kubinka
30.03.05, 21:56
dawno mnie tu nie było ale teraz chcę napisać ze nasze kłopoty z
naczyniaczkiem na razie przynajmniej "ucichły". Tam gdzie była ranka
pozostała normalna zdrowa skóra, poza tym naczyniaczek wchłonął się w 50%.
tak, że skłonna jestem sądzić iż rację mają Ci którzy twierdzą,że tworzenie
się ran to jeden ze sposobów rozpadu naczyniaka.pozdrawiam