kaja7
12.01.12, 17:48
Zapytalam moja pediatre o psychologa dla mojego syna. A ona powiedzlala ze niepotrzeba bo psycholog sie nie dogada z 5-latkiem. No i w naszej malej miejscowosci nie ma dobrego. A tak naprawde w zanadrzu mysli ze my nie dajemy rady z urwisem.
Chce wybrac sie jednak do psychologa. Moj syn czesto mowi:
Nie lubie siebie, nikt nie chce sie ze mna bawic, kolega X mnie nie lubi, nie chce byc chlopcem bo kolezanka Y lubi sie bawic z dziewczynkami, wynos sie nie lubie cie (okolo 10 razy na dzien), mamo nie lubisz mnie (z 5 razy na dzien). Pojde do wieziena, policjnat mnie zabierze (zasiegnal to z day care) - okolo 7 razy dziennie. Ty idz do wiezienia.
Dodatkowo jest BARDZO emocjonalny. Przezywa wszytko potrojnie. Zadaje mi pytana o smierci. Ktos mu powiedzial ze dziadek byl stary i umarl, wiec on pyta czy on jest stary. Nerwowo bawi sie wlosami wiec pani w day care powiedziala ze jak bedzie tak krecil wlosy to mu wypadana i bedzie dziadkiem. WIEC ON kojarzy ze jak bede dziakeim to umre. Co dzien pyta czy jest juz dziadkiem (pyta okolo 10 razy). Ma pamiec niesmowita- potrafi przypomniec zdarzenia drobne sprzed 3 lat (ma lat prawie 5).
Jest BARDZO uparty i nieposluszny. Umie litery i wszystko co powinien w tym wieku- pani z day care mowi ze nie zna kolorow. Ja wiem bo co dzien okolo 45 min spedzam czas na literach, zadankach drobnych i czytaniu (ja czytam), wycinanakach ( nie cierpi rysowania)/
Tak jestem sczegolnie sflustrowana tym ze on mowi ze nie lubi siebie, ze wynos sie do nas. Raz chcialam wyjsc i pokazac mu ze konsekwencja moze byc moj czyn.
Czy to normalne ze on tak mowi i sie zchowuje. Czy ktos moze mi powiedziec - strasznie sie martwie juz bylo lepiej a teraz znow tragicznie.
Mamy ktore macie dzieci male i wieksze co z takich dzieci wyrasta, czy mam usilnie naciskac na psychologa. Ja oni diagnozuje takie 5 cio latki ?????
Bardzo jestem zaniepokojona.