Dodaj do ulubionych

pieski na patio

17.08.07, 14:20
Witam sasiadów,
mieszkam tu od niedawna, ale zdążyłam zauważyć,że niektórzy
właściciele psów, zaczęli wykorzystywać patio jako miejsce do
spacerów w wiadomym celu.
Wydawało mi się, że wszyscy lokatorzy są zobowiązani do zapoznania
się i przestrzegania regulaminu osiedla.Ciekawe skąd sie biorą
wyjątki?
Jak znam życie koszty sprzątania i rekultywacji terenu już za kilka
lat poniosą solidarnie wszyscy i ci którzy nie mają psów i ci ktorzy
je wyprowadzają poza obręb budynku.
Ochrona również na te fakty nie reaguje, mimo takiego obowiązku.
Mam nadzieję, że można coś z tym zrobić, bo bierne przyglądanie się
temu tylko pogarsza sprawę.
Proszę o pomysły, może gdzieś udało się ten problem rozwiązać?


Obserwuj wątek
    • k.mat Re: pieski na patio 21.08.07, 10:56
      Z ochroną niewiele się pewnie uda bo jeden z panów baaardzo
      zaprzyjaźnił się z panią wyprowadzającą dwa yorki i przesiadują
      wewnątrz osiedla na szczebiotaniu itp przez pół dnia a yorki
      wiadomo, że też muszą swoje potrzeby załatwiać :/

      Ja bym jeszcze zwróciła uwagę na obsikany róg przy wyjściu od strony
      BC, oczywiście chodzi mi o ten wewnątrz osiedla przy klatce nr 5.
      Trwałe ślady już są i zapach niestety też...
    • elanna.1 Re: pieski na patio 23.08.07, 19:05
      Witam ponownie
      cieszę się, że nie tylko ja zauważyłam schadzki tej "dziwnej parki",
      dodam tylko, że w czasie pracy i za nasze pieniądze. Nie radzę
      jednak zwracać im uwagi, bezczelność wprost proporcjonalna do
      gabarytów. Po prostu "temu misiu" nie można zrobić nic!
      Pocieszające jest to, że mamy przynajmniej jednego sąsiada, dla
      którego wyprowadzanie psa nie jest niezrozumiałą szykaną i który po
      swoim pupilu sprząta.
      Pozdrawiam
      • gumis190 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:03
        To Pani BEZCZELNOŚĆ jest wprost proporcjonalna do intelektu.
        Schadzki Pana ochroniarza nic nie powinny pania obchodzic tym
        bardziej iz ten Pan ma żonę córke i wnuka!A to , ze jets miły i
        chetnie zagada z ludzmi którzy nie wstydza się zniżyc do poziomu
        ochrony nie świadczy o rmansach.Sam wiele razy rozmawiałem z tym
        Panem.A jesli chodzi o psy to zawsze istniały i istniec beda. A
        skoro sie nie poodba mieszkanie w tak zwanej ''komunie'' trzeba było
        kupic domek na odludziu i tam nic Pani by nie przeszkadzało !
        • elanna.1 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:30
          Gumiś, napiszę po prosu nie chce mi się z Tobą gadać. Rada taka
          sama jak dla Mani, myślenie nie boli. A przy okazji publiczne
          podawnie stanu cywilnego ochroniarza ,narusza ustawę o ochronie
          danych osobowych.
          • gumis190 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:38
            Nie bądz taki Bogus Linda.
            I rzeczywiscie nie ma z Panią o czym rozmawiać
    • mania-12345 Re: pieski na patio 24.08.07, 16:31
      Witam.
      Głos w sprawie piesków. Oczywistym jest, że mieszka pani na tym
      osiedlu od niedawna, bo gdyby mieszkała pani od początku, to by pani
      wiedziała, że Panie z Jorkami / zreszta sąsiadki z mojej klatki/
      zawsze po psach sprzątają i nie jest to dla nikogo problem.
      Pomysł na rozwiazanie Pani problemu?
      Zająć się własnymi sprawami, dziećmi a nie podglądać za firanki
      sąsiadów. Gorąco pozdrawiam wszystkich sąsiadów i zastanówmy się czy
      miła sąsaiska, która sprząta po swoim psie i zawsze sie kłania
      stanowi zagrożenie dla naszego osiedla. Mania
      • elanna.1 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:20
        Gratuluję sąsiadek z klatki i szczerze zazdroszczę! Toż to prawdziwe
        skarby!
        Gdyby uważnie czytała Pani forum zauważyłaby Pani zapewne ,że "miła"
        sąsiadka stanowi jednak problem, również poruszany na zebraniach
        mieszkańców. To, że ktoś jest miły (dzięki za informację, sama bym
        na to nigdy nie wpadła) i kłania się sąsiadom nie ma nic wspólnego z
        tym o czym pisałam nie tylko ja (żeby się Pani zanadto nie
        nadwyrężyła temat:zebranie).
        Czytanie ze zrozumieniem jest cenną umiejętnością, którą powinna
        Pani nabyć już w szkole podstawowej.
        Prawdopodobnie miła Pani od yorków (trudne słowo, prawda?), nie
        stanowi bezpośredniego zagrożenia dla sąsiadów. Problem będzie wtedy
        gdy sprowadzi się tutaj uroczy i zapewne również miły pan z
        dobermanem i wzorem Pani sąsiadki będzie swojego pieska wyprowadzał
        na podwórko. Jakich wtedy argumentów użyją wszystkie misie o małym
        rozumku?
        Niestety nie śledzę nikogo zza firanki, bo jej nie mam, ale
        rozumiem, że Pani posiada za to szczegółowy wykaz, kiedy, gdzie i o
        jakiej godzinie miła Pani sprzątała po swoim piesku. I dlaczego
        tylko ta jedna Pani ma problem z dostosowaniem się do regulaminu,
        który zapewne też podpisała.
        Moja rada na przyszłość Mania owszem napisała, ale wcześniej nie
        przeczytała. Wstyd, Maniu, wstyd.
        Pozdrowienia dla wszystkich myślących, dla niemyślących też,oni tak
        ubarwiają nasze życie.
        • mania-12345 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:50
          Już sie Pani sąsiadka popisła erudycją i wystarczy. Jasno z tego
          słowotoku wynika, że mamy do czynienia ze zwykłym pieniactwem. Nawet
          nie mam zamiaru ripostować bo poprostu to nie ma sensu. Zakładam, że
          generalnie jest Pani ze wszystkiego niezadowolona. Trudno. Proszę
          zacząć pozytywnie myślec i polubic ludzi. I jesli juz prowadzi Pani
          monitoring wypróżniania sie psów, to proszę to robić uważnie, bo
          popełnia pani błąd w ocenie ludzi. A moze pani sobie kupi Pieska,
          ale moze lepiej nie , bo psy przejmują cechy właścieli, byłby to
          najbardziej złośliwy pies. Zycze pani miłego wieczoru. Mania
          I proszę mi juz nie odpisywac ja nie lubie tracic czasu na czcze
          gadanie.
          • elanna.1 Re: pieski na patio 24.08.07, 17:59
            mania: po prostu pisze się osobno!
    • tania0 Re: pieski na patio 25.08.07, 20:58
      ludzie ale macie problemy - śmiechu warte. hahahaah!!!!!!!!!!!!!
    • przemekdudek Re: pieski na patio 29.08.07, 09:53
      na początek chciałbym zaznaczyć że nie mam psa i nie mam zamiaru nigdy mieć psa
      w mieszkaniu w bloku - zbyt mała przestrzeń

      ale jak już ktoś ma psa to nie rozumiem dlaczego ma go wyprowadzać poza osiedle
      - to znaczy podrzucać go komuś innemu, jak sprząta to niech wyprowadza, zakaz
      korzystania z dziedzińca jest nieporozumieniem, tu nie może pies walnąć kupy a
      za ogrodzeniem może, z jakiego powodu ktoś to wprowadził, to jest nielogiczne i
      niesprawiedliwe.
      • rychu38 Re: pieski na patio 29.08.07, 14:41
        Nie chodzi wyłącznie o robienie kupy ale głównie o sikanie, które niszczy
        rośliny oraz o bieganie po tychże roślinach. A co do sprzątania po psach, to
        masz racje SPRZĄTAĆ TRZEBA WSZĘDZIE!

        PS. mam kota
        • mania-12345 Re: pieski na patio 29.08.07, 14:51
          A ja słyszałam, ze to niezły nawóz
          • compiter Re: pieski na patio 30.08.07, 21:50
            > A ja słyszałam, ze to niezły nawóz
            Jeśli tak, to mogę pozbierać z okolicznych chodników? Przyda się do
            kwiatków. Jako nawóz ;-) Tylko poproszę o adres...

            Elanna, Gumis, Mania - jestem zdruzgotany poziomem Waszej dyskusji.
            Myślałem że tak jest tylko w polityce, a nie na BW3 :-(

            Nie mam psa. I nie przeszkadzają mi czworonogi, ale ich kupy już tak
            - zdarza mi się spacerować z wózkiem po okolicy. Niestety wielu
            właścicieli (w tym naszych sąsiadów) nie sprząta po swoich
            pociechach. Widząc jegomościa stojącego w bramie, gdy pies wypróżnia
            się 3m dalej, mam ochotę na rewanż w stylu Adasia Miauczyńskiego :-)

            Pozdrawiam,
            Piter

            PS. Pozdrowienia dla miłego sąsiada, który wynosi swego
            psa-staruszkana na rękach i sumiennie zbiera po nim kupy
            • mania-12345 Re: pieski na patio 30.08.07, 23:00
              Przepraszam Compiter, ale głównie chodzi o to , że autorka tego
              wątku jest niesprawiedliwa w swojej ocenie, w stosunku do innych,
              któży sumiennie sprzątają po swoich pupilach. Uwzięła sie poprostu
              na "Yorki". Masz rację, że trzeba sprzątać i to nie stanowi kwesti
              do dyskusji. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka