Dodaj do ulubionych

W Grecji pod żaglami

01.08.06, 04:31
Czy znajdą się chętni do tego aby podzielić się informacjami o tym do jakich
ciekawych miejsc udało im się dopłynąć?

Ja zaproponuję na początek relację z I części naszego rejsu z 2005 r. Udało
mi się w końcu to jakoś poskładać:

www.amigo1.ao.pl/
A tym, którzy jeszcze nie znają a mają ochotę poznać link do relacji z Naxos:

www.amigo.ao.pl/
Ale za najciekawsze miejsce, do którego dopłynąłem uważam Kleftiko. Wiecie
gdzie to?
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Re: W Grecji pod żaglami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.06, 14:43
      Widziałem twoją fotorelację z rejsu. Czekam na drugą część albumu, bo mam kilka
      pytań. Pierwsze to takie: czy zrobiliście trasę tam i z powrotem w 2 tygodnie?

      A Naxos też jest extra.

      Dla mnie najfajniejszym miejscem, do którego dopłynęliśmy pod żaglami w Grecji
      była Monemwazja.
      • amigo50 Re: W Grecji pod żaglami 04.08.06, 16:50
        Trasę tę przepłynęliśmy tym razem w trzy tygodnie, ale zdarzyło mi się już
        przepłynąć dokładnie tę samą trasę w 2 tygodnie. Tyle tylko, że było to w
        ostrzejszym tempie i bez całodziennych postojów np na Mykonos, Delos, Patmos,
        Nissiros. Nie było Simi i postoju na Kalimnos.
        ...a następna część relacji - ????
    • greeks Re: W Grecji pod żaglami 04.08.06, 17:19
      Melduje posłusznie ze Kleftiko to takie śliczne miejsce na Milos(znam niestety
      tylko z opowiesci..)Moze kiedys ktoś mnie tam "dopłynie";)) Poza tym uwielbiam
      kleftiko:) Palce lizac...
      • bebiak Re: W Grecji pod żaglami 04.08.06, 20:28
        Cześć Wam,
        powoli powoli wracam ale to proces dlugotrwały:(
        Śliczne zdjęcia Amigo mou, kiedyś już je oglądałam, ale takie fotki mogę
        oglądać x razy:-)
        Czy dobrze pamietam, że gdzieś tutaj pisałeś kiedyś o Paros? Nie mogę znaleźć -
        znajduję o Naxos ale Paros? Nie mówię, ze w tym roku się tam wybiorę (raczej
        zbyt słaba jestem i sił mi brak), ale moze w przyszłości.. A może nowy duch
        jednak we mnie zdoła wstąpić? Uściski dla Was
        B.
        • amigo50 Paros czy Poros? 04.08.06, 23:36
          Bebiaczku! Nareszcie!
          Cieszę się, że Cię tutaj znowu widzę. Przekonany jestem, że szybko dojdziesz do
          siebie, że nastąpi to jeszce przed moim wyjazdem, który już za tydzień
          (dopiero!!!).
          A co do Paros...
          Tak, pisałem tutaj kiedyś też o Paros. Pisałem o pięknej stolicy Paroikii,
          która swoim klimatem przebija Mykonos i o kościele z 99 oknami i drzwiami i o
          poszukiwaniu tych setnych.Kościół ten posiada bardzo ciekawą historię i jeszcze
          ciekawsze krążą o nim legendy. Posiada ciekawą i bardzo oryginalną dzwonnicę -
          drugiej takiej pewnie prędko nie znajdziesz. Pisałem o kilku bardzo ciekawych
          eksponatach w tamtejszym muzeum archeologicznym. Wspominałem bardzo ciekawe
          kastro w Paroikii i kilka jeszcze innych miejsc z tego miasta. Pisałem o
          ciekawej, choć nie tak rewelacyjnej jak chcą ją widzieć przewodniki Naoussa.
          Pisałem o ciekawej i bardzo oryginalnej skalistej plaży Colimbithres i
          przylegającej do niej zatoce, a to przecież dopiero niewielka część Paros.
          Tuż obok Paros leży mała wysepka Antiparos z ciekawą stolicą i wartą zobaczenia
          grotą stalaktytowo-stalagmitową. Antiparos to również bardzo "klimatyczne"
          miasteczko z ciekawym, choć maże mało efektownym kastro. Wyspa Antiparos to
          jedna chyba z ciekawszych krajobrazowo wysepek na Cykladach (z tych, które
          widziałem, bo cały czas jeszcze nie byłem na Amorgos, które mam nadzieję w tym
          roku już mi się nie oprze). Na Antiparos znaleźć można kilka sympatycznych i
          ładnych plaż, a z jednej z nich na północnym cyplu można przejść przez wąską i
          płytką cieśninę na sąsiednią wyspę zanurzając się co najwyżej pod brodę.

          Ostatnimi czasy pisałem tutaj kilka zdań o Poros i choć to było w okresie
          Twojego "zmulenia", to przekonany jestem, że Paros i Poros nie pomyliłaś?
          Gdybyś zastanawiała się dokąd tym razem, to Paros Ci polecam. To taka chyba
          wyspa właśnie na wyluzowanie.
          • bebiak Re: Paros czy Poros? 05.08.06, 12:29
            amigo50 napisał:

            > Bebiaczku! Nareszcie!
            > Cieszę się, że Cię tutaj znowu widzę. Przekonany jestem, że szybko dojdziesz
            >do siebie, że nastąpi to jeszce przed moim wyjazdem, który już za tydzień
            > (dopiero!!!).

            Mówiłam ci kiedyś kiedyś, że to szybko zleci, ale nie przypuszczałam, że
            nastanie w tym czasie taki czas dla mnie. Cóż, życie jest życiem, ale moze
            jakoś powoli, powoli, choć chyba nigdy nie będzie już tak jak było - trudno,
            mogło być gorzej:-)

            Chodziło mi oczywiście i rzeczywiście o Paros - na Poros byłam i jakoś nie
            rzucilo mnie na kolana, choć sympatycznie mi tam było, ale Cyklady.. Cyklady
            jak wiesz to jest to....
            Mam ten bilet do Aten i powrót po 2 tygodnaich. Pomyślalam, że gdybym się
            wewnętrznie zmobilizowała to może na takiej Paros bym się zaszyła, ale nie wiem
            czy w ogóle na Grecję jestem gotowa stąd nawet godzę się na stratę tego biletu -
            jeszcze nie wiem. Znalazłam jakiś tani hotel w stolicy właśnie, w miejscu,
            które mi odpowiada, niedaleko portu.. i tak tylko sobie myslę, ale to jest
            wielki problem obecnie w moim przypadku, Amigo mou.
            Uściski wielkie - dziękuję
            Ja może jeszcze do Ciebie zadzwonię przed Twoim wyjazdem - ale wiesz, wszystko
            jest takie trudne: nawet rozmowy z wielbicielami Hellady. W kategoriach sukcesu
            traktuję mój powrót na greckie forum.. Ech...
      • amigo50 Kleftiko 04.08.06, 23:12
        Brawo! Dwie poprawne odpowiedzi na jedno pytanie.
        Zacznijmy od kulinariów. W kilku różnych miejscach w Grecji jadłem kleftiko
        przyrządzane na kilka różnych sposobów. Jeszcze trochę inaczej wyglądało na
        Cyprze. Każde jednak było smakowite, że palce lizać! :))

        A Kleftiko na Milos?
        Tak, to rzeczywiście piękne miejsce na Milos, na jego południowo-zachodnim
        cyplu. Piękny zespół skał, grot, tuneli skalnych takich, że dech w piersiach
        zapiera. Dostępny praktycznie jedynie od strony morza. Skały w tym rejonie mają
        jasny, biały niemal kolor. Zatoka jest bardzo płytka. W wielu miejscach jest tu
        jedynie około 2 m głębokości. Biała skała znajdująca się na dnie powoduje, że
        woda ma tutaj jasnobłękitny kolor. Białe skały nad wodą odbijają się w tym
        jasnym błękicie powodując, że sceneria jest niesamowita.
        Ta niewielka głębokość powoduje, że zatoka jest często niedostępna dla jachtów
        o zanurzeniu 2 m a czasami nawet nieco większym. Przy rozkołysie, kiedy w
        zatokę wpływa martwa fala od południowej strony, falowanie powoduje, że
        zaczepić można o dno jachtem o mniejszym nawet zanurzeniu. Każdorazowo wchodząc
        w tę zatokę należy zachować bardzo dużą ostrożność. Nawet wtedy, kiedy wydaje
        się, że wiatru i fali nie ma.
        Zdarzyło mi się już kilkakrotnie w tę zatokę wpływać i wrażenia za każdym razem
        były niesamowite.
        Podczas jednego z rejsów tak dobrałem porę wejścia w Kleftiko, że znalazłem się
        tam w chwili kiedy słońce zaczęło wychylać się zza skał. Moi załoganci, którzy
        spali w najlepsze w swoich kojach, kiedy posłyszeli odgłos łańcucha
        charakterystyczny dla stawania na kotwicy, wychodzili po kolei na pokład a ja
        obserwowałem jak ich ślepia stają się okrągłe jak spodki i wyłażą im z orbit. U
        niektórych zauważyłem nawet, że im się oczy z wrażenia pocą.
        Nieiwle przewodników o tym miejscu wspomina...a może to i dobrze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka