Dodaj do ulubionych

A ja się pochwalę

02.02.08, 19:43
Pragnę wprowadzić chwilową zmianę tematu.Mój zerówkowicz jedzie jutro na swój
pierwszy mecz na wyjeździe.Odkąd trenuje ma sporadyczne duszności.Może to po
części kwestia podświadomości(zależy mu i bardzo przeżywa każdy odwołany
trening)a może wreszcie wyrasta.Jeszcze tylko siostry.Rodzice astmatyków ASTMA
TO NIE WYROK!Odezwę się jak było.pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • doizy Re: A ja się pochwalę 03.02.08, 17:08
      alin a kto mówi że astma to wyrok :)

      życzę wygranej
    • tijgertje Re: A ja się pochwalę 03.02.08, 19:19
      Supoer:-) Moj siostrzeniec ma astme, dziecko wlasciwie w domu
      siedzi, jak mowie, zeby go troche pogonili na jakies cwiczenia, to
      jest awantura. W Holandii lekarze wrecz zalecaja dzieciom z astma
      jak nawiecej aktywnosci fizycznej, dfzieki czemu mozna zwiekszyc
      wydolnosc pluc i atraki astmy sa rzadsze. Bardzo wskazane jest
      zwlaszcza plywanie, chyba,ze dziecko jest nadwrazliwe na chlor i
      woda jest chlorowana a nie ozonowana. Niech chlopak cwiczy, tylko na
      dobre mu to wyjdzie:-)
    • alin9 Re: A ja się pochwalę 04.02.08, 13:50
      Wiem że to nie wyrok.Często słyszy się tu narzekania i zwątpienia(chwilowe
      oczywiście).Sama mając niby świadomość co to astma(byli już w domu
      astmatycy)pierwszy rok życia najmłodszej córki mnie dobił).A tu taka
      niespodzianka.Kolejny sukces mojego syna.Zajął ze swoją drużyną 5 miejsce
      spośród 12.Pokazał astmie że jest lepszy.To on chciał trenować dlatego to jego
      sukces.Mój wkład jest tutaj minimalny:)Dlatego uważam że należy się cieszyć z
      każdego sukcesu naszych pociech.To forum nie musi być tylko smutne:)Pozdrawiam
      • doizy Re: A ja się pochwalę 05.02.08, 14:25
        to nie tak że synek pokazał astmie że jest lepszy. Jeżeli ktoś juz
        ma stwierdzona astmę to ma ja do końca życia, tylke tylko że czesto
        gesto w okresie dojrzewania dochodzi do remisji astmy.

        mam w domu małego astmatyka i dużego astmatyka (duzy z
        przebudowanymi oskrzelami) - który pare lat temu miał nawrót objawów
        chorobowych, znów jest stale na lekach, ale jest już duży z większą
        odpornością ;-) i po paru odczulaniach.
        Oboje prawie w tym samym czasie reagują sezonowością objawów z tym
        że dziecko zawsze przechodzi nasilenie z 1000 razy gorzej.

        I choć wiem że jeszcze trochę i zwiększy się odporność, że będziemy
        odczulać, że zacznie dorastać i objawy będę się zmniejszały (mam
        nadzieję) że astma to nie wyrok, że dobrze kontrolowana nie daje w
        kość, że w razie czego nie wolno ignorować pierwszych objawów itd,
        itd., ale...
        co z tego jak na dzień dziejszy przez ileś tam czasu człowiek nie
        śpi nasłuchujac kaszlu dzieciaka i pilnując jego oddechu.
        • alin9 Re: A ja się pochwalę 05.02.08, 19:41
          Z całym szacunkiem ale patrzymy pod różnymi kątami.Wiem że Masz duże
          doświadczenie.Ja żyję dniem dzisiejszym.Kiedyś w sprawach zdrowia wybiegałam w
          przyszłość i co?Nic.Nadal uważam że to synek jest górą.Mam w domu trzech
          astmatyków i pięciu alergików ale nie o licytację tu chodzi.Wiadomo że bywa
          lepiej i gorzej oraz że niczego się nie ignoruje.Co do niespania i pilnowania
          oddechu.Nigdy tego nie robiłam bo to nic nie zmieni.Owszem mówiłam łolaboga i
          spałam czujniej.Jednak to wszystko.Miło że Napisałaś.Mam nadzieję że Cię nie
          uraziłam.pozdrawiam.
          • doizy Re: A ja się pochwalę 06.02.08, 21:31
            a dlaczego mialas urazić
            ja mam sswoich astmatyków, ty masz swoich, każda z nas inne
            doswiadczenia z tą samą chorobą ale z różnymi jej klasami.

            cieszę się z toba że choroba weszła w okres remisji u twojego synka
            i fajnie.
            ja w tym temacie mam inne doświadczenia i dlatego patrzymy jak to
            nazwalas pod różnymi kątami.

            co do niespania nie zgodzę się z tobą ze to nic nie zmieni...
            mozna wychwycić w poczatkach atak, maly dzieciak sam cie nie obudzi.
            dość naoglądałam sie duszącego sie astmatyka w trakcie ataku...
            • ekiara Re: A ja się pochwalę 07.02.08, 14:55
              Alin bardzo się cieszę, że synek coraz lepiej sobie radzi.
              Ja nie tak dawno chwaliłam się swoim zerówkowiczem, ze zdrowy,
              sporadyczne niewielkie infekcje (10 miesięcy bez większych
              duszności). Niestety od grudnia walczymy ze strasznymi
              zaostrzeniami, zaliczyliśmy szpital, młody był w bardzo ciężkim
              stanie. Przy zaostrzeniach żadne leki nie pomagają, duszność
              okropna, saturacja tak spadała, że musiał dostawać tlen. Wariactwo,
              przerażenie....już mi ręce opadają, bo nie wiem już co mu podać,
              zrobić żeby wreszcie wyzdrowiał.
              Niestety w naszym przypadku widzę, ze nie mam co się chwalić
              sukcesami, bo astma Mata jest nieprzewidywalna...
              trzymam kciuki za naszych astmatyków i pozdrawiam
    • alin9 Re: A ja się pochwalę 08.02.08, 12:03
      Dzięki za odzew.Wiem że moja radość się może lada chwila skończyć.Dobrze
      poczytać nie tylko "przyklaskujące" wypowiedzi ale i osób patrzących "pod innym
      kątem".W połowie mnie Poparłyście a w połowie Postawiłyście do pionu.Dziękuję i
      pozdrawiam mamy i dzieciaczki:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka