Dodaj do ulubionych

Wschodnia Kreta/Stalida 2006

IP: *.gov.pl 08.09.06, 16:08
Spędziłam 2 tygodnie w miejscowości Stalida (pomiędzy Hersonissos a Malią) i
pragnę podzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz opisami miejsc które w tej
części Krety zwiedziłam.
Miejscowość Stalida jest typowo turystyczna tzn. klimatu małej greckiej
wioski nie uświadczysz. Na szczęście nie jest to miejscowość duża, ciągnie
się wzdłuż morza i jest bardzo blisko od głównej drogi w związku z czym nie
ma problemu z korzystaniem z komunikacji autobusowej. Knajpek i restauracji
jest wydaje mi się wystarczająco aby się nie nudzić wieczorami. Co do
dyskotek to osobiście nie korzystałam ani nie poszukiwałam tak więc nie będę
się wypowiadać. Dla mnie osobiście plusem tej mieściny była jej wielkość –
duża/mała w sam raz (niejaka totalna dziura) ale za to zdecydowanie mniejsza
od Hersonissos oraz Malii, ale oczywiście to już kwestia gustu i tego czego
się po miejscowości wypoczynkowej oczekuje.
Zdecydowanym atutem Stalidy jest plaża. Jest ona bowiem piaszczysta i nawet
kamyka na niej nie widziałam. Było to dla mnie miłym zaskoczeniem po pobycie
w Rethymnonie. Tak więc dla plaży zdecydowany plus. Jest ona dość szeroka i w
miarę czysta – niestety tam gdzie ja biwakowałam zależało to głównie od
kultury osobistej turystów a nie zapędów gospodarskich pani pobierającej
opłatę za leżak (wspomniana pani nie poczuwała się do sprzątania a nawet
odsuwania lekko śmieci od morza). Kilka razy były na morzu spore fale tak
więc zabawa wtedy była bombowa.
Jak już wspomniałam korzystanie z transportu publicznego nie stanowi żadnego
problemu bowiem główna droga jest bardzo blisko od głównej drogi Stalidy (tak
jakby powyżej miejscowości). Osobiście korzystanie z publicznego transportu
na Krecie bardzo polecam. Autobusy są klimatyzowane a osoby sprzedające
bilety służą pomocą w każdej kwestii. Powiedzą kiedy wysiadać dokąd się dalej
udać i doradzą (ja w każdym bądź razie na takich cały czas trafiałam). Bilety
kupuje się w autobusie nie u kierowcy a u biletera który zawsze jest w
środku. Ze Stalidy wybrałam się na wycieczkę do Agios Nikolaos (3 euro w
jedną stronę), do Heraklionu (3,10 euro w jedną stronę) oraz z Agios Nikolaos
do Iapetry (3 euro w jedną stronę).
Do Agios Nikolaos warto pojechać na pół dnia – najlepiej coś przekąsić w
jednej z knajpek nad jeziorem/portem. Miejscowość jest większa od Stalidy a
jej usytuowanie po części na wzgórzu gwarantuje ładne widoki. Plaży niestety
ładnej nie znalazłam (tzn ładnej w porównaniu do tego co pozostawiłam w
Stalidzie). Wycieczki nie żałowałam – bardzo ładna miejscowość i polecam ją
zobaczyć.
Heraklion rozczarował mnie chociaż jak się tak dłużej zastanawiam to nawet
nie wiem na jakiej podstawie wyobraziłam sobie nie wiadomo co. Miasto duże –
największe na wyspie i właściwie to jest wystarczającym jego wyznacznikiem. Z
miejsc klimatycznych to może kawałek starego portu – ale tak mały że nie
warto dla niego samego tłuc się do miasta, no i kilka całkiem ładnych
miejskich placyków z kafejkami, fontannami. Tej wycieczki lekko żałowałam ale
oczywiście wszystko kwestią gustu. Ja preferuje małe wioski i wioseczki w
górach – duże miasto mam poza wakacjami.
Do Iapetry wybrałam się bowiem stamtąd odpływają statki wycieczkowe na wyspę
Chrissi. Oczywiście w biurach oferowane są wycieczki ale ja postanowiłam
zrobić sobie wycieczkę sama – bo taniej. Autobus pierwszy do Iapetry z Agios
odjeżdżał o 11 o 12 byłam w Iapetrze a z przystanku do portu ok. 10 min na
piechotę i hop na statek. Bilety kupiłam bez problemu – 20 euro (w obie
strony statkiem). Wysepka rzeczywiście jest bardzo urokliwa – klimacie trochę
naszych plaż w sensie fauny i struktury – wygląda trochę jak nasze w
miejscach zalesione wydmy. Dla Greków to zupełnie coś nowego bo u nich plaże
wyglądają inaczej. Plaża pokryta jest mnóstwem małych muszelek u muszeleczek –
robi to wrażenie! Na wyspie jest się ok. 3 godz. Podróż trwa 1,5 w jedną
stronę. A! jak się na tablicy informacyjnej doczytałam nie wolno zabierać
muszelek z plaży – oczywiście nikt tego nie sprawdza (i chyba przestrzega tez
niewiele osób) ale warto mieć to w pamięci i zostawić trochę miejsca na
karcie w aparacie aby w ten sposób uwiecznić znalezisko. Na wyspie są dwa
bary tzn jeden plażowy bar a drugie to restauracja. W restauracji ceny tylko
trochę wyższe niż na lądzie – miłe zaskoczenie! Wycieczkę tę polecam bowiem
wyprawa stateczkiem to jakaś odmiana a i sama wyspa bardzo ładna i warta
obejrzenia. Autobus powrotny do Stalidy z Iapetry był ok. 19 (następny
dopiero o 21!) ten z Iapetry jedzie przez Agios i potem w kierunku do
Heraklionu tak wiec od razu do Stalidy.
Oprócz wycieczek autobusem polecam oczywiście wynajęcie samochodu i
zwiedzanie wyspy na własną rękę. W sierpniu za jeden dzień samochodu
zapłaciłam 40 euro z pełnym ubezpieczeniem – czyli dwa dni 80 euro – w ciągu
tych 2 dni (pełnych) wyjeździłam paliwa za 30 euro.
A co zobaczyłam – 1 dnia pojechałam wzdłuż wybrzeża a plażę Vai. Powiem
szczerze plaża na mnie specjalnego wrażenia nie zrobiła. Palmy są
rzeczywiście i to dużo plaża też ładna ale jeśli mam porównywać z np.
Elafonissi to wygrywa ta 2. Z drugiej jednak strony sama wyprawa aby dotrzeć
na tą plażę była bardzo fajna z ładnymi widokami więc… - co kto woli.
Wracając z plaży odwiedziłam Sitię i tam zjadłam obiad – smaczny, w knajpce w
porcie – polecam. I tak 1 dzień minął. Po drodze oczywiście było wiele
przystanków bo krajobrazy zachwycały!
2 dnia pojechałam do Eloundy i stamtąd na wyspę Spinalonga. Stateczki
odpływają co 30 min od 9 do 16 i kosztują 10 euro (w dwie strony) wstęp na
wyspę kosztuje 2 euro. Wyspę warto zwiedzić!
Polecam również wyprawę samochodem drogą za Eoulndą w stronę Plaki i dalej.
Urokliwe miejscowości (chyba 2 malutkie) i super widoki!
Wartą dotarcia jest też wspominana na forum miejscowość Kritsa – rzeczywiście
bardzo ładny widok się z niej rozciąga m, dużo sklepów z lokalnymi wyrobami i
ogólnie miejscowość z klimatem – polecam.
Na koniec dnia wybrałam się na płaskowyż Lasithi. Super podróż prze góry! A
potem w dół i nieopisane widoki! Po prostu wow! 
I to chyba tyle  mam nadzieję że komuś się te informacje tutaj zgromadzone
przydadzą.

Obserwuj wątek
    • Gość: romeska Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.zakoniczyn.net 08.09.06, 20:22
      Swietnie ze podzielilas sie tymi informacjami sama bylam w stalidzie tego roku i
      jestem zachwycona choc znacznie mniej niz Ty zwiedzilam
    • Gość: wujo Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 21:33
      Bardzo fajna relacja. Byłem w tym roku na zachodzie Krety i planuję tam wrócić w
      najbliższych latach, ale właśnie na wschód. Twoje sprawozdanie bardzo przydatne
      i potwierdza, że plan wyjazdu na wschodnią Kretę jest dobry:).
    • pani_myszka Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 09.09.06, 15:20
      pozdrawiam ze Stalis :)
      wlasnie zaczelam moj drugi tydzien tutaj i jestem zachwycona! To prawda, ze
      miasto typowo turystyczne, ale jestem szczesliwa, ze nie zdecydowalam sie na
      ten rozrywkowy kombinat o nazwie Hersonissos. Bylismy przerazeni tym miastem!
      My tez wypozyczamy samochod, bylismy juz w Rethomnonie, Chanii, A. Nikolaos,
      Ierapetrze i nad morzem libijskim (mozna lezec na powierzchni jak w morzu
      martwym). Warto z Ierapetry wrocic nie autostrada, tylko maxi kreta droga przez
      gory (cos nieprawdopodobnego!). I zatrzymac sie w wiosce Kalamafka na salatke i
      placek serowy. Niebo w gebie, w dodatku stoliki w tej tawernie znajduja sie
      wprost na ulicy :)
      Dalszy ciag zwiedzania od pojutrza. Po powrocie napisze wiecej (teraz szkoda
      marnowac czasu przed kompem, kiedy morze takie turkusowe, a piasek taki
      goracy :))))

      pozdrawiam!
      • Gość: romeska Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.zakoniczyn.net 10.09.06, 12:57
        Jak bardzo Ci zazdroszcze tej wody slonca i piasku sama bym tam wrocila.
        Polecam wizytew La Fontain Bardzo mili ludzie szczegolnie "szef" taki grek
        troszke siwy mega uprzejmy spedzilismy dzieki niemu mile czas.
    • Gość: Andi1 Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 08:29
      Witam :-)
      My byliśmy w Hersonissos,do Stalidy chodziliśmy parę razy wieczorkiem
      pospacerować po promenadzie i wydała mi się przyjemniejsza od Hersonissos (tam
      nie ma żadnej promenady,na ulicy duży ruch,można co najwyżej przekykać się
      wąskimi chodnikami).Zaliczyliśmy wszystkie opisywane przez Ciebie wycieczki z
      wyjątkiem wysepki Chrissi,wybraliśmy się natomiast przez Iraklion do
      Matali.Wycieczka podobna,jak do plaży Vai,tzn.nie tylko plaża byla celem sama w
      sobie ale także rewelacyjne widoki po drodze.Matalę warto odwiedzić,bo jest
      piękna choć zatłoczona,natomiast niedaleko (trzeba zboczyć w prawo z głównej
      drogi) jest ładna,szeroka,piaszczysta i prawie pusta plaża w Kalamaki (może
      przekręciłam nazwę)...tam warto się wykąpać i zjeść obiadek w tawernie przy
      plaży.
      pozdrawiam
    • Gość: daria Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 07:50

      dla jadących na wschód wyspy - cena wypożyczenia samochodu na 2 dni nie musi
      wynosić 80 euro.Ja wypozyczyłam nowe auto z klimą i ubezp. juz za 51 euro/2 dni.
    • b-w-w Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 15.09.06, 15:03
      i ja wczoraj wrocilam ze Stalidy ;))

      mmmm....no coz teraz szara rzeczywistosc ;))

      a jesli chodzi o jedzenie to polecam: El Greco i Kaliana

      czy dzisiaj jest jeszcze czerwona flaga i chmury???

      pozdrawiam
      • Gość: romeska Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.zakoniczyn.net 15.09.06, 17:40
        opowiadaj jak CI bylo...:)))
        ja bym chciala wrocic....
      • pani_myszka Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 17.09.06, 08:48
        czerwona flaga była cały czas, ale chmury sobie poszły. W czwartek i piątek -
        lampa na całego. W czwartek jeszcze pływałam w morzu z deską w piątek niestety
        tylko siedzenie przy basenie, bo nie zdążyłabym się wysuszyć :)
        ehhhh, wróciłoby się...
        • b-w-w Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 18.09.06, 07:39
          widzialam to piekne niebo w czwartek....niestety z okien lotniska :(((

          a na tych falach super sie szalalo na materacu :)))


          romeska - bylo suuuper, z hotelu jestem zadowolona, z wszystkiego jestem
          zadowolona ;))))

          wroce kiedys na krete...na razie szukam czegos na przyszly rok ;))...mooze
          Chorwacja ;)))

          pozdrawiam
          • Gość: romeska Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 IP: *.zakoniczyn.net 19.09.06, 18:12
            ja tez pewnie wroce poki co doklandie tak samo szukam czego na przyszly
            rok....cos polecasz?:)))
            • amigo50 Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 19.09.06, 22:47
              No to tworzy nam się klub pod szyldem Stalida.
              Ja także byłem w tym roku w Stalidzie i wróciłem dopiero co, choć wydaje mi
              się, że ostatnia kolacja w knajpce ze "Złotym sercem" (gorąco polecam) była już
              tak dawno.
              Ja też nie nazwałbym tej ulicy wzdłuż morza promenadą, ale aż dziw, że na tak
              małej przestrzeni może się zmieścić tyle knajpek, sklepów i sklepików.
              To co mnie poraziło na plaży w Stalidzie, to zagęszczenie parasoli i leżaków.
              Dlatego Stalida była dla mnie głównie punktem wypadowym do różnych ciekawych
              miejsc na Krecie.
              Ze względu na ogromną ilość wczasowiczów jest tam dużo wypożyczalni
              samochodowych a w związku z tym istnieje konkurencja cenowa między nimi i
              większa skłonność do negocjacji cen.
              My wypożyczyliśmy w Fox-ie Hiundaia Prime 1,1 za 80 euro na 3 dni z pełnym
              ubezpieczeniem (w tym z opcją ubezpieczenia "udziału własnego").
              W Stalidzie też było najtańsze paliwo. Jeśli dobrze pamiętam, to za benzynę
              płaciłem 85 (raczej tak, choć zastanawiam się czy nie było to 95, ale dla
              dociekliwych mogę to sprawdzić w notatkach) centów, podczas gdy na innych
              stacjach, które mijałem ceny dochodziły nawet do 1,17.
              W Stalidzie jest jednak zdecydowanie mniej pokoi do wynajęcia w porównaniu z
              miejscowościami z południa wyspy.
              Mniej pokoi, to jednak nie znaczy mniej miejsc noclegowych. Przeważają tu
              jednak studia i apartamenty, co oczywiście znajduje przełożenie na cenę. W tej
              materii południe jest tańsze, choć przyznam, że oczywiście mieszkanie w studiu
              czy apartamencie ma swoje zalety.
              Zaletą Stalidy jest duża ilość marketów z artykułami spożywczymi, dzięki czemu
              ceny tych artykułów są niższe niż na południu.
              Wypowiadając się kiedyś na forum w temacie o komarach napisałem, że nie miałem
              dotychczas takich problemów i szczerze mówiąc nie bardzo wiedziałem dlaczego
              temat ten wywołał takie ożywienie, bo sądziłem, że problem jest marginalny.
              O moja wielka naiwności! W Stalidzie zrozumiałem jakim problemem mogą być
              komary! Mieliśmy na wszelki wypadek przywiezione z Polski urządzenia przeciw
              tym insektom, ale wydaje się, że włączenie tych urządzeń komary tylko
              rozwścieczyło. Widziałem także na ulicy w Stalidzie dziewczyny pokąsane przez
              komary. Po pierwszej nocy, którą spędziłem częściowo na polowaniu zastosowałem
              jednak swój witaminowy sposób na komary i już był do końca święty spokój.
              Nie mogłem się jednak dogadać z gospodynią w sprawie klimy, bo klima co prawda
              była, ale pani nie bardzo chciała nam udostępnić pilota do niej, nawet za
              ewentualną dopłatą, bo według niej temperatury nie były już tak wysokie a
              lokale były bardzo dobrze wentylowane. W tej sytuacji, bez skrupułów włączałem
              klimę bez używania pilota.
              I to chyba tyle o Stalidzie.
              • b-w-w Re: Wschodnia Kreta/Stalida 2006 20.09.06, 08:52
                byly komary??? ja ich widzialam w tym czasie moze kilka dosłownie.....

                a z klimy nie korzystalismy.....ale w lipcu i sierpniu nie wyobrazam sobie z
                niej nie korzystac ;))

                gdzie jest ta knajpa ze złotym sercem??

                aha...lezakow rzeczywiscie bylo duzo...my chodzilismy na plaze za hotelem
                alexander beach...bylo tam troche miejsca na reczniki i materace ;))


                pozdrawiam
            • b-w-w romeska 20.09.06, 08:53
              .....moze Chorwacja ;)) moze Bułgaria - zobaczymy na ile nas bedzie stac - ale
              kase juz składamy ;)))

              a Ty gdzie??
              • Gość: romeska Re: romeska IP: *.zakoniczyn.net 20.09.06, 20:14
                no ja tez sie wlasnie zastanawiam. chcialabym gdzies exlusive ale tez myslismy o
                jakims zwiedzaniu hiszpania winnice sery jakies takie ....ja od stycznia
                odkladam. niestety wlansie dostalam zimowy katalog z orbisu i bez rewelacji:((
                • Gość: dora 69 Re: romeska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:43
                  Witajcie ja też byłam w Stalidze w hotelu Cactus Beach ale go nie polecam ( o
                  tym już bardzo duzo pisałam, pisaliśmy) bo była nas spora grupka fajnych ludzi.
                  Na przyszły rok jednak nie zdecyduje sie na hotel z plażą po drugiej stronie
                  uliczki ( strasznie ruchliwej) tylko i wyłocznie hotel przy plaży ! moze
                  Rodos ? A moze okolice Chani ? Co myślicie ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka