Dodaj do ulubionych

A może by tak...

IP: 195.94.210.* 02.04.03, 15:25
...zamieszkać na którejś z wysp greckich;-)? Myslicie,że to dobry pomysł?
Tak mnie naszło po lekturze jednego z wątków na innym forum
zatytułowanego "wakacje do końca zycia".. Mysle,że tam mógłbym zakotwiczyć:-)
Nie macie podobnych planów?
Pozdrawiam miłośników Hellady
Obserwuj wątek
    • mmm77 Re: A może by tak... 02.04.03, 15:48
      Pomysł wyśmienity, ja jestem zakochana w Grecji. Kretę zjechałam całą,
      Santorini też jest przepiękne.W zeszłym roku zwiedziłam Riwierę Olimpijską.
      Coś pięknego ... ;-)
    • Gość: avva Racja IP: 194.181.108.* 03.04.03, 07:48
      Naksos. Anafi, Folegandros,Gavdos !!!
      A jak się znudzi to rzut beretem i już jesteśmy na innej.
      Popieram i zazdrością stwierdzam, że częsc rodzinki już się tak uszczęśliwia.
      • Gość: Rohmer Re: Racja IP: 195.94.210.* 03.04.03, 09:14
        Gość portalu: avva napisał(a):

        > Naksos. Anafi, Folegandros,Gavdos !!!
        > A jak się znudzi to rzut beretem i już jesteśmy na innej.
        > Popieram i zazdrością stwierdzam, że częsc rodzinki już się tak uszczęśliwia.
        -------------------------------------
        Kalimera Avva! A Ty,z tego co tu czytam,jedna z najwierniejszych wielbicielek
        Grecji,nie planujesz nic podobnego..?;-) Miłego dnia
        ps.ja myśle o Skopelos..Byłaś? Pzdr,
        • ptasia Re: Racja 03.04.03, 09:45
          ja bym mogła na parę miesięcy/rok, nie na całe życie,
          albo w proporcji parę tygodni co rok. jak wyjeżdżałam 2
          lata temu z Grecji po 3 tyg. pobytu, to - siedząc w
          kafejce w Atenach i patrząc na ścianę pękniętą od
          trzęsienia ziemi - uznałam, że mogłabym sobie jeszcze
          zostać. Ale nie w Atenach... na wysepce. Mogłaby być
          jakaś mała Cyklada :). a potem wrócić do PL, bo jednak
          tęskniłabym bardzo. mieszkałam już 5 lat w GB, więc wiem
          jak to jest.
        • avva Re: Racja 03.04.03, 09:49
          Planuje ;-)
          To Naksos mnie kusi, start bym miała łatwiejszy.
          Saloniki, Ateny też dobre. Tylko ,że tam to raczej praca 'firmowa' ;-)
          To mam w Wawie. Cały dzień przed monitorem, 3 pulpity , jeden z podglądem na
          ulubione forum;-)a reszta cyferki. W moim raju mogłabym w barze pracować, plaże
          zamiatać ,a najlepiej próbować na tamtym rynku turystycznym;-)Byle tylko
          nastrój jaki tam mam mnie nie opuszczał.
          • ptasia Re: Racja 03.04.03, 10:03
            avva napisała:

            > To Naksos mnie kusi, start bym miała łatwiejszy.
            na Naksos przesiedziałam cąły dzień na schodach koło
            piekarni, z bagażami, czekając na prom :)
            a'propos bazy turystycznej tamże: koleżanka w parę dni
            potem (tj. po moim koczowaniu na schodach) tam popłynęła
            i uznała, że to byłoby dobre miejsce do większego
            rozpropagowania w PL. wiem, że to brzmi okropnie i od
            razu mamy wizje autokarów Traidy itp., ale w końcu
            wycieczek zorganizowanych na Naksos nie ma, a może jest
            to pomysł na własny biznes turystyczny...?
            • avva proszę nie! 03.04.03, 10:09
              • ptasia Re: proszę nie! 03.04.03, 10:20
                :))) ja też nie chcę, ale pisałaś o bazie turystycznej,
                myślałam, że w tym kierunku :))
                na Naksos były PL gazety i jakichś Polaków słyszałam, na
                Syros np. żadnych. Naksos osobiście jest dla mnie trochę
                za duże, wolałanym jakąś mniejszą wyspę :) (np. Iraklia,
                czy nawet Tinos...), bez PL gazet :)
                • ptasia baza turystyczna - refleksje 03.04.03, 10:27
                  btw, przypomniały mi się dwie bazy, z jakimi miałam
                  przyjemność, prowadzone od lat przez te same rodziny.
                  oprócz tego, że miejsca mi się b. podobały (Yanni's Rooms
                  na Tinos i eee.... no name na Iraklii), to właściciele
                  byli... hm, specyficzni. tzn. niestety mieli specyficzne
                  pojęcie do zarobkowania, dość cyniczno-brutalne. np.
                  usunięto nas z pokoju na taras, żeby para niemiecka mogła
                  spać tam gdzie my = mogła więcej zapłacić niż my,
                  zmieniono - z czarującym uśmiechem - cenę na wyższą, aby
                  następnego dnai znowu ją zmienić, itd. ale może tak się z
                  czasem wszędzie dzieje, tzn. z czasem nabiera się takich,
                  hm, nawyków, bo spotkałam się z takim zachowaniem też w
                  pl górach.
                  --
                  don't let the bastards grind you down
    • Gość: wojtek Re: A może by tak... IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 03.04.03, 10:14
      Ja wybieram Naksos. Jestem zaskoczony, ze tylu gosci tego forum rowniez mysli
      o tej wyspie. Bylem tam juz trzy razy, ale ani razu nie uslyszalem jezyka
      polskiego. I prosze nie rozleklamowujcie Naksos wsrod masowych turystow, bez
      wielkich grup tam jest tak milo! Pozdrawiam i mam nadzieje byc na Naksos na
      przelomie wrzesnia i pazdziernika.
      • avva Wojtek , Ptasia 03.04.03, 10:25
        Jak na wyspach zacznie się hurt to trzeba bedzię zaszywać się w górach.
        Wiecie ,że Polak w grupie potrafi... siać spustoszenie. Miejsc na wczasy jest
        już w recji dosyć!
        A na marginesie to ta Naksos kuzynka wpadła do studni na polu ( 6 m dziury bez
        oznaczenia)i siedziała dotąd ,aż pasterz po stadko nie przyszedł. Jej facet
        wyrabia instrumenty ludowe i tak sobie żyją angielka i wiedeńczyk ;-)
        Para hipisów ;) Ja też bym chciała malutki domek z wielkim tarasem, zawsze
        otwartym na przyjaciół i znajomych, do tego beczkę na wino, własne drzewko
        oliwkowe, rododendrony i osiołka :-) Praca przez internet, albo dojazd.....
        mogę ludziom urządzć wesela ;-)
        • ptasia Re: Wojtek , Ptasia 03.04.03, 10:35
          avva napisała:

          > Ja też bym chciała malutki domek z wielkim tarasem, zawsze
          > otwartym na przyjaciół i znajomych, do tego beczkę na
          wino, własne drzewko
          > oliwkowe, rododendrony i osiołka :-) Praca przez
          internet, albo dojazd.....
          > mogę ludziom urządzć wesela ;-)
          no, to właśnie wypisz wymaluj miejsce, w którym
          mieszkałam na Iraklii. powyżej napisałam, że właścicielka
          tylko mi nie pasowała :). niedaleko była dzika zatoczka
          ze skałkami, gdzie się nurkowało, szybko przepływając nad
          jeżowcami... eeech...
          ale niestety właścicielka miała dużo potomków =
          spadkobierców (bo już planowałam małą aneksję :))
      • Gość: Rohmer Re: A może by tak... IP: 195.94.210.* 03.04.03, 10:26
        Więc aby "wilk był syty..itd" proponuję zamieszkać na Naksos,a biznes rozkręcać
        na innych wysepkach..;-)Kto chętny...?:-):-)
        • avva Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:35
          -------------------
          naxos.gr/-------------------

          Nic na masową skalę, konkretne oferty dla konkretnych ludzi .
          Tak to widzę;-)

          Tak bardziej realnie to mogę tam mieszkać dopiero za 3 lata :-(
          • avva Re: Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:40
            te kreski przy linku to oczywiście wpadka ;-)
          • ptasia Re: Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:41
            a ofertę kierowałabyś głównie do rodaków, czy do
            międzynarodowych "hellenistów" jak leci?
            • avva Re: Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:47
              Obszar niemieckojęzyczny zostawiam Iziemu (ten od bębnów)
              GB kuzynce , ja wezmę Polaków ;-)

              Mamy świetne biura trekingowe na obszary Azji czy Afryki , a pod samym nosem
              pusto.
              Straszna masówka. Nie każdy może i potrafi załatwić na własną rekę wszystko ,a
              ja to lubie i mogę pośredniczyć;-) i to nie dla zysku , bo wyścigi szczurów
              mnie przerażają, tylko dla możliwości bycia Tam;-)
              • ptasia Re: Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:56
                avva napisała:

                > Straszna masówka. Nie każdy może i potrafi załatwić na
                własną rekę wszystko ,a
                > ja to lubie i mogę pośredniczyć;-) i to nie dla zysku ,
                bo wyścigi szczurów
                > mnie przerażają, tylko dla możliwości bycia Tam;-)

                no właśnie, to miałam na myśli przez wycieczkę
                zorganizowaną - ok. pół-zorganizowaną - nie musi być to
                od razu czarter wypakowany rodzinami wielodzietnymi,
                marzącymi o basenie. wydaje mi się, że Naksos byłoby
                dobre dla ludzi, którzy chcieliby zobaczyć Grecję
                niekoniecznie basenową i niekoniecznie namiotową. jest
                cywilizowane :))), ma dobrą komunikację, a jednocześnie
                nie jest zadeptane. koleżanka mówiła, że chętnie
                wypchnęłaby tam rodziców, ale właśnie - musiałoby być to
                coś zorganizowanego, bo rodzice już nie są młodzi. więc,
                jeśli lot do Aten, potem Pireus i prom, to to też w ich
                przypadku musiało być załatwione.
                a właśnie: pamiętam, ze był czasem problem z promami na
                Nakos, jak był zbyt silny wiatr - dlatego wylądowałam np.
                na Tinos :), bo nie mogliśmy płynąć dalej.
          • Gość: Rohmer Re: Hmmmmmmmmmm IP: 195.94.210.* 03.04.03, 10:44
            Trzy lata szybko miną,a przygotowania trzeba rozpocząć wcześniej..;-)
            Te strony znasz? - www.greecetravel.com/naxos/

            Polecam serwis Matta Baretta wszystkim miłośnikom Grecji:

            www.greecetravel.com/
            • avva Re: Hmmmmmmmmmm 03.04.03, 10:49
              znam i szperam po tych stronach z nieskrywaną przyjemnością;-)

              Tamtą dałam po to , bo ma być podobno pierwszym oficjalnym serwisem Naxos;-)
              • avva O czym marzycie w pierwszej kolejności? 03.04.03, 10:53


                Co z tego wybieracie ?

                www.united-hellas.com/tourism/index1.htm
                • ptasia Re: O czym marzycie w pierwszej kolejności? 03.04.03, 10:58
                  z tych opisanych - Tinos, broń Boże nie Amorgos (z moich
                  dośw. - drugie Mykonos ://, a mnie "Ibiza style" nie
                  interesuje)
                  z nie opisanych: te malutkie: Iraklia, Schinoussa...
                • Gość: Rohmer Re: O czym marzycie w pierwszej kolejności? IP: 195.94.210.* 03.04.03, 11:05
                  Z tej "okolicy" stawiam na Sifnos..
                  A w tym roku mam na rozkładzie Skopelos i Lesvos (mam nadzieję..;-)
              • Gość: Rohmer Re: Hmmmmmmmmmm IP: 195.94.210.* 03.04.03, 11:00
                Jeszcze jedna "perełka"... Specjalnie dla Ciebie:-)

                www.islandstrolling.com/info/english/links_to_greece.htm
                www.islandstrolling.com/english/index.htm
                Wiesz...Tak znów przeglądam te strony i zaraz chyba poproszę o urlop..;-)

                • Gość: avva ;-))))))))))))))))))))))))))) IP: 194.181.108.* 03.04.03, 11:10
                  Zaraz ja też wystąpie o roczny urlop!
                  Bedę dopiero za godzinkę. Bawcie się dobrze ;-)
                  • Gość: Rohmer Re: ;-))))))))))))))))))))))))))) IP: 195.94.210.* 03.04.03, 11:12
                    Też wracam do pracy..Mam nadzieję,że jeszcze się tu "zejdziemy"
                    Do miłego!
                    • Gość: Bebiak Re: Mały biały domek na Cykladzie:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 22:55
                      Ale Wam fajnie, że możecie tak pogadać:))) Jak zasiadam wieczorkiem do
                      komputerka (bo wcześniej nie mam czasu) to już nikogo nie ma:((( No to zostawię
                      ślad po sobie tutaj - jutro poczytacie. Ja bym chciała osiąść na tzw. stare
                      lata (jak już nie będę pracować) na sympatycznej Cykladzie. I mam już nawet
                      taką - to Siros. Boska wyspa i taka na cały rok (bo i szpital, i kino, i teatr,
                      i biblioteka), niezbyt popularna w sensie mas turystów, blisko na inne wysepki
                      a i na ląd raptem ok. 4 godzin promem... Wierzę, że będę tam miała mały biały
                      domek, koniecznie na Ano Siros, z widokiem na port w Ermoupolis. Eh, boskie
                      marzenia, a że jestem wieczną i bardzo niepoprawną optymistką to wiem, że ten
                      domek będę miała.... Pozdrawiam Was bardzo bardzo cieplutko.
                      • ptasia Re: Mały biały domek na Cykladzie:))) 04.04.03, 10:08
                        Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                        >I mam już nawet
                        > taką - to Siros.
                        to moja pierwsza wyspa grecka :))

                        Boska wyspa i taka na cały rok (bo i szpital,

                        zaliczyłam, niestety ://. zszywano mi palec po bliskim
                        spotkaniu ze szklaną półeczką. trochę krzywo :), ale za
                        to mam na palcu pamiątkę z Syros. lekarze b. sympatyczni.

                        Wierzę, że będę tam miała mały biały
                        > domek, koniecznie na Ano Siros, z widokiem na port w
                        Ermoupolis.

                        Ano Syros jest śliczne :))
                        mogłabym wrócić tam ze względu na sentyment, bo sama
                        wyspa nie jestem pewna... chociaż: mieszkaliśmy w Vari,
                        na południu wyspy. w stronę Ermoupoli jeździliśmy na
                        skuterach i nigdy nie zapomnę widoku na miasto, który się
                        ukazaywał za garbem, jak zjeżdzaliśmy z góry :)
                        kiedyś pojechaliśmy na północ, na plażę, gdzie
                        zostawiliśmy skutery na górze i musieliśmy ok. 30 min
                        zejść zboczem (wspinało się odp. z 40 :/). jak weszliśmy
                        z powrotem na górę, to odkryliśmy winnicę i zwisające nad
                        drogą winogrona, całkiem dojrzałe (choć koniec lipca).
                        to, co zwisało nad ziemią uznaliśmy za bezpańskie :). a
                        potem znaleźliśmy taką zapomnianą przez świat tawernę, na
                        zupełnym pustkowiu...
                        buhuuu, ja chcę do Grecji :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka