Dodaj do ulubionych

Rodos z małym dzieckiem

IP: 193.227.131.* 11.07.07, 16:11
Witam,

Kto z Was był na Rodos (ew. w innym rejonie Grecji) z małym dzieckiem 1-2
lata.
W jakim hotelu i jakie są Wasze wrażenia?
Może coś słyszeliście od znajomych?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lidkasm Re: Rodos z małym dzieckiem 11.07.07, 16:59
      Byłam z 11 miesiecznym dzieckiem na Krecie w hotelu Bali Beach (Bali), z prawie
      2 letnim na Riwierze w Olimpian Bay (Leptokaria), z 2,5 letnim na Krecie w
      Castello Village (Sissi) i z 2 letnim na Kos w Kalimera Kos (Kardamena) -
      wszystkie hotele miały 3 gwiazdki i myślę, ze jeśli wybierzesz co najmniej taki
      standard będzie wszystko w porządku. My wybieramy zawsze małe hotele o niskiej
      zabudowie i nie w centrum kurortów z brodzikiem, placem zabaw i animacjami.
      • Gość: Killer Re: Rodos z małym dzieckiem IP: 193.227.131.* 12.07.07, 11:36
        No proszę... Sporo tego!
        A czy w któryms z hoteli była jakaś opieka dla malców, tak żeby ktoś się z nim
        pobawił, a my żebyśmy np. mogli spokojnie zjeść obiad?

        Pozdrawiam
        Konrad
        • lidkasm Re: Rodos z małym dzieckiem 12.07.07, 14:56
          Jeśli w hotelu jest baby club, to dziecko mozna zostawić pod opieką
          animatorów - będzie tam mniało zabawki, kredki, gry itp. Z tym, że baby cluby
          są otwarte przeważnie między posiłkami.
    • Gość: JJ Re: Rodos z małym dzieckiem IP: *.streamcn.pl 11.07.07, 18:47
      Wrociłam z Chrousso Village na Chalkidiki/ z biura Rainbow tours/ z 8 i 5
      latkami . Warunki Swietne , dzieci zachwycone . Państwa maluch moze nie
      korzystałby z animacji w takim zakrasie ale i tak jest to hotel wybitnie
      nastawiony dla wypoczynku z dziecmi, bo wazne jest tez towarzystwo
      rowieSnikow . Mile zaskoczenie bo w rzeczywistoSci pi ękniej niz wynikala z
      katalogowych zdjęć.
      • Gość: sted Re: Rodos z małym dzieckiem - po co? IP: *.chello.pl 12.07.07, 14:02
        Małe dziecko tj do ok 7 -10 lat jest narażone na szok promieniowania
        słonecznego z jakim niewątpliwie spotka się po raz pierwszy w życiu. To bardzo
        prosty sposób do zafundowania maluchowi czerniaka który objawi się póżniej.
        I nic nie pomoże nakrycie głowy czy stosowanie wysokich filtrów. To tak jakby u
        nas w upalne lato poddawac malucha naswietlaniu słonecznenu codziennie przez
        dwa tygodnie po kilka godzin dziennie.Głupcy rodzice nie widza problemu. Ich
        odpowiedz to: byliśmy w zeszłym roku i nic się nie stalo.Drugim organem jesli
        chodzi niebezpieczeństwo naswietlania promieniami UVA i UVB sa oczy. Niweiele
        pomogą tu okulary. To po prostu szok jakiego organizm dziecka wczesniej nie
        doznawał. Ale spotkałem się ostrzegając z licznymi inwektywami prymitywnych i
        mało wykształconych matek. One dla zapewnienia sobie odpoczynku / to tez
        nieprawda/ poświęca dzieciaki poddając młode organizmy próbie z których część
        niestety za niedługi czas się podda. Tylko że nikt nie będzie kojarzył wyroku
        lekarza:czerniak z upojnymi wakacjami na Krecie.
        • Gość: Aaaaby Re: Rodos z małym dzieckiem - po co? IP: 217.153.77.* 12.07.07, 14:38
          Sted, jak zwykle Twój post nic nie wnosi do tematu...
        • aniab_24 Re: Rodos z małym dzieckiem - po co? 12.07.07, 14:47
          Szoku to można doznać jak się to czyta....

          potrzaskana matka, która ciąga po świecie swoje biedne dzieci ;))
        • bestyika Re: Rodos z małym dzieckiem - po co? 12.07.07, 15:36
          jeśli zapewni się dziecku odpowiednią ochronę (wysoki filtr, nakrycie głowy,
          koszulka) i będzie się unikać ekspozycji na pełnym słońcu w godz 11-15, to nie
          widzę problemu...piszę to na podstawie opini pediatrów...
          • Gość: Pelka Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.futuro.pl 12.07.07, 17:56
            Szoku to ja doznaje jak czytam te bzdury i tych popiepszonych i przewrazliwionych rodzicow,najlepiej zamknij swoje dziecko w domu w czterech scianach i trzymaj w ukryciu,zeby czasem sie nie poparzylo. u nas ostatnio jakie upaly byly,po 34 stopnie w cieniu i co,nie mam wychodzic z malym i siedzioec w domu,majac nadzieje,ze sie pogoda pogorszy? Boze co za ludzie....!!! Brak mi slow na takie bzdury,ja bylam z synkiem w Chorwacji jak skonczyl 5 miesiecy,teraz ma 15 i wybieram sie do Grecji. W Chorwacji mielismy upaly po 40 stopni i maly caly dzien pluskal sie w wodzie,caly byl wysmarowany filtrem 50,czapeczka na glowce i co mu sie wiel;ce mialo stac,siedzial caly dzien z nami na plazy,oczywiscie mielsmy parasol sloneczny wiec byl w cieniu,ale uwazam,ze inny klimat i czas tam spedzony swietnie mu zrobil i kazdemu polecam wyjazdy zagraniczne,a nie nasze polskie morze,gdzie znajomi pojechali i ich coreczka wrocila chora,bo non stop padalo,wialo i co z takich wakacji. Sted pomysl zanim cos powiesz,albo nie wypowiadaj sie na temat innych matek,tylko spojrz na siebie,jak sie martwisz o czerniaka to poprostu nie jedz nigdzie,siedz cale wakacje w domu i baw sie dobrze,a nie krytykujesz innych!!!!!!
            • Gość: sted Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.chello.pl 12.07.07, 21:09
              Czy wiesz głupia mamo / obojętnie jak ci na imię / że:

              - dziecko do 3 roku życia w zasadzie nie powinno się opalać

              - skóra tego dziecka przepuszcza prawie trzy razy więcej niż u dorosłego
              promieni UV

              - piasek nadmorski wzmaga intensywność promieniowania o blisko 25%

              - noszenie koszulki t-shirts jako zabezpieczenie przed słońcem to tak jakbyś
              stosowała kosmetyk z blokerem zaledwie 5-9 SPF

              - mokry podkoszulek wcale nie chroni przed promieniowaniem

              - kosmetyki wodoodporne w zasadzie wodoodpornymi nie są

              - filtr czyli bloker inny jest dla dzieci a inny dla starszych

              - oznaczenie wartości blokera wcale nie musi odpowiadać prawdzie. Wystarczy że
              kosmetyk przebywał w wyższej temperaturze aby ta wartośc spadła

              - dopiero niedawno zorientowano się, ze sprawcą zmian skórnych i nowotworowych
              sa promienie UVA

              - promieniowanie słoneczne jest przyczyną 90% wszystkich typów raka skóry

              - mieszkańcy naszej szerokości geograficznej a więc osoby o jasnej karnacji
              i jasnym odcieniu tęczówki powinny szczególnie wystrzegać się opalania

              Jeżeli to wszystko wiesz / co mało prawdopodobne / i ciagniesz dziecko w lipcu
              na Kretę czy Rodos tylko po to byś mogła odpocząć /?/ to wez duzy młotek i
              walnij się w łeb. Innych rad nie widzę
              • Gość: Jacki Re: Sted popie..lo Cie! IP: *.futuro.pl 12.07.07, 21:55
                Ja pier....skad Ty zes sie urwal czlowieku,encyklopedie przeczytales? wszedzie dziecku moze sie cos stac! Dac spokoj czlowieku,zamknij siebie i cala rodzinke w chacie i nie wychodzcie do konca wakacji z domu,bo od sb znow upaly!!!!
                • Gość: Bożena Re: Sted popie..lo Cie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 22:32
                  Niedawno wróciłam z Krety. Na plaży, szczególnie rano i popołudniu, było wiele
                  rodzin z takimi maluchami. Dzieci szczęśliwe bawiły się w piachu i baraszkowały
                  w płytkim morzu, niektóre nawet umiały już pływać. Dlaczego chcecie odebrać im
                  te cudowne , radosne wrażenia ???!!!
                • Gość: ELLA Re: Sted popie..lo Cie! IP: *.crowley.pl 12.07.07, 22:48
                  Spotkalismy na Krecie rodziców z 2 letnim dzieckiem, które właśnie wychodziło z
                  wirusa ROTA (dla nieśiwadomych: ostra biegunka często kończąca się odwodnieniem
                  organizmu i szpitalem, nawet dla dorosłych). (nasze dziecko miało rotę miesiąc
                  pzred urlopem, ale wiedizeliśmy, jak należy postępować).
                  ponieważ hotel/apartamenty oferował tylko skromne śniadania i obiado-kolacje
                  byliśmy przygotowani i gotowaliśmy dodatkowo coś dla siebie i dziecka w anszym
                  aneksie kuchennym. TAMCI RODZICE - nie mieli ze sobą nic dla dziecka, ani
                  kaszki, ani słoiczka, nic! mały ryczał im cały czas bo był głodny! wciskali mu
                  kupowanego na plaży hamburgera lub hot-doga! buły! lody! SZOK SZOKÓW! pytali,
                  jak my sobie radzimy, że mała nie głoduje. kolacja była przewidziana na 19, a w
                  czasie dnia też trzeba coś jeść. jak wspomniałam dla nas wystarczało dodatkowe
                  upichcenie czegos na szybko w aneksie kuch, ale dziecka na plażę (1 km od
                  hotelu) braliśmy np.: ryż ugotowany w pudełeczko do tego słoiczek np. z
                  Bobovity - jabłka z cynamonem. wszytsko do porządnej (solidnej dobrze
                  trzymającej temperaturę) torby chłodniczej z wkładami chłodzącymi, serek danio
                  do torby, a nawet bułeczkę z wędliną (w pierwszej kolejności do zjedzenia).
                  Nasze dziecko w czasie dnia nie było głodne na plaży i nie głodowało. w okolicy
                  nie było zbytnio knajp i porządnych restauracji, jedynie fast foody. Porada dla
                  rodziców - myślcie co może spotkać wasze dziecko na takim urlopie, wy jesteście
                  dorosli i sobie zawsze JAKOŚ poradzicie póki was choroba nie powali. dziecko
                  choroba może powalić błyskawicznie! MYŚLCIE! i nie ma co pluć na tych co
                  próbują otworzyć oczy TYM NIEROZSĄDNYM. sorry za błędy literowe, dzień był
                  męczący i nie chce mi się sprawdzać literówek.
              • Gość: ELLA Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.crowley.pl 12.07.07, 22:32
                Stad, czytałam wiele Twoich wcześniejszych wypowiedzi i w 90% się z nimi
                zgadzam. mniejsza o to, z którymi. My mamy 4 letnią córeczkę i też z nią
                podróżujemy, ale myslę, że robimy wszystko w bardzo przemyslany sposób.
                POPIERAM CIĘ w wielu teamtach jedynie myślę, że swoje cenne (poważnie) uwagi
                przekazujesz w nazwijmy to ....napastliwy sposób. szczególnie negatywnie
                odbierają Twoje uwagi, jak sądzę młode mamy, którym wydaje się, że wszystkie
                rozumy pozjadały. My mamy z mężem po 39 lat i może przesadnie chuchamy na nasze
                dziecko, ale jestem przekonana, że ustrzegliśmy nasze dziecko przed wieloma
                chorobami, problemami itp. JUŻ WIDZĘ TE KĄŚLIWE WYPOWIEDZI WSZYSTKO IWEDZĄCYCH
                MAMUSIEK, widzę jak zaczynają mnie atakować, ale zanim zaczniecie przeczytajcie
                co ja mam do powiedzenia:
                - zanim wyjechaliśmy pierwszy raz na urlop z dzieckiem 15 mies. wówczas
                zrobiliśmy odpowiedni wywiad z lekarzami, pediatrą itp.... i myślę, że mając
                dziecko w tak "późnym" wieku zdołaliśmy posiąść trochę wiedzy czego nie należy
                robić, co jest złe dla dziecka, na co uważać.
                - jadąc na urlop zaplanowliśmy go we wrześniu, trafiliśmy do kameralnego hotelu
                na Krecie (KAVOS BEACH w Stavros koło Chanii), gdzie mieliśmy idealne warunki
                do odpoczynku.
                - wybierając miejsce na urlop kierowaliśmy się nie tylko naszą wygodą
                (pensjonat bez wygód), ale bezpieczeństwem dziecka i jego wygodą
                - byliśmy przygotowani (leki) na różne ewentualności. w porozumieniu z bardzo
                dobrym pediatrą przygotowaliśmy (spisaliśmy) listę ewentualnych leków
                potrzebnych w różnych przypadkach (dziecko miesiąc przed wyjazdem przeszło
                wirusa ROTA). na przeziębienie:..., na biegunkę/zatrucie pokarmowe (córeczka
                była wtedy wciąż karmiona piersią i jadła słoiczkowe jedzonko) - nie jadła
                lokalnego jedzenia pozoa owocami mytymi, jak potrzeba; na gorączkę, itp.
                - leki przewieźliśmy w porządnej torbie chłodniczej z wkładami chłodzącymi,
                - hotel wybraliśmy też ze względu na bliskość lotniska ( 6 km) - krótki czas
                leki bezpieczne
                - filtry: najlepszy SUDOCREM, jak wyczytałam i upewniałąm się u lekarzy to
                najbezpieczniejszy filtr bo MECHANICZNY na bazie cynku, + koszulka z długim
                rękawem (na słońcu tak!tak!)
                - parasol na plaży i namiocik plażowy (trójkąt z 2 ścianami), obydwa
                przykrywane grubym ciemnym ręcznikiem, aby nie przepuszczały światła. owszem
                piasek i woda odbija promienie, ale dziecko było reguralnie smarowane
                sudocremem nawet pod parasolem i pod koszulką.
                - ludzie owszem patrzyli się trochę dziwnie na dziecko wysmarowane na biało,
                ale nas to nie obchodziło, ważne było bezpieczeństwo dziecka. okularki
                (porządne) na nosku + kapelusiki (kilka na zmianę) nawet do wody.
                - ZAPEWNIAM, że nasze dziecko po 2 tyg. wróciło białe jak mleko. jie było
                opalone nic, a nic. dziś ma 4 latka i 3 mies. była z nami w wieku: 15 mies. -
                na Krecie (wrzesień), 2 latka i 5 mies. (wrzesień) w Turcji, 3 latka i 5mies
                (wrzesień) na Rodos - NIGDY JESZCZE SIĘ NIE OPALIŁA.
                - kiedy wróciliśmy pierwszy raz z urlopu wszyscy się dziwili, że była taka
                bledziutka(przy innych spalonych na mahoń dzieicach) ale nasi znajomi lekarze i
                pediatrzy mówili tylko: W KOŃCU ROZSĄDNI RODZICE. my owszem opalaliśmy się, ale
                dziecko było blade. i tak niech pozosatnie. STED ma rację - dziecka skóra jest
                cieniutka i słońce jej szkodzi. nie piszcie mi o D3 itp.. bo wiem o tym tyle
                ile potrzeba.-
                - ważne: w godzinach południowych dziecko spało w hotelu lub MAXYMALNIE
                zabezpieczone przed słońcem.
                - KLIMATYZACJA: na Krecie nie używaliśmy wcale. okna szczenie zasłoniete przez
                cały dzieć, te od strony słonecznej (małe w kuchni i sypialni) zakleiliśmy
                szczelnie gazetą i czarnym t-shirtem, a wieczorem wietrzyliśmy. bez włączania
                klimatyzacji mieliśmy chłodno!. w Turcji było trudniej, ale też nie
                otweiraliśmy okien w czasie dnia, a klimatyzacja była ustawiona w pokoju na noc
                (tu nie było wiatru, jak na krecie więc musieliśmy) na 27st.C . szok? nie na
                zewnątrz i tak było goręcej. zabójstwem jest ustawić klimę tak, aby była
                szokująca różnica temperatur. Martwiliśmy się czy klimatyzacja jest odpowiednio
                zdezynfekowana (dlatego wybraliśmy porządny hotel 5*). Na Rosod tak wieje, że
                obeszło się bez włączania klimatyzacji.
                - widzieliśmy dzisiątki GŁUPICH (tak, napiszę GŁUPICH) rodziców. współczuję tym
                dzieciom.
                - w Turcji była para z 6 mies. dzieckiem, która poruszała się często w dzień a
                szczególnie wieczorem bez dziecka!!!! z samymi tylko WAKLIE-TALKIE!! łapiąc
                zasięg, aby słuchać czy się dziecko nie obudziło!!! byliśmy w ciężkim szoku!
                dziecko samo w pokoju hotelowym, a oni popijali drinki i miziali się patrząc
                sobie czule w oczy.a pokój mieli daleko na piętrze, dużo schodów, winda -
                jednym soowem odległość. wyobraźcie sobie co może się stać! PORAŻKA!
                - ktoś powe, że przesadzamy, ale nie! mój teść ma raka czerniaka, mąż boi się
                opalać bo miewa różne zmiany na skórze. lepiej dmuchać na zimne niż płakać!
                - śmiejcie się dalej - do Turcji też wzięliśmy zestaw leków + zawsze dobre
                ubezpieczenie (jedno z biura podróży, 2-gie indywidualnie) + na UNIę z NFZetu+
                gotówka (nie jesteśmy bogaci, ale...)
                - moim zdaniem z małym dzieckiem, jesli już jedziecie nad ciepłe morze w
                Europie to : można jechać do krajów UE, wszelkie kraje typu Egipt (pamiętacie
                niedawną histoię Anity Lipnickiej w Egipcie), Turcja, Tunezja sąluczone z
                małymi dziećmi. Nasza Mała w wieku 2 lta i 5 mies. była w Turcji, mieliśmy leki
                p.bieg., ale i tak dostała przez 2 dni lekkiej bieg. Bylismy w kontakcie z
                pediatrą, podawliśmy nifuroksazyd i codziennie (nawet jak nie miała problemu)
                rano i wieczorem 1 kapsułkę TRILAC (itp) - profilaktycznie. poza małym
                incydentem wróciła zdrowa.
                TRZEBA MIEĆ GŁOWĘ NA KARKU, a nie być bezmyślnym rodzicem myslącym tylko o
                własnej wygodzie i odpoczynku! oto moja rada.
                - gdzie pojedziemy tym razem? córcia jest większa, ale myslilmy przede
                wszytskim o bezpiecznych wakacjach, a to znaczy - blisko do lekarza,
                odpowiednie zabezpieczenia p/słoneczne itp. Woda z butelki, a nie z
                dystrybutora. Raczej kierunek Grecja, oczywiście dopóki nie chodzi do szkoły to
                zawsze we wrześniu. Owszem zaczyna się już rok przedszkolny, ale trzeci raz
                zacznie przedszkole od października (poszła do przedszkola w wieku 2 latka, 5
                mies).
                • Gość: Killer Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: 193.227.131.* 13.07.07, 12:26
                  Oczywiście przesadzasz :-)
                  Z Walkie-talkie to fajny pomysł, pod warunkiem, że się jest blisko (np. w barze
                  hotelowym). Dzieciakowi w łóżeczku na prawdę nic nie może się stać.
                  Z klimą treż przesada. Oczywiście nie należy robić lodówy, ale "kloszowanie"
                  dzieciaka też jest grożne, bo kiedy podrośnie może się okazać, że jest słabe
                  mało odporne i wrażliwe na wszystkie czynniki, których mu się nie dostarczało
                  kiedy był na to czas.
                  Na Waszym miejscu też nie "faszerowałbym" dzieciaka lekami "na zapas".
                  Z opalaniem się zgadzam. Dodam, że też nie jestem "rodzicem-gó..ażem".
                  A teraz do takich de@@@li jak JACKI i inni. Zaliczam się do facetów, którzy
                  ignorują sporo rzeczy przyjetych jako powszechne zagrożenia. Robię to wyłącznie
                  dlatego, że ja nie uważam ich za niebezpieczne. Inaczej jest w przypadku
                  dzieciaka. Dzieciak nie powie, że coś mu jest i na pewno tego nie zdefiniuje. I
                  tak pomimo luźnego podejścia do życia i zagrożeń to, to co napisał STED do mnie
                  przemawia. Może nie w całości, ale na pewno daje do myślenia.
                  Zatem wszystkie JACKI i inne mundrusie proponuję zanim coś zrobicie - pomyślcie.
                  A to, że niektórzy chodzą ze swoimi niemowlakami na solarkę nie jest powodem,
                  żeby inni też tak robili.
                  • Gość: sted Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.chello.pl 13.07.07, 13:13
                    Do wybierajacych się z dzieckiem na południe Europy.Kupując panaceum na słońce
                    czyli krem z faktorem wysokim sprawdzcie: czy jest na opakowaniu tekst infor-
                    mujący w jakich warunkach przechowywac srodek i czym moze skutkowac nie
                    zastosowanie się do tych ostrzeżeń. Sprawdżcie co w rzeczywistości oznacz np
                    faktor 50 ? Czy 50% ochrone? Sprawdzcie , jeśli łaska, co producent rozumie
                    poprzez określenie wodoodporność kremu? Jak długo krem zachowuje na skórze taką
                    właściwość? Podobnych pytań mógłbym postawic wiele. Produkcja kremów , pianek i
                    balsamów do opalania to niezwykle intratny interes.Jak mozna budowac
                    bezpieczeństwo zdrowotne dziecka na takich ogólnikach i niedoinformowaniu? Czy
                    myslicie ze krem z najwyzszym faktorem uchroni osobę uczulona na promieniowanie?
                  • Gość: ELLA Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.crowley.pl 13.07.07, 13:19
                    wiesz, zapewniam Cię, że nie faszeruję dziecka ŻADNYMI lekami i na zapas i bez
                    zapasu. Trilac nie jest typowym lekiem, pomaga zapobiec ewentualnej biegunce
                    (co u dziecka może się skończyć odwodnieniem - wiem przerabialiśmy w Polsce
                    roczne dziecko nie chciało przyjmowac płynów - żadnych i się odwodniło, potem
                    szpital i kroplówka). opis trilacu: Wskazania:
                    zaburzenia jelitowe wywołane kuracją antybiotykową, biegunki bakteryjne i
                    wirusowe, biegunki podróżujących, zaburzenia czynnościowe jelit wywołane
                    brakiem prawidłowej flory bakteryjnej. Każdy lekarz Ci powie, że będąc w kraju
                    zagrożenia różnymi czynnikami, które mogą wywołać biegunkę podanie trilacu
                    maxymalnie osłabi działanie wirus czy tym podobnego...
                    Nie trzymamy dziecka pod kloszem. w Polsce jeździmy samochem z klimą, ale
                    wiemy, że dbamy aby regularnie była dezynfekowan. nie chłodzimt tak, aby był
                    szok wewnątrz i na zewnątrz, ale rozsądnie. W krajach "arabsko/tureckich" klima
                    jest zarośnięta czarnym grzybem, który nawet widać! sam tego nie oczyścisz.
                    poczytaj w necie czym grozi używanie takiej klimatyzacji w pomieszczeniu, w
                    którym znajduje się małe dziecko. Odnosnie tej parki, która zostawiała dziecko:
                    teren hotelu był bardzo rozległy! małe dziecko po nakarmieniu np. butelką i
                    położeniu go spać może łatwo zwymiotować i się udusić, zachłysnąć. pewnie o tym
                    słyszałeś. można nie zdążyć...

                    Popieram ROZSĄDNYCH RODZICÓW.
                    • Gość: sted Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: *.chello.pl 13.07.07, 13:59
                      Przepraszam ze jeszcze raz się wcinam ale niechcacy przerwałem poprzedni post.
                      A tekst jego uzupełniajacy brzmi:

                      Najwięcej bzdur, półprawd o opalaniu zawieraja różnego rodzaju wydawnictwa
                      reklamowe, teksty sponsorowane. Z takich tekstów sponsorowanych wprost czy
                      pośrednio przez producentów kosmetyków słonecznych nigdy się nie dowiecie, że;

                      - brak jest jednolitej skali zdolnosci ochronnej filtrów słonecznych .a to
                      dlatego że wcale nie jest łatwo to zmierzyć

                      - wysokie numery filtra to w wiekszości chwyty reklamowe

                      - większość zawartych w naszych kosmetykach filtrów jest nietrwała!

                      \ - filtry, jako związki chemiczne / np benzofenon / moga szkodzić
                      • Gość: matka wariatka Re: Sted w glowe sie puknij i to mocno!!!! IP: 217.153.77.* 13.07.07, 14:17
                        Sted, a prowadzisz jeszcze jakieś inne krucjaty np. na forum palących papierosy
                        lub cygara? Tam mógłbyś roztaczać przed nimi wizje raka płuc, krtani i innych
                        chorób wywołanych paleniem... takie pole do popisu dla Ciebie....
                        • Gość: Marietka Re: Matka Wariatka popieram 100% IP: *.futuro.pl 13.07.07, 21:29
                          Co to za ludzie,niedlugo ich dziecko wpadnie w kaluze i zawioza je do szpitala z przewrazliwienia,a za kilkanascie lat to bez mamusi do kibelka samo nie pojdzie,widac ze w tak poznym wieku maja dzieci,sajba odbila na stare lata,tacy rodzice sa najgorsi,moja bratowa jest jedynaczka,matka ja urodzila w wieklu 40 lat,ta na dyskoteke pierwszy raz poszla w wieku 21 lat i tata po nia o 23 przyjechal,teraz ma 25 i mamusia codziennie dzwoni i pyta co u niej,masakra!!!
                          • lidkasm Re: Matka Wariatka popieram 100% 13.07.07, 23:00
                            sajba odbila na stare lata,tacy rodz
                            > ice sa najgorsi

                            nie uogólniaj - ja tez mam 39 lat i małe dzieci ale nie smaruję ich
                            sudokremem... (wolę dobre kremy blokery)
                          • Gość: ELLA Re: Matka Wariatka popieram 100% IP: *.crowley.pl 16.07.07, 22:17
                            SZAJBA TO CHYBA TOBIE ODBIŁA! nie na stare lata! to, że mam 39 (bo się
                            pzryznałam do wieku nie znaczy, że jestem stara). chciałabyś tak wyglądać mają
                            39 lat. dają mi max.30. ale doświadczenie zyciowe dsię przydaje, aby nie
                            postepować jak inne głupie siksy co targaja swoje biedne dzieci tam gdzie chcą
                            swoje d-u-p-ki powozić i wystawić. a biedne dzieci potem ryczą, wymiotują, mają
                            gorączkę i inne sensacje. patrzymy na rodziców co sobą reprezentuję i WSZYSTKO
                            JASNE! - prymitywizm na kilometr. tandeta i zielono w głowie.. dzieci nie
                            powinny mieć dzieci, trzeba do tego dorosną i być odpowiedzialnym rodzicem. mój
                            sąsiad dziś sie przyznał, że "załatwił" swojego synka. Mały ma 4 lata, tata
                            wziął go nad jezioro (w samo południe), kąpali się TYLKO 2 godziny NIE WZIELI
                            CZAPEK ANI KREMÓW na słońce. efekt: mały ma 40st gorączki, wymiotuje (UDAR
                            TERMICZNY) i poparzenie od słońca. Brawo sąsiad!
                            NIE CHCE MI się już pisać, że nie trzymam dziecka pod kloszem, odpowiednio
                            zabezpieczone swietnie bawi się na słońcu a po kałużach śmiga w kaloszach.
                            szkoda pisac do takich beznadziejnych ludzi jak TY. bye! aha! i jeszcze raz ci
                            życzę, abyś była taka "laska" w wieku 39 lat. moje koleżanki to pasztety, a ja
                            mam 39 a czuję się super i wyglądam też. Ok. dodam jeszcze coś skoro chcesz
                            choć nigdzie sie tym nie chwale - żegna Cię była MISS. zgnam na forum.
                            • Gość: Joanna Re: Matka Wariatka popieram 100% IP: *.futuro.pl 16.07.07, 22:44
                              Ladny masz wlewik w siebie,co mnie obchodzi jak wygladasz??? I innych na tym forum? I ze bylas modelka,nie chwal sie!!! Wiek robi swoje,pierwsze dziecko w tak poznym wieku jest potem przyczyna nadwrazliwosci,a cierpi na tym tylko dziecko,ze nie moze bawic sie i wygladac tak jak inne dziecki,tylko glupia matka wysmaruje malenstwo na bialo sudokremem,zeby straszyl rowiesnikow.
                              • Gość: Kiki Re: Matka Wariatka popieram 100% IP: *.subscribers.sferia.net 28.07.07, 09:04
                                Ella, ty chyba chora na głowe jesteś:)
                                Ja, wyobraź sobie, urodziłam pierwsze dziecko dziecko póxniej niż ty, potem
                                jeszcze drugie:) ale do głowy by mi nie przyszło mieć kompleksy z tego powodu.
                                Niestety, z ciebie one się wręcz wylewają. Te walone drukowanymi literami teksty
                                o byciu wieki temu MISS - żenada totalna.
                                Po pierwsze, smarowanie dziecka sudokremem na plaże to idiotyzm. Są doskonałe
                                kremy z filtrami mechanicznymi przeznaczone specjalnie dla dzieci i doprawdy nie
                                ma powodu robić dziecka małpy. Na temat szkodliwości słońca, filtrów itepe
                                znajdziesz wiele informacji w internecie, choćby artykuły niedocenionej Basi
                                Kwiatkowskiej albo (jeśli znasz angielski) chociażby Pauli Begoun. Zapewniam
                                cię, że są dzieci (tak! tak!), które żyją w Grecji na co dzień (albo w innych
                                słonecznych krajach) i nie padają na czerniaka jak muchy. Nie są bynajmniej
                                smarowane Sudokremem ani więzione w pokoju. BTW Sudokremem to się noworodkom
                                dupsko smaruje, jak mają odparzone.
                                Po drugie, słoiczki i kaszki (ciągnięte w walizach z POlski???) dla czterolatka
                                to też poroniony pomysł. W Grecji dziecko spokojnie może jeśc w tawernach, z
                                pewnoiścią nawet niejadek znajdzie tam coś dla siebie. I nie zatruje się, nie
                                zachowtuje na rota, spokojnie.
                                Po trzecie, gdzieś ty urlopowała, że nie było tawern, tylko "fast foody"??? W
                                Hersonissos???
                                Po czwarte, nikt norlany nie jeździ do Grecji, nawet sam, a co dopiero z
                                maluchem, w lipcu czy sierpniu. Do Grecji, droga zakompleksiona Ellu, jeździmy w
                                maju, czerwcu, wrześniu lub październiku - zapisz sobie w notesiku.
                                Po piąte, dawno się tak na forum nie uśmiałam - dziękuję:)
                                • Gość: ELLA - OSTATNI RAZ Brak inteligencji??? IP: *.crowley.pl 28.07.07, 10:04
                                  PO pierwsze czytaj ze zrozumieniem! jak nie potrafisz to się nie wypowiadaj!
                                  dziecko moje miało wówczas w Grecji 15 miesięcy i było karmione piersią i
                                  słoiczkami - ALE GDZIE JEST NAPISANE, ŻE CIĄGNELIŚMY SŁOICZKI Z POLSKI?????? w
                                  Chani są sklepy, między innymi CHAMPION i wielki wybór jedzenia dla dzieci!
                                  SUDOCREM jako najskuteczniejszą ochronę przed słońcem zalecił nam pediatra.
                                  Woierzysz we wszystkie reklamy? wierz dalej, ze filtr 50-tka jest 50-tką! jak
                                  wykazały badania 90% kremów p-słonecznych nie ma nawet połowy "mocy"
                                  zaznaczonej na opakowaniu. Gdzie wyczytałaś, że byłam w Grecji sama z
                                  dzieckiem? byliśmy z mężem i dzieckiem. I czytaj uważniej bo pisze zawsze, że
                                  jeździmy na urlop WE WRZEŚNIU! szkoda, że nie wiesz o tym, że ludzie/dzieci z
                                  grupy ryzyka jakiejś choroby powinny być pod maksymalną ochroną. Mój teść ma
                                  czerniaka i za każdym razem, jak idzie na ONKOLOGIĘ, aby wycieli mu kolejne
                                  wykwity to martwi sie czy to nie będzie ten ostatni raz. żyje ze świadomością,
                                  że po każdym takim zabiegu rak może właśnie bardziej zaatakować. chemia,
                                  naświetlania - chyba nie wiesz o czym mówisz. moje dziecko należ do grupy
                                  zagrożonej rakiem skoro już były przypadki w rodzinie. Moja teściowa zmarła na
                                  raka czerniaka, zmarła w ciągu miesiąca od wycięcia jej czerniaka! więc gadaj
                                  głupio dalej i przekonaj mnie, że przesadzamy. dzieci urodzone w Grecji są
                                  bardziej odporne na dziłanie słońca niż te z alabastrową białą skórą. i też
                                  mamy je smarują. z mojego dziecka nie robiłam małpy i nie wyglądało na
                                  dziwoląga. TO MOJA OSTATNIA WYPOWIEDŹ NA TYM FORUM, więc pisz co chcesz NIE
                                  BĘDĘ SIĘ WDAWAŁA W POLEMIKĘ, szkoda czasu. wolę go przeznaczyć na wędrowanie po
                                  górach z rodziną i planowanie WRZEŚNIOWEGO, JAK ZWYKLE URLOPU W GRECJI! bye!
                                  • eryka16 Re: Brak inteligencji??? 28.07.07, 23:29
                                    z mAŁYM DZIECKIEM należy moim zdaniem wypoczywać w miarę blisko domu. Wyjazd na
                                    wakacje z małym dzieckiem wiąże się także z tym, że dorośli którzy chcą
                                    odpocząć muszą słuchać przez ścianę płacz dziecka w nocy. Myślę, że rodzice
                                    malucha mający za ścianą imprezującą młodzież też nie byliby zachwyceni - bo
                                    przyjechali wypocząć, wyspać się w nocy i spędzać czas bez stresu. Niestety, ja
                                    jestem przeciwniczką lotów z małymi dziećmi, które przez kilka godzin potrafią
                                    płakać nad uchem dorosłego cieszącego się z wyjazdu na urlop. Nie wspomnę o
                                    wrzaskać przy lądowaniu ( nie każdy dorosły lubi latać i wolałby nie słyszeć w
                                    tym momencie, że napewno spadamy, są problemy z lądowaniem - a takie teksty
                                    słyszałm ostatnio podczas lotu - rodzice nie reagowali bo przezcież ich dzieci
                                    świetnie się bawią). Każdy może robić co chce we własnym domu - domu
                                    wolnostojącym. W miejscu publicznym nie bądzmi uciązliwi dla innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka