Gość: yotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 09:03 Czy na wyspach Chorwackich jest drożej tzn. art.spożywcze,papierosy,piwo,czy na wyspach są stacje paliw. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tom Re: Ceny IP: *.stella.net.pl 18.03.07, 12:23 sami Chorwaci narzekają, że ich na urlop na własnych wyspach nie stać... Całkiem serio: jest znacząco drożej z tego choćby względu, że na wyspy praktycznie wszystko trzeba przywieźć z lądu stałego, nie wyłączając niejednokrotnie wody do celów bytowych (np. w porcie w Zadarze można podziwiać istną paradę tankowców obsługujących pod tym względem wyspy). Jeśli ktoś chce wypoczywać na wyspach, to optymalnie jest przed albo po sezonie. No, chyba że koszty faktycznie nie grają roli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: Ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 16:10 potwierdzam,drożej Odpowiedz Link Zgłoś
graf_von_teufel Re: Ceny 24.03.07, 09:23 Drożej. Ale jest jeszcze jeden aspekt tego problemu. Podam na przykładzie Wyspy Krk. W Basce, gdzie zakupy można robi tylko w małych sklepikach ceny są "porażające" (to takie modne obecnie słowo). Praktycznie ceny polskie pomnożone przez 2, albo nawet 2,5. Ser "Baski" wychodzi po 200 zł/kG. Prsut jeszcz drożej. No i nie wszystko jest, np. bardzo trudno kupić mięso na grilla, szynka paczkowana w plasterkach w jednym gatunku itp. Tymczasem w większym mieście, jak Krk są dwa supermarkety i tam już ceny są całkiem zbliżone do tych z Zagrzebia, a wybór dużo lepszy. Dlatego nie należy kupować w tych "sklepikach". Choć podobne problemy zauważyć można także na Półwyspie Helskim, nie tylko w Chorwacji. Osobiście radzę sobie z tym w ten sposób, że mam lodówkę turystyczną, do której zabieram zamrożone jedzenie z Polski, albo kupione gdzieś po drodze. Oczywiście tylko to, co daje się łatwo przechowywać. W ten sposób nie tylko nie przepłacam, ale nie tracę czasu na zakupy (a trzeba też pamiętać, że w tych sklepikach panuje duży tłok i "odstanie" 15 minut w kolejce to norma. Niby 15 minut w klimatyzowanym sklepiku, gdy na zewnątrz jest ponad 30 stopni nie jest takie niemiłe samo w sobie, ale gdy przed tobą i za tobą stoi spocony grubas, który wypił przed chwilą 3 piwa, to już nie jest takie przyjemne). Za to chylę czoła przed zaopatrzeniem na tych samych wyspach w owoce i pieczywo. Pomimo, że owoce i warzywa trzeba dowieźć ze Slawonii albo równie daleka, są zawsze świeże (choć odpowiednieo drogie), a chrupiące bułeczki można dostać nawet o północy z niedzieli na poniedziałek... Odpowiedz Link Zgłoś