Dodaj do ulubionych

Namiot na dziko?

IP: 94.42.84.* 16.07.09, 18:23
Pytam, bo na forum o Litwie piszą, że tam jak ktoś rozbije namiot na dziko na
terenie, który nie jest prywatny, to nikt się nie czepia. Więc przyszło mi do
głowy, że może na Bałkanach w sytuacji ekstremalnej (brak lepszego noclegu, a
przespać noc gdzieś trzeba) też tak mozna zrobić. Wypróbował ktoś?
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: Namiot na dziko? IP: 83.1.216.* 16.07.09, 18:51
      dość oryginalny pomysł na zwiedzanie Chorwacji. Domyslam się, że tego kraju nie
      znasz w ogóle, więc trudno ci wyobrazić sobie, że po prostu może nie być
      miejsca, w którym da się - tak jak na pierwszej lepszej łące w Polsce - rozbić
      namiot. Fizycznie nie ma gdzie, bo nie każdy potrafi i lubi rozbijać namiot na
      skałach, i często na terenie dość mocno nachylonym. Przy samym morzu nie da się
      na ogół znaleźć miejsca (no, chyba że odkryje się jakieś miejsce, do którego
      mozna tylko dopłynąć). Daleko od morza nie ma sensu próbować, ponadto w sezonie
      z uwagi na zagrożenie pożarowe taka forma biwakowania jest tępiona, a jego
      amatorzy - zniechęcani dość skutecznie. Za to są miejsca, gdzie funkcjonują
      przydomowe pola biwakowe: płaci się gospodarzowi za prawo postawienia namiotu, a
      on pozwala ponadto korzystać z jego WC, łazienki dla gości, czasem kuchni.
      Odpowiadając na pytanie: choć zdarzało mi się korzystać z kempingów, to
      osobiście nie znam nikogo, kto z powodzeniem praktykowałby taką turystykę.
      • Gość: stala Re: Namiot na dziko? IP: 94.42.84.* 16.07.09, 19:00
        To prawda: Chorwacji w ogóle nie znam. Ale z tym namiotem to nie jest pomysł na
        spędzanie wakacji, tylko awaryjne spędzenie nocy.
        • Gość: tom Re: Namiot na dziko? IP: 83.1.216.* 16.07.09, 21:24
          jeśli ma to być pomysł na awaryjny nocleg, to w najgorszym wypadku zawsze gdzieś
          na horyzoncie będzie jakiś autocamp, a jak nie, to i aucie przy plaży się
          przedrzemiesz, albo i na plaży, choć nie wszędzie jest to tolerowane... Szukanie
          możliwości rozbicia namiotu byle gdzie - osobiście odradzam. W ogóle w
          Chorwacji, gdzie tylko skały i żwir, rozbijanie namiotu to wyższa szkoła jazdy.
          A jak się trafi bora w czasie, gdy będziecie mieszkać w takiej prowizorce,
          polecicie razem z namiotem... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka