Dodaj do ulubionych

Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u kogo

IP: *.lodz.msk.pl 04.07.08, 13:03
Witam,

na jakie wycieczki polecacie wybrać się na Rodos ?
kupować u rezydenta czy czy szukać jakiegoś biura lokalnego - pewnie taniej w
biurze lokalnym, ale co z poziomem organizacji (pewnie nie można liczyć na
polsko-języcznego przewodnika) ?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 82.109.94.* 04.07.08, 13:10
      nie u rezydenta-bo bedzie znacznie drozej.
      najlepiej wypozyczyc auto i samemu zjezdzic wyspe-zobaczysz miejsca
      do ktorych rezydent w zyciu cie nie zawiezie;)
      my w ubieglym roku wypozyczylismy auto (fiat punto) za 130 E na 8
      dni, wiec mysle ze korzystnie.

      U rezydenta wykupilismy jedynie tzw. "wieczor grecki", co nie mialo
      znaczenia, bo i tak siedzi sie w miejscu (bylo radosnie
      i ...szumialo w glowie;), i rejs do Turcji, co bylo bledem, bo za
      nizsza cene moglismy dokladnie te sama wycieczke kupic w jakims
      miejscowym biurze. Byc moze wowczas udaloby sie uniknac tego
      naciagactwa i pobyt w marmaris bylby przyjemniejszy-tzn bez
      nachalnego ciagania nas po sklepach, targowiskach, fabrykach i
      drogich restauracjach. w pewnym momencie po prostu
      ucieklismy "przewodniczce" i na wlasna reke wloczylismy sie po
      Marmaris...

      Ogolem polecam, jesli nie chcecie wypozyczac auta-odwiedzanie
      lokalnych biur oferujacych wycieczki. Beda o kilkanascie do
      kilkudziesieciu euro tansze, a i polski przewodnik moze sie trafic,
      jesli jest to tak istotne. Trzeba pytac.

      A, zalezy jeszcze w ktorym miejscu Rodos stacjonujesz, bo wycieczki
      sa rozne cenowo i "atrakcjowo" w zaleznosci od lokalizacji.
      • Gość: Marcin Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.lodz.msk.pl 04.07.08, 13:24

        witam ponownie, dziękuję za odpowiedź;

        miejscowość, do której się wybieramy to Faliraki;

        wypożyczenie samochodu raczej odpada - chcemy od niego odpocząć :-)

        cena nie jest w sumie najważniejszym kryterium - no, chyba, że różnica wynosi
        100% ;-)

        myśleliśmy o jakiejś objazdówce po ciekawszych miejscach wyspy (jednodniowej) i
        rejsie wodolotem na wybrzeże tureckie, ponoć warto też spędzić dzień na
        zwiedzaniu miasta Rodos - tu pewnie przydałby się dobry przewodnik;


        zależy nam na dobrej organizacji
        • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 82.109.94.* 04.07.08, 13:47
          aa, to Wy z rodzaju "wakacyjnych lenowcow", moj plan w sumie bardzie
          dla aktywnych;)

          Rejs do Turcji to jak wspomnialam, do miasta portowego Marmaris.
          Najkrotszy trwa ponad 1.5 godziny, zas na miejscu wycieczkowicze
          zaciagani sa do wytworni bizuterii, do sklepu ze skorami, do
          drugiego z dywanami i do fabryki slodyczny. I oczywiscie do
          restauracji, gdzie dziwnym trafem kurs liry do euro wynosi 1:1.
          :)
          Osobiscie teraz nie kupowalabym takiego rejsu u rezydenta, tylko
          bilet na prom w porcie, a na miejscu na wlasna reke, ale skoro
          chcecie miec wszystko zorganizowane, to chyba nie ma znaczenia, czy
          taka wycieczke kupicie u rezydenta, czy w biurze na miescie.

          Co do Rodos, to od Faliraki to jest bardzo blisko, my mieszkalismy w
          Pefkos k/Lindos, wiec pojechalismy oczywiscie samochodem.

          Z Faliraki bedzie mozna zapewne dosyc szybko pojechac tam autobusem,
          i zapewne mozna tez wykupic taka wycieczke z przewodnikiem, ale w
          tej kwestii nie orientuje sie.

          Z Faliraki na pewno warto wybrac sie takze do Doliny Motyli, i do
          Epta Piges, czyli Siedmiu Zrodel, ktore znajduje sie niedaleko
          Kolympii.

          My zjezdzilismy cala wyspe praktycznie-warte odwiedzenia sa na pewno
          miejsca takie jak:
          -plaza Prassonissi, gdzie stykaja sie dwa morza;
          -Monolithos, z warownia joannicka i kosciolkiem na imponujacej skale
          i z pieknym widokiem na inne wyspy;)
          -Kamiros na zachodnim wybrzezu, z przepieknymi i zacisznymi ruinami
          starozytnego miasta;
          - Ialyssos k/Rodos, jedno z trzech najwazniejszych miast antycznych
          na wyspie;
          -Emponas-w winiarskiej dolinie na zachodzie, mnostwo winiarni gdzie
          mozna kosztowac i kupowac miejscowe wyroby alkoholowe;)
          -klasztor, kosciol na skale i plaza w Tsambika, przepiekne widoki
          -plaza Agios Agathos niedaleko Charaki, z warownia joannicka na
          szczycie gory powyzej (widok stamtad-rewelacja)
          -Dolina Motyli
          -Siedem Zrodel
          -wioska Afantou z urokliwa zabudowa i prawdziwie greckim klimatem
          -Lindos-przepiekne miasteczko zbudowane wokol zboczy gory, z
          warownia i akropolem na szczycie, malownicza zatoka sw. Pawla,
          uroczymi sklepikami...jeden dzien tam to za malo...
          -miasto Rodos, port Mandraki, stara dzielnica..


          ...i wiele innych miejsc. Rodos jest piekne.
          Samo faliraki jest nieatrakcyjnym turystycznym molochem, dobrym dla
          tych, ktorzy przyjechali sie raczej wyszalec niz odpoczac. Dobra
          rozrywke zapewnia tam Park Wodny, gdzie mozna sie wyszalec w
          atrakcjach wodnych za wszystkie czasy.

          Warto tez kupic sobie przejazdzke lodzia ze szklanym dnem (taka
          dostepna byla w Pefkos, moze i w innych miejscach tez sa), polaczona
          z nurkowaniem i lunchem na pokladzie.

          Ogolnie-na Rodos nie mozna sie nudzic, to piekna wyspa i kazdy dla
          siebie cos tam znajdzie:0

          Dodam jeszcze, ze warto wykupic
          • Gość: paranka Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:04
            Witam,
            w niedzielę lecę do Pefkos własnie. Czy polecasz jakąś wypozyczalnię
            samochodów? Cena, którą podałeś faktycznie mega atrakcyjna :) A może
            wiesz coś więcej na temat hotelu Pefkos Garden??? No i jaki jest
            koszt takiego rejsu łodzią - to jeden i ten sam rejs? - nurkowanie,
            szklane dno ? Nigdzie wcześniej nie znalazłam informacji, ze w
            Pefkos też są takie dostępne :) Będę bardzo wdzięczna za wszelkie
            info :)
            • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 82.109.94.* 04.07.08, 14:28
              Co do lodzi, to nie pamietam dokladnie nazwy firmy, choc oferta jej
              byla bodajze w kazdym miejscowym biurze wycieczkowym.
              My poszlismy po prostu za drogowskazem ("Glass boat")ktory stal przy
              glownej ulicy. Syetemem drogowo-plotowych oznakowan trafilismy do
              malej przystani na uboczu Pefkos, gdzie na swoja lodz zaprosil nas
              kapitan Janni.Rejsik kosztowal 19E/os i trwal 2 godziny, obejmujac
              wybrzeze od Pefkos po zatoke Sw Pawla w Linods i szalone lawirowanie
              miedzy skalami-prawdziwy dreszczyk emocji, plus niesamowite
              opowiesci kapitana;). W tym rowniez czas na kapiel w morzu
              (kapitan "straszyl" widocznym w oddali pradem, ktory moglby uniesc
              na pelne morze;)
              A, i lodz rzeczywiscie ma szklane dno tak, ze podczas przeplywania
              ponad niebespiecznie plytkimi skalkami, mozna obserwowac zycie
              morskich stworzen;)
              Ah, piszac "nurkowanie" mialam na mysli snorkelling,przepraszam za
              konfuzje- wiec swoje wlasne maski z fajkami trzeba miec;)

              Co do hotelu, to my stacjonowalismy w tym sasiadujacym z Coralli
              Beach, czyli w Palm Bay studios, ktory byl niezly, choc ponoc
              Coralli lepszy, ale zadnego znaczenia to nie mialo. Do Coralli byly
              trzy kroki, co jest o tyle wazne, ze Coralli ma fantastyczna
              restauracje, do ktorej ludzie przyjezdzali nawet z Lindos, nie
              mowiac o codziennych wycieczkach stalych bywalcow z innych hoteli w
              glebi Pefkos.
              Polecam przejsc sie na kolacje do restauracji Coralli. Oprocz tego
              tawerny, ktore zapadly mi w pamiec rewelacyjnym jedzieniem, to "Blue
              Bay" i "Hellas".

              Auto wzielismy bodajze z wypozyczalni Marathon, choc nie jestem na
              100 % pewna, bo w Pefkos jest kilka wypozyczalni. Musialabym zerknac
              na rachunek z karty;)
              Warto przejsc sie do kazdej, porownac ceny, i potem probowac sie
              targowac. nam np dali dwa dni gratisowo, bo ta cena 130E byla
              oficjalnie za 6 dni.
              Dodam jeszcze, ze w tym roku musi byc drozej ze wzgledu na recesje i
              te szalone ceny paliw...

              I pamietaj, zeby co do auta brac opcje z calkowitym ubezpieczeniem.
              • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 82.109.94.* 04.07.08, 14:45
                "niebeZpiecznie" mialo byc, oczywiscie;)
              • Gość: paranka Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:54
                Wielkie dzięki za tak wyczerpujące informacje!!! No to rejs łodzią
                dopisany do obowiązkowej listy wycieczkowej :) A na restaurację w
                Coralli już od jakiegoś czasu mi ślinka leci, bo już niejedną taką
                opinię czytałam.... To także będzie obowiązkowy punkt programu.
                Planujemy także rejs na Symi i Tilos. Nad Marmaris cały czas się
                zastanawiam, a odstrasza mnie właśnie chodzenie z przewodnikiem po
                sklepach :( Czy możesz jeszcze podpowiedzieć jak to jest z takim
                samodzielnym włóczeniem się po Marmaris? Warto? Można zobaczyć coś
                ciekawego, ewentualnie przynajmniej poczuć trochę
                odmiennej, "tureckiej" atmosfery ?
                • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 82.109.94.* 04.07.08, 15:37
                  nie ma sprawy:)
                  co do Marmaris, my wykupilismy te wycieczke w zasadzie nie wiedzac,
                  jak to bedzie-to znaczy, wiedzielismy, ze bedzie jakas wizyta w
                  centrum zlota i w fabryce lukumi, ale nie zdawalismy sobie sprawy,
                  ze naciaganie na zakupy bedzie glownym celem !
                  Wycieczka kosztowala 75 E na osobe (lacznie z wiza do turcji o ile
                  sie nie myle), lacznie z transferem z Pefkos do portu Rodos.juz to
                  bylo meczarnia. Gdy doplynelismy do Marmaris, od razu zagoniono nas
                  do autokaru, ktory zawiozl nas najpierw do Centrum Zlota (gdzie
                  chodzilo o kupienie bizuterii), pozniej do Fabryki Lukumi (co akurat
                  bylo ciekawe i kupilismy z przyjemnoscia troche slodyczy), a potem
                  na glowna hale targowa Marmaris, gdzie zamknieto nas w sklepie z
                  dywanami. Opowiesc o dywanowym rekodziele byla ciekawa, poza
                  nachalnym zachecaniem do kupna dywanow, ktorych ceny byly
                  niebotyczne (zaloze sie, ze tylko dla nas, turystow takie ceny...).
                  Nastepnym punktem programu mial byc sklep ze skorami, ale wowcza
                  stanowczo odmowilam, i powiedzialam spanikowanej przewodniczce, ze
                  spotkamy sie w restauracji, ktora miala byc po tych skorach.
                  Ten wykradziony wolny czas trwal jakies 2 godziny, ktore spedzilismy
                  wloczac sie po malowniczym starym porcie Marmaris oraz zaulkach
                  starowki. Napilismy sie tez w spokoju tureckiego zimnego piwa...

                  Spotkalismy sie w umowionej restauracji, gdzie oczywiscie kazdy
                  musial sobie zakupic sam lunch-co jest zrozumiale, z tym ze
                  oferowane menu bylo skandalicznie niesmaczne i zenujaco drogie-a
                  wczesniej zagladalismy do innych tawern po drodze, planujac juz co
                  zjemy...i okazalo sie, ze menu w tej konkretnej bylo bardzo
                  ograniczone i na dodatek ceny zwalaly z nog (zupelnie niezgodnie z
                  tym, co widzielismy w innych jadlodajniach!). Ale widocznie jakas
                  umowe rezydentki mialy z ta akurat jadlodajnia...

                  Pozniej byla chwila, doslownie 10 minut na zwiedzenie palacu
                  Sulejmana Wielkiego (polecam spedzic tam wiecej czasu) , potem
                  biegiem niemalze do meczetu, ktory okazal sie niemozliwy do
                  zwiedzenia (odbywaly sie modly), i czas juz wracac do portu.

                  Jednym slowem-duzy potencjal takiej wycieczki, ale calkowicie
                  zmaernowany tymi glupimi wizytami w sklepach...Za srebrny
                  pierscionek z Centrum zlota zaplacilam 30 E (kupilam, zeby mi juz
                  dali spokoj), podczas gdy o wiele ladniejsze, rowniez srebrne,
                  ozdabiane macica perlowa, udalo sie wytargowac na targu u jubilera
                  za 10, 15, 20 E. Szkoda slow...;/

                  Polecam wyprawe do Turcji, ale z dojazdem wlasnym do Rodos, tam
                  mozna auto zostawic na parkingu za pare euro-po czym kupic bilet w
                  porcie za polowe tej ceny, albo jeszcze mniej. A czas na miejscu
                  mozna sobie zorganizowac o wiele lepiej, i spedzic go przyjemniej...

                  Turcy sa uprzejmi, mili, no-momentami nachalni, ale mozna przeciez
                  grzecznie odmowic...jedzenie pyszne, atmosfera mila, stara dzielnica
                  Marmaris z uliczjkami podchodzacymi pod ruiny palacu Sulejmana-
                  niezwykle urokliwa...z prawdziwa turecka atmosfera.
                  • Gość: paranka Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:10
                    Jeszcze raz dziękuję! To teraz juz wszystko wiadomo :) Własnie o
                    takie informacje mi chodziło, kiedy kilka dni temu zakładałam
                    wątek "Z Rodos do Marmaris" - nie doczekawszy się konkretnych
                    informacji. Mam szczęście, ze na Ciebie tutaj trafiłam :) W takim
                    razie rejs do Marmaris na pewno nie z biurem. Na miejscu zobaczę czy
                    starczy czasu i pieniędzy, żeby jeszcze i to zaliczyć, ale
                    koniecznie na własną rękę :) Dziękuję i gooorąco pozdrawiam!
                    • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.228.* 04.07.08, 23:42
                      Nie ma za co, milo mi ze moglam pomoc, zwlaszcza ze rzadko tu zagladam.

                      dodam tylko jeszczxe a propos marmaris, ze w porcie w rodos mozna kupic bilet na
                      statek w normalnej kasie biletowej, do ktorej prowadza czytelne znaki, wiec
                      raczej nie ma problemu:)

                      zaluje tylko, ze nie starczylo nam czasu na wyspe symi, tak sobie napielismy
                      program sami-ale to zawsze pretekst, by na rodos powrocic, bo wyspa zdecydowanie
                      warta tego...

                      zreszta, sama zobaczysz;)

                      zycze udanego, pelnego wrazen pobytu!

    • Gość: ola Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.ttecorp.com 04.07.08, 14:19
      Ja tez odradzam kupno wycieczek fakultatywnych u rezydenta (kupilam
      z kolezanka 3 i na wlasna reke zorganizowalybysmy sobie je lepiej -
      rezydentka podawala nieprawdziwe info, wiec szybko odlaczalysmy sie
      od grupy i zwiedzalysmy same). Bylam w Faliraki w 2005 roku (bardzo
      szybko stamtad ucieklysmy na inne wyspy); Rodos zwiedzalysmy na
      wlasna reke i naprawde jest to wykonalne. Do samego miasta bardzo
      czesto kursowaly autobusy, na miejscu tez mozna wszystko zwiedzic
      samemu, nikt Cie nie popedza, ogladasz to co Cie interesuje
      (wystarczy dobry przewodnik "ksiazkowy"). Polecam Wzgorze Filerimos
      i miejsce archeologiczne Jalisos. Oczywiscie, samo miasto Rodos,
      Lindos, Prassonissi, Doline Motyli itp itd. Warto udac sie tez na
      Simi!! Milego urlopu!
      • ada-992 Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u 04.07.08, 15:33
        Do programu obowiązkowego koniecznie dodaj przejażdżkę ciuchcią po nowym i starym mieście Rodos. Wycieczka trwa ok 40-50 minut, naprawdę warto (cudne widoki)!!!

        Oczywiście plażowanie w zatoczce Anthonego Quinna obowiązkowe, a i termy w Kalithea warte zobaczenia.

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1055728,2,211.html plaża
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1053492,2,234.html Termy
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1061292,2,174.html ciuchcia
        • Gość: A. Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 213.199.198.* 05.07.08, 11:45
          Wszystkie piękne miejsca na Rodos zostały już wcześniej wymienione. ja jeszcze
          bardzo polecam spacer po parku Rodini w mieście Rodos. Jest tam na prawdę
          cudnie, widoczki jak z widokówek, spacerujące pawie. Nie można tego przegapić.
          • czuszkaa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u 05.07.08, 14:34
            a które z tych pięknych miejsc są całkowice dostepne i polecane dla
            rodzin z dziećmi?jedziemy na Rodos w 2 rodziny z 3 dzieci-9
            miesięcy, 5 i 10 lat. pod koniec sierpnia. pewnie będzie gorąco..na
            pewno nie wszędzie jest sens ciągnąc dzieci. będzimey w spokojnej
            dzielnicy faliraki.
            • Gość: A. Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 213.199.198.* 05.07.08, 15:05
              Rozumiem że z najmłodsza pociech będzie jeździła w wózku?
              Jeśli tak to spokojnie możecie zwiedzić miasto Rodos. Polecam park Rodini na
              spacer, jest tam też mały plac zabaw.
              Możecie pojechać sobie na plażę Tsampika. Na Filerimos też nie powinno być
              problemów.
              Wiele polecanych wcześniej miejsc jest bardzo ładnych ale trzeba tam się trochę
              wspiąć na górę a z wózkiem może być ciężko, chyba że dziecko będzie w nosidełku.
              Powspinać się trzeba na akropol w Lindos, monastyr Tsampika, zamek w Monolitos.
              W Epta Piges (7 źródeł) i dolinie motyli też nie przejedziecie wózkiem.
              • Gość: animik Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.centertel.pl 05.07.08, 16:07
                Ja lecę na Rodos z biurem podróży l'tur 10.07. Wylatuję z Berlina, ale niestety
                rezydent będzie niemiecko języczny, a ja nie znam za bardzo tego języka. Czy
                jest to duży problem? W dodatku z angielskim też nie jest u mnie super, więc czy
                dogadam się na wyspie?
                • Gość: animik Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.centertel.pl 05.07.08, 16:10
                  Czy wie ktoś coś o miejscowości Theologos i o hotelu Meliton?
    • Gość: JZ Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 18:36
      O jakich wycieczkach wy myslicie.Miejsca jak Marmaris,Simi,wieczorki greckie
      zostaly wymyslone i wypromowane przez biura podrozy bo nic innego nie dalo sie
      wymyslic(kase trzeba zarabiac czy turysta wykupi wycieczke u rezydenta czy
      indywidualnie).Sama Rodos jest piekna wyspa lecz w jej poblizu nic godnego uwagi
      nie uswiadczycie.Gdy nasi przodkowie biegali po lasach odziani w skory
      wymachujac kijami i pohukujac na Rodos kwitla cywilizacja.Wejdzcie w ten
      klimat.Ta wyspa naprawde jest godna uwagi.Ewentualnie Simi.Marmaris to, cytuje
      tekst powracajacych z tego miasta"SMROD HALAS I TRZSTA EURO JAK PSU W ....."W
      2007 Triada zrezygnowala z organizacji wieczorkow greckich.Rezydentka wyjasnila"
      az tak ludzi w bambo nie bedziemy robili".Chcecie wieczorek?.Wypad na starowke
      miasta Rodos noca.Ukryte w zaulkach kawiarnie i tawerny.W tawernie przy porcie
      orkiestra grala taka grecka muzyke ze"siki zamienialy sie w benzyne".Mlode
      turystki zwiewne jak lanie tanczyly zorbe.Jedzcie na poludnie wyspy szlakiem
      cichych wiosek i malych kosciolkow.Sprobujcie potraw w prawdziwych tawernach(na
      Rodos jeszcze takie sa).Sprobujcie porozmawiac z mieszkancami tych
      wiosek.Zobaczycie jacy beda zadowoleni.Czasami wystarczy powiedziec do nich
      kalimera/cherte w dzien i kalispera wieczorem.Odwiedzcie zabytki z czasow
      hellenistycznych i okresu wypraw krzyzowych.Byc na wyspie i nie plynac
      statkiem.Wystarczy rejs Faliraki-Lindos.Wrazenia gwarantowane i bez stresu ze"
      mial byc wodolot a byla zwykla lajba"(autentyczne).Aby poznac jako tako te wyspe
      trzeba tygodnia.Wszystkie OCH i ACH-y powracajacych z wycieczek przyjmujcie z
      dustansem.
      • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.55.* 14.07.08, 19:10
        Stek bzdur, za przeproszeniem, zwlaszcza o tym okresie hellenistycznym, o
        faliraki jako miejscu godnym poznania, i o tym, ze trzeba tygodnia na poznanie
        wyspy.
        • Gość: rodos Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.55.* 14.07.08, 19:12
          ad rem-przekleje moj post z innego watku:

          "Po pierwsze, ruiny Kamiros nie sa hellenistyczne, tylko ze znacznie
          wczesniejszego okresu;) Niezwykle malownicze, gdy spoglada sie z gory, z
          akropolu, miasto scieli sie lagodnie w dol po zboczu wzgorza, z niebieska linia
          morza u podstawy...wokol zielone pinie, cykady w tle, cisza...niesamowite
          przezycie, tym bardziej, ze nie jest to popularna destynacja, wiec tlumow nie ma...

          Po drugie, Faliraki sa typowo turystycznym molochem powstalym z malej wioski
          rybackiej, ktora zalano betonem i pokryto wielopietrowymi bezplciowymi hotelami
          w latach 70-tych bodajze. Reszte wolnego miejsca zapelniono sklepami i
          dyskotekami, w zwiazku z tym, odradzam z calego serca, chyba ze sie lubi klimat
          nieustannego tloku, halas dyskotek, ryk mlodziezy noca szukajacej rozrywki,
          kosmiczne ceny, trocinowe jedzenie pod jedno kopyto i hordy pijanych,
          rozwydrzonych turystow angielskich czy niemieckich.

          Po trzecie, nie zgadzam sie ze Rodos da sie "opedzic" w 1 tydzien-bylismy 2
          tygodnie, przy czym dwa tylko dni (pierwszy i ostatni, wyjazdowy) spedzilismy na
          plazy tudziez przy basenie, caly czas zwiedzajac, docierajac w rozne cudowne
          miejsca, i ciagle jeszcze mam cala liste niezrealizowanych punktow. Pocieszam
          sie, ze to na nastepny raz...
          Naprawde, wyspa jest tak roznorodna, tak piekna i tak bogata krajobrazowo,
          zabytkowo, kulinarnie, ze 2 tygodnie to absolutne minimum.

          Warto pojechac na te piekna wyspe-mowie to z pelnym przekonaniem, jako zagorzala
          wielbicielka Krety, ktora po pobycie tam uwazala, ze nic nie dorowna tej
          wyspie...z przyjemnoscia oznajmiam, ze Rodos rownie warta grzechu;)

          Opracowuje wlasnie relacje ze swego pobytu, jesli do tej pory sie nie
          zdecydujecie, postaram sie was przekonac:0 a tymczasem sa tu doskonale relacje
          i opisy miejsc wartych zwiedzenia, szczegfolnie polecam lekture watkow na
          prywatnym forum Gazety pt "Grecja i wyspy greckie"."
          • Gość: iwa Re: Rodos IP: 78.146.55.* 14.07.08, 20:03
            "rodos"-mialo byc w temacie w poprzednim poscie;)
        • Gość: jz Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 20:37
          Faliraki wymienilem wylacznie jako baze wypadowa.Kamiros byl miastem doryckim
          natomiast ruiny pochodza z epoki hellenistycznej(przyznaje,popelnilem blad).Co
          do tego"steku bzdur".Wiem jedno. Jest na tym swiecie masa ludzi obdarzonych
          umiejetnoscia przekuwania porazki w sukces.Co ciekawsze po jakims czasie
          zaczynaja w tan sukces swiecie wierzyc.
      • Gość: jz Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 20:55
        Napialem ze wyspe mozna zwiedzic JAKO TAKO w tydzien.Wszscy wiemy ze turnus trwa
        dwa tygodnie.Niech sobie ludziska troszke poleza na plazy.
        • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.55.* 14.07.08, 21:17
          bardzo sarkastycznie sie wypowiadasz.i bardzo szybko oceniasz.

          co do przekuwania porazki w sukces...coz, moze ty tak robisz, ja natomiast
          unikajac miejsc takich jak faliraki, nie musze-sukces mam od poczatku:D

          • Gość: kamiros Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.55.* 14.07.08, 21:23
            jeszcze mala uwaga-skoro Kamiros bylo miastem doryckim (a bylo faktycznie), to
            jakim cudem "ruiny pochodza z epoki hellenistycznej"?
            juz w podstawowce ucza, ze epoka hellenistyczna zaczela sie w okresie smierci
            Aleksandra Wielkiego, czyli w 323 roku p.n.e., a skonczyla w momencie podbicia
            Egiptu przez Rzym w 30 roku p.n.e..Byl to okres rozprzestrzeniania sie kultury
            greckiej (hellenskiej) w inne regiony, te, ktore Aleksander podbil.
            A wracajac do Kamiros, okres najwiekszej swietnosci tego miasta przypada na 6
            wiek pne, wiec zdecydowanie daleko wczesniej, niz epoka hellenistyczna...
            • Gość: iwa Re: kamios IP: 78.146.55.* 14.07.08, 21:24
              i znow-"kamiros" mialo byc w temacie, a nie w miejscu autora;)
            • Gość: jz Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 21:56

              Nie dyskutuje.Informacje ktore przytoczylem pochodzily z przewodnika
              turystycznego i faktycznie moga byc nie prawdziwe.Dzieki.Iwa-moze bardziej kawe
              na lawe.
              • Gość: iwa Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: 78.146.55.* 14.07.08, 22:04
                spoko; ruiny i skorupy to moj zawod...

                a jak kawa to konieczniw frappe!
                ;)
                • Gość: jz Re: Rodos - wycieczki "fakultatywne" - gdzie i u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 22:39
                  Fajnie.Ruiny to nasza pasja.Ale nie wglebiamy sie w historyczne
                  szczegoly.Bardziej chodzi o klimaty(ot amatorszczyzna ale z sercem).Polske chyba
                  cala przeoralismy.Od jakiegos czasu na tapecie Grecja.Tylko dzieciaki smieja sie
                  ze nasze albumy ze zdjeciami to same kabory,jamy i gruzowiska.W tym roku
                  przygoda z Kreta i zapewne na nim sie nie skonczy.To nie Rodos.




                • Gość: Paulina Do IWY o RODOS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 15:38
                  witam, 24 sierpnia lecimy na Rodos, hotel mamy w miejscowości kolymbia czy tam
                  sa jakies biura organizujace wycieczki? przyznam szczerze ze spodobala mi sie
                  wizja tego rejsu:) i bardzo bysmy chciaeli skorzystac wlasnie z takich atrakcji.
                  bo wyspe to raczej sami objedziemy. ps. a jak z wypozyczalnia samochodow? w
                  jakich miejscowosciach moge je znalezc? dzieki za odp:)
                  • Gość: iwa Re: Do IWY o RODOS IP: 89.241.153.* 11.08.08, 19:51
                    czesc;
                    co prawda w kolymbii bywalam tylko przejazdem, ale ludzie, ktorych poznalismy
                    stacjonowali w kolymbii i nie mieli najmniejszego problemu z wypozyczeniem auta
                    wlasnie tam.

                    co do mini-rejsiku lodzia ze szklanym dnem, to nie jestem pewna, jak sprawa
                    wyglada w innych miejscowosciach, ale zaloze sie, ze gdy przejdziesz sie glowna
                    ulica w kolymbii, znajdziesz mnostwo miejscowych agencji i biur, oferujacych
                    roznorakie atrakcje, i na pewno znajdzie sie wsrod nich oferta rejsu. bedac juz
                    na morzu, "mijalismy" sie z kilkoma jednostkami ktore zdecydowanie nie
                    przyplynely z pefkos;)
                    poza tym, kolymbia jest zdaje sie wieksza miejscowoscia, i bardziej
                    "turystyczna' od pefkos, tak wiec na pewno atrakcji tam nie zabraknie.

                    mysle, ze gdy juz przylecicie, warto przejsc sie nawet pierwszego dnia glowna
                    ulica i rozejrzec w ofercie zarowno biur, jak i wypozyczalni, porownac ceny,
                    ponegocjowac ;)

                    aha, o ile dobrze pamietam, wiekszosc biur i sklepow w kolymbii usytuowanych
                    jest przy drodze glownej wiodacej do miasta rodos, zas hotele raczej w strone
                    morza, czyli pewna odleglosc spacerem trzeba pokonac....ale tego nie jestem
                    pewna, jak mowie, nie eksplorowalam glebi miejscowosci:)

                    zycze milego wypoczynku i dobrych wrazen!
                    • Gość: Paulina Re: Do IWY o RODOS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 10:55
                      Dzięki za odp - jak wrócę z wakacji to napiszę co znalazłam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka