bardzo fajny kraj. w odroznieniu od obecnego usa (10 lat temu powiedzialbym
moze inaczej). czlowiek nie ma az takiego problemu z koszmarnymi mediami,
koszmarnym amerykanskim prowincjonalizmem (the greatest nation on earth

bucowatosci panow na granicy.
kanada to multi-culti w akcji, i na razie odpukac w niemalowane - swietnie
dziala. jak nam jacys towarzysze z poludnia nie zepsuja atmosfery, bedzie to
najlepszy (ostatni?) kraj gdzie mozna zyc wsrod Innych.
bardzo innych, bo ja codziennie jestem w pracy i czasem po pracy w grupie
ludzi skaldajacej sie z bialych anglosasow, tamilow, chinczykow, hindusow i
bog raczy jeszcze spamietac kogo. i nie zawsze biali dominuja. tam gdzie
mieszkam tak, ale wlasnie moj sasiad sie wyprowadza i na nasza uliczke zawita
rodzina koreanska. naprawde mi multi-kulti nie przeszkadza, a nawet to lubie.
nigdzie takiego zakresu restauracji etnicznych jak w toronto! (bywalem,
bywalem w usa i wiem co mowie).
praca? mniejszy wyscig szczurow niz w wielu innych krajach. moja prace lubie.
fakt ze teraz moge stukac sobie w klawiature o czyms wszak swiadczy.
pieniadze? jakos koniec z koncem wiaze. juz mowie. jestem wyksztalciuchem.
przyjechalem bo moj uniwerek zgodzil sie na prawie $100k/rok (amerykanskich,
amerykanskich. zreszta za pare lat jedyna roznica miedzy usd a cad bedzie to
ze nasze przypominaja kolorowe banknoty do gry monopoly, a amerykanskie sa
zielone). podatki? cos kolo 28%, z tego co kiedys sobie policzylem.
po odliczeniu dobrowolnych oplat za specjalne uniwersyteckie swiadczenia
(dodatkowy plan med., ubezp. na zycie, itp, oraz parking w dwoch miejscach w
toronto, jedno na kampusie w downtown) zostaje $5700 (cad) na miesiac na reke.
no oczywiscie nie liczcie na tyle jesli jestescie mlodzi (ja - 46).
kalkulujcie i nie przyjezdzajcie jesli macie biedowac i narzekac.
daje wam tylko przyklad z wyzszej polki zarobkowej w kanadzie.
dla porownania, dobry dom w toronto bedzie was kosztowal 350-500 tysiecy,
poza pewnie 250-400.
co oznacza ze latwo uzbieracie na downpayment gotowkowy, reszta pozyczka,
jak na calym swiecie, nie pamietam ile place, pewnie 4.5% oprocentowania
(zmienny procent).
jesli chodzi o, jak to ktos napisal, "przyglupawych ludzi", nie mam
komentarza. mlodziez jest dokladnie tak samo przyglupawa jak w usa, szwecji
itp., tzn. owszem na poziomie szkoly sredniej jest tu sporo zajec
pozalekcyjnych (drugs, sex; malo violence). dorosli? polowa ludzi ma w moim
miescie jakies wyksztalcenie 'wyzsze' (po szk. sr.), chociaz moze to byc
naturalnie tylko vocational college. jakos nie zauwazylem problemow z
idiotyzmem, buractwem, rozpowszechnionym chamstwem i cwaniaczkowatoscia, ani
zadzieraniem nosa, tepym patriotyzmem (w czym pomaga fakt, ze narod kanadyjski
nie istnieje) i tak dalej i temu podobne.
mam zastrzezenia do: ilosci ludzi w toronto i czasem jechaniu 40 km/h (nigdy
staniu) korku na wielopasmowej autostradzie , odleglosci do porzadnego lasu,
co tam jeszcze? nic wiecej nie przychodzi mi w tej chwili do glowy, na pewno
czasem na cos narzekam bo lubie krytykowac (jak to slowianin).
kompensuje to sobie dosc extremalnymi hobby.
w tym roku chcialbym poleciec na karaiby, zaopatrzylem sie juz w przewodnik,
mapy lotnicze i na wiosne zaplanuje dokladnie trase. na bahama bede lecial
jakies dziewiec godzin (oto znacznie uproszczona trasa, nie mialem
cierpliwisci wstukac dokladniej miedzyladowan. ale tak czy owak, jesli pogoda
bedzie dobra, w jeden dzien dotre do miejsc gdzie bede mogl i fruwac w
trojkacie bermudzkim i nurkowac na rafach. czy to nie piekne?)
www.landings.com/evird.acgi$pass*89274370!_h-www.landings.com/_landings/pages/search/search_dist_apt.html
nie wiem czy was przekonalem... mysle jednak ze niektorzy z was musza znacznei
poszerzyc horyzonty i mierzyc sily na zamiary. kanada, australia, nawet ciagle
jeszcze usa, inne kraje, nie sa takie zle. w europie jest troszeczke duszno,
chociaz i tam da sie przetrwac.
y-k-w
----------------------------------
> Zadupie, kraj robotniczej pracy, wysokich cen, niskich zarobkow i
> przyglupawych ludzi, ktorzy Ci za plecami robia kolo dupy (nie mowa tu o
> Polakach).
> Wyjezdzam z tego gowna jak najpredzej