Dodaj do ulubionych

Babiesrus Expo...

18.04.05, 16:31
Dziewczyny,
Chce sie z Wami podzielic moimi wrazeniami z wczorajszego Expo na ktore
pojechalismy na Long Island. Dostalam zaproszenie przez email ze takie expo
sie bedzie odbywac i oczywiscie mialo byc mnostwo firm oferujacych nowe
produkty, rozne konkursy, pelno gadzetow za darmo i tym podobne. Wiec
pojechalismy bo myslelismy ze milo spedzimy ten czas. Wstep kosztowal 9
dolarow od osoby plus parking wiec w sumie wydalismy juz na poczatku 30
dolarow. Jako atrakcje dla dzieci mieli pompowany plac zabaw, no ale to nie
dla naszego Patyrka jeszcze..W srodku mnostwo firm ale bardzo czesto stoiska
sie powtarzaly, jedyne free giveaways co dostalismy to mnostwo ulotek i
wizytowek firm wiec mielismy cala reklamowke wypelniona niepotrzebnym
papierem. McDonald rozdawal po krakersie a jakas inna firma dawala za darmo
chocolate soy milk w malych kartonikach. Byly oczywiscie jakies konkursy i
seminaria w stylu jak przebierac niemowle ale aby wygrac jakas nagrode trzeba
bylo uczestniczyc w tych wykladach. Kazda firma nagabywala nas abysmy dali im
swoje informacje to mamy szanse na wygranie nagrody, jedna firma nawet
oferowala cala lodowke pelna zamrozonego jedzenia jako "grand prize".
Najsmieszniejsze bylo to ze zauwazylismy dlugo kolejke do Friendlys i kazdy w
niej sie ustawial bo myslal ze rozdaja lody za darmo..Jakie bylo
zdziwienie gdy trzeba bylo placic $2.5 dolara za galke lodow.. :-)) Slyszalam
jak facet zaczal krzyczec na te dziewczyny sprzedajace lody ze wprowadzaja
ludzi w blad..W kazdym bardz razie nie widzielismy nic ciekawego z nowych
produktow, no moze wozek Peg Perego na baterie..dokladnie nie wiem o co w tym
chodzi gdyz baterie sie wyczerpaly i facet nie mogl nam tego zademonstrowac.
Byly smoczki ktore gdy dziecko je upusci same sie zamykaly, mebelki, lampki
ze sztucznymi rybkami w srodku i samochodziki ktore same jezdza po
wyznaczonych torach na planszach - to juz dawno widzialam na kazdym miejskim
targu..i pelno firm reklamujacych kids parties..
Pobylismy tam z godzinke i wrocilismy do domu z cala reklamowka zbednych
ulotek...Raczej nikomu nie polecilabym tego expo..naprawde myslalam ze bedzie
o wiele ciekawiej..wydaje mi sie ze takie imprezy powinny byc sponsorowane
przez firmy ktore tam wystawiaja swoje produkty i naprawde powinny byc za
darmo..
No, ale to tylko moja opinia..moze komus innemu sie bardzo podobalo..chociaz
nie widzialam zbyt duzo zachwyconych ludzi i z powrotem w windzie nie
slyszelismy zadnych pochlebnych uwag od ludzi..

Moj Kochany Patryk
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Babiesrus Expo... 18.04.05, 17:50
      Dobrze ze o tym napisalas. Nigdy nie bylam chociaz tez co roku przysylaja mi zawiadomienia. W
      sumie bylam juz tylu sportowych i innych expos ze spodziewalam sie ze to tak wyglada.


      Przy okazji zauwaze ze jesli raz zapalcicie karta kredytowa w Toys'r'us mozecie miec pewnosc ze Wasze
      dane powedrowaly dalej pomimo ze oni tweirdza ze tego nie robia. Kiedys dostalismy zaproszenie od
      agencji reklamowej (z ciekawosci pojechalismy, strata czasu i pieniedzy), zapytalam na miejscu skad
      wiedzieli ze mamy male dziecko, odparto ze przeciez robimy zakupy w Toys RUs :(
      • bozena73 Re: Babiesrus Expo... 18.04.05, 19:23
        Edytkus,
        a z tymi agencjami reklamowymi jak to jest? Bo ja dostalam juz kilka listow od
        nich z prosba o przyjazd z malym. Tak z ciekawosci myslalam ze pojade ale nie
        wiem czy warto bo to pewnie cos tak samo jak z tym expo..bede musiala pewnie
        zrobic malemu porfolio czy cos takiego..no nie?

        Moj Kochany Patryk
        • edytkus Re: Babiesrus Expo... 18.04.05, 22:53
          bozena73 napisała:

          > bede musiala pewnie
          > zrobic malemu porfolio czy cos takiego..no nie?

          Ano tak ;) to nawet nie sa agencje a posrednicy, zero gwarancji ze dziecko kiedykolwiek zostanie
          zauwazone, a za sesje i uslugi zaplacic trzeba (w 2003 o ile dobrze pamietam ok. $500). Moj maz sie
          poklocil z gosciem za nasz zmarnowany czas i do dzisiaj mi wypomina dwugodzinna jazde (podali nam
          directions zupelnie na okolo) ;) Nie warto zawracac sobie tym glowy, co innego gdy pojdziesz na
          casting do prawdziwej agencji albo dziecko zostanie zauwazone na ulicy (znikome
          prawdopodobienstwo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka