Gość: Anka
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
07.10.05, 20:40
Obiecałam,że jak wrócę Z Adelianos napisze parę słów. Tak więc, jeśli chodzi
o hotel Sea Front to mnie miło rozczarował. Wszystkie pokoje sa z widokiem na
morze. Ja mieszkałam na pierwszym piętrze więc widok był bardzo przyjemny
zawsze szumiące morze (bo było do niego nie więcej niż 70 metrów od wyjścia z
hotelu, kimatyzacja dodam sprawna w 100% bez żadnych dopłat, i małe dodatki
typu radio, telewizor (DLA ZNUDZONYCH PLAŻOWANIEM I WYCIECZKAMI), telefon,
lodówka i kuchenka. Duży przestrzenny pokój z łazienką i zawsze gorącą wodą.
Sprzątanie codziennie a wymiana pościeli i ręczników co drugi dzień. Nie mam
żadnych zarzytów co do hotelu. Recepcja czynna do 21 bar do 24 albo i dłużej,
w zależności kiedy ostatni gość sobie poszedł. Jedzenie w porządku, bez
ograniczeń nikt nie wydziela ile i jak szybko trzeba zjeść. Generalnie
śniadanie i obiadokolację można było jeść przez 2 godziny, pełna swoboda. Raz
biegło sie po gorącym pisku do morza a za chwilę pod chłodny prysznic przy
basenie...a wieczorem do miasta. Tak mijały nam 2 tygodnie. Tylko prosze nie
myśleć że siedziałyśmy tyle czasu w hotelu..o nie. Co drugi dzień
wybierałyśmy się na wycieczki te bliższe i te dalsze, a do niektórych miejsc
wracałyśmy 2 razy. Tak więc uważam wyjazd za bardzo udany. Wygrzałam się za
wszystkie czasy a przynajmniej musi wystarczyć do następnych wkacji.
Dlatego polecam hotel Sea Front w Adelianos Kampos. Nie rozczaruje się nit
kto tam pojedzie.
Pozdrawiam Anka
PS.Coś jeszcze...To dla Tych wszystkich którzy ciągle narzekają na źle
zorganizowane wakacje. Pozytywne myślenie to podstawa udanych wakacji, dobre
biuro to druga część sukcesu. A to że samolot spóźni się pół godziny to nie
koniec świata, każdemu wolno...przecież i tak wrócicie szczęśliwie. A jeśli
wybieracie się za naprawdę małe pieniądze i do tego samolotem to na chłopski
rozum nie oczekujcie cudów!!!Nie jest to regułą...ale jeśli ciągle na forum
(tym i nie tylko)ludzie piszą że takie a takie biuro dało plamę, bo hotel nie
był jak z obrazka, a samolot był z 1970 roku i Bóg wie co jeszcze... to niech
nie jadą z tym biurem. Albo niech sami zorganizują sobie wyjazd, na własą
rękę...wtedy o pretensjach nie będzie mowy.
Tym którzy jada teraz na wakacje życzę dużo słońca i miłych podkreślam tylko
miłych wspomnień...