Gość: Hubert
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.04, 01:21
Byliśmy z Triadą w ramach wiosennej promocji. Całkowity koszt imprezy to 650
zł. Obejmował on zakwaterowanie w apartamentach, przelot, ubezpieczenie,
transfery i opiekę rezydenta. Cena nieduża ale adekwatna do wydanych
pieniędzy. Zakwaterowani zostalośmy w apartamentach DESTALO w Larnace, a
właściwie na jej obrzeżach. Ani przedmieście ani też sama miejscowość nie
grzeszy urodą. Jednak cechą tą można śmiało obdarzyć większość miejscowości
będących celem wyjazdów. Sama Larnaka nie rzuca na kolana, o takie zwykłe
nadmorskie miasto z położoną na obrzeżach dzielnicą hotelową. Jednym słowem
żadna rewelka. Plaże też raczej mało ciekawe (piszę o dzielnicy hotelowej).
Niesamowicie zbity piasek dający raczej wrażenie leżenia na betonie i okropne
widoki to tylko kilka zarzutów. Kłopoty z leżeniem na plaży są dość łatwe do
rozwiązania – oczywiście leżaczki i parasolik. Należy jednak pamiętać o tym
że pomimo faktu iż na Cyprze nie ma prywatnych plaż – wszystkie są publiczne,
to znalezienie wypożyczalni w miejscu w którym byliśmy zakwaterowani wymagało
raczej dłuższego spaceru. Oczywiście nie było problemy wynajęcia takiego
kompletu przy jednym z hoteli położonych wzdłuż plaży jednak 10 funtów za
dzień to wariacja (ponad 80 zł). Normalnie na plaży płaci się ok. 1 - 1.50 za
jedno „urządzenie” – tzn leżak lub parasol. Co do samej plaży to proponuję
uważać ze słońcem. Pomimo śledzenia pogody na różnych serwisach (wskazywały
22 do 23 stopni) na miejscu raczej spotkacie się z upałem. Co do właściwości
morza w Larnace, można powiedzieć że raczej jest ok., ale bez większych
rewelacji – taki Adriatyk w okolicach Wenecji. Są natomiast na Cyprze piękne
plaże z lazurowym morzem, ale o tym nieco dalej.
Będąc już zakwaterowanymi i po spędzeniu dwóch dni na plaży postanowiliśmy
poznać trochę wyspę. Oczywiście od samego początku nie nastawialiśmy się na
wykupienie „gotowych” wycieczek organizowanych przy okazji po złodziejskich
cenach przez Triadę. Np. Limassol i okolice – 18 funtów, góry Troodos – 18
funtów, Nikozja – 18 funtów, oczywiście ceny nie obejmowały nawet obiadu.
Natomiast maksymalne ceny to 33 funty – ale były to wycieczki jeepami i miały
w cenie obiad. Przy przeliczniku 1 funt = 8 zł to można się załamać.
Wprawdzie wycieczki w miejscowych biurach są nieco tańsze, ale i tak
perspektywa eksploracji wyspy na własną rękę była zbyt kusząca. Po zapoznani
się z ofertami kilku „rentali” okazało się, że oferta przedstawiona przez
naszą rezydentkę jest najkorzystniejsza. Wiele firm wymagało jakiejś durnej
kaucji lub miało ograniczenia w zakresie odpowiedzialności ubezpieczenia.
Nasza kalkulacja okazała się jak najbardziej poprawna. A poza tym spotkało
nas miłe zaskoczenie wynikające z bajzlu panującego w wypożyczalni.
Planowaliśmy wynajęcie samochodu klasy B, czyli o pojemności silnika 1000
ccm. Jednak w związku ze wspomnianym zamieszaniem zamiast zamawianego matiza
(oczywiście w jego cenie) otrzymaliśmy toyotę RAV 4 ze zdejmowanym dachem i
oczywiście klimą. Cena matiza to 18 funtów toyoty to ok. 30 funtów. Mając
fart zapłaciliśmy tylko jak za matiza, jednak dla pełnego poczucia
bezpieczeństwa zrobiliśmy dopłaty do pełnego pakietu ubezpieczenia oraz
ujęcia w umowie drugiego kierowcy – koszt każdej z opcji to 1,5 funta za
dzień. Mając taki samochód przez trzy dni ciurkiem zwiedzaliśmy wyspę.
Pierwszy dzień to oczywiście góry Troodos połączone z Limassol. Drugi Nikozja
(Lefkozja). Trzeci to Aya Napa i położone obok przy dzikiej plaży przepiękne
jaskinie, Cape Greko i Famagusta. (szczegóły wycieczek może troszku później).
Całkowity koszt trzy dniowego szaleństwa samochodem to 97 funtów. Oczywiście
do podziału na 4 osoby. Daje to wprawdzie ok. 8 funtów dziennie na osobę ale
należy pamiętać, że z samochodu korzystaliśmy 24 godziny na dobę, a TO JEST
WAŻNE. Środki komunikacji publicznej na Cyprze, a w szczególności autobusy
jeżdżą jedynie do wczesnych godzin popołudniowych, czyli do ok. 16 więc
perspektywa wieczornych wypadów jak najbardziej usprawiedliwiała
wypożyczenie.
Cypr można zwiedzić także autobusem, jednak należy pamiętać, że bilet
autobusowy na niekoniecznie długiej trasie to w jedną stronę 2 – 3 funty,
czyli minimalnie w tą i z powrotem 4 funty na osobę. Jednak ciężko nazwać to
komunikacją publiczną, ponieważ autobusy nie zatrzymują się na „machanie”
oraz nie posiadają stałych przystanków. Pewna grupka miała nawet problem
ustalenia przystanku autobusowego w Nikozji. Jest także możliwość
podróżowania taksówkami. Dla przykładu trasa Larnaka – Nikozja to koszt ok.
15 funtów.
Jeżeli kogoś interesują atrakcyjne plaże to z pewnością mogę polecić Aya
Napę. Byłem tam i leniuchowałem na plaży przez pół dnia. Naprawdę warto.
Morze ma kolor turkusowy, plaże piękne, a sama linia wybrzeża niesamowita.
Podobno dość ciekawym miejscem jest Phafos ale w związku z tym, że nie miałem
okazji spędzić tam tyle czasu ile bym chciał.
Jeżeli chodzi o ceny na Cyprze to jest to raczej drogie miejsce. Jednak
należy pamiętać, że nie ma konieczności kupowania po wariackich cenach jabłek
czy śliwek. Poniżej przedstawię zestawienie cen kilku produktów, które na
pewno was zainteresują.
Chleb 0,60
Piwo 0,66 (0,66 L - Calsberg,KEO) 0,80
czasami 0,70
Wino (karton 1 L – patyk)
ok. 1
(butelka 0,7 L - spox) od 2
do 3
(butelka 0,7 L – lux) ok. 3
nawet do 7
woda mineralna (1,5 L niegazowana) 0,30
(1,5 L gazowana) 0,80
(0,7 – 1 L naturalnie gazowana) od 1,25
coca-cola (1,5 L) ok
1,25
(puszka ) 0,50
Pomidory (1 kg) 0,25 –
0,45
Ogórki (1 kg) ok. 0,25
Cebula (1 kg)
śmiesznie tania
Danie instant (dla 2 osób)
poniżej 2
Troszku inaczej kształtują się ceny w knajpach, barach czy restauracjach. Nie
da się jednoznacznie wskazać cen. Szczerze mówiąc to czasami za jakiś byle
jaki fast food – kebab z frytkami płaciliśmy na dwie osoby więcej niż za
pyszne meze. Więc dla przykładu:
Kebab (nie polecam po greckiej stronie) 2
+ frytki 3
Meze (ok. 20 dań – śmiało na 2 osoby)
Rybne 9
Mięsne
6
Kalmary 2,5
W barach natomiast ceny są o wiele ciekawsze:
Piwo (duże) 1,5
Drink (nie łomot) 1,5 –
2
(lux) 3
kawa, frappe itp. 1
Reasumując:
Cypr wydał nam się atrakcyjny. Może ze względu na cenę jaką zapłaciliśmy,
jednak gdyby to miało kosztować „realnie” ok. 1500 zł w życiu byśmy za to nie
zapłacili. Naprawdę są piękne miejsca na naszej małej kulce ziemniaczanej
które przewyższają atrakcyjnością Wyspę Afrodyty. Nie ma żadnego interesu by
zachwalać jej walory czy też zniechęcać was do niej. Nie mniej moim zdaniem
nie warto jest tam wracać. Być może wam Cypr wyda się pięknym miejscem,
jednak ja jako doświadczony pilot wycieczek widziałem kupę miejsc i jak
śpiewa Kazik Staszewski – „są miejsca zajebiste i takie co kiła”.....
zrozumiecie jak polecicie.
Pozdrawiam
Hubert
Jak macie jakieś pytania to walcie śmiało : chodofca_qrczakuf@op.pl