Dodaj do ulubionych

Sulejówek chce do Warszawy- a MY?

11.04.05, 08:40
W przeprowadzonych w Sulejówku konsultacjach przygniatająca większość chce
włączenia ich miasta do Warszawy. Tam problemy sa podobne - zacofanie
infrastrukturalne, kiepski lub beznadziejny dojazd od pracy w Warszawie i
grupa "miejscowych", która żyje przeszłością, a młodzi nie widzą dla siebie
przyszłości.
Poniżej tekst z Życia W-wy z 11 kwietnia;
Sulejówek do stolicy

Większość mieszkańców podwarszawskiej miejscowości jest „za”

Mieszkańcy Sulejówka chcą być dziewiętnastą dzielnicą stolicy. We wczorajszym
referendum opowiedziało się za tym 2/3 głosujących mieszkańców tego
miasteczka.

– Głosowałam za włączeniem Sulejówka do stolicy. Uważam, że może to przynieść
nam więcej korzyści. Po prostu będzie lepiej – mówi Monika Lech, która wraz z
małą Natalką przyszła do komisji ds. konsultacji mieszczącej się w liceum
przy ul. Paderewskiego.
Młodość górą

Okazuje się, że to właśnie dzięki takim młodym osobom zwyciężyli zwolennicy
przyłączenia podwarszawskiej miejscowości do Warszawy. Wśród nich był radny
Grzegorz Radziszewski. – Dzięki przyłączeniu Sulejówka do stolicy do
miasteczka napłyną nowe inwestycje będzie więcej miejsc pracy – twierdzi
Radziszewski. – Martwiłem się, że z powodu żałoby po śmierci papieża niewiele
osób przyjdzie. Chcieliśmy nawet zmienić termin konsultacji, ale nie było
takiej możliwości – dodaje radny.
Obawy samorządowca były jednak nieuzasadnione. Do urn poszło około 35 procent
uprawnionych do głosowania mieszkańców. Dzięki tej frekwencji konsultacje są
ważne.
Starsi nie wierzą- Jednak starsi mieszkańcy Sulejówka byli przeciwni
włączeniu ich miasta do Warszawy. Między innymi Mirosław Smosarski,
przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Sulejówka, które przez lata opiekowało
się dworkiem Józefa Piłsudskiego. – Przecież możemy zupełnie utracić swoją
niezależność – przekonywał ziomków prezes Smosarski.
TYLE ŻYCIE W-WY.
Argument starszych: "utracimy niezależność: od czego? od beznadziejnej
infrastruktury i problemów z dojazdem do pracy?
A może zamiast włączać kolejne miast z "wianuszka okołowarszawskiego" od razu
lepiej stowrzyć MEGAPOLIS obsługiwane przez jedną wspólną komunikację ze
współnym zarządem razem rozwiązującym np. problemy infrastrukturalne itp.
Co sądzicie na ten temat?
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • zuzka.zuzka Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 11.04.05, 10:34
      A ja jestem przeciw - włączając sie do stolicy automatycznie podniosą sie
      koszty utrzymania, np. czynsz z 300 zł wzrosnie do 700 zł.
      Nie po to kupowałam mieszkanie poza Warszawą, zeby teraz do niej dołaczac.
      Chyba kupując tu mieszkanie wiedzielismy o tym, że to wieś i nie ma co liczyć
      na luksusy?
      JESTEM KATEGORYCZNIE PRZECIW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      zuzka
      • wpi05500 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 11.04.05, 11:12
        Jak wyliczyłaś ten wzrost o 400zł? Ja się niedawno przeprowadziłem z Piaseczna
        do stolycy i teraz płacę mniejszy czynsz za dużo lepsze zarządzanie.

        Piaseczno jako dzielnica Warszawy to byłoby idealne rozwiązanie. Koniec układów
        i układzików i "nie da się". A i ceny nieruchomości by wzrosły i komunikacja z
        Wawą uległaby poprawie, no nie trzebaby dopłacać 100% za przejechanie 2km.
        • robson63 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 11.04.05, 12:05
          Jestem za. Wystarczy poparzec zima na ul. Jagielska. Od razu widac gdzie sie
          konczy W-wa. Dzialkowa np. nie byla odsniezana ani razu nie wspominajac juz o
          posypaniu czymkolwiek.
          • don.pedro33 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 12.04.05, 08:50
            witam
            ja osobiście jestem przeciw włączenia nas do stolicy.Nie po to kupiłem
            mieszkanie na wsi, żeby zaraz być w mieście. Jak kupowałem tutaj mieszkanie
            wiedziałem na co się piszę i wiedziałem jakie są warunki(dojazdu,
            infrastruktury itp), ale to jest wieś.
            A jeżeli komuś się to nie podoba to po co kupował dom na zadupiu, mógł sobie
            kupić w Warszawie ....ale zamiast kupować za 5000zl 1m2,wolał kupić za 3200zl m2
            więc ten kto kupił na zadupiu, niech siedzi na zadupiu i morda w kubeł nie
            bulgotać....byliście kiedyś na zachodzie????chyba nie, bo tam centrum miasta to
            biurowce i miejsce do pracy,a do domów jadą daleko od spalin i gwaru...jak nie
            byliście to włączcie sobie jakiś amerykański film.
            pozdrawiam
            • barprz1 ale bulgoczesz 12.04.05, 10:11
              Szanowny przedmówca sądzi zapewne, że jak go inkorporują do warszawy, to zaraz
              zaczną biurowce stawiać przy lesie kabackim ;-)))
              Chodzi przecież tylko o przynależność administracyjną i wszystkie korzyści
              (autobusy, może metro w przyszłości) z tym związane. Tak Ci zależy na
              słowie "wieś" w dokumentach?
              • don.pedro33 Re: ale bulgoczesz 12.04.05, 10:35
                hahaha metro???????? przez rezerwat ???
                to tak samo jak przez Tatrzański Park Narodowy autostradę
                och nie wiem gdzie pan mieszkał wcześniej,ale ja uciekłem z W-wy ,znam realia
                czynszów itp...czy będzie lepiej??? tylko może być gorzej...
                • ooooo12 jestem za, ale jak to zrobic? 12.04.05, 11:25
                  no właśnie jak? fajnie byłoby widzieć jakieś sensowne zarządzanie rozwojem
                  okolicy, w której mieszkam. teraz to wieś i oczywiście tego chciałem, ale wieś
                  może być również zadbana, z chodnikami dzięki którym nie będę się bał wysłać
                  dziecka do szkoły na piechote (jakiej szkoły, przecież gmina już któryś raz z
                  koleji zagarneła forse na tą inwestycje...).
                • barprz1 Re: ale bulgoczesz 12.04.05, 11:36
                  ale co Wy z tymi czynszami? Kto Ci każe większe płacić? Chyba mamy wolny rynek -
                  żadnego haraczu na rzecz miasta sie chyba nie płaci. Są w Józefosławiu jakieś
                  mieszkania komunalne?
                  • don.pedro33 Re: ale bulgoczesz 12.04.05, 11:52
                    no dobra z czynszami dajmy spokój, weżmy Wesołą k/W-wy czy coś się tam zmieniło
                    gdy jest w W-wie??? A zobaczcie na gminę obok nas....Lesznowola(jak się jedzie
                    na Magdalenkę), chodniki,wymienili asfalt, od pkp wynegocjowali 2 przejazdy w
                    Nowej i Starej Iwicznie, (pkp ma zrobić szlabany). To wszystko zależy od
                    klienta co tym wszystkim zarządza.....no ale jak się kradnie wszystko dla
                    siebie to nic dziwnego,że w Józefosławiu jest jak jest....
                    • barprz1 Re: ale bulgoczesz 12.04.05, 12:35
                      To może w takiej sytuacji rozważyć przyłączenie do sąsiadujących z
                      Józefosławiem gmin Lesznowola lub Konstancin (ten drugi byłby chyba lepszym
                      wyborem)?
                    • krzzaw Re: ...a my? 12.04.05, 12:37
                      >no dobra z czynszami dajmy spokój, weżmy Wesołą k/W-wy czy coś się tam zmieniło
                      > gdy jest w W-wie???

                      Sulejówek ma już dwie linie autobusowe po 2,40 zł a nie po 4,80 i wkrótce - od
                      czwartku będzie trzecia - też po 2,40. Ma też nocną. Kupujesz bilet
                      trzymiesięczny za 166 złotych i jeździsz do woli po całej aglomeracji.
                      I właśnie jako aglomerację - czyli MEGAPOLIS widziałbym osobiście naszą
                      okolicę. To fakt, że kupując na Julianowskiej segment zapłąciłem tylko 300tys z
                      ziemią, a nie 700 jak na Natolinie, ale samo włączenie do W-wy nie musi niczego
                      przesądzać - KOMUNIKACJA PUBLICZNA jest jednym z motorów postępu i zmian na
                      lepsze. Możemy mieszkać jak na wsi - ale wsi NOWOCZESNEJ - jak na 21 wiek
                      przystało. Bo na razie (gdyby nie prąd w domu z nowej technologii i Julianowska
                      z popękanego pseudo-asfaltu)jest tu raczej wiek 19: bez własnej "fury"
                      praktycznie nigdzie nie pojedziesz. A za PKS i Roj-bus - dziękuję - nie będę
                      płacił podójnie, mam kartę ZTM i na tej podstawie chcę jeździć.
                      Temat w Sulejówku - to próba zmiany pokoleniowej (starzy są przeciw, młodzi
                      ZA) - to próba wprowadzenia standardów życia "na 21-wszo wiecznej wsi", a nie
                      na wsi jak za króla ćwieczka.
                      Wydaje mi się, że w powiecie północno-piaseczyńskim jest podobnie: młodzi,
                      pracujacy w stolicy chcą mieć dojazd komunikacją PUBLICZNĄ (czyli: MZA) do
                      pracy w W-wie, nowego- na miarę XXI wieku zarządzania, szkół, przedszkoli,
                      chodników, równych - nie-dziurawych ulic, i całej "infrastuktury towarzyszącej"
                      A powyższe można osiągnąć dwojako:
                      OPCJA 1. obecne władze przestaną traktować PIASECZNO jak własny "kram", któy
                      kończy się na obwodnicy i nie interesuje ich: Julianów, CHyliczki, Piaseczno
                      północne i Józefosław,
                      OPCJA 2. ludzie się "wkurzają", robią referendum i podpinają się pod gminę
                      Ursynów.
                      A pamiętajmy: Warszawa coraz bardziej napiera na południe - i jak nie teraz -
                      to i tak ten temat wróci- ale z "drugiej strony": Warszawa zaproponuje
                      wchłonięcie gminy Piaseczno.

                      > ...... To wszystko zależy od
                      > klienta co tym wszystkim zarządza.....no ale jak się kradnie wszystko dla
                      > siebie to nic dziwnego,że w Józefosławiu jest jak jest....
                      Święte słowa. A więc może opcja 2 z wymianą tych na górze, na ludzi, któzy
                      postawią naszą okolicę na nogi.....?
                      Pozdrawiam sąsiadów,
                      • madeleine7 Re: Wydatki gminy 12.04.05, 15:58
                        Komunikacja - tak, może będzie lepiej. Ale na zmianę sposobu wydawania
                        pieniedzy przez nową gminę bym nie liczyła. W Starej Miłośnie na osiedlu u
                        mojej kolezanki był plan zrobienia nowej drogi bo stara wygląda jak leśna
                        ściezka.Były juz na to zabudżetowane środki. Po właczeniu do W-wy o drodze
                        kazali im zapomnieć...
                        • zuzka.zuzka Re: Wydatki gminy 13.04.05, 10:01
                          No własnie tego sie obawiam. Wszycy jestescie za, ale po przyłaczeniu do W-wy
                          mozna bedzie zapomniec o "naszych" gminnych pieniadzach, bo wszystko będzie
                          szło do stolicy i w życiu nie zobaczycie nic zrobionego u nas.
                          A póki co nawet od czasu do czasu łataja dziury na Julianowskiej i Geodetów.
                          Fakt, że czasem z lekkim opóźnieniem, ale łataja.
                          Co do odsnieżania - nie powiedziałabym, że było źle tej zimy, jakoś wyjeżdzajaz
                          zza bram osiedla od razu było posypane, odsniezone i to rano, ok. 7.00.
                          (okolice Kameralnej/Julianowskiej) A czasami o tej godzinie Ursynów był
                          sparaliżowany, bo drogowcy zaspali, albo mieli inne wazniejsze ulice w stolicy
                          do odsniezania. Na prawde nie ma na co nazekac.
                          Ale jak to kazdy Polak - lubi sobie ponarzekac
                          Zuzka
                      • vvv4 Re: ...a my? 19.04.05, 11:32
                        krzzaw napisał:

                        > >no dobra z czynszami dajmy spokój, weżmy Wesołą k/W-wy czy coś się tam zmi
                        > eniło
                        > > gdy jest w W-wie???
                        >
                        > Sulejówek ma już dwie linie autobusowe po 2,40 zł a nie po 4,80 i wkrótce -
                        od
                        > czwartku będzie trzecia - też po 2,40. Ma też nocną. Kupujesz bilet
                        > trzymiesięczny za 166 złotych i jeździsz do woli po całej aglomeracji.
                        > I właśnie jako aglomerację - czyli MEGAPOLIS widziałbym osobiście naszą
                        > okolicę. To fakt, że kupując na Julianowskiej segment zapłąciłem tylko 300tys
                        z
                        >
                        > ziemią, a nie 700 jak na Natolinie, ale samo włączenie do W-wy nie musi
                        niczego
                        >
                        > przesądzać - KOMUNIKACJA PUBLICZNA jest jednym z motorów postępu i zmian na
                        > lepsze. Możemy mieszkać jak na wsi - ale wsi NOWOCZESNEJ - jak na 21 wiek
                        > przystało. Bo na razie (gdyby nie prąd w domu z nowej technologii i
                        Julianowska
                        >
                        > z popękanego pseudo-asfaltu)jest tu raczej wiek 19: bez własnej "fury"
                        > praktycznie nigdzie nie pojedziesz. A za PKS i Roj-bus - dziękuję - nie będę
                        > płacił podójnie, mam kartę ZTM i na tej podstawie chcę jeździć.
                        > Temat w Sulejówku - to próba zmiany pokoleniowej (starzy są przeciw, młodzi
                        > ZA) - to próba wprowadzenia standardów życia "na 21-wszo wiecznej wsi", a nie
                        > na wsi jak za króla ćwieczka.
                        > Wydaje mi się, że w powiecie północno-piaseczyńskim jest podobnie: młodzi,
                        > pracujacy w stolicy chcą mieć dojazd komunikacją PUBLICZNĄ (czyli: MZA) do
                        > pracy w W-wie, nowego- na miarę XXI wieku zarządzania, szkół, przedszkoli,
                        > chodników, równych - nie-dziurawych ulic, i całej "infrastuktury
                        towarzyszącej"
                        > A powyższe można osiągnąć dwojako:
                        > OPCJA 1. obecne władze przestaną traktować PIASECZNO jak własny "kram", któy
                        > kończy się na obwodnicy i nie interesuje ich: Julianów, CHyliczki, Piaseczno
                        > północne i Józefosław,
                        > OPCJA 2. ludzie się "wkurzają", robią referendum i podpinają się pod gminę
                        > Ursynów.
                        > A pamiętajmy: Warszawa coraz bardziej napiera na południe - i jak nie teraz -
                        > to i tak ten temat wróci- ale z "drugiej strony": Warszawa zaproponuje
                        > wchłonięcie gminy Piaseczno.
                        >
                        > > ...... To wszystko zależy od
                        > > klienta co tym wszystkim zarządza.....no ale jak się kradnie wszystko dla
                        >
                        > > siebie to nic dziwnego,że w Józefosławiu jest jak jest....
                        > Święte słowa. A więc może opcja 2 z wymianą tych na górze, na ludzi, któzy
                        > postawią naszą okolicę na nogi.....?
                        > Pozdrawiam sąsiadów,
                        Mieszkam w Sulejówku-Miłośnie i nie widziałam tam żadnego autobusu ani nocnego
                        ani za 2,40 ani za 4,80.Skąd masz te wiadomości?Autobus jeździ tylko
                        Al.Piłsudskiego tzn.małym jej odcinkiem.
            • robson63 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 12.04.05, 22:48
              Nie przemawia do Ciebie argument z odsniezaniem na przyklad ??
              Jezeli nie to siedz to morda w kubel i nie bulgocz.
              Mieszkaled wiele lat na tym zachodzie i wiem ze tam drogi sie odsnieza, jest
              komunikacja miejska, sa szkoly i przedszkola, chodniki i nie tonie sie w blocie
              po kostki. Nit tu nie mowi o centrum tylko o przeniesieniu granic
              administacyjnych stolicy.
              P.S.
              Myslenie nie boli...
              • krzzaw Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 08:14
                > Mieszkaled wiele lat na tym zachodzie i wiem ze tam drogi sie odsnieza, jest
                > komunikacja miejska, sa szkoly i przedszkola, chodniki i nie tonie sie w
                > blocie po kostki
                Na Zachodzie jest KTOŚ, kto potrafi ogarnąć problem całego MEGAPOLIS.
                Przykład: Bruksela. Byłem tam wielokrotnie (i nie chodzi mi o Unię Europejską,
                tylko o zwykłe zarządzanie miastem). Jest komunikacja w każdą stronę - do
                wszystkich osiedli podmiejskich -bo tam stołeczni radni z prezydentem miasta na
                czele zdają sobie sprawę, że pod miastem mieszkają pracujący w Brukseli, którzy
                dorabiają właśnie Brukselę, a Bruksela dopłącając do komunikacji miejskiej - z
                jednym biletem na wszystkie środki- odwdzięcza się tym pracownikom.Poza tym
                rozwój komunikacji, to rozwój okolicy, regionu wreszcie rozwój kraju.
                A u nas- Warszawa nie chce dopłacać do komunikacji miejskiej (nie rozumieją, co
                to jest misja publiczna komunikacji - komunikacja publiczna nie ma przynosić
                zysków, tylko ma rozwijać oklice i cały region). Stąd - propozycja
                MZA "autobusu komercyjnego" za następny bilet... to kpina!!!!
                Także ze strony Piaseczna i innych miast powinien być WSPÓLNY nacisk na
                stolicę, a by się dogadać w sprawach infrastruktury (komunikacja, drogi,
                chodniki, czy tzw. przyłącza: prąd, woda, gaz, itp.)
                Mam prośbę- -aby na tym forum rozmawiać rzeczowo i bez bluzgów (typu "morda w
                kubeł")- bo jest temat do rozwiazania i można tego dokonać w spokoju.
                Poza tym - przykład Starej Miłosnej - gdzie miano wybudować a nie wybudowano
                drogi nie ma nic wspólnego z włączeniem do W-wy. Ma natomiast z podziałem
                pieniędzy przez radnych - i tu jest problem. Stąd: w tym roku będą wybory -
                wybierzmy ludzi takich, którzy wiedzą jak się zarządza, a nie "starej-daty"
                któzy na szczytach są dziesięciolecia (jeszcze od poprzedniej epoki), albowiem
                oni pokazali, że nic nie zmieniom - a teraz są szanse (np. pieniadze z Unii na
                infrastrukturę - i nie tylko na oczyszczalnię -jak chwali się zarząd Piaseczna,
                ale i na inne sprawy związane z infrastrukturą) Trzeba TO wykorzystać, bo za
                kilka lat te pieniądze pójdą do Bułgarii, na Ukrainę, itp.
                Pozdr.,
                • don.pedro33 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 08:27
                  obawiam się, że jak zwykle w naszym przypadku będzie: Polak mądry po
                  szkodzie...co do wyborów: to się zgadzam- wybrać ludzi co chcą coś zrobić, ale
                  czy tacy są i potrafią coś zrobić??? Jednak pojedyńcze jednostki tak jak my na
                  tym forum nic nie wskurają, tylko człowiek się wkurza. Co do mzk...wystarczy
                  zmienić trasy autobusów i jakoś mozna by było pogodzić dojazd do W-wy. Ale
                  autobus nie pojedzie po wertepach, tak więc trzeba wymienić asfalt...i tak
                  jedno wiąże się z drugim. A mieszkańcy cierpią....
                • barprz1 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 10:00
                  Wybory są okazją, ale nie sądzę, by "lobby" józefosławowskie miało szanse.
                  Podejrzewam, że połowa osób tu mieszkających ciągle nie ma stałego
                  zameldowanie, więc prawa do wyboru przedstawicieli ;-(
              • zuzka.zuzka Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 10:08
                ja tez mieszkalam na zachodzie, i tak sie sklada, ze wlasnie na wsi. Szkola
                oddalona od mojej wiochy byla 12 km, nie jezdzily zadne "gimbusy", tylko
                rodzice sie wymieniali z dowozem. Przedszkola? Jak dzieci male to w domu z
                mamusiamy, a potem od 4-5 roku zycia grupa przedszkolna byla w szkolach, wiec
                tez 12 km.
                Chodnikow nie ma, bo zabudowa wsi waska, stare kamienice (kraj Francja).
                Wiec nie mowcie mi, ze na naszej wsi jest zle, bo naprawde jak na wieś to i tak
                mamy super warunki.
                zuzka
                • krzzaw Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 12:00
                  > ja tez mieszkalam na zachodzie, i tak sie sklada, ze wlasnie na wsi. Szkola
                  > oddalona od mojej wiochy byla 12 km, nie jezdzily zadne "gimbusy".....
                  Chciałbym przypomieć, że Józefoosław nie leży 12 kilometrów od większego miast,
                  w którym jest jedna szkoła czy przedzkole. Tuż za miedzą jest miast i do tego:
                  stolica! Zwarta zabudowa przy przejeździe powoduje, że niektózy nawet nie
                  zauważają, że zmienili granice administracyjne W-wy. Kilka postów powyżej tego-
                  podałem przykład Megapolis Brukseli- bo jest on ANALOGICZNY. Ty podajesz
                  przykład (jak widać z opisu) wsi jakie u nas występują na Wschodzie (Bieszczady
                  czy Warmińsko-Maz.). Ale to nie jest dobry przykład - bo nie jest analogiczny.
                  Stąd również prośba z mojego poprzedniego postu: prosze o RZECZOWE argumenty, a
                  nie o argument, że "gdzieś tam" to jest jescze gorzej (mimo, że oposujesz
                  Francję).

                  > mamy super warunki.
                  dla wsi - jak wyżej.Ale ie dla miasta-wsi "pod nosem" W-wy.
                  Skoro OBOK jest Warszawa-stolica - to trzeba z TEGO FAKTU SKORZYSTAĆ.

                  Pozdr,

                  • madeleine7 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 13:08
                    Dobrze, rzeczowe argumenty. Myślę,że najbardziej rzeczowe będa przykłady na to
                    co okoliczne gminy zyskały/straciły na włączeniu do W-wy.

                    Ja zacznę pierwsza i powtórzę się z przykładem Wesołej-Starej Miłosnej:
                    - z budżetu gminy były zaklepane środki na drogi - nie luksus w postaci asfaltu
                    tylko betonowe płyty, żeby nie grzęznąć w błocie - wstrzymane
                    - były zabudżetowane środki na basen przy szkole - projekt wstrzymany.

                    Powód: W-wa potrzebuje środki na najpilniejszy projekt - metro.

                    Czekam na lepsze niż moje opinie.
                    • krzzaw Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 13:21
                      > - były zabudżetowane środki na basen przy szkole - projekt wstrzymany
                      > Powód: W-wa potrzebuje środki na najpilniejszy projekt - metro.
                      Niestety, ale nie. Wesoła ma własny budżet - była o tym mowa w Telewizyjnym
                      Kurierze W-skim. Środki z budżetu Wesołej idą na Wesołą. Najwięcej na metro
                      płaci Gmina Centrum, chociaż przypominam, że z tego metra korzystają WSZYSCY
                      (również mieszkańcy Wesołej i Józefosławia). A co do budżetu Wesołej - trzeba
                      radnych wziąźć za "habety" i zdrowo nimi potrząsnąć. A tak na margiesie...
                      tak samo (lub podobnie) było ze szkołą na Żwirwej/Kameralnej w Józefosławiu...
                      Tuż tuż i już miała powstawać i to właśnie RADNI zmienili zabudżetowane środki
                      i włączenie czy -nie-włączenie do W-wy nie ma z tym nic współnego. Winni sa
                      miejscowi ludzie= radni.
                      Rzeczowy argument to taki, że MUSZĄ być wspólne (W-wy i miasteczek okolicznych)
                      rozmowy nad rozwiązaniami infrastrukturalnymi z W-wy do tychże tak, aby granica
                      W-WY nie była granicą "cywilizacji", bo przecież nie o to chodzi.
                      Przypuszczam(z obserwacji) że olbrzymia większość z pracujacych - pracuje w W-
                      wi i W-wę dorabia. A więc rozwój takich okolic jak nasza, to musi być wspólny
                      interes W-wy i Józefosławia.
                      Nie musi się to stać poprzez wchłonięcie tych ziem (koszty zmiany ulic,
                      dowodów, praw jazdy, rejestracjiitp),ale przez wspólne działanie w ramach
                      Megapolis (W-wa + miasta okoliczne z "wianuszka" wokół W-wy).
                      TU jest dla nas rozwiązanie.
                      Pozdr.,
                      • madeleine7 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 13:30
                        Może i na Wesołą ale na Starą Miłosną nie. Moja przyjaciółka mieszka w SM od
                        paru lat i własnie ona mówi, że zaobserwowała zastopowanie jakichkolwiek prac w
                        obrebie SM właśnie od momentu wcielenia do W-wy. No chyba, że radni zmienili
                        politykę właśnie pod wpływem W-wy. Trudno gdybać.
                        Będzie, że się czepiam ale chyba jednak nie wszyscy korzystają z metra.
                        Rzeczona przyjaciółka od wielu lat jeździ samochodem z SM i nawet nie wie jak
                        wyglądają bilety miejskie :-) Ale to tak OT.
                        • zuzka.zuzka Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 14:59
                          no własnie, nie wszyscy korzystaja z metra i nie wszyscy zasilaja W-we.
                          Ja pracuje w Piasecznie i tez jeżdżę samochodem, wiec o czy mowa? Od lat nie
                          kupowałam miesiecznego.
                          Może i zły przykład dałam, ale ludzie - zastanówcie sie naprawde dobrze czy
                          warto do W-wy? Te wszystkie rzeczy, sprawy o których tu piszemy można załatwic
                          jako gmina Piaseczno, nie koniecznie sie wcielac odrazu do stolicy.
                          Tylko trzeba chcieć, a radni sobie
                          w stolicy tez radni sobie, wiec na to samo wyjdzie
                          a my bedziemy sobie mieszkac spokojnie na wsi, pod Warszawa
                          i tak jest dobrze (przynajmniej dla mnie)
                          • barprz1 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 15:09
                            Co Ty ciągle z tą wsią? Przecież i tak nad głowami przelatują Ci samoloty,
                            ulicami za płotem ciągną samochody, a ogródka i tak większoś z nas nie ma
                            (jeśli masz, to zazdroszczę). Prawdziwa sielska, polska wieś to to nie jest i
                            nigdy nie będzie (raczej się będzie urbanizować niż przeciwnie). Zmiana granic
                            nic nie zmieni. Może jedynie ułatwić życie.
                            Gmina Piaseczno jest znakomita, byle tylko chciała się podzielić sukcesem
                            ekonomicznym ze swymi "wioskami".
                            Pozdrawiam
                            • krzzaw Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 15:26
                              Pozwólcie, że odpowiem zbirowo:
                              madeleine7 napisała 13.04.2005 13:30 + odpowiedz
                              >...i własnie ona mówi, że zaobserwowała zastopowanie jakichkolwiek prac w
                              > obrebie SM właśnie od momentu wcielenia do W-wy. No chyba, że radni zmienili
                              > politykę właśnie pod wpływem W-wy. Trudno gdybać.
                              Jeżeli tak jest jak piszesz - wywalić takich radnych!!!

                              >Będzie, że się czepiam ale chyba jednak nie wszyscy korzystają z metra.
                              > Rzeczona przyjaciółka od wielu lat jeździ samochodem z SM i nawet nie wie jak
                              wyglądają bilety miejskie :-) Ale to tak OT.
                              Ale metro, autobusy ZTM i tak dalej - to wszytko razem: INFRASTRUKTURA - to
                              jest COŚ, dzięki czemu nasz regionsię rozwija. A chyba chcemy się rozwijać, a
                              nie cofać? (pytanie retoryczne).
                              A jak do Ciebie będzie chciał przyjechać znajomy/a autobusem? Teraz niemożliwe -
                              a autobus by NA PEWNO się przdał.... Tobie w perspektywie dłuższego czasu też.

                              zuzka.zuzka 13.04.2005 14:59 + odpowiedz
                              > no własnie, nie wszyscy korzystaja z metra i nie wszyscy zasilaja W-we.
                              Pisałem, że spora grupa (kto wie, czy nie większość, bo patrząc na tłu
                              wyjeżdżający z Geodetów w prawo (na W-wę), to chyba coś w tym jest....

                              > Ja pracuje w Piasecznie i tez jeżdżę samochodem, wiec o czy mowa? Od lat nie
                              kupowałam miesiecznego.
                              Bo nie masz autobusu MZA, który by Cię tam zawiózł. A gdyby tak przedłużyć 707,
                              710 i 724 z pod Laminy Julianowską do Żwirowej? Może i tobie by pasowało? Ale
                              wiele osób mieszkających już by skorzystało...
                              >Może i zły przykład dałam, ale ludzie - zastanówcie sie naprawde dobrze czy
                              >warto do W-wy? Te wszystkie rzeczy, sprawy o których tu piszemy można załatwic
                              >jako gmina Piaseczno, nie koniecznie sie wcielac odrazu do stolicy.
                              >Tylko trzeba chcieć, a radni sobie w stolicy tez radni sobie, wiec na to samo
                              > wyjdzie
                              Ja pisałem o Megapolis - a to nie to samo co wcielenie bezpośrednie. Takim
                              megapolis jest aglomeracja Katowicka. To jest bdb przykład.
                              > a my bedziemy sobie mieszkac spokojnie na wsi, pod Warszawa
                              >i tak jest dobrze (przynajmniej dla mnie)
                              Masz dzieci, aby je wysłać do przedszkola czy szkoły (których w okolicy nie
                              ma). A ośrodek zdrowia (mojej schorowanej mamie na prawdę by się przydał). Do
                              tego chodniki, oświetlenie, dobra nawierzchnia - rozwiązaniem są odpowiedni
                              włodarze naszej okolicy i struktura MEGAPOLIS.

                              barprz1 napisał
                              > Zmiana granic nic nie zmieni. Może jedynie ułatwić życie.
                              > Gmina Piaseczno jest znakomita, byle tylko chciała się podzielić sukcesem
                              > ekonomicznym ze swymi "wioskami". Pozdrawiam
                              Dla obecnie "panujących" Gmina = Miasto kończy się na STARYM PIASECZNIE. Stąd
                              (jak już pisałem - potrzeba nowych i zaRADNYCH.
                              Pozdrawiam,
                              • ek1111 Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 13.04.05, 22:59
                                Dla obecnie "panujących" Gmina = Miasto kończy się na STARYM PIASECZNIE. Stąd
                                (jak już pisałem - potrzeba nowych i zaRADNYCH.
                                Pozdrawiam,

                                Ho ho, ktoś zaczyna kampanię wyborczą budując swój kapitał na niezadowoleniu? A
                                jakieś konstruktywne pomysły są, czy tylko to niezadowolenie ma przyciągać?
                                Pozdrawiam też.
                                • krzzaw Re: Sulejówek chce do Warszawy- a MY? 14.04.05, 08:25
                                  > Ho ho, ktoś zaczyna kampanię wyborczą budując swój kapitał na niezadowoleniu?
                                  > A jakieś konstruktywne pomysły są, czy tylko to niezadowolenie ma przyciągać?
                                  Witam,
                                  Po po pierwsze JA nie buduję żadnej kampani ani sobie, ani komukolwiek. Mam
                                  pracę i nie zamierzam jej zmieniać.
                                  Po drugie - przeprowadzając się na ul. Julianowską z W-wy (jako rodowity
                                  Warszawiak) od razu rzuciły mi się w oczy pewne złe rzeczy. I to wszystko
                                  tuż ... "pod nosem" Warszawy,
                                  Po trzecie - już niedługo będą wybory - trzeba KOGOŚ wybrać, i powiem szczerze,
                                  że nie wiem KOGO, aby mu się świat nie kończył na "starym Piasecznie".
                                  Po czwarte, skoro zainwestowłem w domek z ogródkiem przy Julianowskiej, to
                                  biorąc pod uwagę powyższe, oraz argumenty podane wcześniej (chociażby w tym
                                  wątku) mam prawo oczekiwać życia jak w XXI wielu przystało. Chyba nie wymagam
                                  niczego szczególnego. Ot: zwykłej normalności.
                                  Po piąte: znając to co jest do naprawy (lub poprawy), to nie "niezadowoleniem"
                                  można budować, tylko programem pozytywnym. Oczywiście, kandydat na któego oddam
                                  (ewentualnie swój głos) musi też mieć "czystą przeszłość".
                                  Mam nadzieję, że wyjaśniłem sprawę "kampani wyborzej"
                                  a po szóste: temat brzmi: czy lepiej w strukturach gminy, która dla wielu z
                                  władzy gminnej klończy się na "starym Piasecznie", czy lepiej w ramach W-wy, zy
                                  lepiej pozostawić obecne granice i wybrać tych, którzy zapewnią odpowiedni
                                  poziom życia przy obecnym "statu quo" A może jescze inne rozwiązanie.
                                  A ponieważ przeprowadziłem się niedawno - chciałbym poznac opinię innych
                                  (mieszkających dłużej, lub będących w podobnej ajk ja sytuacji).
                                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka