mama-ameli
14.03.07, 20:46
Witam Wszystkich po raz pierwszy na forum,
Jestem mamą prawie dwu letniej Ameli.Nasza zyciowa "przygoda" z AZS zaczęła
się tak naprawde dwa miesiące temu, choć wczesniej pojawiały się już symptomy
tej choroby, więc wciąz jestem swieza w tym temacie.W związku z tym mam do
starszych" Forumowiczów" pytanie.
Otóż Amela od 8 dni jest na na naprawdę reżimowej diecie eliminacyjnej (na
razie jesteśmy na trzech składnikach:królik , kalafior, olej rzepakowy do
smazenia).Od tygodnia stan jej skóry można powiedziec poprawia się (okazało
się ,że głownym winowajca był ryż), ale...........tu zaczynaja się
schody .Cztery dni temu spróbowałam wprowadzić Bebilon Amino (zeszła sobota
wieczór), w poniedziałek z rana pojawiły sie nowe wykwity i biegunka,
stwierdziliśmy więc,że Amino idzie do odstrzału( ostatni raz jadła go w
poniedziałek z rana), wtorek poprawa stanu na buzi, dziś także poprawa skóry
na buzi, ale przed chwila zobaczyłam nowe wykwity na szyi i nogach!!!!!!!!
Kurde , co to znaczy, czy moze to byc jeszcze te cholerne Amino, czy juz
zacząc podejzewać klafior i królika, ja chyba oszaleję.Lekarz powiedział
mi,że reakcja alergiczna następuje do 48 h. Jakie Wy macie doświadczenie
z "ogasaniem" wysypki, jak poznać ,że idzie ku dobremu, a jak,że ciągle cos
alergizuje.to , co dzieje się z jej skóra jest dla mnie niejednoznaczne, z
buzi schodzi , wyskakuje gdzie indziej.Bardzo prosze o odpowiedź, wiecie dużo
więcej i może to być dla mnie przydatne, a szcególnie dla głodujacej
Ameli.Dziękuję z góry.