Dodaj do ulubionych

A Czarodziejka nasza na Zakynthos....

21.06.05, 13:21
już od dzisiaj właśnie:-)
Już od rana czuje ten boski klimat, którego mnie tak tutaj brakuje, już od
rana raduje się jej dusza:)
Ech, ale Jej zazdroszczę - pozytywnie, pozytywnie...

Tak sobie napisałam tylko:-) Musiałam się wywnętrzyć, bo wtedy jakoś lżej.
Pozdrowienia.
B.
Obserwuj wątek
    • ewamalgorzata Re: A Czarodziejka nasza na Zakynthos.... 21.06.05, 16:59
      Nie przejmuj się.. we wrześniu ona tak będzie pewnie wzdychała na myśl, gdzie
      Ty teraz jesteś..;-)
      A swoją drogą - namąciliście mi tym Amorgos.. Już się prawie zdecydowałam na
      wykupienie jakiejś "mega fortuny", poleceniu na Rodos - co można kupić
      najtaniej nawet za 700 zł, przespaniu się nawet ew. jednej nocy w tym, co
      wylosuję - i wiuuuu.. na Karpathos:) na 5 dni:) Ale tak namąciliście, że znowu
      zaczynam kombinować:)))
      • bebiak Re: A Czarodziejka nasza na Zakynthos.... 21.06.05, 17:09
        ewamalgorzata napisała:

        > Nie przejmuj się.. we wrześniu ona tak będzie pewnie wzdychała na myśl, gdzie
        > Ty teraz jesteś..;-)

        Ech Ewo, we wrześniu to Czarodziejka pojedzie znopu do raju - toż nie
        przeżyłaby roku bez swojej Rodos:-)

        > A swoją drogą - namąciliście mi tym Amorgos.. Już się prawie zdecydowałam na
        > wykupienie jakiejś "mega fortuny", poleceniu na Rodos - co można kupić
        > najtaniej nawet za 700 zł, przespaniu się nawet ew. jednej nocy w tym, co
        > wylosuję - i wiuuuu.. na Karpathos:) na 5 dni:) Ale tak namąciliście, że
        >znowu zaczynam kombinować:)))

        Wiesz co? Kiedyś doszłam do wniosku, że dla mnie bilet do Aten i... wolna droga
        to nie najszczęśliwsze rozwiązanie z powodu wielu wielu możliwości:-)))
        Amorgos to mi zostaje w 100% i jej nie ruszę - zbyt długo o niej marzyłam jako
        nr 1 na następne wakacje (prawie rok) i trochę miotam się z tą drugą, choć
        chyba już postanowiłam ostatecznie:-)

        I ja Cię świetnie Ewo rozumiem, bo Karpathos boska, bo Amorgos boska, bo....
        wiesz ile jeszcze takich? A możliwości nasze .. jak widać, ale chyba i tak nie
        jest źle skoro planujemy i jednak plany te realizujemy:-))

        U mnie w planach od kilku lat i Karpathos i Lesbos - ale ciągle w planach, choć
        tej Karpathos już w porcie Diafani i tym drugim też powiedziałam w 2001
        roku: "Do zobaczenia jutro".
        I to "jutro" jeszcze nie nastąpiło, ale nastąpi..:-) Kiedyś nastąpi.
        Pozdrowienia. B.
        • bebiak Re: Nooo, jaki numer ........:-)) 08.07.05, 01:14
          Teraz dopiero zobaczyłam, co ja tutaj napisałam 21 czerwca:

          bebiak napisała:

          > U mnie w planach od kilku lat i Karpathos i Lesbos - ale ciągle w planach,
          >choć tej Karpathos już w porcie Diafani i tym drugim też powiedziałam w 2001
          > roku: "Do zobaczenia jutro".
          > I to "jutro" jeszcze nie nastąpiło, ale nastąpi..:-) Kiedyś nastąpi.

          A przecież nagły urlop załapałam dopiero wczoraj, a Karpathos to mi się
          narodziła jakby dziś...
          Kiedy to pisałam nawet przez myśl by mi nie przyszło, że ja się w lipcu wybiorę
          do Hellady, a tutaj Karpathos już w zasięgu moich nóg i oczu:-)
          Czy to oznacza, że kiedy wierzynmy, tak bardzo wierzymy, to spełniają się nasze
          marzenia w sposób zupełnie nagły nieraz i niespodziewany????
          Czy to oznacza, że tamto "jutro" z 2001 roku zdarzy się już 17 lipca tego roku?
          Jestem w szoku!
      • bebiak Re: Rodos---> Karpathos albo Rodos---> Patmos:) 07.07.05, 19:06
        ewamalgorzata napisała:

        > A swoją drogą - namąciliście mi tym Amorgos..

        Amorgos to u mnie początek września jak wiesz... :-)

        >Już się prawie zdecydowałam na wykupienie jakiejś "mega fortuny", poleceniu
        >na Rodos - co można kupić najtaniej nawet za 700 zł, przespaniu się nawet ew.
        >jednej nocy w tym, co wylosuję - i wiuuuu.. na Karpathos:) na 5 dni:)

        Właśnie się dziś zdecydowałam i już kupiłam:-)
        Rodos na tydzień (od 16 lipca - ależ radocha!!) z Mega Last Minute.
        Przelot i hotel - 1.006,-zł (już z wszystkimi opłatami).
        I rozważam Karpathos albo Patmos (ta ostatnia mnie ciągnie od jakiegoś czasu,
        ale Karpathos od lat już kilku przecież).

        Za sam przelot chcieli ode mnie chyba 870,-zł stąd nabyłam i hotel - jak promu
        nie będzie tak od razu (a na Kefalonię będzie o 4.20 rano w niedzielę czyli
        jakieś 16 godzin od przylotu)) to chociaż prysznic będzie gdzie wziąć:-)
        A poza tym to ja z wyspy wracam z reguły dobę wcześniej, bom strachliwa wielce -
        wiesz... silne wiatry i odwołają albo z innych powodów i takie tam obawy.

        >Ale tak namąciliście, że znowu zaczynam kombinować:)))

        Ja po powrocie z tzw. Rodos zacznę kombinować skąd wziąć kasę na wrzesień - że
        też zawsze coś nagłego mi wpadnie do głowy!!
        A już prawie miałam ją zgromadzoną, hmmmm, ale z uwagi na mój najnowszy pomysł
        część przepuszczę na Dodekanezie:-))
        Za wcześnie uzbierałam czy co???
        Pozdrowienia. B.
        • amigo50 Re: Rodos---> Karpathos albo Rodos---> Pa 07.07.05, 19:38
          Nie za wcześnie a raczej za mało!
          Ale wsadź to co masz do doniczki, to jeszcze urośnie.
          Żniwa tuż - tuż.
          Pozdrowionka.a.
          • bebiak Re: Rodos---> Karpathos albo Rodos---> Pa 07.07.05, 19:59
            amigo50 napisał:

            > Nie za wcześnie a raczej za mało!

            Nie, wcale nie - na Cyklady by wystarczyło:-)
            Ale muszę z tego wziąć trochę, trochę, czego jeszcze przedwczoraj nie
            planowałam.
            Swoim zwyczajem będę się o to martwić jesienią - po powrotach z Hellady.
            To jakiś taki przyziemny temat a ja już z głową w chmurach ofkors:-)))


            > Ale wsadź to co masz do doniczki, to jeszcze urośnie.
            > Żniwa tuż - tuż.

            Kurczę, jakie Ty masz genialne pomysły!!!!
            Ponieważ i tak nie biorę wszystkiego co uzbierałam na Cyklady to to co zostaje
            wsadzam już dziś do doniczki:-))
            Rozumiem, że przyjmujesz reklamacje?
            Na adres gazetowy, czyż nie?
            Uściski Amigo:) B.
        • bebiak Re: Rodos---> Karpathos - errata :( Wrrr 07.07.05, 20:16
          bebiak napisała:

          > jak promu nie będzie tak od razu (a na Kefalonię będzie o 4.20 rano w
          >niedzielę (..)

          Dziś ze szczęścia moja druga głupota - na szczęście tak oczywista, że aż nie do
          uwierzenia.
          Ofkors chodziło mi tu o prom na Karpathos!!!

          Skąd mi się ta Kefalonia tutaj nagle wzięła?
          Hmmm, spędziłam tam super wakacje rok temu, ale przecież to było było a pisałam
          o tym co ma być dopiero!

          Ależ Amigo się ze mnie znowu dziś uśmieje (szkoda, że nie można tego jakimś
          korektorem zamazać!).

        • ewamalgorzata Re: Rodos---> Karpathos albo Rodos---> Pa 07.07.05, 20:29
          huuuraaaa:) Cieszę się z Tobą:):) Naprawdę:) Jedź, oglądaj, wchłaniaj, rób
          zdjęcia.. a potem się wszystkim podziel:) Jak nie trafię jakiegoś super lasta w
          sierpniu - co w sumie jest dość mało prawdopodobne w tym terminie..bo wszyscy
          wtedy jeżdżą.. no i mnie się szykuje obligatoryjny tydzień urlopu.. to we
          wrześniu na pewno.. na pewno podążę tą trasą...
          I wiesz co, Bebiaczku? Uważaj.. niedługo ktoś wpadnie na pomysł i będzie można
          kupić objazdówki : Najpiekniejsze miejsca Grecji czyli śladami Bebiaczka po
          Helladzie"...;-)))
          Przywieź fotki i rozkład promów na wrzesień na trasie Rodos - Karpathos -
          Rodos:) Dobrej zabawy Ci nie będę życzyła, bo to masz tam zagwarantowane:)
          • bebiak Re: Rodos---> Karpathos albo Rodos---> Pa 07.07.05, 22:11
            Cześć,
            wiedziałam, że tutaj zajrzysz - dlatego tutaj napisałam:-)

            ewamalgorzata napisała:

            > huuuraaaa:) Cieszę się z Tobą:):) Naprawdę:) Jedź, oglądaj, wchłaniaj, rób
            > zdjęcia.. a potem się wszystkim podziel:) Jak nie trafię jakiegoś super lasta
            >w sierpniu - co w sumie jest dość mało prawdopodobne w tym terminie..bo
            >wszyscy wtedy jeżdżą.. no i mnie się szykuje obligatoryjny tydzień urlopu.. to
            >we wrześniu na pewno.. na pewno podążę tą trasą...

            A ja dopiero wczoraj zauważyłam, że ten tydzień od 16-go jakoś tak w miarę
            luźno wygląda, stąd wczoraj szybka decyzja - i już:-)
            Zupełnie to do mnie nie dociera - naprawdę wyjeżdżam w zasadzie za tydzień?
            Szok dla mej duszy, cudowny szok.

            > I wiesz co, Bebiaczku? Uważaj.. niedługo ktoś wpadnie na pomysł i będzie
            >można kupić objazdówki : Najpiekniejsze miejsca Grecji czyli śladami
            >Bebiaczka po Helladzie"...;-)))

            He he he - kiedyś ktoś napisał w mojej księdze gości (jeden z pierwszych
            wpisów - kiedy to było!) czy nie obawiam się, że mi zadepczą tę moją Helladę:)
            Nie mam na to wielkiego wpływu choć wolałabym, żeby nie zadeptywali ofkors.
            A ktoś inny (... - pominę bo znana tutaj to osóbka) już kiedyś podążyła
            nawet "Śladami Bebiaka" {dokładnie tak to nazywając ja Ty!) wcale tego przede
            mną nie ukrywając - nie miałam nic przeciw, bo jeśli to hellenofil podąża to
            czemu nie? To tylko wielka frajda:)
            Cieszyłam się, że nieco przetarłam szlaki i coś ułatwiłam swymi podpowiedziami:-
            )
            A i ja w końcu też wciąż za kimś podążam - nie ma raczej miejsc zupełnie
            nieodkrytych w Helladzie już.

            > Przywieź fotki i rozkład promów na wrzesień na trasie Rodos - Karpathos -
            > Rodos:)

            Fotki przywiozę z pewnością, choć nadal nie dorobiłam się przyzwoitego aparatu
            i zaczynam wątpić czy kiedykowiek się dorobię, skoro z trudem potrafię odłożyć
            na bilety do raju i wszystko na nie przeliczam:-)
            Na promy też popatrzę, choć tu się nic nie zmieniło od 2001:
            Rodos ---> Karpathos nadal linia LANE (dwa promy: Ierapetra i Vincentos
            Kornaros).
            I nawet te same godziny co wtedy: z Rodos wypływałam o 4.20 rano i teraz też
            tak wypłynę:-)
            Ale na Chalki już nie zajrzę, o nie: raz już zajrzałam i z tego drobnego powodu
            na Karpathos czekałam aż długie 4 lata, choć żal, że nie spotkam się z tym
            starym poczciwym Petrosem.
            Nawet nie zadzwonię, że się w Jego rejony wybieram bo ciągnąłby mnie na Chalki
            a mnie byłoby przykro - tę podróż przed Nim muszę niestety ukryć, choć tyle lat
            Go nie widziałam:-((

            >Dobrej zabawy Ci nie będę życzyła, bo to masz tam zagwarantowane:)

            No bo jak może być w raju, prawda?
            Ech Ewo, ależ jestem szczęśliwa!
            I wiem, że Ty też będziesz...soon Ewa mou, soon:-)
            A na moich "falach" zupełnie nagle zrobiło się: 8 / 49 - szok!
            Wiesz.... od lat skreślam dnie w kalendarzu - słodka obsesja:-)
            Pozdrowienia. B.
    • apja Re: A Czarodziejka nasza na Zakynthos.... 22.06.05, 08:40
      Fajnie. Ja też jej zazdroszcze. A ja też już prawie pakuję walizki. 2 lipca już
      tam będę na Kreciku. Tylko że pierwyj raz dopiero :((((
      Zazdroszczę wam że wszystko wiecie gdzie co i jak. Pierwszy raz to czlowiek
      taki nijaki.
      Ale nie jestem zlośliwa i moja zazdrość wam nie zaszkodzi.:))
      Qrcze i biletów jak nie bylo tak nie ma.
      • chiara76 do Apji 22.06.05, 09:21
        apja napisała:

        > Fajnie. Ja też jej zazdroszcze. A ja też już prawie pakuję walizki. 2 lipca
        już
        >
        > tam będę na Kreciku. Tylko że pierwyj raz dopiero :((((
        > Zazdroszczę wam że wszystko wiecie gdzie co i jak. Pierwszy raz to czlowiek
        > taki nijaki.

        No jak nijaki:) Pierwszy raz jest zawsze najfajniejszy;)
        a już na Krecie, to och!
        Jedź, otwieraj swe oczy i serce na tą piękną wyspę i napisz potem swoje
        odczucia.
        W razie co, zapraszam na mój blog
        www.chiara76.blox.pl
        tak możesz poczytać w zeszłorocznych wpisach o Krecie i naszej podróży.
        Pozdrawiam.
        • apja Re: do Apji 22.06.05, 10:01
          Dziękuje bardzo. Poczytam jak znajdę tylko chwilke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka