and_rzej
02.02.05, 03:39
Lista Wildsteina - 240 tysięcy ułożonych alfabetycznie nazwisk - trafiła do
internetu. Wildstein musiał się z tym liczyć, zresztą chodziło mu o to,
by "jak najszybciej przywrócić narodowi pamięć", chciał - jak rzekł w TVP -
"pogonić IPN"
Pytany, czy nie żal mu niewinnych ludzi, którzy wymieszani z ubekami i
agentami znaleźli się na liście, odpowiadał w Polsacie, że takie koszty
trzeba ponieść, a im szybciej to zrobimy, tym będą mniejsze (co przypomina
dewizę wojskową: straty muszą być; albo w ludziach albo w sprzęcie).
Adres: lista.freestarthost.com Milej zabawy.