IP: *.client.comcast.net 22.09.04, 07:25
dostalam ostatnio mandat w stanie Illinois za przekroczenie szybkosci 17
m/h.jako ze prawo jazdy i samochod mam zarejestrowany w Wisconsin policjant
nie zabral mi prawa jazdy, ale musialam jechac z nim na komisariat i zaplacic
$75. jak najlepiej wybrnac z tej sytuacji ( zeby nie miec na rekordzie i nie
wydawac dodatkowych pieniedzy). dodam ze jest to moj 1 mandat a za 3 miesiace
wracam do Polski (raczej nie zamierzam wracac do stanow). i jeszcze po jakim
czasie mandaty ulegaja przedawnieniu?

dziekuje za rady
Obserwuj wątek
    • starypierdola Nie bardzo rozumie? 22.09.04, 13:58
      1. Jak juz zaplaciles, to ani pieniedzy nie odzyskasz, ani nie bedziesz mial
      dodatkowych wydatkow.
      2. Jak nie zamierzasz wracac do USA, to co za roznica czy masz w Twoich
      papierach w Wisconsin jeden mandat, czy nie?

      Na pocieche: 17 mph nie brzmi zle; $75 tez tanio.

      SP
      • vip-1 To jest tak: 22.09.04, 15:00
        starypierdola napisał:

        > 1. Jak juz zaplaciles, to ani pieniedzy nie odzyskasz, ani nie bedziesz mial
        > dodatkowych wydatkow.

        Odzyska, z tym ze nie do konca....
        Te $75.00 to bond ! Ofiara jest out of state, policjant chcial miec pewnosc ze
        wroci na sprawe lub sie pucnie i zaplaci mandat. Teraz musi sie pojawic w
        sadzie w okreslonym terminie albo zrobic guilty plea via mail (jesli to mozliwe
        w tym stanie) i zaplacic kare, od ktorej sad odliczy jej bond, czyli $75.00

        > 2. Jak nie zamierzasz wracac do USA, to co za roznica czy masz w Twoich
        > papierach w Wisconsin jeden mandat, czy nie?

        Zadna, jesli sprawe elegancko zalatwi do konca. Jesli sprawe zignoruje, to
        najpierw zawiesza mu prawo jazdy a potem wydadza arrest warrant i jak kiedys
        powroci jednak do USA ( a takicj, co dzis gadaja ze "nigdy" a za rok wracja
        tyrac znam sporo)to go elegancko skuja jak psa a my potem przeczytamy kolejny
        list do redakcji Super Expressu a skandalicznym traktowaniou Polakow w USA ...
        Pozdro.

        > Na pocieche: 17 mph nie brzmi zle; $75 tez tanio.

        Tanio, bo to nie mandat :)
        >
        > SP
    • Gość: pytek Re: mandat! IP: 80.48.246.* 22.09.04, 15:56
      No, a ile, w końcu, dowalili Ci tego mandatu ?
      Rozumiem, że $75 to tylko "kaucja".
      • Gość: izi Re: mandat! IP: *.client.comcast.net 22.09.04, 16:58
        no wlasnie. niby umiem czytac, ale nic nie rozumiem. mandat dostalam 09/18.
        court date na dole mandatu mam wyznaczona na 10/07, ale z zaznaczeniem, ze nie
        musze sie pojawiac.isc czy nie? prawde mowiac to nie wiem czy te $75 to kaucja
        czy platnosc za mandat. na objasnieniu jest napisane jakies dodatkowe $105.
        prawde mowiac wolalabym miec czyste konto, bo nigdy nie wiadomo. moze po prostu
        isc na posterunek i zapytac?

        jeszcze raz dziekuje za rady
        • vip-1 Re: mandat! 22.09.04, 19:11
          Nie musisz sie pojawiac, jesli robisz guilty plea, bo niby po co masz tam isc?
          Zaznaczasz "Gulty", podpisujesz sie i wysylasz do sadu. Sad przysyla Ci ile
          masz zaplacic, chyba ze od razu na mandacie jest to napisane, to wtedy pewnie
          mozesz wyslac im MO lub czek.
          W tym przypadku pozostaje kwestia, jak Cie rozlicza z tych 75 dolcow...
          Jesli sie nie przyznajesz, idziesz do sadu 10/07 tylko po to, by zrobic pleae:
          not guilty. Wtedy wyznacza rozprawe, skaza Cie, zaplacisz i odlicza Ci kaucje.
          Wszystko razem lekko liczac- do roku.
          Za drugiej strony to sie dziwie, ze sie nie dopytales o szczegoly jak juz Cie
          zatargali na ten komisariat .
          • Gość: izi Re: mandat! IP: *.client.comcast.net 23.09.04, 05:08
            nie zapytalam sie oszczegoly, bo bylm juz spozniona do pracy i bardzo sie
            spieszylam. i tak moja Pani mi powiedziala "zeby mi sie to juz wiecej nie
            powtorzylo..."
            sprawa jest taka, ze ja wracam za 3 miesiace i wolalabym miec czyste konto.
            aha, jesli sie przyznam to po jakim czasie (latach ) kasuje sie z mojego
            rekordu ten ticket?
            • edwart Twoja ..................Kto ? 23.09.04, 14:43
              Gość portalu: izi napisał(a):

              > nie zapytalam sie oszczegoly, bo bylm juz spozniona do pracy i bardzo sie
              > spieszylam. i tak moja Pani mi powiedziala "zeby mi sie to juz wiecej nie
              > powtorzylo..."

              To ty psem jestes? To jak zalatwilas sobie prawo jazdy?
              Odrobine godnosci , ludzie nie maja swoich "Pan" ani "Panow", przynajmniej w
              Ameryce.


              • Gość: izi Re: Twoja ..................Kto ? IP: *.client.comcast.net 25.09.04, 17:21
                edwardzie, w stanach (przynajmniej dla mnie) sa tylko pan i pani ( zdrobniale
                uzywam pancia), oni nie maja imion i nazwisk, to taka masa, z ktorej nie mozna
                wyroznic cech jakimi ja (my Polacy)sie charakteryzujemy. termin w uzyciu
                bardziej przesmiewczy, satyryczny - funkcjonuje u mnie w "stanowym " slowniku
                • edwart Re: Twoja ..................Kto ? 28.09.04, 19:01
                  To dziwne....ja znam u siebie ludzi w pracy po imieniu.....
                  Amerykanie na ogol zwracaja sie do siebie "you", czyli TY, forma Pan/i w
                  zasadzie nie istnieje z wyjatkiem b. oficjalnego "sir", "madam".
    • Gość: Joe Re: mandat! IP: *.cable.mindspring.com 23.09.04, 20:26
      A teraz troche konkretow...
      W USA jest problem dla Policji z jednego stanu egzekwowac mandaty od ludzi z
      innego stanu... dlatego tez wielu jezdzi jak dzicy w innych stanach...

      Takze nie maja jak doliczyc Ci zadnych punktow ujemnych na prawojazdy z innego
      stanu...

      Jesli natomiast chcesz to zrobic/zalatwic dobrze to napisz guilty z
      wytlumaczeniem sie (jesli zeczywiscie bylo prekroczenie) tam napisz ze jest to
      Twoj pierwszy raz i ze poprostu bedac nie przyzwyczajona do tak dobrych drog i
      szybkosciomierza przegapilas ta szybkosc w pewnym bardzo krotkim momencie.

      Mozesz to zrobic listownie lub stawic sie w sadzie osobiscie - czy tak czy tak
      bedziesz napewno miec kare zmniejszona a jak policjanat sie nie stawi to bez
      kary.

      Natomiast co do punktow - jesli bys np. dostala mandat za szybkosc w stanie na
      ktory masz prawojazdy to wymazywane sa mniejwiecej po 1.5roku ...

      • Gość: izi Re: mandat! IP: *.client.comcast.net 25.09.04, 17:17
        bazrdzo dziekuje za rady, Joe, tak tez zrobie. bylam wczoraj nawet na tym samym
        komisariacie i zyczliwa pani powiedziala, ze mam uznac siebie winna, wyslac co
        potrzeba i dalej jezdzic ostroznie (w szczegolnosci, ze niedlugo wyjezdzam).
        dzieki
        • Gość: Joe Re: mandat! IP: *.cable.mindspring.com 25.09.04, 18:52
          tak tylko ze ja bym to zalatwil dodajac list i bez oplaty - w liscie piszesz
          guilty z wytlumaczeniem ... masz wtedy sprawe zaocznie - lub lepiej jesli to
          nie zrobi Ci problemow stawic sie poprostu na sprawe i tam powiedziec guilty z
          wytlumaczeniem ... prawie na 100% zaplacisz mniej kary - bo sedzia wie ze
          tracisz swoj cenny czas... tez jesli policjan sie nie stawi masz poprostu wtedy
          umozone... wiec nie idz po najmniejszej lini oporu no chyba ze zeczywiscie
          musisz ...

          Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • flipflap Re: mandat! 25.09.04, 19:15
      Mieszkam w USA od dluższego czasu. Wiele razy dostałem "speeding ticket".
      Nigdy jednak nie zdażyło mi się być poproszonym na komisariat żeby zapłacić za
      cokolwiek. Mało tego nie jest to sprawa Policji tylko sądu a to dwie różne
      instytucje. Za 17 mil więcej policjant może ciebie w cmoknąć w czubek a nie
      kazać jechać do komisariatu. Dostajesz mandat na który musisz odpowiedzieć -
      winny - nie winny. Jak podpiszesz sie winny to wysyłasz czek z mandatem i
      oczekujesz że wzrosną ci punkty. Jak wyślesz "nie winny" to dostaniesz termin
      kiedy masz się stawić na rozprawę. Inna sprawa jak byłaś na lekkiej bańce.
      Wtedy napewno pojedziesz na komisariat.
      Na wszystkie mandaty jakie ja dostałem zawsze odpisywałem "Not Guilty" i
      wysyłałem pieniądze. Przed rozprawą można się łatwo dogatać z policjantem (w
      90%), tym bardziej że mandat już zapłacony. Im chodzi o szmalec a mi tylko o
      punkty. Jak już wspomniałem prawie zawsze prędkość była obniżana do 5 mil
      over, za co nie ma punktów.
      Czasami policjant nie stawi się na sprawę i wtedy nie ma sprawy wogóle.

      Jedno jest pewne, musisz coś z tym mandatem zrobić. Nie zostawiaj sprawy
      otwartej bo to nie jest warte kłopotów. Nie wiesz kiedy będziesz z powrotem.

      Powodeznia

      • Gość: Joe Re: mandat! IP: *.cable.mindspring.com 26.09.04, 02:55
        wpisujesz not guilty i PLACISZ za mandat aby nastepnie stawic sie w sadzie aby
        DOGADAC sie policjantem... zeby co pocalowal cie w czubek??? ... Ciekawe!!!
        A co robia z ta kasa ktora wplaciles gdy zeczywiscie pozytywnie zalatwisz
        sprawe?
    • Gość: kk Re: mandat! IP: *.jci.com 28.09.04, 18:27
      z tego co wiem 'mandat' to papier w ktorym policjant twierdzi, ze popelnilas
      wykroczenie

      mozesz sie z nim zgadzac lub nie, ale w kazdym przypadku obowiazuje Cie
      wplacenie 'kaucji' (bail), potem mozesz isc do sadu i dochodzic swoich racji,
      jesli policjant sie nie stawi, automatycznie wygrywasz (i dostajesz zwrot
      kasy?). jesli sie stawi, no to sedzia decyduje kto ma racje.

      Najprosciej zgodzic sie z policjantem i zaplacic, wtedy 'bail amount' staje sie
      faktycznei kwota 'mandatu'.


      I jeszcze jedno. Idac na rozprawe chyba zaprzepaszczasz prawo do 'terffic
      school', Uczestnictwo w niej (na wlasny koszt, ok. $40 dla biurokracji i $30
      dla szkoly, razem $70 plus jeden dzien siedzenia w klasi - ale to zalezy od
      miejscowosci gdzie dostalam mandat, ja pisze z Los Angeles) jest dozwolone raz
      na 1,5 roku i sprawia ze punkty karne za wykroczenie nie laduja w Twoim
      rejestrze. Wiec ubezpieczenie auta nie idzie do gory. W sumie traffic school
      sie oplaca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka