anu_anu
07.10.07, 17:32
Dzieciństwo spędziłam w rowie :) bo władze miasta zafundowały nam ogromną
atrakcję - zakładanie gazu. Wykopki z tego tytułu trwały ze trzy lata i mam
takie wrażenie, że całe dzieciństwo spędziłam w tych rowach. Co prawda był tam
niemiły zapach gazu ale to tylko uprawdopodobniało naszą zabawę w wojnę. Lub w
Indian (oczywiście!). W tych samych wykopach trzymaliśmy pudełka po butach z
kolekcją złapanych chrabąszczy, bawiliśmy się w "Czterech Pancernych"
ubolewając nad brakiem psa, który by sprostał ideałowi Szarika i prowadziliśmy
domy - w pełni otwarte dla każdego gościa :) Wracałam z tych zabaw nieziemsko
brudna ale bardzo zadowolona.
Zabawy z użyciem jakichkolwiek rekwizytów typu piłka, lalka był też ale pod
warunkiem, że pojawił się ktoś posiadający o przedmiot. I jeszcze jego mama
musiała się zgodzić na wyniesienie zabawki na podwórko, co wcale nie było
takie oczywiste.
Ale kiedyś wreszcie zrealizowano ową inwestycję i trzeba było zmienić
zainteresowania oraz sposób zabawy. Nadeszły czasy skakanek i gumy. Skakankę
miałam ale nikt mi nie chciał kupić gumy zatem pozbawiłam kilka par
tatusiowych spodni do pidżamy tego szczegółu i po związaniu stanowiły
znakomitą gumę. Oczywiście źle się to zakończyło dla mojej pupy ale uznałam,
że było warto, w skakaniu byłam jedna z lepszych.
A Wy w co się bawiliście?