Dodaj do ulubionych

Astma a kot

29.08.08, 10:31
Na astme choruje juz od jakis 8 lat (mam ich 17). Zawsze bylam
bardzo uczulona na roztocze, teraz astma weszla w tzw okres
spoczynku- zle czuje sie tylko przez 3 miesiace w roku i wtedy biore
leki, a reszte roku spedzam normalnie bez lekow. Dusilam sie po raz
ostatni majac jakies 12 lat. Wbrew zakazom lekarzy moi rodzice
kupili mi psa, jednak mieszka on na dworze. I ani razu nie mialam po
kontaktach z nim objawow alergicznych (nawet podczas szczotkowania).
Jako dziecko jednak dusilam sie po kontaktach ze zwierzetami
futerkowymi typu mysz,świnka morska. Jednak kilka lat temu spalam
dwie noce u kuzynki, ktora ma szynszyla. Spalam w jej pokoju, a
szynszyl zostal na ten czas wyniesiony, jednak logiczne- w pokoju
bylo mnostwo alergenow. I rowniez czulam sie dobrze.
Lekarz widzac moje ostatnie testy doszedl do wniosku ze trzeba mnie
odczulac przeciwko roztoczom (jakims tam dwum okreslonym rodzajom).
Po podaniu dwoch dawek szczepionki wyskoczyly mi male guzki w
okolicach wezlow chlonnych, ktore znikly po przerwaniu odczulania-
lekarz stwierdzil ze lepiej nie ryzykowac poki co i sobie darowac
odczulanie.
Od zawsze marzylam o kocie. Kiedy mialam nawet 4 (przyblakana kotka
sie okocila), ale rodzice je wywiezli do schroniska.Podczas
kontaktow z nimi ani razu nie mialam objawow astmy. Jednak zawsze na
testach wychodzi mi uczulenie na kota. Bardzo chcialabym miec
takiego zwierzaka, jednak mieszkalby on w domu. Myslalam o kocie
rasy syberyjskiej, gdyz ma dluga siersc, ktorej nie wylizuje tak
czesto jak to robia koty raz krotkowlosych, a co za tym idzie- nie
rozprowadza po niej bialka zawartego w slinie, na ktore byc moze
jestem uczulona. Czy biorac pod uwage wszystkie moje kontakty ze
zwierzetami z ktorych tylko 2 gora 3 na przynajmniej 100 zakonczyly
sie nasileniem objawow astmy lepiej bedzie zapomniec o tym zwierzaku?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Astma a kot 29.08.08, 11:36
      Rozni lekarze roznie radza. Ja bym sie na kota nie zdecydowala, bo
      wiem, ze bym chyba umarla, nawet po krotkich wizytach u kociatych
      znajomych kicham i smarkam przez 2-3 dni. Znajoma jest alergiczka,
      ma astme, ale ma 4 koty, krolika, 3 konie i kuca, 2 wielkie psy i
      dusi sie tylko jak jest mgla, choc na zwierzaki tez jest uczulona.
      Jej lekarz stwierdzil, ze pobyt wsrod zwierzakow, jesli objawy nie
      sa zbyt natarczywe moze wrecz dobrze wplynac na rozwoj choroby, bo
      wowczas poziom objawow jest na stalym, niskim poziomie, nie reaguje
      gwaltownie, jak spotka kogos, kto trzyma w domu zwierzaka. Mozesz
      sprobowac pobyc gdzies wsrod kotow, np w schronisku, zanim sie
      zdecydujesz. Ja nigdy nie mialam problemow, jak sie przeprowadzilam
      do meza, ktory mial 2 koty na poczatku bylo dobrze, jak przez rok
      bywalam u niego w weekendy, jednak jak wprowadzilam sie na stale to
      po miesiacu zaczela sie tragedia. Jezeli nigdy nie reagowalas zbyt
      odtro na zwierzaki, to moze organizm nie zdazyl wytworzyc 'tarcxzy
      obronnej" i albo nie bedziesz reagowac wcale, jak do tej pory, alo
      objawy pojawia sie za jakis czas. To drugie jest mozliwe, wiec
      zastanow sie dobrze, co zrobisz z kotem, jesli bedziesz przez niego
      ciezko chorowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka