Dodaj do ulubionych

Jachtem na Cyklady - bardzo proszę o pomoc:)

IP: *.chello.pl 05.05.06, 22:00
Witam, wybieramy się na 14 dniowy rejs po wyspach greckich, może ktoś
podzieli się ze mną swoimi doswiadczeniami które wyspy wybrać, jak narazie
pływam "palcem po mapie" :))))
Ślicznie dziękuje
Asia
Obserwuj wątek
    • amigo50 Re: Jachtem na Cyklady - bardzo proszę o pomoc:) 05.05.06, 23:40
      Nie będę się krygował i powiem wprost. Popływałem już trochę po greckich
      wyspach a Cyklady są moim ulubionym rejonem pływań. Kilkanaście (? - więcej?)
      rejsów już za mną a jeszcze jest wiele miejsc w których nie byłem. W tym roku
      też tam będę pływał. O Cykladach mogę długo i dużo. Wiele tych informacji już
      tutaj podawałem, więc jeśli pogrzebiesz w wyszukiwarce, to je odszukasz. Nie
      znaczy to, że się wymiguję od odpowiedzi, ale sprecyzuj na początek o jakiego
      rodzaju informacje Ci chodzi, kiedy płyniecie, czym płyniecie, na jak długo,
      czy już coś wiecie o Cykladach, czy już coś widzieliście, jaki charakter ma
      mieć rejs (np. zwiedzanie czy wygrzewanie pokładu i kąpiele w zatoczkach?)
      itp...
      ...i może podaj jakiś namiar, adres internetowy to może Ci jakieś zdjęcia
      podeśle - kilka zrobiłem. Jeśli nie chcesz na forum - odezwij się na pocztę:))
      • amigo50 Asia się utopiła? 09.05.06, 23:17
        Kiepska sprawa. Wydaje się, że Asia się utopiła. Ani widu, ani słychu. Maydaya
        też nie było...
        ...a może się rozmyśliła jak poczytała co ja już tutaj nastukałem? :((
        • asiek31 raczej biła się z myślami :)))) 25.05.06, 12:33
          Witam i przepraszam za brak odzewu, ja niedawno baaardzo chorowałam i ten rejs
          chciałam potraktować jako rekompensate za moje cierpienie a tu lekarze
          mówią :absolutnie. Ale lekarze lekarzami a my jednak zdecydowaliśmy się
          popłynąc. Proponowana trasa na 14 dni:
          Ateny - Poros - Hydra - Monemvasia - Milos - Santorini - Ios - Paros - Serifos -
          Agina. Mamy mozliwośc zmiany trasy, ja napewno chciałabym popłynąć na
          Mykonos. A co sądzicie o takiej trasie: Ateny - Kea - Milos - Santorini -
          Naxos - Mykonos - Delos - Kithnos - Ateny. Bardzo proszę o wskazówki
          Asia
          • amigo50 Re: raczej biła się z myślami :)))) 25.05.06, 20:26
            1. W sprawach zdrowotnych:
            Znam faceta, który też poważnie zachorował. Lekarze nie dawali mu żadnych
            szans na wyzdrowienie, ale facet się zaparł i pojechał do Grecji wbrew opiniom
            doktorów. Wyjazd zrobił mu bardzo dobrze na tyle, że po dwutygodniowym pobycie
            w Grecji wrócił do Polski, przepakował torby i po kolejnych dwóch tygodniach
            pojechał do Grecji na dwa miesiące. Po powrocie jego lekarze przypatrywali mu
            się bardzo dziwnie, bo jego stan poprawił się znacząco. Wiem, że wyjeżdżał
            później wielokrotnie do Grecji właśnie w letniej porze. Pływał ze mną kiedyś po
            tamtych wodach i z częstych z nim kontaktów wiem, że ma się dobrze.

            2. W sprawie tras:
            Tak, miejsca zaplanowane dobrane są bardzo dobrze. Tak jakbyście już tam byli.
            Trzeba jednak pewne miejsca usczegółowić. Dokonałbym pewnych drobnych korekt co
            do miejsc i bardzo grubej korekty jeśli chodzi o trasy. Co to znaczy?
            Może nie wszystko na raz więc po kolei. Na razie odłóżmy na bok to, że niektóre
            odcinki są na opak.
            Generalnie obie trasy są pętlami o kierunku ruchu przeciwnym do ruchu wskazówek
            zegara. Wiem, że są pewne szkoły, które taki kierunek preferują (jak zwykle
            szkoła falenicka i otwocka;)) ). Ja pływam jednak zawsze kierunkiem zgodnym z
            ruchem wskazówek zegara.
            Dlaczego?
            Bo 99,9% wiejących latem wiatrów w tamtym rejonie to wiatry z kierunku 0 +/- 10
            stopni. Meltemi też wieje w tym przedziale. Jeśli znajdę się więc na Santorini
            i zacznie ostro wiać to przyjdzie mi pchać się w górę w kierunku na Paros,
            Naksos, Delos, Mykonos walcząc z mordewindem. Zostaje więc bardzo nieprzyjemna
            halsówka. Wolę więc aby wiało mi w tym rejonie od rufy. Zdarza się czasami, że
            wieje na tyle mocno, że niektóre jachty zostają w portach na Cykladach a załogi
            wracają promem aby zdążyć na samolot.
            W moim wariancie wracam w strefie na zachód od 24 południka. Południk ten jest
            taką granicą, że gdy za nią się znajdziemy to pływanie staje się w miarę
            spokojne i w zasadzie można wrócić do Aten z każdego miejsca w ciągu jednej
            doby.

            3. Miejsca:
            3.1.Stałe pytanie w moim wariancie to gdzie zrobić pierwszy nocleg. Ponieważ
            zwykle bywa tak, że wypływam z Aten około godz. 15.00 to postój na nocleg byłby
            konieczny za około 25 Mm (zakładam, że nie płynę pierwszej nocy, gdyż jest to
            dla zalogi niewskazane.) Są dwa takie miejsca.
            Jedno to moja ulubiona wyspa Ayios Yeriyos (nazywam ją Kozią Wyspą, bo
            mieszkają tam tylko kozy), ale trzeba wiedzieć gdzie można przy niej stanąć.
            Dlatego trzeba po jej południowej stronie być przynajmniej pół godziny przed
            zachodem słońca.
            Drugie miejsce to zatoka przy przylądku Sounio. Stoi się tam pewnie,
            bezpiecznie. Miejsca dużo i można stawać nawet w środku nocy. Jest bardzo
            bezpiecznie. Jżeli przypłyniecie wcześniej możecie bączkiem popłynąć do przegu
            i zachód słońca oglądać w świątyni Posejdona - jednym z trzech najważniejszych
            miejsc kultu starożytnej Grecji. Z tego miejsca można oglądać też wschód
            słońca. Istnieje spór który z tych widoków jest ładniejszy.
            3.2. Kolejny etap. Odpuściłbym Kithnos zdecydowanie. Zostawcie to sobie na
            kolejne rejsy. podobnie odpuściłbym Keę. Lepiej popłynąć do Tinos albo jeszcze
            lepiej do Ermoupolis na Siros
            3.3. Mykonos koniecznie a z Mykonos Delos ale tramwajem wodnym - KONIECZNIE!
            3.4. Paros albo Naxos. I jedno i drugie miejsce warte zobaczenia.
            Naxos kwalifikuje się na dłuższy pobyt.
            Paros. Można stanąć w Naoussa lub w Paroikii - stolicy wyspy. Zdecydowanie
            wybrałbym Paroikię a Naoussę zostawiłbym na kolejny rejs.
            3.5. Santorini. Jasne, że tak! Nie liczcie jednak na stanie w Thirze. Stoi się
            we Vlichadzie i choć to port, to jest w nim kilka nieprzyjemnych niespodzianek
            nawigacyjnych.
            3.6. Ios - owszem, ale...
            3.7. Milos. Oczywiście tak, ale nie pchałbym się do Port Adamas znanego również
            jako Adamantas, bo nie ma po co (chyba tylko, żeby zrobić wypad do Milos i
            zobaczyć katakumby). Spenetrowałbym dokladnie zatoczki na poludniowym Milos
            poczynając od od cypla SE z pięknymi kolorowymi skalami, resztkami ruiny
            pirackiej twierdzy i gorącymi źródłami bijącymi z morskiego dna po kolei aż do
            cypla SW z niesamowicie uroczym Kleftiko. Miejscem, o którym nie wspomina nawet
            wiele przewodników a jest to na pewno jedno z najpiękniejszych miejsc w Grecji.
            Jest też kilka ciekawych miejsc w północnej części Milos a kaldera jest przez
            niektórych uważana za jedną z najpiękniejszych zatok Morza Śródziemnego, choć
            na mnie aż takiego wrażenia nie zrobiła.
            3.8. Monemvasia - tak!
            3.9. Hydra (czy Idhra) - warto, ale tylko na postój i wieczór i po to aby
            wdrapać się na górę i zobaczyć urokliwy widok na port i zatokę. ...i nic więcej.
            3.10. Poros. Bardzo urokliwe i warte zobaczenia ale zdecydowanie korzystniej
            prezentuje się z wody. Uwaga na mielizny - trzeba trzymać się możliwie blisko
            parkujących wzdłuż nabrzeża jachtów.
            3.11. Ja z Poros na noc płynę do pobliskiej Methany. Cichy, spokojny,
            oryginalny porcik z wodą z ogromną ilością siarkowodoru ale do tego zapachu
            przyzwyczajasz się po kilku minutach. Kąpiel w wodach leczniczych bijących koło
            portu jest dodatkową atrakcją.
            3.12. Egina - można wejść po to aby wybrać się do świątyni Afai. Jeżeli jednak
            nie będzieci mieli czasu na świątynię, to darujcie sobie port w Eginie.

            Po drodze pojawiło się jeszcze Serifos. Dobry pomysł jeżeli będzie Wam po
            drodze, ale też tylko wtedy, kiedy będziecie mieli czas, żeby wybrać się do
            odległej o 5 km Chory.

            To są oczywiście moje spostrzeżenia i każdy ma prawo mieć odmienne zdanie. Siłą
            rzeczy informacje są mocno skrótowe...
            ...a o szczegółach możemy pogadać.
            • Gość: asiek31 Wielkie podziękowania IP: *.chello.pl 31.05.06, 22:59
              wskazówki są naprawdę niezwykle cenne:) Co do pkt.1 to podczas rutynowego
              zabiegu w szpitalu - dostałam gartis bakterię która niemalże doprowadziła do
              mojego kresu życia - teraz bardzo chciałabym zapomnieć i odpocząć.
              Pkt. 2. W Atenach będziemy 2 lipca w godzinach rannych a że nikt z naszej 4 nie
              był nigdy w Atenach to pomyśleliśmy, że fajnie byłoby tam spędzić chociaz ten
              jeden dzień do wieczora a w rejs wypłynąć rano następnego dnia. Co do kierunku
              trasy to zostawię to facetom bo ja blondynka....
              Pkt. 3. Z proponowanych miejsc wybrałam: Hydra, Mykonos, Delos, Paros, Ios,
              Thira, Milos, Monemvasia - te miejsca napewno a reszta jak czas pozwoli.
              Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź. A swoją drogą fajnie masz że sobie
              tak często odwiedzasz tyle ciekawych i pięknych miejsc - bardzo zazdroszczę
              Asia
              • amigo50 Jeszcze kilka uwag 01.06.06, 21:17
                2 lipca wypada w niedzielę. Nie wiem kiedy zaczyna Wam się termin czarteru, ale
                musicie uwzględnić jeszcze konieczność zaprowiantowania jachtu przynajmniej na
                kilka dni. W Atenach w niedzielę trudno cokolwiek kupić. Zaproponują Wam
                prawdopodobnie możliwość zaopatrzenia się w takim sklepiku co to na samochodzie
                przyjeżdża na keję, ale wybór jest tam raczej niewielki i może służyć raczej
                uzupełnieniu zaprowiantowania a nie zaprowiantowaniu kompleksowemu. Co prawda
                istnieje jeszcze możliwość pojechania z tym obwoźnym sklepikarzem do jego
                sklepu, ale wybór tam też niezbyt wielki a ceny mocno wygórowane.
                Na wszelki wypadek powinniście przewidzieć zabranie ze sobą choć na jeden dzień
                pieczywa, bo nawet niezbyt daleko od Mariny Alimos jest piekarnia, ale trudno
                do niej trafić i pieczywo w niedzielę jest tam osiągalne jedynie z samego rana.
                Natomiast w poniedziałek z rana dobrze zaopatrzycie się w sklepie naprzeciw
                stacji benzynowej, która stoi przy wjeździe na teren mariny.
                W ten oto sposób macie raczej siłą rzeczy zwiedzanie Aten w niedzielę.
                Tuż przy marinie jest linia tramwajowa nr 3 (czy 5 ? - skleroza) w każdym razie
                tramwajem jedziecie do końca i wysiadacie na Syntagmie, czyli w najlepszym
                możliwym miejscu.
                Do zwiedzania Aten jeszcze taka uwaga. Powinniście chyba raczej przewidzieć
                dzień po zakończeniu rejsu (czyli ewentualnie przypłynąć o dzień wcześniej), bo
                to bezpieczniejszy wariant. Na wodzie mogą się dziać różne rzeczy.
                ...a w sprawie trasy, to ta wybrana jest O.K. tylko Idra na koniec, a po drodze
                na Mykonos warto jeszcze gdzieś stanąć po drodze bo to dobre 100 Mm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka