oliv2 02.01.10, 17:25 drogie mamy, co zabrac ze soba dla siebie i dziecka do szpitala gdy wybije godzinna?:) co przewaznie daja a co nalezy przyniesc? w czym sie rodzi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
reninka72 Re: co na porodowke? 02.01.10, 18:10 Dla dziecka ubranka na wyjscie, kocyk, fotelik. Dla siebie cos lekkiego do zjedzenia, cos do picia, najgorsze majtki (potem do wyrzucenia), ciapy, szlafrok, kosmetyki i ubrania ciazowe tak na 3-6 miesiac na wyjscie. Oprocz tego wszystko dostaniesz. Rodzi sie w szpitalnej koszuli. Aaa, ja jeszcze wzielam swoja poduszke - to dla bardziej wymagajacych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: co na porodowke? 02.01.10, 21:48 reninka72 napisała: > > ciapy, co to jest? > szlafrok, kosmetyki i ubrania ciazowe tak na 3-6 miesiac na wyjscie. o matko, kto tak dlugo zostaje w szpitalu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: co na porodowke? 02.01.10, 21:54 > > > > ciapy, > > co to jest? Ciapy to kapcie, albo inaczej, papucie albo pantofle. Kazdy region Polski ma chyba swoja nazwe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: co na porodowke? 02.01.10, 21:50 Iliv, wbierz sie na tour porodowki w swoim szpitalu i popros o liste zalecanych rzeczy. Np. niektore szpitale daja wszystkim pacjetkom szczoteczki do zebow i paste a inne nie. W moim nie dawali jednorazowych majtek, wiec ja zaopatrzylam sie w jednorazowe. Co do jedzenia, to na porodowce prawdopodobnie nie pozwala Ci jesc ani pic ze wzgledu na ewentualna cesarke. Moznabylo poprosic tylko o lod. A po porodzie szpitalne jedzenie wystarczylo i nie trzeba bylo dojadac. Nie bierz laktatora, dadza na czas pobytu w szpitalu jesli bedzie taka potrzeba. Wez stajnik do karmienia i wkladki, szlafrok, klapki plastikowe, w ktorych bedziesz mogla sie kapac, komorke i liste telefonow do obdzwonienia po porodzie. Ja wzielam tez poduszke do karmienia, Breast Friend. Poza tym poszperaj w archiwum pod haslem torba do szpitala albo hospital bag. Dawno temu byly duskusje na ten temat i chyba jeszcze nie stracily na aktualnosci. PS Rodzi sie w szpitalnej koszuli, bo na pewno wysmarujesz ja krwia. Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 Re: co na porodowke? 02.01.10, 21:58 dzieki wielkie. za tydzien mamy ekspresowa szkole rodzenia wiec pewnie dowiem sie troche. ale ze do porodu juz tylko niecale 2 miesiace (przy dobrych wiatrach) to chcialam sie juz zaopatrzyc w niezbedne rzeczy. kladona, co do laktatora, slyszalam ze te co daja w szpitalu nie sa najlepsze. nie wiem czy to prawda. no ale tak czy tak chyba warto miec swoj laktator w domu na wszelki wypadek? jakby ktoras mama miala liste rzeczy dla malucha na pierwsze dni, tygodnie - bardzo bym byla wdzieczna:) btw, rodze w alexian brothers w elk grove village Odpowiedz Link Zgłoś
reninka72 Re: co na porodowke? 03.01.10, 03:09 > kladona, co do laktatora, slyszalam ze te co daja w szpitalu nie sa najlepsze. > nie wiem czy to prawda. no ale tak czy tak chyba warto miec swoj laktator w dom > u > na wszelki wypadek? Laktatory szpitalne sa generalnie mocniejsze niz "domowe" i tym bym sie nie martwila. Zreszta na poczatku i tak nie ma czego odciagac. A co do jedzenia, to po narodzinach Hani bylam tak glodna, ze moglabym zjesc slonia, a poniewaz byla noc jedyne co mi w szpitalu zaproponowano to kanapka z zoltym serem, ktorego nie znosze. Wsuwalam wiec suchy chleb. Dalabym sie pokroic za glupi jogurt. Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: co na porodowke? 03.01.10, 04:32 Te laktatory szpitalne kosztuja ok $1,500 a najdrozsze do domowego ok $250, wiec na pewno bylajakie nie sa. Poza tym sa dostosowane do wielokrotnego uzytku. Tylko koncowki pacjetki dostaja jednorazowe. Te domowe takiego zabezpieczenia nie maja. Zgadza sie, ze na poczatku mleka nie ma i za duzo sie nie odciagnie, ale wlasnie chodzi o to, aby wywolac mleko, gdy dziecko z jakis powodow nie chce albo nie moze ssac tak jak bylo w przypadku mojego dziecka. Warto miec laktator w domu, bo nawet jesli nie palujesz powrotu do pracy w najbliszym czasie, to okazjonalne potrzeby na odciaganie mleka na pewno trafia sie. Ja mam Medela Pump in Style, bo wiedzialam, ze bede niezle go ekploatowac po powrocie do pracy i faktycznie wart jest inwestycji. Date masz na przelom lutego/marca, wiec bedziesz miala jeszcze sporo zimnych miesiecy przed soba. Teraz jest juz praktycznie ostatni dzwonek na zaopatrzenie sie w cieple ubranka, wiec upewnij sie, ze masz wystrczajaca ilosc. W lutym bedzie bardzo trudno dostac. Ja mialam za malo i pozniej musialam wyszukiwac na internecie cos sensownego. Odpowiedz Link Zgłoś
netka007 Re: co na porodowke? 03.01.10, 01:53 Do rzeczy, które wymieniły dziewczyny ja dopisałabym jeszcze skarpetki i pomadkę ochronną. Odpowiedz Link Zgłoś
szymina Re: co na porodowke? 03.01.10, 05:06 Kosmetyki, skarpety i podomke czy cieply sweter- mi tam bylo zimno w szpitalu. Koszule, reczniki, majtki, podpaski, pieluchy- dostaniesz na miejscu. Ja tez rodzilam w resurection (Chicago) podejrzewam, ze zasady maja podobne. Jedzeniem dzielilam sie z mezem i jeszcze zostawalo. Dopiesze moje odmienne odczucia co do laktatora- mi laktatora nie dano, ryczalam jak bobr (baby blues), ze moje dziecko umiera z glodu, bo pokarmu nie bylo. Laktatorem chcialam wywolac pokarm- synek nie za bardzo juz chcial ssac piers- wpadal tylko w zlosc i kolo sie zamykalo, bo pokarmu nie bylo. Bardzo chcialam karmic piersia a skonczylo sie na butelce. Moim zdaniem jesli chcesz laktator- to tylko Medele. Ja koncowki (jednoosobowe) do niej dostalam w szpitalu, pompe wypozyczalam z apteki, ale zaluje, ze nie kupilam gdzies uzywanej, bo warto. Co do ubranek- mam odwrotne odczucia niz Klaudona-ja rodzilam w polowie marca, zimowy kimbinezon przdal sie tylko na wyjscie ze szpitala, a inne ciuszki ubralam ze dwa razy. Pewnie, ze to wszystko zalezy najbardziej od tego jak dopisze wiosna! :-) W kazdym razie relaksuj sie teraz, dbaj o siebie, trzymamm kciuki i zycze latwego rozwiazania! Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: co na porodowke? 03.01.10, 19:17 Z tego, co pisala Oliv wynika, ze termin ma za dwa miesiace czyli moze urodzic w miesiac wczesniej niz Ty. Ja mialam termin na polowe lutego a urodzilam pod koniec stycznia. Moze byc tak, ze dziecko na pare miesiecy bedzie potrzeboiwalo cieplejsze rzeczy i nie koniecznie chodzi tutaj o kombinezon ale o dlugi rekaw i sweterki. Trzeba byc przygotowanym na to. Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Oliv 05.01.10, 19:46 Rodzilam w tym szpitalu co i Ty bedziesz, mialam cesarscie ciecie, i z rzeczy, ktore wzielam z domu, wykorzystalam tylko szlafrok, skarpetki,kapcie,szampon i paste do zebow. Koszule, majtki jednorazowe, szczoteczka do zebow, jednorazowe szapon lub plyn pod prysznic dostalam w szpitalu. Ubranko(na luty),fotelik samochodowy dla dziecka tez wzielam, ale tylko na wyjscie, tak to dostal pieluszki,wazeline na pupe, mleko, koszuli i pieluchy do owiniecia. Mialam przy sobie tez inne ciuszki dla noworodka, ale nie w glowie mi bylo przebieranie go.Pozdrawiam i zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 emm-a 08.01.10, 16:17 dzieki! dzis idziemy na zajecia z rodzenia do tego szpitala wiec pewnie jeszcze sie czegos dowiem. czy bylas zadowolona z tego szpitala? pewnie ciaze prowadzil szczupak/dotchev? ja nie jestem z nich zadowolona, dlatego zaraz po okresie pologu zmieniam ginekologa. gdzie mieszkasz? jakiego masz pediatre? wlasnie jestem na etapie poszukiwan. bylam na spotkaniu w arlington pediatrics i mam same pozytywne odczucia jak na razie Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Re: emm-a 08.01.10, 18:30 Hej, ze szpitala bylam bardzo zadowolona, opieka po porodzie jest super, tak, ciaze prowadzil Szczupak/Dotchev, czy bylam z nich zadowolona? tak sobie,polecono mi Szczupaka, myslalam ze on bedzie glownie prowadzil, a okazalo sie ze wiecej wizyt mialam u Dotcheva, denerwowalo mnie to troche, ale jak juz zaczelam to i chcialam u nich skonczyc, mialam ciaze bezproblemowa, tak wiec co do prowadzenia ciazy nie mam wiekszych zastrzezen, chcialam zeby porod odbieral Szczupak, no ale niestety jak sie zaczelo, to byla sobota i trafilam na dyzur Dotcheva, on zrobil cesarke i wszystko dobrze sie skonczylo. Nie bylo komplikacji. Raz mialam wizyte u doktora Koziol(mial z nimi wspolpracowac, ale krotko tam byl),wyszlo ze mamy z mezem konflikt serologiczny, naprawde poswiecil mi duzo czasu wytlumaczyl co i jak, odczulam duza roznice miedzy wizytami u Szczupaka i Dotcheva (to moje takie osobiste odczucia).Dr. Koziol, tez chyba prowadzi praktyke przy tym szpitalu. Mieszkam na South side Chicago, takze w wyborze , pediatry nic nie pomoge, ja kierowalam sie glownie tym aby byl to specjalista w dziedzinie pediatrii, a nie lekarz ogolny. A w czasie okaze sie czy to dobty wybor czy nie. Z lekarza ktorego wybralam jestem zadowolona, choc wiadomo jednemu pasuje, drugiemu nie. Lekarza mozna zmienic w kazdej chwili. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 Re: emm-a 08.01.10, 20:04 hej dzieki. ja ze szczupaka jestem jako tako zadowolona, zapisalam sie do niego bo slyszalam opinie ze jest mega dokladny a nawet troche "panikuje" - i tego chcialam. natomiast dotchev jest fatalny, ostatnio mialam z nim mega klotnie, wg niego pacjenci maja sluchac i wykonywac to co lekarz mowi i nie zadawac pytan, bron boze nie czytac zadnych ksiazek. ehhh, szkoda gadac, podejcie do pacjenta zerowe. az mnie dziwi jak oni jeszcze razem funkcjonuja bo nie wiem kto moze byc z dotcheva zadowolony Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 Re: emm-a 08.01.10, 20:05 a jeszcze zapytam, z jakiego powodu mialas cesarke? Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Re: emm-a 08.01.10, 21:56 Jak przebili mi wody, maly zaczal sie przekrecac, probowali go prawidlowo ustawic, ale sie nie dalo, tak wiec szyko zrobili cesarke. Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Re: emm-a 08.01.10, 22:14 A ja caly czas bylam nastawiona na to ze bedzie to porod naturalny,tak wiec bylam z lekka w szoku ze bedzie to cesarka, a moj maz malo co nie plakal hahha, jak teraz wspominam i przypominam jego wyraz twarzy, to mi sie chce z tego wszystkiego smiac. Odpowiedz Link Zgłoś
emm-a1 Re: emm-a 08.01.10, 22:17 No ale wtedy nie bylo mi do smiechu. Ale fajnie powspominac, to juz dwa lata od porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 klaudona 08.01.10, 16:12 racja klaudona, zostalo juz tylko 7 tyg wiec wszystko moze sie zdazyc. zwlaszcza ze w tym tyg juz wyladowalam na porodowce, na szczescie mnie wypuszczono po 3h. kombinezonik zakupilam:)pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
martenia25 Moja rada nie przesadzac. 14.01.10, 02:48 Ja pamietam ze swoim 1szym dzieckiem spakowalam sie na maksa chyba wszytsko zabralam co uslyszalam moglo by sie przydac, dla siebie tez kosmetki i takie tam glupoty. Mialam bardzo cieszki porod i wogole te wszystkie rzeczy byly mi zbedne, nie mialam sily na nic,chialam tylko wypoczywac, spac, i tylko wkonywac najpotrzebniejsze higeniczne czynnosci. Pamietam nawet typowe podpaski sa zbedne, tylko te orgromne-szpitalne dadza rade z tym krwotokiem po porodzie.. Dziecko tez bylo w takich szpitalnych bialych kaftanikach,kocyku i wiecej nic nie bylo potrzebne.Wszystko co z domu zabralam bylo zbedne, wielka glupota, wszystko przywiozlam spowrotem do domu. Dlatego wiem ze tym razem nie bede przesadzac, zawsze maz moze dowiesc. Dlatego najbardziej przydatne wg mnie,, to koszula nocna, kapcie, szlafrok, dla dziecka ubranka na wyjscie stosowne do pory roku,kocyk czapeczka. Naprawde bedziesz tam tylko 3 dni, nie ma co przesadzac z ta wyprawka. Odpowiedz Link Zgłoś
ada0406 Re: co na porodowke? 14.01.10, 03:34 Na porodowke to na pewno wez ze soba ubezpieczenie i ID. Co do reszty to zalezy od szpitala. Ja dostalam wszystko dla dziecka i dla siebie. Nawet majtki jednorazowe. Zabierz tylko wszystko co potrzebujesz dla siebie i dzieciatka na droge ze szpitala do domu. Wazne!!!!!! Fotelik samochodowy, bo moga Ci dziecka nie wydac ze szpitala. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
onthelake Re: co na porodowke? 17.01.10, 00:37 Mnie sie przydaly:krzeselko dla dziecka,ubranko do fotografii (szpital ma taka galerie dzieci na internecie gdzie wpisuja dzien urodzin,wage,wzrost,imie i imiona rodzicow i wszyscy moga niemowlaczka obejrzec) i na wyjscie.Dla mnie: klapki,skarpetki,gumka do wlosow,aparat fotograficzny,ubranie na wyjscie.Reszte dostalam, wliczajac w to duze kosmetyczki z mydlem,szamponem,odzywka,kremem,balsamami do ciala,golarka,kremem do golenia,szczoteczka do zebow,nitka, pasta,grzebieniem,dezodorantem,tarka do piet,sprayem do ciala.Firmy Bath and Body Works i jeszcze jakiejs juz nie pamietam nazwy.Jedzenia fura,w nocy tez ogolnie dostepna lodowka i szafki wypelnione owocami ,jogurtami,kanapkami,sokami,galaretkami,przegryzkami.Herbata, kawa,mleko,slodycze.W pokojach reguluje sie samemu klimatyzacje czy ogrzewanie,takze nie ma problemu ze zimno albo za goraco.Ja bylam w Delnor Hospital w Geneva,IL. Odpowiedz Link Zgłoś
klaudona Re: co na porodowke? 17.01.10, 01:47 onthelake napisała: > Mnie sie przydaly:krzeselko dla dziecka, Dla noworodka????? Odpowiedz Link Zgłoś
onthelake Re: co na porodowke? 18.01.10, 07:04 Mialam na mysli car seat :-), z ktorym zreszta byl niezly numer bo nie wiedzac nic kompletnie o dzieciach etc. kupilismy taki od dwoch lat chyba w gore i jak pielegniarka to zobaczyla to nie chciala nas oczywiscie wypuscic.Maz polecial do sklepu i kupil maly dla niemowlakow i juz moglismy isc.W tamtym duzym teraz dopiero moj Kubus jezdzi. Odpowiedz Link Zgłoś