Gość: Jan
IP: *.vancouver10.dialup.canada.psi.net
21.04.01, 22:54
Zapraszam do wpisania swoich niezwyklych przezyc i przygod
Na wstepie moje wrazenia z przezycia trzesienia ziemi.
Bylo to kilka tygodni temu w Vancouver (Brytyjska Kolumbia, Kanada). Okolo jedenastej w poludnie
uslyszalem jakies kroki na dachu. W chwile potem mialem wrazenie, ze ktos zaczal po tym dachu
skakac. Co za idiota tam weszla i po co? -pomyslalem .W tym momencie spojrzalem w okno i
zobaczylem silnie kolyszace sie zaslony i lekko bujajacy sie budynek po drugiej stronie ulicy.
Wtedy dopiero dotarlo do mnie, ze to trzesienie ziemi. Wyskoczylismy wszyscy na zewnatrz. Caly
kataklizm trwal ok pol minuty. Pozniej radio podalo, ze mielismy traesienie ziemi, ale nikt nie znal
szczegulow. Kazdy wiedzial, ze cos sie stalo, ale nikt nie wiedzial co. Z nikim nie mozna bylo sie
skontaktowac, bo telefony przestaly chwilowo dzialac. Wieczorem w wiadomosciach poinformowano,
ze trzesienie ziemi bylo o sile ok 7 stopni z centrum niedaleko Olimpi (Wa.). Sasiednie Seattle mialo
milionowe straty z wieloma osobami rannymi i jedna ofiara smiertelna. Internetowa Gazeta Wyborcza
nic na ten temat nie podala.
Zawsze chcialem przezyc trzesienie ziemi (byle nie za mocne) no i w koncu doczekalem sie.