Dodaj do ulubionych

RODOS - z Itaką czy Rainbow?

11.01.06, 17:39
Planuję wczasy na Rodos.
Czy ktoś mógłby mi doradzić czy lepiej jechać z Itaką czy Rainbow (żeby nie
mieszać biorę pod uwagę te dwa BP)?
Jakich mają rezydentów? jakie jest ogólne traktowanie klientów i czy oferty są
"coś" warte.
Dziękuję z góry za pomoc bo niemam zupełnie doświadczenia z tymi BP ,a wiadomo
chciałbym wybrać jak najlepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 18:11
      Odradzam ITAKĘ, nie warto próbować.
      • gale Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? 11.01.06, 18:26
        To bardzo milo ale moze poprosimy o jakies uzasadnienie zamiast rzucania hasel
        na wiatr?
    • Gość: mysz_bis Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? IP: *.remedium.bochnia.pl / *.remedium.bochnia.pl 11.01.06, 20:49
      a czemu nie triada ma w starterze całkiem ok oferte.korzystałam 2 lata temu -
      RODOS-GENADI -AMBELIA a w tym roku KRETA-hotel EKAVI i myślę że będzie ok
      • Gość: Kretka Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 21:01
        Z Itaką nie mam doświadczenia.

        Na Rodos byłam rok temu z Rainbowem.

        Rezydent b. sympatyczny, choć od rezydentów wymagam jedynie by dowieźli mnie
        szybko do hotelu i potem na samolot.

        Polecam Rainbow, 48 h przed ywjazdem co prawda chciano nam zmienić hotel (na
        taki z wyżywieniem, więc niby oferta bardziej korzystna). Zaparłam się,
        jechałam z roczniakiem i musiałam mieć aneks kuchenny. Rainbow przeniosło kogoś
        innego, a ja wylądowałam w upatrzonych wcześniej apartamentach
        • maszakra Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? 11.01.06, 22:58
          Dzięki szczególnie za infor o rezydencje z Rainbowa. Faktycznie Rezydent "tylko"
          przywozi i odwozi, ale jak są jakieś mocniejsze spięcia to dobrze jak można na
          kogoś liczyć.
          Myślę, że Itaka to bardzo dobra firma, ale ich specjalnością jest wg mnie raczej
          Italia.
          Ja właściwie skłaniam się ku Rainbow. I wybrałbym opcję ze śniadaniem i
          obiadokolacją i myślę, że to i tak nadto bo boję się tego Greckiego jedzenia.
          • Gość: Kretka Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 23:06
            boisz się greckiego jedzenia????
            • maszakra Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? 11.01.06, 23:19
              do końca go nie znam, a jestem wege :-)
              • Gość: Basia Re: RODOS - z Itaką czy Rainbow? IP: *.szuwarowa.krakow.pl 12.01.06, 19:18
                Ja trzeci raz z Raibow. Narazie nie zawiedli. Na Rodos wszystko było w
                porzadku, rzeczywiscie rezydent bardzo komunikatywny a nie nachalny
                wycieczkowo :)
              • gale Wege jedzenie w Grecji 12.01.06, 19:52
                Witaj,

                Problem jedzenia wege w Grecji jest mi o tyle bliski, ze sam jestem semiwege
                (nie jem miesa i produktow miesnych oraz drobiu, jem ryby, owoce moza etc.) i
                nie wszystko jadam. Czasem niemal zaluje bo grecka kuchnia jest wspaniala.

                Grecja jest cieplym krajem o - niestety - dlugiej tradycji wiejskiego ubostwa.
                Dlatego tez w greckiej kuchni mieso nie jest dominujace. Owszem, jest ono
                obecne, jak najbardziej, bardzo wazne sa tez ryby i owoce moza bo to wszak kraj
                w duzej mierze rybacki. Ale kuchnia grecka to tez duza ilosc owocow, warzyw,
                fantastyczne sery, salatki, zapiekanki...

                Zdecydowanie zalecam wyzbycie sie obaw. Doskonale poradzisz sobie, a jestem
                przekonany, ze grecka kuchnia zapadnie Ci w serce - czego serdecznie zycze.
                • maszakra Re: Wege jedzenie w Grecji 12.01.06, 21:38
                  Dzięki za opinię.
                  Liczę na sałatki, zwłaszcza na sałatkę grecką :-D.

                  Pozdrawiam
                  • jacek1f oj, ma racje nasz Gale, ma: 12.01.06, 21:49
                    -cukinie od malutkich pieczonych, po nadziewane (nie mięsem:-)), smażone w
                    plasterkach, przerabiane na placuszki,,,
                    bakłażany w 100 postaciach, papryki z pieca, i marynowane,
                    ryże z warzywami - tak bogate jak chińskie:-)
                    wszędobylskie złoto spieczone ziemniaki - nie porównywac do frytek!!!
                    pasty (nie makarony:-)) - fasolowe, cieciorowe, grochowe - niech Libia sie
                    schowa,
                    sałaty, które same w sobie są daniem - oj!
                    makarony (nie pasty:-)) - z warzywami w każdej postaci...;
                    dolama różne - zawsze bez mięsa..

                    echhh


                    • gale Re: oj, ma racje nasz Gale, ma: 12.01.06, 22:16
                      Jaaaaceeeeek, miej litosc lotrzyku ;)))) Tego nie wolno robic ludziom
                      stesknionym za drewnianym stolikiem przykrytym kraciastym obrusem/kraciasta
                      cerata ;)))

                      Ale powaznie: Jacek ma racje, ta cala galeria wspanialych potraw przemawia do
                      wyobrazni. Horiatiki (salatka "grecka" czyli po prostu salatka wiejska) w kazdej
                      knajpie jest inna. Moje (semi)wegetarianskie kubki smakowe szczegolnie tesknia
                      za tzatziki z koszmarnym greckim pieczywem oraz oczywiscie za boureki.
                      Probowalismy stworzyc boureki w warunkach domowych, prawie sie udalo, bylo to
                      nasze warszawskie boureki - przepis udostepnie na zyczenie :)

                      Horiatiki - oczywiscie kazdy przygotowuje po swojemu. To tak jak w Polsce po
                      swojemu kazdy przygotowuje niesmiertelna salatke warzywna z majonezem. Niby
                      zawsze to samo, a jednak... ;)

                      Dolmadakia - nie przepadam za nimi ale to raczej kaprys niz wysublimowany smak.
                      Ocen sama :)

                      No i owoooooce, warzyyyyywa...
                      • jacek1f :-))) tak samo już tesknie strasznie!! ale owoce.. 12.01.06, 22:23
                        tak, owoce...
                        w sezonie wiele za darmo - jako podziekowanie "od domu", za to zjedlismy u nich
                        wczesniej te wspaniale inne ...:-)

                        - a to jabłka lekko skropione cytryna..
                        - a to pomarańcz i gruszka - posypane z palców cynamonem...
                        - a to kopa melona, jak miód słodkiego i obok ćwiarteczka cytryny na wszleki
                        wypadek..
                        - a to arbuzakia - wielka micha - czerwonej lodowej wody zakletej wsrod
                        pestek... eechhh...

                        A obok zawsz oszroniona buteleczka domowego raki.

                        milczenie.
                        westchnienie.
                        Galu, czas sie pakować!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka