kiwigirl
19.10.04, 15:05
własnie wróciliśmy z Ilianthosa. trafiliśmy tam przez przypadek - nasz hotel
(Iolida) nie potwierdził rezerwacji i dostaliśmy w związku z tym "up-grade'a"
do Ilianthosa. Baaaardzo nam się ta zamiana podobała :-)
Ilianthos ma w katalogu ateny 4 i pół gwiazdki, w samej Atenie mówią ze ma 5
natomiast faktycznie jest w tzw. kategorii hoteli luksusowych. Grecy mają
najwyższa kategorię A, natomiast jeszcze są miejsca, które są oceniane jako
L /od Luxurious/. w greckich hotel directories taką kategorię dostają
kompleksy hotelowe kat A, oferujące gościom apartamenty z aneksami kuchennymi
w pełni wyposażonymi, nawet jeśli osoby mają wykupione wyżywienie.
Sam hotel jest na prawde fajny. szereg budynków z apartamentami na parterze i
pięterku. każdy z własnym wejściem (nie ma korytarzy itp) z balkonem lub
nawet dwoma. jedynie te na parterze (ale tylko niektóre) mają zamiast balkonu
coś w rodzaju wydzielonego "ogródka" z krzesełkami stoliczkiem itp. Wiem ze
apartamenty są różnej wielkości, od studiów dla 2 osób - bardzo duży pokój z
podwójnym łóżkiem i kanapami do siedzenia + wydzielona częśc z boku z aneksem
kuchenym i normalnym stołem do jedzenia, po kilku pokojowe, nawet 2piętrowe!
My mieliśmy apartament teoretycznie przewidziany dla 3 osób (?) tak pisało na
karcie informacyjnej. Składał sie z ogromnego pokoju głównego o
asymetrycznych kształtach, gdzie były 2 kanapy na przeciwko siebie ze
stolikiem kawowym, sporo miejsca na pustym środku oraz z boku aneks kuchenny
z normalnym dużym stołem. spokojnie siadają przy nim do jedzenia 4 osoby.
Do tego osobna sypialnia z dwoma zsuniętymi łóżkami, ogromną szafą (4
częściową więc miejsca na ubrania wbród) i toaletką, oraz stolik z
telewizorem. Zarówno z salonu jak i z sypialni było wyjście na balkon.
policzyliśmy "na oko krokami" ze w sumie mieliśmy ok 50m2 ! to więcej niż
mamy w naszym mieszkanku!
Aneks kuchenny wyposażony na 4 osoby, talerze, talerzyki, głębokie talerze,
filiżanki, szklanki, sztućce itp - wszystkiego po 4 sztuki. do tego patelnia,
garnki czajnik itp. wszytsko czego do gotowania potrzeba, tyle ze kuchenka
jest 2 palnikowa więc jak coś chcemy więcej niż tzw. danie "jednogarnkowe" to
trzeba na raty :-) my raptem 2 czy 3 razy robiliśmy rzeczy typu makarony z
czymśtam, smażone warzywa itp. i parę razy kolacje bo jedliśmy głównie w
tawernach, wiec dla nas wyposażenie do gotowania było ok. jeśli ktoś chciałby
gotować obiady dla 4 osobowej rodziny w kilku garnkach to by pewnie miał z
tym ciut problem :-) oczywiście też jest lodówka z zamrażalnikiem, więc lód
do drinków można było robić (nawet była tacka do kostek)
Łazienka sporej wielkości - wanna w której wygodnie kładzie sie osoba z 180cm
wzrostu, toaleta, umywalka. ręczniki zmieniane co dwa dni, mydełka szamponiki
itp (my nie korzystaliśmy mieliśmy swoje) Pełne sprzętanie z wymianą
pościeli itp co dwa dni, codziennie słanie łóżek zamiatanie itp. zmywanie -
jak we wszystkich apartamentach - we właśnym zakresie.
Pomiędzy pokojami chodzi się mini labiryntem, sporo schodków trochę pochyłych
podjazdów. bardzo dużo zadbanych donic, drzewek, kwiatków itp. wszystko
(budynki) utrzymane w czystości, zamiatali każdy płatek który spadł na
ziemie!! recepcja jak recepcja - z bardzo miłą obsługą, pomocną itp. Basen
fajny - dość głęboki bo w najgłębszym miejscu 2,80cm, w najpłytszym 150cm.
obok brodzik dla dzieci. bar przy basenie, fotele plażowe i parasole. W rogu
prysznice. zejście z basenu prosto na plaże, która niestety nie jest
porażająco piękna. na zdjęciach reklamujących hotel ktoś jej na pewno troszkę
graficznie pomógł :-) na pewno usuął skałki które tam są i troszkę psują
krajobraz ale to nie przeszkadza. wystraczy przejść 30-50 metrów w lewo i już
jest się na normalnej żwirowej plaży, która ciągnie się aż po... w każdym
razie doszliśmy nią na koniec platanias, jeśli ktoś preferuje piaseczek - to
z hotelu idziemy 30-50 metrów w prawo i mamy długą szeroką
piaszczystą plażę. Woda długo jest niezbyt głęboka, jest kilka skałek wokół
których warto popływać z maską i fajką. Oczywiście wszędzie leżaki i
parasole. My "plażowaliśmy" przy basenie i tylko chodziliśmy pływac do morza.
Po prawej stronie jest stanowisko sportów wodnych, skutery, banan,
windusrfing i chyba jakieś kajaki, ale my nie korzystaliśmy, ponieważ w
związku z końcem sezonu miejsce to było rzadziej otwarte a i my jakoś nie
byliśmy w nastroju na to.
Restauracja nieduża (ale to w związku z faktem ze hotel też wielu gości nie
przyjmuje - ma raptem ok 40 apartamentów) część stolików na tarasie na
zewnątrz. My mieliśmy tylko wykupione śniadania, wiec o nich tylko mogę
powiedzieć coś wiecej. Wybór duży, zawsze 2 rodzaje czegoś z jajek
(jajecznica, omlety, smażone) i 2 rzeczy na ciepło (typu bekon, paróweczki,
czy kiełbaski itp) 4 rodzaje dobrych wędlin, w tym salami i normalna szynka a
nie typowe hotelowe "mortadele" kilka rodzajów sera, feta, twarożek (ichni
jogurt) warzywa świeze, warzywa piklowane, oliwki, kilka rodzajów pieczywa w
tym przepyszne chlebki oliwkowe, 4 rodzaje płatków do mleka, różne dżemy,
kandyzowane owoce, suszone owoce, orzechy itp, miód, owoce świerze (co
najmniej 3 rodzaje codziennie) ciasta i ciastka, oraz te ichnie pierożki z
białym serem lub serem i ziołami w środku. kawa, herbaty do wyboru z pudła
liptona kilak różnych i owocowe, soki 4 rodzaje w tym świezo wyciskany z
pomarańczy mniaaam! tak więc na prawdę na śniadania nie można byłko na nic
narzekać! każdy coś dla siebie znalazł!
hotel ciągnie się wzdłuż bocznej alejki odchodzącej od starej drogi (na
niektórych mapach beach road) my byliśmy dosyc blisko tej drogi i nic nie
było słychać - nam jakieś dochodzące z oddali raz na jakiś czas odgłosy
samochodów nie przeszkadzały. pierwsze apartamenty były dosłownie 30m od
plaży.
jeśli chodzi o hotel to mogę spokojnie polecić, jest dość drogi, ale jeśli
ktoś ma troszkę więcej kasy do wydania - warto. my byliśmy bardzo zadowoleni.
okolica też jest ok. więcej sklepów jest w platanias, ale to raptem 20 min
spacerem wiec ok. INKA - supermarket ze wszystkim jest dosłownie 100m w prawo
wzdłuz drogi (w stronę platanias). kanjpki - jesli jecie na mieście - polecam
w bocznych uliczkach nie przy głównej. treba skręcić w uliczkę naprzeciwko
INKI i tam się pokręcić. jest świetna restauracja jakby jeszcze w bocznej od
tej bocznej (odchodząć od głównej uliczką skręcamy w pierwszą po prawej. ona
zakręca lekko pod górkę (mijamy zaraz za zakrętem dużą restaurację po lewej -
nas interesuje ta troszkę wyżej po prawej, z prostymi stolikami stojącymi w
trawiastym ogródku - wygląda średnio - ale grill bije na głowę wszystkie
inne! właściciele raczej nie mówią w obcych językach, ale są bardzo cierpliwi
i jak nie umieją wytłumaczyć co jest co - to przynosili nam pokazać! polecam
pork chops z grilla!).