Dodaj do ulubionych

BALI BEACH - Kreta - Bali

02.06.07, 17:18
Autor: ~forres 31-05-2007 11:59 wyślij odpowiedź

wczoraj wróciłam. cóż mogę powiedzieć. będziesz mieć szczęście jeśli załapiesz
się na hotel w dolnej części. masz wtedy blisko do plaży, pare kroków na
baseny no i bar w zasięgu. jeśli wypadnie Ci część górna - współczuję. pokoje
o duzo niższym standardzie a i schody do nieba. więc z walizami to niezły fitnes.
dodatkowo bar z opcją all masz tylko do 18. później będzie trzeba schodzić do
dolnej częsci.
Jedzenie marne. mało urozmaicone a i wrażenie, że surówki codziennie dokładane
do tego co zostało z poprzedniego dnia. frytki na śniadanie i wątpliwej urody
wędlina. obiady koszmarne a i kolejki z talerzami aby coś skubnąć. kolacje to
samo.
mięso - ciesz się jak wyłożą kurczaka. serwują baraninę która jest tragiczna.
raz była wątróbka, którą śmiało możesz wbijać gwoździe.
Na terenie hotelu nic się nie dzieje. obsługa dobra jesli zaczniesz władać
napiwkami. bez nich robią łaskę że cokolwiek Ci podadzą. Ze stołówki nie wolno
nic wynosić. widziałam jak wyrwał kelner dziecku z ręki jabłko, które jadło
wychodząc już ze stołówki.
Jeśli chodzi o leżaki. proponuję wstać o 6.30 i lecieć z ręcznikiem aby mieć
szansę na darmowy leżak przy basenie. na 1000 pokoi jest ich niecałe 40.
Plaża - czarny piasek, mało miejsca, leżaki ( 2+parasol) po 6 euro.
Jest brudno. nie uświadczysz czegoś takiego jak kosz na śmieci. Grekom to nie
przeszkadza, więc dajesz 6 euro i lezysz w popielniczce i innych resztkach
dnia poprzedniego.
Lody w cenie - tylko dla dzieci. jeśli nie pójdziesz po niego z dzieckiem nie
dostaniesz. wielkie ciastka, to nic innego jak zwykła babka piaskowa z folii.

sumując - wyżywienie tragiczne, czystość opłakana. okolica i widoki ładne.
warto zabrać ze sobą prawo jazdy i wypożyczyć samochód.
wycieczki fakultatywne są drogie.

POwodzenia.
Obserwuj wątek
    • lidkasm Re: BALI BEACH - Kreta - Bali 02.06.07, 22:58
      Widze, ze niewiele się zmieniło w tym hotelu poza tym, ze wprowadzili opcję
      ALL. Byłam tam jakieś 6 lat temu i do tej pory pamiętam tragiczne jedzenie.
      Zdarzało się, ze jeśli ktoś przyszedł pół godziny po rozpoczęciu kolacji juz
      nie miał szans załapać się na mięso - kucharz stał i patrzył jak ludzie
      grzebali w sosie w poszukiwaniu kawałka mięsa. Kelnerzy nie raczyli podejsc do
      stolika żeby zapytać czy podac coś do picia (oczywiście napoje były płatne) -
      bywało, ze w ogóle nie podchodzili lub podchodzili pod koniec jedzenia -
      tragedia.
    • urga2 mnie się podobało ... 29.06.07, 22:11
      W Bali Beach spędziłam wraz z rodziną 2 przemiłe tygodnie na początku czerwca.
      Uważam,że opinia mojej poprzedniczki jest mocno przesadzona (Polaków-
      malkontentów jak widać nie brakuje) - moja relacja wygląda następująco:

      Bali Beach to całkiem sympatyczny hotel składający się z dwóch części -
      głównej, bliżej morza (gdzie jest recepcja i stołówka) i tzw. części village,
      piętrowej z dużą ilością schodów. Nie wszyscy wiedzą, że schody w części
      village można spokojnie ominąć idąc dookoła po asfaltowej drodze: jest to
      jakieś 3-4 min dłuższa droga, ale dociera się bez wysiłku do furteczki na samym
      szczycie. My tę trasę pokonywaliśmy bez problemów z dziecinnym wózkiem, a i z
      bagażem łatwiej niż po schodach. Zresztą problemy "wspinaczkowe" w dużej mierze
      rekompensuje fantastyczny widok z balkonów - goście zakwaterowani w części
      parterowej hotelu mogą za to narzekać na gwar dobiegający z przylegającej ulicy
      (szczególnie uciążliwe są hałaśliwe motorki) i "życie nocne" w hotelowym barze.
      Pokoje w obu częściach mają porównywalny standard (dość skromnie, ale wg mnie
      całkiem wystarczająco), z tym, że w village są zazwyczaj nieco mniejsze
      metrażowo i to jedyna różnica.
      OBIE części posiadają oddzielne baseny: w części głównej jest mniejszy +
      brodzik dla dzieci, w części village basen jest duży i głęboki; bary all
      inclusive są oczywiście przy obydwu. Problemów z leżakami nie mieliśmy - dużo
      wolnych miejsc było zawsze przy głębszym basenie, ten z brodzikiem okupują
      głównie rodziny z dziećmi.
      Zresztą obsługa hotelowa jest bardzo życzliwie nastawiona i w miarę wolnych
      miejsc mozna negocjować zmianę pokoju - na naszym turnusie kilka osób tak
      zrobiło.
      Jedzenie smaczne, choć mało urozmaicone: dużo duszonych i surowych warzyw,
      smaczne ryby, drób, baranina, jagnięcina, etc. Kiepskie były tylko lody -
      okropnie słodkie i mocno barwione. Generalnie moje dzieci (lat 6) wsuwały
      wszystko z apetytem, więc nie mogę specjalnie narzekać ;-) Stołówka niezbyt
      duża, więc zdarzały sie kolejki z talerzami do bufetu; na stanie mają zaledwie
      2 wysokie krzesełka dla niemowlaków, więc część rodzin z konieczności karmiła
      pociechy w wózkach. Ze stołówki - jak to bywa i w wielu innych hotelach - nie
      wolno brać na wynos, bardzo tego przestrzegają, są nawet zamontowane kamerki.
      Obsługa bardzo sympatyczna i pomocna, zawsze do dyspozycji BEZ ŻADNYCH
      NAPIWKÓW. Barmani uśmiechnięci i rozmowni; wszyscy wyrozumiali dla dzieci.
      Panie w recepcji bardzo nam pomogły w wielu sprawach jak wynajem auta czy
      telefoniczne wezwanie lekarza, w przeciwieństwie do naszej rezydentki (itaka),
      do której nigdy nie można było się dodzwonić (a telefon miał być niby czynny
      całą dobę).
      Plaża przyhotelowa niewielka i zatłoczona - my chodziliśmy o oddaloną zaledwie
      20m dalej plażę przy samym porcie: była większa i przychodziło tam znacznie
      mniej ludzi. Czysto, piasek wprawdzie ciemny ale w pełni zdatny do robienia
      babek (żaden żwirek !), leżak 2 euro, parasol też. Wbrew temu co pisze moja
      poprzedniczka koszy na śmieci dostatek, a i sprzątanie odbywa się codziennie.
      Samo Bali jako miejscowość jest niezbyt ciekawe, ale stanowi świetną bazę
      wypadową do wszelakich wycieczek. Polecam wynajęcie autka czy wycieczek
      fakultatywnych w miejscowych biurach i agencjach - ceny o połowę niższe niż u
      polskich rezydentów i wszystko znacznie lepiej zorganizowane (tyle, że
      przewodnik w jęz. angielskim lub niemieckim).
      Generalnie polecam hotel osobom mniej wymagającym i grymaśnym; moim zdaniem
      standard adekwatny do ceny - my wróciliśmy zadowoleni, ale zdarzyło nam się
      spotkać dwa małżeństwa marudzących Polaków "jak byliśmy w Egipcie to wszystko
      było bez porównania lepiej" :-DDD Jednocześnie nie brakuje Niemców, którzy
      wracają tam rok rocznie - widać im się podoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka