merula17
05.01.07, 15:16
Witajcie
Nawiązując do wypowiedzi w wątku "drogowym" chciałąbym zasygnalizowac kolejny
problem. Dziś rano, po ciemku jeszcze, jadąc sobie spokojnie Geodetów
natknęliśmy się na dwóch rowerzystów, bez świateł, jakichkolwiek odblasków i
nawet nie próbujących pojechać dozwolonym lewym pasem. Wracając również
natknęłam się na delikwenta opedałowanego, ale bez oświetlenia. I nasunęło mi
się pytanie, samobójcy to , czy idioci. Bo jakoś nie potrafię przyjąć innego
wytłumaczenia. A jak , nie daj Boze, coś sie takiemu stanie na drodze, to
oczywiście winny jest kierowca-morderca. I bogu ducha winny człowiek do końca
życia ma takiego na sumieniu. A piesi często na Julianowskiej , czy innych
tego pokroju drogach zachowują sie z podobną nonszalancją i wiarą, że
kierowca ich oczywiście widzi, skoro oni mogliby go zauważyć, gdybdy sie
odwrócili i oczywiscie zatrzyma samochód natychmiast i do tego w miejscu.
Siłą woli chyba? Czasami brak słów na to wszystko.
A ja nie chcę robić za zabójcę.