bah77ue 29.08.18, 10:39 Odradzam. Chyba, że ktoś lubi dostać info, że pokój w hotelu, zarezerwowany 8 miesięcy wcześniej, został sprzedany komuś innemu. :( bah77 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aseretka Re: Grecos... 29.08.18, 14:44 Nie korzystałam nigdy z usług Grecosa i dlatego nie miałam pojęcia, że można zarezerwować konkretny pokój. Z innych biur owszem... mogłam zarezerwować np. pokój z widokiem na morze (oczywiście za dopłatą) lub np pokój na parterze (bo mieszkając na co dzień na 3 piętrze lubię być blisko ziemi). Ale nigdy nie wiedziałam, że będzie to konkretny pokój np. nr 2. Odpowiedz Link Zgłoś
wtop.ek Re: Grecos... 30.08.18, 19:04 rżniesz głupa czy też tak nielotna jesteś? wiadomo że nie chodzi o pokój nr 45 w hotelu xxx tylko o wykupione wczasy aseretka napisała: > Nie korzystałam nigdy z usług Grecosa i dlatego nie miałam pojęcia, że można za > rezerwować konkretny pokój. Z innych biur owszem... mogłam zarezerwować np. pok > ój z widokiem na morze (oczywiście za dopłatą) lub np pokój na parterze (bo mie > szkając na co dzień na 3 piętrze lubię być blisko ziemi). Ale nigdy nie wiedzia > łam, że będzie to konkretny pokój np. nr 2. > > Odpowiedz Link Zgłoś
zosok Re: Grecos... 30.08.18, 15:32 ITAKA. W tym roku zamieniono mi na gorszy hotel oplacony w first minute. Przeproszono i wyplacono "rekompensate" w wysokosci 370 PLN. Kpiny. Poniewaz mam swoje lata po sadach nie zamierzam sie wloczyc. Pieniadze przekazalam na bezdomne i chore koty. Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: Grecos... 30.08.18, 15:45 Ja rezerwując pobyt na pierwszą połowę maja z niemal 8-miesięcznym, trzykrotnie miałam szczęście, bo wybrany przeze mnie hotel *** był jeszcze nieczynny na początku maja i zmieniono mi bez żadnej dopłaty na hotel ****, a nawet raz *****. Za pierwszym razem zostałam o fakcie zmiany na lotnisku, po przylocie do Grecji, a drugim i trzecim razem BP (nie będę wymieniała nazwy) poinformowało mnie telefonicznie i e-mailowo na kilka dni przed wylotem. I musiałam niestety potwierdzić swoją zgodę na zmianę hotelu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
deec2 Re: Grecos... 30.08.18, 16:03 aseretka napisała: > Ja rezerwując pobyt na pierwszą połowę maja z niemal 8-miesięcznym, trzykrotnie > miałam szczęście, bo wybrany przeze mnie hotel *** był jeszcze nieczynny na po > czątku maja i zmieniono mi bez żadnej dopłaty na hotel ****, a nawet raz ***** > Potwierdzasz tylko, że niektórzy mają szczęście. Moje doświadczenia z biurami podróży nie są skrajnie negatywne, ale kilka niespodzianek zaliczyłam. Na liście jest też Grecos, choć ten akurat stanął na wysokości zadania. Połączone niespodzianki - skutecznie zachęciły mnie do zmiany sposobu podróżowania. Od kilku sezonów latam wyłącznie na wycieczki samodzielnie zorganizowane i jestem zadowolona. A jeżeli o biura podróży chodzi - nie przekonuje mnie narzekanie, bez konkretnych działań prawnych. Trochę trwają, ale są do przeprowadzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: Grecos... 30.08.18, 17:00 > Potwierdzasz tylko, że niektórzy mają szczęście. No tak jakoś się trafiło... :) Niczym na loterii. > Od kilku sezonów latam wyłącznie na wycieczki samodzielnie zorganizowane i jestem > zadowolona. Też jestem bardziej zadowolona z samodzielnie zorganizowanych wycieczek. Mogę mieć wtedy pretensję tylko i wyłącznie do siebie za np. niewłaściwe zakwaterowanie. Ale w niektórych przypadkach lepiej kalkuluje się wykupienie wczasów z przelotem z BP oraz wypożyczenie samochodu i zwiedzanie okolicy na własną rękę, niż wyszukiwanie tanich lotów, rezerwowanie noclegów, które to też nie zawsze spełniają nasze oczekiwania. > A jeżeli o biura podróży chodzi - nie przekonuje mnie narzekanie, bez konkretnych > działań prawnych. Widocznie ja jestem minimalistką i często wolę "machnąć ręką" na niespełnione oczekiwania, niż wdawać się w spory sądowe. (Przykład: podczas ostatniego lotu uszkodzona w bardzo dużym stopniu została jedna z naszych walizek. Złożyłam w niedzielę reklamację i do dzisiaj nic...:( Jeżeli do końca tygodnia się nie odezwą, to chyba machnę ręką na to i jakoś przeżyję wydatek rzędu 130,00 zł na nową walizkę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
deec2 Re: Grecos... 30.08.18, 18:53 aseretka napisała: > Też jestem bardziej zadowolona z samodzielnie zorganizowanych wycieczek. Mogę mieć wtedy pretensję tylko i wyłącznie do siebie za np. niewłaściwe zakwaterowanie.< O właśnie. > Ale w niektórych przypadkach lepiej kalkuluje się wykupienie wczasów z przelotem z BP oraz wypożyczenie samochodu i zwiedzanie okolicy na własną rękę, niż wyszukiwanie tanich lotów, rezerwowanie noclegów, które to też nie zawsze spełniają nasze oczekiwania. > Samo wyszukiwanie lotów i hoteli to dla mnie przyjemność, nie obowiązek, taki rodzaj relaksu. Cena raczej nie jest niższa, aniżeli gotowy produkt z biura, natomiast satysfakcja - bezcenna. Okolicę zwiedzam(y) na własną rękę, częściej komunikacją publiczną aniżeli wypożyczonym autem. Biorę też udział w lokalnie organizowanych wycieczkach. Pomyłki w wyborze hotelu jeszcze nie zaliczyłam, a jestem oceniana jako ta wymagająca. > Widocznie ja jestem minimalistką i często wolę "machnąć ręką" na niespełnione oczekiwania, niż wdawać się w spory sądowe. (Przykład: podczas ostatniego lotu uszkodzona w bardzo dużym stopniu została jedna z naszych walizek. Złożyłam w niedzielę reklamację i do dzisiaj nic...:( Jeżeli do końca tygodnia się nie odezwą, to chyba machnę ręką na to i jakoś przeżyję wydatek rzędu 130,00 zł na nową walizkę. :) > W spory sądowe się nie wdaję, machać ręką już przestałam. Piszę sama do kogo trzeba, raz skorzystałam z pomocy powiatowego rzecznika konsumentów. Dzięki jego aktywności skutecznie odstąpiłam kiedyś od umowy zawartej z biurem - zakup samego przelotu, którego godziny trzykrotnie (przed terminem podróży) zmieniono, na coraz mniej akceptowalne. W tym roku zaliczyłam zmianę planu lotu, która spowodowała ponad trzygodzinne spóźnienie w dotarciu do celu - stosowną kwotę od przewoźnika mam już na koncie. Każdego, kto tylko słucha, zachęcam do samodzielności. Zasadniczo biura nie są złe, tylko ja ju odpadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
bah77ue Re: Grecos... 30.08.18, 19:10 Nie wiem, gdzie zginęła moja wczorajsza odpowiedź, więc powtórzę: Miałem nieszczęście, że wybrany przeze mnie dawno temu pokój (typu: z widokiem na morze) w kameralnym hotelu chciano mi zamienić na wielki moloch z gwiazdkami i All In. wraz ze słowami, że znaleźli się ważniejsi klienci BP, ale nowy hotel będzie przecież dla mnie "lepszy". Nie wiem, czy to żart?, kpina? bah77 Odpowiedz Link Zgłoś
aseretka Re: Grecos... 30.08.18, 20:04 Teraz rozumiem. :) Po pierwszym Twoim wpisie myślałam, że miałeś zarezerwowany konkretny nr pokoju, w konkretnym hotelu. Też nie lubię molochów i wolę kameralne hotele. :) Dziwi mnie natomiast tłumaczenie biura, że "znaleźli się ważniejsi klienci". W moich przypadkach, po prostu wybrane przeze mnie hotele nie były jeszcze czynne ze względu na brak kompletu klientów, a w jednym jeszcze nie zakończono remontu. Tak przynajmniej mi to tłumaczono. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczoleczka16 Re: Grecos... 31.08.18, 17:28 Witaj Bahu! Jeżeli chodzi o Grecos, to można się spodziewać takich,, przyjemności,,-niestety. Podobnie jak Deec, od kilku lat ogarniam samodzielnie wszystkie składowe naszego greckiego wypoczynku, bo nie mam zdrowia na denerwowanie się takimi atrakcjami, jak opisana przez Ciebie. Bardzo Ci współczuję. Ja będąc na Twoim miejscu po prostu bym się wściekła, jakby mnie biuro próbowało uszczęśliwić molochem i all( a spokojny ze mnie człowiek i doprowadzić mnie do ,,wścieklizny,, to trzeba się natrudzić). Ale sama,, wścieklizna,, tu nic nie pomoże. Trzeba podziałać. Co proponuję? *Spróbuj napisać do hotelu i zapytać bezpośrednio u nich, czy w wybranym przez Ciebie terminie są tam wolne miejsca. W przypadku odpowiedzi pozytywnej, wykupiłabym nocleg u nich, a Grecosowi uprzejmie podziękowała za współpracę. *Pozostaje kwestia przelotu. Może uda Ci się upolować przelot rejsowy w korzystnej cenie? Jeżeli nie, to może wykup w tym ,,cudnym,, Grecosie tylko przelot? Wiem, że kilka biur podróży daje taką możliwość. * Zażądaj od Grecosa złożenia rzetelnych! wyjaśnień na piśmie, co według nich znaczy stwierdzenie,, byli ważniejsi klienci,,.Dla mnie to jest jakaś kpina- dzielenie ludzi na lepszych i gorszych, według jakiegoś chorego kryterium biura podróży. Niech się tłumaczą-bardzo jestem ciekawa, jak wybrną z tej-delikatnie mówiąc-gafy. *Zgłoś sprawę Rzecznikowi Klientów i Konsumentów-przyjmuje bezpłatnie w Urzędzie Miasta. Ty chyba mieszkasz w sporym mieście, prawda? Niech On pertraktuje także w Twoim imieniu z Grecosem. Nie znaczy, że Ty nie potrafisz sam napisać pisma do Grecosa, tylko jeżeli ktoś Ciebie popiera, to sprawa nabiera większego ciężaru gatunkowego i Grecos może odpisze poważniej na list od Rzecznika,niż list od ,,szarego,, klienta. *Zasięgnij porady prawnej. *Rozważ wystąpienie o odszkodowanie za zmianę planów urlopowych i związany z tym stres( po realizacji punktu zapisanego powyżej). Życzę Ci mimo wszystko wspaniałego wypoczynku:-).Napisz proszę, jak się sprawa dalej potoczyła. Pozdrawiam, Maja Odpowiedz Link Zgłoś
ja.s.i.u Re: Grecos... 31.08.18, 21:20 Z własnego doświadczenia wiem, co może oznaczać podobna informacja. "ważniejsi kienci", to najczęściej jakaś pierwszo-drugoligowa drużyna, która w wybranym czasie zarezerwowała cały hotel, bo robi sobie "zgrupowanie". Właśnie dlatego w ten sposób określili swoje zmiany. Teoretycznie może znalazłby się dla ciebie pokój w tym hotelu, ale podejrzewam, że złożyłbyś szybko reklamację, że wysłali cię do takich warunków. A co ty myślisz, jak takie zgrupowanie wygląda. Kilkudziesięciu działaczy plus kilkunastu sportowców. Problem w tym, że ci pierwsi nie daliby ci odpocząć. W ten sposób zagrali "na chamską odpowiedź", z nadzieją, że obrażony zrezygnujesz z ich usług, a oni po prostu zwrócą ci pieniądze, ewentualnie ostatecznie wyślą cię do innego hotelu, który się nie sprzedał. I będzie po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
bah77ue Re: Grecos... 20.09.18, 11:39 Jasiu, ważniejsi klienci zostali wytypowani podobno w wyniku overbooking'u. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bah77ue Re: Grecos... 20.09.18, 11:54 Maju, bardzo Ci dziękuję za wszystkie rady. Zobaczę, co postanowi moja Blondynka, bo mi szkoda nerwów. Wakacji pobytowych prawie nie spędzam w hotelu, ale cenię sobie pobyt "bez wyżywienia" i "romantyczny balkon z widokiem". Wybrałem LM w Rainbow, ale ichnim rezydentom nie chciało się nawet podać mi 1 informacji o zwalonym klifie, pewnie dlatego, że nie wykupiłem u nich wycieczki. :( Całe szczęście, że nikt mi nie zepsuł ostatnich wakacji najważniejszych, czyli samochodowych: fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,166671739,166671739,0,2.html?v=2 bah77 Odpowiedz Link Zgłoś