Gość: TOKO
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
30.11.01, 12:46
Przez miesiąc jeździłem po człej Grecji samochodem, nocowałem na kempingach,
oglądałem i "to co turysta zobaczyć powinien" i zwykłe, senne wsie i
miasteczka. Pogoda - piękna, krajobraz też (chociaż Chorwacja jest zdecydowanie
ładniejsza), ale głównym wspomnieniem jest totalny brud który jest wszędzie.
Nasze szosy i miasta to oaza czystości!. Odniosłem wrażenie, że tam od wojny
nikt nie sprzątał!! Przykady - proszę bardzo: - każda trasa, a szczególnie te
główniejsze drogi pokryte są na poboczach stertami papierów, plastikowych
opakowań itp. śmieci - i to nie jest efekt działania "turystów" - one wyglądają
tak jakby ich nikt nigdy nie sprzątał; - plaże - nawet te "ucywilizowane" w
sąsiedztwie kempingów wyglądają jakby były sprzątane tylko raz w roku - przed
sezonem. Przykłady można mnożyć. Poza tym grecy nie są specjalnie nastawieni
proturystycznie - są świadomi że jeżeli nie zrobią nic aby turystę przyciągnąć -
to on też przyjedzie - stąd ich stosunek do zwiedzających jest doskonale
obojętny.
Czy ktoś ma podobne wrażenia?? (oczywiście zdecydowanie inne wrażenia mają
wszyscy jadący z biurem podróży do hotelu, gdzie sprzątaczki chodzą 5 razy
dziennie, a kelner przynosi zimne drinki do basenu).