Dodaj do ulubionych

interview po slubie

IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 22:15
Mam pytanie - czy ktos z obecnych na forum zawarl zw. malzenski z obywatelem
ametykanskim i "przezyl"interview z immigration? Jesli tak to jak to
przebiega? Z gory dziekuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tina Re: interview po slubie IP: *.cnclrk01.pa.comcast.net 04.08.04, 22:58
      Malutka --

      To nic takiego, pomimo legend krazacych na ten temat. Rozmowa byla wrecz
      przyjemna
    • waldek.usa 25 % przypadkow jest uwalanych, gdyz 04.08.04, 23:01
      Gość portalu: malutka napisał(a):

      > Mam pytanie - czy ktos z obecnych na forum zawarl zw. malzenski z obywatelem
      > ametykanskim i "przezyl"interview z immigration? Jesli tak to jak to
      > przebiega? Z gory dziekuje za pomoc.




      frajerzy (i frajerki) chca zaoszczedzic (?????) na adwokacie. Sprawy sa
      odkladane z braku czegos glupiego, podpis, brak jakiegos papierka, cokolwiek.
      Kolejne 25% jest uwalane na dobre, gdyz zwiazki sa falszywe, szczegolnie w
      przypadku studentow. Naloty sa robione czesto w przypadkach 1 kategorii
      podejrzanych. Np., agenci robia "wizyte" i okazuje sie, ze pan student mieszka
      z 5 kolegami, badz na odwrot.

      Co prawda przez to nie przechodzilem, ale mam doswiadczenia z przypadku mojej
      znajomej.

      Interview trwalo 7, moze 8 minut, tak, tak!
      Mieli prawnika (to jest obowiazkowe z kilku powodow), mnostwo zdjec z wesela,
      jakies tam rachunki za bizuterie, itp. - stos dokumentacji.
      Najlepsze bylo pytanie o ubezpieczenie meza. Powiedziala ze chyba
      BlueCrossBlueShield. Urzedniczka powiedziala, ze ta odpowiedz byla tak
      naturalna, ze nie mogla byc "wyuczona". I zgadza sie.

      Z drugiej strony: urzednicy sa profesjonalistami, znaja sie na ludziach,
      natomiast malzonkowie doswiadczenia nie maja.
      Widzialem tu posty na ten temat i musze powiedziec, ze niektore byly, hmm,
      rozpaczliwie cienkie. Najprawdopodobniej zostaly uwalone...jest to w koncu
      przestepstwo, za ktore prawo amerykanskie karze i tu nie ma co dyskutowac.

      Good luck dla wszystkich szczerze zakochanych, nie bojcie sie, wszystko pojdzie
      dobrze, tak jak mojej znajomej :)
      • Gość: Tina do Waldka... IP: *.cnclrk01.pa.comcast.net 05.08.04, 17:55
        > frajerzy (i frajerki) chca zaoszczedzic (?????) na adwokacie. (...)
        > Mieli prawnika (to jest obowiazkowe z kilku powodow),

        Mylisz sie. Ci, ktorzy nie maja adwokata to wcale nie frajerzy i frajerki
        tylko tacy, ktorzy nie maja sie czego obawiac i potrafia samodzielnie wypelnic
        kilka formularzy.

        Pomoc prawnika wcale nie jest obowiazkowa
        • waldek.usa Re: do Tiny 05.08.04, 19:01
          Gość portalu: Tina napisał(a):

          > > frajerzy (i frajerki) chca zaoszczedzic (?????) na adwokacie. (...)
          > > Mieli prawnika (to jest obowiazkowe z kilku powodow),
          >
          > Mylisz sie. Ci, ktorzy nie maja adwokata to wcale nie frajerzy i frajerki
          > tylko tacy, ktorzy nie maja sie czego obawiac i potrafia samodzielnie
          wypelnic
          > kilka formularzy.


          OK, za mocno sie wyrazilem. Moi znajomi rowniez potrafia wypelnic formularze, w
          koncu sa wyksztalceni. Woleli wziac adwokata, aby sie niczym nie zajmowac, nie
          sadze, ze mieli sie czegos obawiac.



          >
          > Pomoc prawnika wcale nie jest obowiazkowa
      • Gość: Pete Re: 25 % przypadkow jest uwalanych, gdyz IP: *.142.102.178.Dial1.Chicago1.Level3.net 05.08.04, 21:05
        Za kazdym razem trujesz te same wywody. Chyba kopiujesz za kazdym razem ta sama
        odpowiedz. A z tymi 25 % uwalonych spraw to niezle przesadziles. Gdzie Ty
        wyczytales takie dane?
        • waldek.usa Re: 25 % przypadkow jest uwalanych, gdyz 05.08.04, 22:27
          Gość portalu: Pete napisał(a):

          > Za kazdym razem trujesz te same wywody. Chyba kopiujesz za kazdym razem ta
          sama
          >
          > odpowiedz.


          Odpowiedz jest ta sama, tylko pytajacy sa inni. Ty juz ja znasz.


          A z tymi 25 % uwalonych spraw to niezle przesadziles. Gdzie Ty
          > wyczytales takie dane?


          Moi znajomi na koniec interview z ciekawosci zapytali urzedniczke. Jak dobrze
          ona zna statystyki tam pracujac - tego nie wiem.
    • Gość: Rena Re: interview po slubie IP: *.ucdavis.edu 05.08.04, 06:08
      Nasze interview bylo krotkie, moze z 5 minut w sumie, z czego w wiekszosci pani
      przegladala papiery. Mysle, ze pomoglo to, ze sie przeprowadzalismy (razem!) w
      miedzyczasie z jednego konca USA na drugi. Pytanie, o ile pamietam, do mnie
      bylo tylko jedno, o date urodzenia mojego meza. Bylam tak zaskoczona, ze
      zaczelam sie jakac i chyba to zabrzmialo naturalnie(?), bo na tym pani
      zakonczyla. Oczywiscie pozytywnie. Nie chciala nawet ogladac zadnego z
      dokumentow, ktore przynieslismy, tylko nowy tax return, bo poprzedni byl juz
      nieaktualny. Absolutnie nie ma sie czego obawiac. Jezeli macie chocby skromne
      srodki na zycie i jestescie prawdziwym malzenstwem wszystko bedzie dobrze.
      Dotarly do mie sluchy, ze w wypadku jakichs trupow w szafie np. conviction,
      lepiej wynajac prawnika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka