Naczyniak na szyi

04.08.05, 10:17
Mój naczyniak pojawił się na szyi około w drugim tygodniu po moim urodzeniu.
Według ralacji mamy i babci oraz zrobionych zdjęć wyglądem przypominał
śliwkę. Rodzice chcieli usunąć naczyniak, ale znajoma doktor z Instytutu
Matki i Dziecka ostrzegła ich przed tym. Powiedziała, że sam się wchłonie.
Rzeczywiście wraz z wiekiem naczyniak zmienił barwę z czerwonej na malinową i
wchłonął się. Teraz mam 17 lat i żadnych wypukłości. Szyja normalna, tyle, że
drobny malinowy ślad pozostał. Teraz już trzeba tylko go polubić :))
    • monika_lwo Re: Naczyniak na szyi 04.08.05, 10:23
      Fajnie przeczytać coś tak optymistycznego:-) A po jakim czasie, jeśli pamiętasz
      naczyniak stał się płaski? Mi zależy najbardziej właśnie na tym, bo malinowa
      plamka w porównaniu do wypukłej czerwonej truskawki to już jest nic:-)
      • ashlee Re: Naczyniak na szyi 04.08.05, 19:17
        W wieku 3-4 lat. Moim zdaniem, jesli nic nie zagraża życiu dziecka, absolutnie
        nie powinno się ruszać naczyniaków. To katorga dla takich malców. Usuwając je
        wmawiamy im, że TO ich szpeci. Dzieci rodzą się różne, a naczyniak jest z
        pewnością rzeczą, z którą można żyć szczęśliwie.
Pełna wersja