głowa tak jak my na NIE i odwrotnie. w przypadku mnie i mamy
            mojego chłopaka dochodziło czasami do śmiesznych sytuacji bo Ona była krótko we
            Włoszech. np pytała sie czy jestem głodna " ha, mangiare"- dokładnie tak oba
            słowa oznaczają jeść jedno po albańsku drugie po włosku. ja zapominając kiwam ze
            nie a Ona zrywa sie z krzesła i biegnie do kuchni mi przygotować. Powiedzcie
            mi czy waszym facetom tez zdarza sie takie cmoknięcie czy coś w tym stylu w
            przypadku zaprzeczania i wtedy już sie kiwa głowa normalnie tak jak u nas.
            • zeg-ata Re: Obyczaje i tradycje albańskie 05.04.08, 23:20
              Moj kiwa normalnie - tak to taksmile a nie to niesmile szczerze mowiac
              pierwszy raz o tym slysze aby tam tak bylo, no ale mozliwesmile
              • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 00:07
                Moj tez kiwa normalnie, ale jego mama jeszcze nie.dziewczyny jakie sa wasze
                doświadczenia.
                • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 07:46
                  Moja teściowa nie kiwa głową krecąc nią na boki jak my na NIE, ona
                  kiwa nią tak jakby chciala to lewym to prawym uchem dotknąć
                  ramienia, tylko tak lekko nie że mocno,myśle że choć zawile to
                  tłumacze to zrozumiecie o jaki ruch mi chodzi.Ten ruch znaczy PO(TAK)
                  Na JO (NIE) kiwa wtedy jak my przy "tak" z góry na dół.
                  Jest to powszechne nie tylko w Albanii ale i w niektórych innych
                  krajach bałkańskichwinkJakaś taka poturecka naleciałość?
                  • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 11:37
                    no właśnie tak nie chciałam jeszcze wprowadzać zamętu z tym kiwaniem na tak, ale
                    faktycznie wygląda to bardziej jakby chciała uszami dotknąć ramion. Myślę na
                    ogół nie wiemy o tym bo naszych mężczyzn spotykamy za granicą a nie w Albanii
                    • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 12:22
                      No mój mąż już kiwa głową tak jak Polacy, bo we Włoszech od
                      albańskiego kiwania odwykł i sam miał potem w ALbanii problemy z
                      własną mamą jak ona się go pytała "zimno ci?koc ci przyniose" on
                      kręcił po naszemu głową że "nie" a ona po chwili owijała go w
                      kocyksmile TO samo z innymi pytaniami: "głodna jesteś ?" , "zamknąć
                      okno?" , "chcesz inny kanał w tv ogładać?" i co ja macham głową na
                      NIE teściowa pojmuje to jako TAK, więc przynosi mi pełny talerz,
                      zamyka okno i podaje pilota żebym sobie poskakała po kanałach a
                      akurat oglądamy ze szwagierkami teledyski razem.
                      • saranda Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 12:44
                        Tak jak Albańczycy kiwają głową również Bułgarzy. A ponieważ po bułgarsku "ima"
                        znaczy "jest" prowadzi to do śmiesznych sytuacji.
                        W restauracji:
                        - Pizza vegetariana?
                        - Ima - kelner kiwa głową na nie
                        - Cola?
                        - Ima - i głowa jak wyżej
                        Z Albańczykami spotykanymi za granicą jest problem taki, że zazwyczaj starają
                        się dostosować do norm zachodnioeuropejskich, ale w ferworze dyskusji mogą
                        zacząć kiwać po bałkańsku. Najlepiej więc do kiwania dodawać słowo "tak" lub "nie".
        • ramikalee Re: Obyczaje i tradycje albańskie 21.04.08, 14:02
          Szukam informacji na temat slubow w Albanii z pierwszej reki.Kogos
          kto tam byl.Interesuja mnie uroczystosci gdy para mloda jest juz
          razem - wspomniany na forum taniec i otrzywmywanie pieniedzy itd.jak
          ubrana jest panna mloda(moze jakies fotki - z wesel mieszanych)?
          Wychodze za maz za albanczyka i chcialabym wiedziec na co sie
          pisze smile wiadomo jako para mieszana nie bedzie to bardzo tradycyjne
          wesele.Ale chcialabym wiedziec co sie dzieje w trakcie wesela,
          informacje ze panna mloda stoi, zeby zyskac szacunek rodziny jest
          dla mnie nowa aczkolwiek bardzo przydatna. Chce zrobic dobre
          wrazenie i uszanowac ich zwyczaje i kulture.Bede bardzo wdzieczna za
          kazda informacje. I jakies dodatkowe na temat czego kobieta nie
          powinna robic (roznica w kulturach)? Za kazde info bede bardzo
          wdzieczna.
          • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 21.04.08, 14:20
            no to może warto dodać że kiedy chodzi o ślub Albańczyka z Albanką
            faktycznie od panny młodej i pana młodego wymaga sie pewnych
            zachowań, jednak gdy ślub jest z Nie-Albanką rodzina Pana Młodego
            przymyka oko na nieprzestrzeganie zachowań tradycyjnych przez Młodą
            bo " skąd miała niby wiedzieć?" . Gdzies tu wklejałam link do
            albańskiego ślubu z youtube. tam jest taka fajna scenka kiedy Panna
            Młoda przekracza próg domu męża i zanim to zrobi dotyka 3 razy prawą
            ręką framugi nad drzwiami całując przy ty czubki palców dłoni przed
            każdym dotknięciem framugi co ma jej zapewnić szczęscie w nowym
            domu.Popytaj swojego narzeczonego jakie zachowania sprawiłyby radość
            jego rodzinie i które tradycje warto zachować a które są zbyteczne.
            taniec z hustką i generalnie bałkańskie rytmy na weselu nie będą Ci
            chyba przeszkadzaćwink bo bez tego to nie ma albańskiego weselichawink
            według mnie nie musisz stać całą ceremonię za stołem czy udawać ze
            płaczesz jeśli w środku skaczesz ze szczęścia,bo to twój
            najważniejszy dzień w życiu. Nie będą Ci mieć tego za złe- bo nie
            jesteś Albankąwink
            • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 21.04.08, 14:34
              nie jestem pewna ale to chyba tutaj było
              pl.youtube.com/watch?v=8OpEc46KI7w
              • ramikalee Re: Obyczaje i tradycje albańskie 22.04.08, 12:43
                Serdeczne dzieki. Filmiki sa super - super pomocne. spadl mi kamien
                z serca bo wyglada na to ze nie sa to tak "sztywne" i oficjalne
                wesela jak w Polsce (przynajmniej w tych co uczestniczylam). Wesela
                Albanskie to dla mnie tabu. Moj narzeczony od 10 lat mieszka za
                granica wiec sam nie jest ekspertem w tej dziedzinie. Ale po filmach
                widze ze nie mam sie czego bac.Jeszcze raz dziekuje.
    • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 16:14
      bylo juz o slubach i weselach, to teraz o pogrzebach,

      od mojego wiem ze jak ktos umrze to idzie sie z wizyta i zostawiaja
      pieniadze, ale czyms innym jest ze po 40 dniach powracaja i znow
      zostawiaja pieniadze na takiej wizycie
      • flutura Re: Obyczaje i tradycje albańskie 06.04.08, 21:40
        Pieniadze zostawia sie nie tylko przy pogrzebach ale takrze przy narodzinach i
        innych waznych uroczystościach.
        • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 07.04.08, 07:24
          to fakt pieniadze zostawiaja wszedzie jak sa wieksze lub mniejsze
          okazje..
    • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 07.04.08, 10:34
      kolejna rzecz ktora mi sie przypomniala. rzecz dotyczy mniejszych
      wsi w miastach jest inaczej.
      Chodzi mi o Albanskie kobiety te starsze ich stroj, na glowie zawsze
      maja biala chuste, chodza w bialych bluzkach i czarnych spodniach,
      czesto nakladajac na to dluga czarna spodnice,
    • a.hysa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 07.04.08, 10:58
      jeszcze cos sobie przypomnialam, dawna tradycja bylo ze jak corka
      wychodzila za maz i przyjezdzali w odwiedziny do rodzicow mlodej to
      kladziono ich spac na dodzielnych luzkach, i smiesznie to wyglada,
      jak np jest sie maluzenstwem 10 albo 15 latsmile, natomiast jak syn
      przyjezdzal to spal z zonasmile
      • elenthil Re: Obyczaje i tradycje albańskie 11.04.08, 17:38
        no to może opowiecie cos o zwyczajach związanych z ciążą i
        narodzinami? są jakieś specjalne nawyki, typowe prezenty, itp?
    • kajtulu Re: Obyczaje i tradycje albańskie 12.04.08, 13:43
      No to moze dodam jeszcze picie herbaty po posilkach,szczegolnie po
      obiedzie.Podawane w malych szklaneczkachwink
      A co do spania to faktycznie w domu meza spimy razem ,ale juz jadac w odwiedziny
      do ciotki itp..jezeli zostaje sie na noc to klada spac osobno i niewazne czy
      jest sie z malzenstwem miesiac czy 15 lat.Maz pojdzie spac nie tyle nawet co na
      inne lozko ale w ogole do innego pokoju.Wlasnie tego doswiadczylam 2 dni temuuncertain
      pozdrawiam
    • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 19.04.08, 15:19
      To raczej nie tradycja ale obyczaj w sumie taki , że poza Tiraną i
      większymi miastami (Vlora, Durres) nie łatwo znaleźć na ulicy
      spacerujące trzmające się za rączki pary. W Beracie byłam jedyną
      taką dziewczyną która chodziła ze swoim facetem za rączkę, co
      wyglądało naprawde zabawnie. Ludzie nie patrzyli się na nas
      dziwnie,ale fakt faktem mój mąż miał niezbyt wyraźną minę gdy
      maszerowaliśmy tak sobie głównym deptakiem miasta. Inaczej jest w
      Mediolanie-tam to on nieustaninie chwyta mnie za rączkę i nie jest
      to problemem i nie jest to obciachem czy jakims obscenicznym
      zachowaniem. Ale w Albanii publiczne pocałunki czy chadzanie za
      rączki należą do żadkich widoków.
      • laryssssa Re: Obyczaje i tradycje albańskie 19.04.08, 16:00
        oj to prawda..moj w domu czy w samochodzie non stop trzyma moja
        reke, ale juz na ulicy nigdy..czasem sie z niego smieje bo sie
        zapomina i dalej trzyma mimo ze idziemy glowna ulica i pozniej
        glupio mu puscic..ale jak sie na niego obraze i chce zebym mu
        wybaczyla to wtedy wykorzystuje ten motyw,lapie mnie za reke i mysli
        ze tak wielkie poswiecenie zostanie docenione haha
        • nertila Re: Obyczaje i tradycje albańskie 07.07.09, 19:35
          warto odświeżyć wątek, bo widzę ,że zaczyna być na czasie wink



          ******************************************

          już jej niosą suknię z welonem.... big_grin
          • 1julietta Re: Obyczaje i tradycje albańskie 30.07.09, 20:22
            Ja jestem z Torunia i w Toruniu na tak mówi się Jo...hehe i niezłe jaja były w
            Albanii jak rozmawiałam z nimi po angielsku ale z przyzwyczajenia mówiąc często
            jo...co się później wyjaśniło.
            Moim Albańczykom najbardziej podoba się słowo pipa co u nich oznacza słomka a u
            nas wiadomo może się kojarzyć, więc mieli wielką radość jak dowiedzieli się, że
            pipa to coś w stylu pussy po angielsku.smile
            W Tiranie chodziłam przytulona z moim love więc pierwsze słyszę, że oni nie
            okazują uczuć publicznie, ale to Tirana ...
            Wiem ze u nich jak mój mi tłumaczył ważny jest wzrok ...jeśli kobieta patrzy na
            mężczyznę to znaczy duuuużo, że tak, że jest nim zainteresowana że on jej się
            bardzo podoba i może podejść, że nie wolno patrzeć w oczy, bo to takie znaczące...
            Słyszałam o okrutnej tradycji vendetty krawej zemsty...o której pewnie większość
            słyszała...co mnie przeraziło...i na razie tyle wink

            • bionda83 Re: Obyczaje i tradycje albańskie 31.07.09, 01:53
              i pipa tis erdinis..gercki song (zapalmy fajke pokju) PONOC smile
            • bionda83 Re: Obyczaje i tradycje albańskie 31.07.09, 02:00
              NIE TYLKO W TORUNIU MOWI SIE JO, poludnie polski i kaszebe tego naduzywa... hmm
              ponoc kaszubi maja wiele wspolnego z serbami, podobno dialog tn sam dowiedzialam
              sie tego od czeszki, moze ktos "znający" sie, sie wypowie? zbym gaffyy na
              forrrum opinitworczym ni popelnila ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka