mic2100
15.10.07, 11:06
Nowy dziennik na naszym rynku o nazwie "Polska" przynosi ciekawe wieści na
stronie 25. w artykule pod tytułem "Nowe autobusy na peryferie":
"Trzy nowe linie autobusowe będą od nowego roku jeździły z Warszawy do
Jabłonny, Nadarzyna i Józefosławia. (...) od nowego roku ZTM chce uruchomić
dwie nowe linie do Nadarzyna i Józefosławia. W przypadku tego ostatniego brane
są pod uwagę dwa warianty trasy: od Józefosławia do PKP Jeziorki lub do stacji
metra Wilanowska. Aby autobusy mogły jeździć do Józefosławia drogowcy muszą
przebudować tamtejsze ulice. - W Józefosławiu uliczki są za wąskie, żeby
jeździły po nich przegubowce - mówi Michał Powałka. (...) Wszystko wskazuje na
to, że władze obu miejscowości (Józefosławia i Nadarzyna - przyp. M) zdążą na
czas przebudować jezdnie, by od nowego roku mogły po nich jeździć autobusy
przegubowe. Dzięki nim mieszkańcy będą mogli szybciej dojechać do Warszawy".
I od razu mój komentarz: nawet jeśli nie da się puścić przegubowców (rozumiem,
że tylko takie autobusy mają sens na całej długości Puławskiej), to autobus do
stacji kolejowej, a dalej do Wawy koleją na "wspólnym bilecie" absolutnie
wystarczy mi do podjęcia decyzji o pozostawieniu samochodu na parkingu.
Pozdrowionka