mskalba
10.06.09, 12:43
Udręka,jaką była świadomość, że syn został naznaczony spodziectwem I
stopnia już za mną.Strach przed tym, co nas czeka był trudny do
zniesienia.Tymczasem wszystko skończyło się szczęśliwie i bardzo
szybko.
Przychylność,cierpliwość i miła atmosfera ze strony personelu
medycznego sprawiły,że czuliśmy się bezpieczni i otoczeni
opieką.Wszystkim gorąco dziękuję.Szczególne słowa kieruję pod
adresem Pana dra KUDELI.Panie doktorze dziękuję za życzliwość,ciepłe
słowa,bezinteresowność,ogromną wiedzę i cudowne ręce.Mama z
Piotrusiem