Dodaj do ulubionych

GED czy TOFEL???

22.09.05, 16:53
sluchajcie troszke oglupialam.... chce zaczac college a dokladnie Kaplan
College i rozmawialam ostatnio z pania ktora mi powiedziala ze musze zdac
najpierw GED, a ja pierwszy raz slysze o czyms takim, czy to nie tofel jest
tym egzaminem dla miedzynarodowych studentow? czy ktos sie orientuje? i
jezeli to rzeczywiscie GED czy macie jakies sprawdzone www gdzie mozna go
zrobic on line? dZieki wielkie Goska
Obserwuj wątek
    • w357 Re: GED czy TOFEL??? 22.09.05, 17:17
      margaret27 napisała:

      > ........jezeli to rzeczywiscie GED czy macie jakies sprawdzone www gdzie
      mozna go
      > zrobic on line?
      ____________________________________________________
      Takich stron są setki.
      Czy potrzebujesz GED ?
      GED (General Education Development)jest wymagane od osób które nie posiadają
      High School Diploma.
      Niektóre "szkoły wyższe" akceptują zagraniczne Świadectwa Maturalne, ale wtedy
      (przeważnie) wymagają potwierdzenia na papierze, że znasz j.angielski.....
      Jaki papier potwierdza znajomość j.angielskiego ?
      "Tofelek" :-)
      • Gość: glupio ciekawy TOEFL, jezeli juz IP: *.sympatico.ca 22.09.05, 18:19
        > Niektóre "szkoły wyższe" akceptują zagraniczne Świadectwa Maturalne, ale wtedy
        > (przeważnie) wymagają potwierdzenia na papierze, że znasz j.angielski.....
        > Jaki papier potwierdza znajomość j.angielskiego ?
        > "Tofelek" :-)

        Dlaczego niektore? Rule of thumb - albo high school diploma albo TOEFL. Niektore
        uczelnie respektuja ostatnimi czasy rowniez IELTS lub TOEIC, ale 'tofelek'
        zasadniczo best bet, bo kazda szkola go respektuje.
        • w357 Re: TOEFL, jezeli juz 22.09.05, 19:44
          Gość portalu: glupio ciekawy napisał(a):

          > Dlaczego niektore?
          ____________________________________________
          Dlaczego napisałem, NIEKTÓRE ???

          Ponieważ znam przypadki, że osoba która miała tylko Świadectwo Maturalne z
          Polski (z lat 70-tych) i nie miała żadnych "tofelków" czy innych papierów
          ze "stadionu", ale miała papiery z wizerunkiem Prezydentów :-)
          Zgodziła się na "Pełną Odpłatność" no i po kilku latach dostała Laurkę
          Amerykańskiej Szkoły Wyższej.......
          Że panienka ma kasę i lubi się "uczyć", to teraz robi jeszcze wyższy stopień
          wtajemniczenia naukowego.
          Czyli przepisy swoje, a kasa potrafi srobić swoje:-)
          • Gość: zgodny Re: TOEFL, jezeli juz IP: *.sympatico.ca 22.09.05, 19:55
            No, zgadza siem, nie takie rzeczy mozna wymienic za "portrety". Ale to wyjatek,
            wiekszosc z nas nie ma tyle "antykow" na wymiane. Swoja droga, troche sie
            dziwie, ze nie brala TOEFLA, jezeli czula sie na silach studiowac, to TOEFLA
            mogla zdac chocby dla wyzwania, z palcem w nosie, a jezeli byla cienka....
            Chciala miec dyplom dla kaprysu? Kupilaby gdzies gotowy bez moczenia kilku lat.
            Ludzie sa dziwni.
            • w357 Re: TOEFL, jezeli juz 22.09.05, 20:09
              Gość portalu: zgodny napisał(a):
              ...... Kupilaby gdzies gotowy bez moczenia kilku lat.
              > -______________________________________________
              Ja to mówie, że ludzie mają różne zboczenia, no ale to już indywidualna
              sprawa.....

              Ta konkretna panienka lubi wszystko legalnie :-)
              Z drugiej strony, to nie musi walczyć z testami "Tofelkowymi" osoba która
              ma "Laurkę"szkoły wyższej.
              • Gość: legendarny Re: TOEFL, jezeli juz IP: *.sympatico.ca 22.09.05, 21:09
                > Z drugiej strony, to nie musi walczyć z testami "Tofelkowymi" osoba która
                > ma "Laurkę"szkoły wyższej.

                Polskiej? Tez musi. A poza tym jaka to walka? Jesli ona sie obawiala, tzn. ze
                byla nie kumata i pewnie 2 pierwsze lata spedzila na opanowywaniu sztuki
                rozumienia co do niej mowia na owej uczelni. A poza tym, na szanujacych sie
                uczelniach, nie tylko kasa sie liczy, ale poziom akademicki tez. Inaczej Harvard
                czy Princeton pelne bylyby forsiastych mlodych baranow, a po chwili nie bylyby
                juz tym czym teraz sa przy takim trybie postepowania.

                Tak czy inaczej, to sytuacja bardzo nietypowa albo moze nawet "urban legend".
                Albo to byl "kuledz" z tych mniej znanych i lubianych, gdzie liczy sie glownie
                zeby student przyniosl dowod wplaty z kasy.
    • samo Re: 23.09.05, 01:11
      Jeśli już, to TOEFL, czyli Test Of English as a Foreign Language. Dziwi mnie
      to,że zadajesz pytanie na forum zamiast zapytać pani co miała na myśli i
      dlaczego musisz zdawać GED. GED jest dla ludzi którzy nie mają high school
      diploma, najczęściej dla dorosłych chcących kontynuować edukację a z racji
      wieku nie mogących powrócić do szkolnej ławki. Jest to bodajże 7 godzinny test
      z matematyki, social studies, science and language arts. Jeśli ktoś będąc w
      Stanach zdał najpierw GED, to przy zdawaniu do college'u nie musi już zdawać
      TOEFL. Ale jeśli masz świadectwo maturalne (i to masz przy sobie,przetłumaczone
      na angielski), to nie ma powodu dla którego miała byś zdawać test który ma za
      zadanie mierzyć "basic high school skills". Zwróć się do admissions office
      Kaplana i poproś o wyjaśnienie sytuacji. Ja mogę ci polecić stronę TOEFL-
      znajdziesz tam przykładowe testy i symulację prawdziwego egzaminu. Od 25
      września wprowadzony będzie nowy TOEFL, internet-based, czyli zdawany online.
      Dochodzi część ustna,czyli speaking, a odpada Structure, czyli cała gramatyka.
      Wszystko zresztą jest na stronie.
      ets.org/toefl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka