Dodaj do ulubionych

na granicy USA

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 07.02.04, 19:23
Niedługo wyjeżdżam do Californi na kilka miesięcy (3), do swojego chłopaka
(jest Amerykaninem). Mam wizę turystyczną ważną 10 lat, byłam tam wcześniej
latem, ale tylko 3 tygodnie. Zastanawiam się co powiedzieć na granicy -
jeśli powiem że jadę na tak długo do chłopaka mogą podejrzewać że bedę
chciała zostać bądź nielegalnie pracować (a nie zamierzam :).. jeśli powiem
natomiast, że jadę na krótko - mogę dostać wizę na przykład na miesiąc..
Może ktoś był w podobnej sytuacji..? Jakieś rady..? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Viscon Re: na granicy USA IP: *.toya.net.pl 09.02.04, 08:35
      jestem w podobnej sytuacji - jezdze do mojej dziewczyny Amerykanki z NY.
      nigdy nie mowilem, ze odwiedzam dziewczyne - tak jak przypuszczasz,
      prawdopodobnie imigracyjni odeslali by mnie do Polski.

      co mowie? - jestem artysta, wiec przyjezdzam odwiedzac galerie, spotykac sie z
      innymi artystami, ktorych sporo znam w Stanach, krytykami itp.
      w tym roku bede mial wystawe w NY, wiec jest kolejny powod.
      ostatnio prosze o 3 miesiace
      • cozac Re: na granicy USA 09.02.04, 16:19
        Ciekawe, czy jak Szwed albo Anglik jedzie do swej dziewczyny -Amerykanki, to
        tez musi na granicy lgac jak pies ?
        • Gość: Chudy Re: na granicy USA IP: 146.243.110.* 09.02.04, 17:46
          Zdziwisz sie ale tak. Pare lat temu bylo glosno o dziewczynie obywatelce z
          Francji, ktora przyleciala w odwiedziny do faceta ktorego poznala przez
          internet. Dziewczyne zawrocili do Paryza z lotniska (INS nie potrafi do konca
          wyjsnic dlaczego ja zawrocili, ale sprawa byla oczywista ze z powodu przyznania
          sie do boyfrienda), dziewczyna byla jednak obrotna, wsiadla w samolot i
          przyleciala do Kanady. Przekroczyla granice Kanadyjsko-Amerykanska tym razem
          nie przyznajac sie do znajomosci o charakterze romantycznym. Sprawa byla
          opisana w gazetach, bo facet nie byl zainteresowany jak sie spotkali i
          dziewczyna popelnila samobojstwo.
          • Gość: Chudy Re: na granicy USA IP: 146.243.110.* 09.02.04, 17:53
            Poprawka do przekroczenia granicy Kanadyjsko-Amerykanskiej: Dziewczyna byla
            przeszmuglowana przez granice bo bali sie ze znowu ja zawroca. Point jest ze
            ludzie (nie tylko z Polski) klamia.

            Oto link do tej historii:

            www.dodgeglobe.com/stories/030599/ent_0305990026.shtml
            • cozac No wlasnie, tylko 09.02.04, 19:05
              Gość portalu: Chudy napisał(a):

              > Poprawka do przekroczenia granicy Kanadyjsko-Amerykanskiej: Dziewczyna byla
              > przeszmuglowana przez granice bo bali sie ze znowu ja zawroca. Point jest ze
              > ludzie (nie tylko z Polski) klamia.



              Gdzie ona sklamala? W ktorym momencie?



              >
              > Oto link do tej historii:
              >
              > www.dodgeglobe.com/stories/030599/ent_0305990026.shtml
              • krolewna.sniezka Re: No wlasnie, tylko 09.02.04, 19:10
                cozac napisał:

                > Gość portalu: Chudy napisał(a):
                >
                > > Poprawka do przekroczenia granicy Kanadyjsko-Amerykanskiej: Dziewczyna by
                > la
                > > przeszmuglowana przez granice bo bali sie ze znowu ja zawroca. Point jest
                > ze
                > > ludzie (nie tylko z Polski) klamia.
                >
                >
                >
                > Gdzie ona sklamala? W ktorym momencie?
                >
                >
                >
                > >
                > > Oto link do tej historii:
                > >
                > > www.dodgeglobe.com/stories/030599/ent_0305990026.shtml

                Ona nie sklamala, a zlamala prawo aby sie przedostac do USA.
                • cozac Re: No wlasnie, tylko 09.02.04, 19:14
                  krolewna.sniezka napisała:

                  > cozac napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Chudy napisał(a):
                  > >
                  > > > Point
                  > jest> > ze > > > ludzie (nie tylko z Polski) klamia.
                  > > >
                  > > Gdzie ona sklamala? W ktorym momencie?


                  > Ona nie sklamala, a zlamala prawo aby sie przedostac do USA.

                  No wiec ? gdzie jest ten tzw. "pont"? Dziewczyna nie sklamala, natomiast Polacy
                  wymieniaja miedzy soba porady na Forum nt. JAK KLAMAC.
                  >
                  • Gość: Chudy Re: No wlasnie, tylko IP: 146.243.110.* 09.02.04, 19:35
                    Dopoki wyjazd do stanow jest w takim popycie, ludzie "ubezpieczaja" sie jak
                    moga aby tylko nie stacic tych $100 za wize i pieniedzy wydanych na samolot.
                    Kombinowanie bylo bardzo popularne w Polsce przez 50 lat, potrzeba nastepnych
                    50 na wyzbycie sie tego nawyku. Mysle ze gorzej jest gdy ludzie tutaj daja
                    sobie nawzajem porady jak zlamac prawo w kraju do ktorego jada w odwiedziny.
                    Nie pochwalam klamstwa ani na granicy ani w konsulacie, ale prawdziwym
                    problemem widze lamanie prawa jakim jest np. pracowanie na wizie turystycznej.

                    To tak naprawde byl moj point.

                    Chudy
                    • cozac Re: No wlasnie, tylko 09.02.04, 19:44
                      Gość portalu: Chudy napisał(a):
                      prawdziwym
                      > problemem widze lamanie prawa jakim jest np. pracowanie na wizie
                      turystycznej.
                      >
                      > To tak naprawde byl moj point.


                      I ten point jest akurat w 100% sluszny.

                      Najsmieszniejsze zas jest w tym wszystkim to, ze jest to wbijanie gwozdzia w
                      swa wlasna glowe :
                      "Glupkowaci" Amerykanie stosujac dziecinne proste metody szacuja, ile osob
                      nielegalnie pozostaje w USA by pracowac, co z kolei daje im niepodwazalny
                      argument w rozmowach ze strona polska na temat walkowanego bez
                      konca "zniesienia wiz".
                      Z drugiej zas stony, gdyby wszyscy wracali w terminie, to jak w tej Ameryce
                      mozna by jakas kase w ogole zarobic? Koleczko sie wiec zamyka.
                      >
                      > Chudy
                    • Gość: wiki Re: No wlasnie, tylko IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.02.04, 19:53
                      wracajac do mojej historii - moze zle sie wyrazilam, bo nie chodzi mi o pomoc
                      w kombinowaniu i wymianie porad nt. "jak najlepiej zlamac amerykanskie
                      prawo".. chcialam sie dowiedziec czy ktos byl w podobnej sytuacji i moze mi
                      ewentualnie powiedziec jakie sa faktyczne konsekwencje POWIEDZENIA PRAWDY na
                      granicy..
                      • cozac Re: No wlasnie, tylko 09.02.04, 20:39
                        No wiec sklamiesz, ze jedziesz sobie turystycznie, nikogo nie spotykasz, nie
                        masz chlopaka.. Niewielki problem.
                        Co dalej?
                        Dalej musisz klamac znowu. Bo zapytaja, gdzie sie zatrzymasz i jak dlugo chcesz
                        byc w USA. Powiesz,ze miesiac. No to zapytaja, ile masz pieniedzy. Musisz miec
                        z 2000 minimum, jesli chcesz mieszkac w hotelu. A jesli dluzej, to wiecej.
                        Oczywiscie , mozesz dalej klamac i mowic, ze jedziesz tylko na dwa tygodnie.
                        Ale jak trafisz na mende, to Ci wbije wize na te dwa tygodnie tylko.
                        Oczywiscie, moze byc tak, ze o nic nie zapytaja i wjedziesz bez problemow i bez
                        zadnych pytan.
                        Gdy ja wjezdzalem pierwszy raz do USA, zapytali mnie rutynowo na ile
                        przyjechalem i u kogo sie zatrzymam. Podalem, ze u "kolezanki" i ze na 3
                        tygodnie. To bylo wszystko.
                        Jesli jedziesz pierwszy raz lub wrocilas w terminie poprzednio , masz sie u
                        kogo zatrzymac to nie widze w ogole problemu......
        • starypierdola Re: na granicy USA 09.02.04, 19:35
          >>Ciekawe, czy jak Szwed albo Anglik jedzie do swej dziewczyny -Amerykanki, to
          tez musi na granicy lgac jak pies ?<<

          To przykre ale nie musi. Glownie dla tego ze nie wie jak sie lga i nie robi
          tego "z zasady".
          SP
          • Gość: Ewa Re: na granicy USA IP: *.client.comcast.net 09.02.04, 21:42
            A dlaczego uwazacie ze musicie klamac, przeciez niezaleznie
            od tego co powiecie oni i tak wiedza na ile. Tutaj liczy sie
            pewne siebie zachowanie, musisz zdobyc zaufanie urzedasa na granicy
            Twoim sposobem bycia.
    • Gość: LAX . INS Re: na granicy USA IP: *.proxy.aol.com 10.02.04, 02:45
      pracowac ? tak dlugo ? przez 3 tygodnie Ewa ? nie przepracujesz sie chyba
      za bardzo , Ale powaznie < odpowiadaj tylko na pytania LA MIGRA , nie mow
      nic jezeli cie nie zapytamy i relaks .
      • Gość: wiki Re: na granicy USA IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 12:40
        :) dzieki. pozdrawiam :)
        • Gość: Bartek Re: na granicy USA IP: *.client.comcast.net 10.02.04, 15:51
          Wcale sie tej dziewczynie z Francji nie dziwie ze popelnila samobojstwo.
          Ja gdybym musial wracac do tej zasyfionej, socjalistycznej Europy tez bym
          wolal sobie strzelic w glowe
          • Gość: Radek Re: na granicy USA IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.02.04, 00:42
            strzelaj śmiało!!
            • Gość: Bartek Re: na granicy USA IP: *.client.comcast.net 11.02.04, 06:01
              Moze tobie bo ja do Europy nie wybieram sie, zostawie to dla was milosnikow
              leniuchowania i zycia na socjalu
              • vulgar2 Do Bartusia - Asshole 11.02.04, 06:23

                Strzel sobie w glowke durniu.
                • Gość: Bartek Re: Do Bartusia - Asshole IP: *.client.comcast.net 11.02.04, 16:41
                  A ty w swoj ASSHOLE you vulgar pig

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka