atos55
07.02.10, 11:36
W „Gazecie Łomiankowskiej” burmistrz Pszczółkowski pisze o prawie 13 milionach
dotacji unijnych (i dotacji krajowych) dla Łomianek. Większość nie jest
jeszcze przyznana, ale są dość wysoko na listach rankingowych i zapewne je
dostaniemy. Poza tym prawie 10 mln innych wniosków złożono i czekają na ocenę.
Okazją do tekstu jest przyznanie 3,5 mln zł dla szkół gminy na zajęcia
pozalekcyjne. Pięknie, będzie lepiej w szkołach i może budżet gminy
zaoszczędzi na inne wydatki.
W porównaniu z beznadziejnym poprzednikiem i kompletną klapą starań (czy
brakiem starań) o fundusze unijne przed 2006 r. to rzeczywiście dużo. Ale
jednak specjalnych powodów do zadowolenia nie ma. Większość złożonych
wniosków to stosunkowo niewielkie projekty „miękkie”: na edukację, Internet,
pomoc społeczną. Poza tym boisko „Orlik”, czy wozy gaśnicze dla strażaków.
Oczywiście, trzeba takie wnioski składać. Ale ciągle nie widzę wśród
zestawionych w „GŁ” wniosków ani jednego, który jakościowo zmieniłby sytuację
infrastruktury w gminie, od lat naszej kuli u nogi. Wnioski złożone na drogi
(nieco ponad 5 mln zł) przeznaczone są na przebudowę ¼ Warszawskiej i ze dwie
małe ulice. Jeden wniosek kilkumilionowy na wodociągi w Dziekanowie, Sadowej i
Kiełpinie jest dopiero oceniany. Zero złożonych wniosków na kanalizację,
komunikację czy ochronę środowiska. To nie wydaje mi się szczególnie
pozytywny wynik, zwłaszcza w porównaniu z innymi gminami wokół.
„Rozbudowa, przebudowa i modernizacja Biblioteki Publicznej oraz Domu Kultury
w Łomiankach” ma szanse otrzymać ok. 2 mln złotych, do których gmina dołoży
1,5 mln. Obie te placówki są dobre i potrzebne, ale mówiło się np. o
przeniesieniu ich (lub jednej z nich) do ICDS i lepszym wykorzystaniu tamtej
przestrzeni. Czy na to nie ma już szans i czy naprawdę rozbudowa starego
budynku przy Gościncowej ma sens?
Jedyne co naprawdę daje jakąś lepszą perspektywę na przyszłość to 2 mln na
rozwój Internetu w gminie. Ale ten wniosek nie został jeszcze oceniony i nie
wiadomo, co z niego może wyniknąć.