bea_mama
18.09.07, 06:08
No to sie wkrzylam !#$%^&*
Zaczelam pracowac pod koniec lipca. Szef juz na rozmowie
kwalifikacyjnej powiedzial, ze planuje sprzedac swoja firme okolo
grudnia, albo w przyszlym roku. Planowalam ciaze, wiec bylo mi
wszystko jedno, pomyslalam, ze nawet pol roku jak popracuje to
nabede jakiegos doswiadczenia, poducze sie tego i owego. Zgodzilam
sie. Kilka dni pozniej zaciazylam. Tydzien temu szef powiedzial mi
ze udalo mu sie sprzedac firme i od 15 pazdziernika nie bede miala
pracy. No i sie zagotowalam... No ale wiedzialam niby o tej checi
sprzedazy i w sumie sama sie na takie warunki zgodzilam, ale nie
przypuszczalam, ze zrobi to tak szybko. No i teraz mam problem, bo
zostane na lodzie. Bede szukac nadal pracy, ale kto mnie teraz
przyjmie gdy brzuch lada chwila zacznie byc widac? A nawet jesli nie
bedzie widac, to chyba powinnam poinformowac przyszlego pracodawce,
ze jestem w ciazy, prawda? A wtedy raczej pracy nie dostane:( No i
jestem w kropce:(