Dodaj do ulubionych

Wróciłam z ambasady USA i ...

IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 22:04
Wróciłam wczoraj z ambasady USA(ubiegalam się o wizę truystyczną),nie bylo
wcale tak strasznie,trafilam na starszego konsula -amerykanina, ktory troche
kaleczyl jezyk polski.Byl uprzejmy i mily,zadal mi zaledwie kilka pytan i
dostalam wize.Nie wiem jeszcze tylko na jak dlugo bo czekam na
paszport.Ubiegałam się o wizę ze swoim chłopakiem.On niestety trafil na
pania konsul,nmłodą wredną i perfidną amerykankę.Nawet sie go nie zapytala
co robi,czy sie uczy, studieje,nic z tych rzeczy.Zaraz na początku wbiła mu
pieczatke w paszport-o odmowie wizy- a dalej prowadzila naciaganą
rozmowę.Jest tylko jeden wniosek---jest to zwykla loteeria szczęścia.Jednym
sie udaje drugim nie.I co?Nici z naszego wyjazdu.Moze za rok znowu sprobuje.
Pozdrawiam wszytskich!
Nie bójcie się tej rozmowy!
JAk macie jakies pytania to z chęcią odpowiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: bookend Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.bondi.pl 20.08.03, 22:38
      Gość portalu: Czarna napisał(a):

      > -amerykanina, ktory troche
      > kaleczyl jezyk polski.
      > pania konsul,nmłodą wredną i perfidną amerykankę"

      Witaj,
      Rozwaz napisanie ksiazki.
      Pozdrowienia.
    • Gość: Andrew Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.home.cgocable.net 20.08.03, 23:01
      Czarna napisala :
      ... troche kaleczyl jezyk polski ...

      ================================================================================
      Mam nadzieje ze szlachetny sluch panienki za bardzo nie ucierpial .

      • Gość: Matyllda do Andrew IP: *.ab.hsia.telus.net 21.08.03, 07:53
        Andrew, czy musisz byc zawsze taki cyniczny i uszczepliwy? leczysz kompleksy,
        jestes po prostu zgorzknialy czy co?
    • Gość: jendza Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.telan.pl 20.08.03, 23:27
      Gość portalu: Czarna napisał(a):

      >Zaraz na początku wbiła mu
      > pieczatke w paszport-o odmowie wizy- a dalej prowadzila naciaganą
      > rozmowę.
      > JAk macie jakies pytania to z chęcią odpowiem.

      Witaj Czarna,
      Napisz troche o swoim chlopaku.
      Pzdr
    • checkout Re: Wróciłam z ambasady USA i ... 21.08.03, 04:45
      Gość portalu: Czarna napisał(a):
      > On niestety trafil na
      > pania konsul,nmłodą wredną i perfidną amerykankę.Nawet sie go nie zapytala
      > co robi,czy sie uczy, studieje,nic z tych rzeczy.Zaraz na początku wbiła mu
      > pieczatke w paszport-o odmowie wizy- a dalej prowadzila naciaganą
      > rozmowę.

      Straszne! Ale czego sie spodziewac, one wszystkie takie, te Amerykanki - jak
      nie wredne, to perfidne, a czasami to jedno i drugie. Jesli chcesz sie spotkac
      z mila, kompetentna, uprzejma i pomocna obsluga, to TYLKO w konsulacie polskim
      w Nowym Jorku. Personel jest tak zyczliwy, ze az zastanawia skad oni ich biora.

      Gdybys chciala sie tez przyjrzec kulturalnej kontroli paszportowej, to polecam
      jakiekolwiek przejscie graniczne na wschodniej granicy, po polskiej stronie
      oczywiscie. W traktowaniu obywateli np. Bialorusi czy Ukrainy, polscy straznicy
      graniczni zdecydowanie przewyzszaja uprzejmoscia personel konsulatu w NY.

      Skad to narzekanie na konsulow USA, skoro polskie konsulaty traktuja swoich
      obywateli za granica jak bydlo, a to co dzieje sie na polskich granicach to
      jedna wielka granda? Wyluzuj troche.
      • Gość: Agnieszka Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.ab.hsia.telus.net 21.08.03, 08:00
        Dlaczego usprawiedliwieniem dla amerykanskich konsuli ma byc chamstwo konsuli
        polskich tego nie rozumiem. Uwazasz, ze powinnismy z pokora przyjmowac
        wszystko, tylko dlatego, ze gdzies jest jeszcze gorzej? Jesli ktos przekresla
        czyjes wakacje, plany moze nawet marzenia jednym ruchem reki, bez
        zastanowienia, bez rzetelnej przyczyny to moze wkurzac, powinno.
        • Gość: Andrew Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.home.cgocable.net 22.08.03, 00:12
          Pani Agnieszka napisala:
          ...Jesli ktos przekresla
          czyjes wakacje, plany moze nawet marzenia jednym ruchem reki, bez
          zastanowienia, bez rzetelnej przyczyny to moze wkurzac, powinno.

          ===============================================================================
          Praca konsula polega na dbaniu o jak najlepsze interesy swojego kraju . Nikt
          nie bedzie wital kwiatami nadwislanskich tubylcow ktozy w laskawosci swojej
          wyraza chec uszczesliwienia swoja szlachetna osoba ktoregos z krajow / w tym
          przypadku USA i Kanady /.
          Czy na sam dzwiek slow ...bo my som przedmurze , sumienie swiata , ostoja
          moralnosci ...kazdy ma stanac na bacznosc z zapytaniem " a moze szanowna Pani
          zechcialaby zamieszkac wsrod nas ? ".

          • Gość: Agnieszka Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.northwestel.net 29.08.03, 20:44
            Praca konsula polega na dbaniu o najlepsze interesy swojego kraju, ale powinna
            byc wykonywana rzetelnie i zgodnie z przyjetymi zasadami. A nie jest. Nie o
            witanie z kwiatami tu chodzi czlowieku
        • checkout Re: Wróciłam z ambasady USA i ... 22.08.03, 01:36
          A niby z jakiej paki mamy byc traktowani lepiej niz traktujemy przedstawicieli
          innych nacji, zwlaszcza tych ubozszych? Bo co, "my som Krolewski Szczep
          Piastowy" i sie nam nalezy? No i Kopernik i Kosciuszko i nawet w ramach
          wlazenia do doopy wyslalismy wojsko do Iraku? Moze niedlugo zalosny Longin
          Pastusiak zazada jeszcze poprawki do konstytucji USA "Kazdy Polak ma prawo do
          nieograniczonego pobytu w USA", albo jeszcze lepiej zrobienia Polski 51. stanem?

          To w jaki sposob polscy urzednicy traktuja cudzoziemcow, ktorzy chca w Polsce
          pracowac, czy nawet tylko sie osiedlic, to jeden wielki skandal. O uchodzcach
          lepiej nie wspominac. Moze by tak posprzatac najpierw wlasne podworko, a potem
          dopiero krytykowac innych?
          • Gość: Dar Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.08.03, 22:49
            "A niby z jakiej paki mamy byc traktowani lepiej niz traktujemy przedstawicieli
            innych nacji, zwlaszcza tych ubozszych? Bo co, "my som Krolewski
            Szczep
            Piastowy" i sie nam nalezy?"

            Trudno tu podyskutować, gdy głos w dyskusji zabierają schizofrenicy (vide
            powyżej).
            • checkout Re: Wróciłam z ambasady USA i ... 30.08.03, 17:54
              Ocknij sie koles. Polacy nie sa najbardziej tolerancyjna nacja na swiecie
              (przeczytaj swoj post, na przyklad).
              Zanim znowu zaczniesz uzywac slow, ktorych znaczenia nie rozumiesz, poczytaj
              sobie reszte postow na tym forum. Jak dali wize - to kochani Amerykanie, jak
              nie - to wredni i perfidni.
              Jak wam tak zle w roznych Elblagach i Siemiatyczach, to czemu zaraz musicie do
              Stanow? Tyle stresu w kontaktach z chamskimi urzednikami w konsulatach!
              Slowacja to piekny kraj i wizy nie trzeba.
              • Gość: Dar Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.09.03, 22:44
                Niby starasz sie zripostowac a udowadniasz tylko jakim jestes prymitywem.



                checkout napisał:

                > Ocknij sie koles. Polacy nie sa najbardziej tolerancyjna nacja na swiecie
                > (przeczytaj swoj post, na przyklad).
                > Zanim znowu zaczniesz uzywac slow, ktorych znaczenia nie rozumiesz, poczytaj
                > sobie reszte postow na tym forum. Jak dali wize - to kochani Amerykanie, jak
                > nie - to wredni i perfidni.
                > Jak wam tak zle w roznych Elblagach i Siemiatyczach, to czemu zaraz musicie
                do
                > Stanow? Tyle stresu w kontaktach z chamskimi urzednikami w konsulatach!
                > Slowacja to piekny kraj i wizy nie trzeba.
                • checkout Re: Wróciłam z ambasady USA i ... 02.09.03, 02:47
                  Co Dar, za trzecim razem tez wizy nie dali?
    • nowotnikm Re: Wróciłam z ambasady USA i ... 21.08.03, 08:04
      Witaj Czarna
      Mam do Ciebie kilka pytań.Mianowicie-ile czasu czekalas na rozmowe z
      konsulem,jakie dokumenty zabralas ze soba, pracujesz czy studiujesz?
      Chcialabym sie starac o wize turystyczna do USA.Nie zalezy mi na pozostaniu tam
      nielegalnie-bo tu w Polsce mam dobra prace...
      Juz bylam w Stanach na wizie J1 i wrocilam 2 tyg przed uplywem waznosci....nie
      wiem czy oni w abasadzie beda sprawdzac te informacje
      Czekam na odpowiedz
      Pozdrawiam Cie bardzo slonecznie
      Magdeczka
      • Gość: Czarna Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.czluchow.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 22:20
        A wiec czekalam na spotkanie ok miesiaca ale po okresie wakacji powinno to byc
        znacznie krocej.Jestem studentka,więc zamiast wymaganych dokumentów(paszport,
        formularz wizowy,zdjecie,oplata wizowa) zabrałam indeks i legitymację,
        zaswiadczenie o zarobkach mamy(tata nie pracuje),stary paszport i to w sumie
        na tyle. Konsul zajrzal tylko w moją legitymację studencką.Zyczę ci powodzenia
        i szcęścia , na pewno się przyda.
        • Gość: mons2 Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 27.08.03, 16:35
          czesc, czegos tu nie rozumiem czy to znaczy ze jak sie studiuje (studiuje i
          pracuje) to nie trzeba wypelniac formularza i placic 100 $? tylko zabrac
          index...mam zaproszenie od wujka studiuje i mam nieruchomosc a takze w tym i
          tamtym miesiacu bylam za granica wiec to chyba mi gwarantuje otrzymanie
          vizy..czy to naprawde zalezy wylacznie od humoru konsula?
    • Gość: krycha Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.03, 11:09
      Ja jade za tydzień. Mój chłopak jest w Stanach zobaczymy może ii ja bedę miała
      szczęście.
      P.S Uśmiechałaś się? Keep :)

      dla twojego mężczyzny powodzenia za rok
    • Gość: malgos Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.satfilm.net.pl 29.08.03, 17:37
      hmmm no wlasnie ja czekam na rozmowe.. i nie wiem co to bedzie dalej.... o co
      mnie moga spytac....???????
      • Gość: Annik Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 15:07
        tez moge podzielic sie kilkoma wskazowkami na temat dostania wizy. Zalatwialam
        to wszystko na poczatku lipca i tez bylam z moim chlopakiem tylko my zrobilismy
        taki manewr (zreszta babka sprawdzajaca dokumenty tak nam kazal :) wzielismy
        jeden numerek dla nas obojga :) konsul troszke sie zdiwil jak razem podeszlismy
        ale bylo ok :) przynajmniej wiadome ze albo razem dostaniemy albo razem nie
        dostaniemy i dostalismy i to na 10 lat :) mielismy legitymacje stud, indeksy,
        kwestionariusz i zaswiadczenia o zarobkach rodzicow :)
        ale prawde mowiac to jedna wielka loteria :)
        a ze stanow juz wrocilam, bylam tylko turystycznie i zarcie jest tam okropne :(
        pozdrawiam i sluze pomoca ;)
        • nowotnikm Re: A ja sie wybieram do ambasady USA 02.09.03, 11:21
          Staram sie o wize turystyczna-za 2 tyg mam rozmowe z konsulem.
          Nie mam zamiaru robic manewrów z przepisywaniem mieszkania,dzialki,lasu i bog
          wie czego jeszcze.Nie bede powiekszac sobie konta o cudze oszczednosci-bo na
          litosc boska nie moglam -pracujac od 1,5 roku dorobic sie az takiej ilosci zer
          na koncie.
          Skonczylam studia pół roku temu, jestem kierownikiem w prywatnej szkole,mam
          umowe o prace podpisana na 5 lat,jezdze wlasnym samochodem (kupionym za
          oszczedzone dolary na pobycie au pair w USA 3 lata temu). Jesli konsul spyta
          sie mnie w jakim celu jade?-odpowiedz jest prosta-by spedzic Boze Narodzenie u
          znajomej w West Palm Beach i Sylwestra na Times Squere w NYC. Nie wiem czy tak
          akurat szczerosc popłaca-ale raz kozie smierć.Albo wize dostane albo nie.Liczy
          sie tylko odrobina szczęscia.
          Bede wdzięczna jesli odpiszesz o co Cie szanowna Pani konsul pytała.
          Pozdrawiam slonecznie
          Magdeczka
          • Gość: Annik Re: A ja sie wybieram do ambasady USA IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 12:44
            Jezeli chodzi o mnie to rozmawialam z Panem konsulem a pytal mnie o to gdzie
            chce jechac, co zobaczyc i dlaczego w ogole do Stanow (powiedzialam ze w
            Europie juz wiekszosc miast zwiedzilam i teraz chcialabym za Oceanem sie
            rozejrzec ;)ale nalezy miec potwierdzenie tego tzn stosowna ilosc pieczatek w
            paszporcie) podeszlam do tego na bardzo duzym luzie bo mialam alternatywna
            forme spedzenia wakacji wiec w sumie mi tak nie zalezalo i to sie chyba wyczuwa
            bo jak patrzylam na ludzi ktorych co drugie zdanie brzmialo: "Nie mam problemow
            finansowych" to rzeczywiscie wygladalo to podejrzanie. Wydaje mi sie ze nie
            warto wyglaszac jakis monologow, po prostu odpowiadac na pytania mozliwie
            zwiezle i na temat, ja tak robilam i bylo ok.
            Powodzenia :)
            • Gość: o_O wróciłem z ambasady... IP: *.chello.pl 09.09.03, 14:19
              Ja właśnie wróciłem z ambasady, wizy nie dostałem :/ Chciałem jechać na
              miesiąc na urlop, do rodziny. Nie pmogło, zaśiwdczenie z pracy, pensja
              3500netto, dwa samochody jeden na żonę drugi na mnie, akt własności mieszkania
              i ponad 800000 oszczędności w PKO SA. Miałeł ze sobą nawet bilety lotnicze!
              Konsul nie bardzo chciał co kolwiek oglądać! Tak jak ktoś pisał wcześniej to
              jest po prostu loteria. Aż mi się śmiać chce.... Qrcze tylko gdzie teraz
              pojade na urlop??
              • Gość: Gnat Re: "Qrcze gdzie ja teraz pojade na wakacje?" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.09.03, 19:07
                A podobno Ojczyzna taka piekna.
                Moze Duszniki?
                Moze Chalupy?
                Moze Kaszuby?
                Moze Mazury?
                Moze Sudety?
                Moze Krynica?
                To w Polsce juz nie mozna spedzic ciekawie urlopu???
                Czy tu chodzi o przyjemny urlop czy o zaszpanowanie znajomych, ze sie bylo na
                urlopie za Oceanem?
                Narod pozerow.
                • Gość: Lord Bobick Re: "Qrcze gdzie ja teraz pojade na wakacje?" IP: *.acn.pl / *.acn.pl 13.09.03, 09:35
                  W Chałupach o tej porze można sie tylko wynudzić... Byłem tam na początku
                  sierpnia, gdy pogoda była fantastyczna. Teraz jest tam zimno, trzy smażalnie na
                  krzyż (największa "Złota rybka" - choć wcale nie najlepsza) i to cała
                  miejscowość... Jak pogody nie ma to i na plaże nie ma po co iść, bo mozna
                  złapać tylko katar. Aczkolwiek na wakacyjne cieplejsze dni polecam - choć i tam
                  ludzi przybywa w zastraszającym tempie (władek nie może juz chyba wszystkich
                  pomiescić).
              • Gość: Grzegorz Re: wróciłem z ambasady... IP: *. / *.BN1.srv.t-online.de 14.09.03, 11:44
                Lec do RPA,tam teraz nadchodzi wiosna ,Cape town jest super,imprezy ,natura .USA nie sa taka
                rewelacja jak ludzie mysla
              • bardzostararura Re: wróciłem z ambasady... 16.09.03, 19:37
                Gość portalu: o_O napisał(a):

                >
                > 3500netto, dwa samochody jeden na żonę drugi na mnie, akt własności
                mieszkania
                > i ponad 800000 oszczędności w PKO SA. Miałeł ze sobą nawet bilety lotnicze!


                He, he bilety kupilem bez wiz w paszporcie, chyba na Intercity do Poznania ;-))
                A z pensyjki 3500 uskrobalem 800 000 w 109 lat, teraz mam 168 i dobre zdrowie ;-
                ))
          • nowotnikm dostałam wize!!! 19.09.03, 07:52
            Udało sie!! ależ jestem szczesliwa
            Mialam numerek A104 trafilam do-na pierwszy rzut oka-bardzo niesympatycznej
            amerykanki.Bylo 3 panow konsulów-ktorzy wydawali wizy-a ona ciagle wbijala
            odmowy
            Podeszlam do jej okienka-przywitalam sie-zapytala sie czy mowie po
            angielsku,czy bylam au pair (miałam adnotacje w dokumentach-ze bylam na wizie
            J1), gdzie mieszkalam czy mi sie podobało,na jak dlugo pragne
            wyjechac.Odpowiedzialam,ze mam ciekawa prace a data urlopu zalezy od decyzji
            szefowej i obowiazkow na uczelni.Nie prosila o zadne dokumenty-zadnych wyciagow
            z banku,aktow wlasnosci-nic
            Potem-ku mojemu zdumieniu spytala sie czy chce odebrac paszport w ambasadzie
            czy przez Servisco.
            Wyszlam z ambasady w podskokach-az ucalowalam straznika
            Potem-jak odebrałam paszport moja radosc byla jeszcze wieksza gdy okazalo sie
            ze wize mam na 10 lat a osoby ktore odbierały przede mna podostawały na pol
            roku, 1-2 lata.
            Wszystkim wszykujacym sie na rozmowe-zycze powodzenia i duzo szczescia
            Magdeczka
    • Gość: paula Re: Wróciłam z ambasady USA i ... IP: *.era.pl 17.09.03, 10:54
      ja byłam tydzień temu. z tym, że ja miałam wizę, a starał się mój mąż i mój
      roczny synek.
      rozmowa wyglądała tak: ile pan zarabia, ile pani zarabia, kiedy chcecie odebrać
      wizę.
      nie oglądał żadnych dokumentów.
      z moich obserwacji wynika, że nie ma co zmyślać dziwnych historii (facet przy
      mnie opowiadał, że jego brat jest oficerem i właśnie pojechał do Iraku - od
      razu widać, że kity wciska), odpowiadać na pytania, dużo zarabiać (albo
      przynajmniej mieć takie zaświadczenie)

      my dostaliśmy, tym bardziej, ze juz byliśmy w Stanach 5 lat temu przez 2
      miesiące.
      ja wiem, zę to jest loteria, bo jak starałam się na studiach, to ja dostałam na
      10 lat, mój chłopak na 4 mies., a moja loleżanka ze studiów wcale.
      • nowotnikm Dostałam wize !!! 19.09.03, 11:00
        Ależ jestem szczesliwa.Po tylu perturbacjach-z dodatkowym uiszczeniem 10 zl do
        oplaty wizowej, z telef.komorkowym-weszlam do ambasady- z mieszanymi uczuciami
        Nie mialam przeciez tylu dokumentów jakich wymagac moze konsul-zadnych wyciagow
        z banku,aktow wlasnosci domu,zaproszenia...
        Z numerkiem A104 trafilam do-na pierwszy rzut oka-bardzo niesympatycznej
        Amerykanki.Oprocz niej bylo jeszcze 3 panow konsulów-ktorzy wydawali wizy-a ona
        ciagle wbijala odmowy
        Podeszlam do jej okienka-przywitalam sie-zapytala sie czy mowie po
        angielsku,czy bylam au pair (miałam adnotacje w dok-ze bylam na
        wizie J1), gdzie mieszkalam czy mi sie podobało,na jak dlugo pragne
        wyjechac.Odpowiadalam spokojnie i rzeczowo,ze mam ciekawa prace na kierowniczym
        stanowisku a data urlopu zalezy od decyzji szefowej i obowiazkow na uczelni.Nie
        poprosila o zadne dokumenty-zadnych wyciagow z banku,aktow wlasnosci-nic
        Potem-ku mojemu zdumieniu spytala sie czy chce odebrac paszport w
        ambasadzie czy przez Servisco.
        A pozniej gdy odebierałam paszport moja radosc byla jeszcze wieksza gdy
        okazalo sie ze wize mam na 10 lat a osoby ktore odbierały przede
        mna podostawały na pol roku, 1-2 lata.
        Pozdrawiam
        Magdeczka
    • wal.demar nasunęło mi się takie pytanie... 25.09.03, 14:05
      Gość portalu: Czarna napisał(a):

      > Zaraz na początku wbiła mu pieczatke w paszport-o odmowie wizy-

      czy chcesz powiedzieć, że jeśli odmawiają wizy to stawiają jakąś pieczątkę do
      paszportu? a jakim to prawem? o ile się orientuję w paszporcie mogą być
      wstawiane pieczątki służb granicznych przy przekraczaniu granicy i wizy. taka
      pieczątka o odmowie wizy nie dość, że nie jest chyba legalna, to jeszcze
      stanowi ogromny balast, ponieważ wiele innych krajów może sugerować się taką
      pieczątką przy podejmowaniu decyzji o wpuszczeniu na swoje terytorium lub
      przyznaniu wizy.

      pozdrówka
      • Gość: uuu Re: nasunęło mi się takie pytanie... IP: 67.71.220.* 25.09.03, 16:44
        Niestety, ale wbijaja skurczybyki.
        • wal.demar Re: nasunęło mi się takie pytanie... 26.09.03, 11:18
          ale czy ktokolwiek sprawdzał, czy oni mają prawo wbijać taką pieczątkę?
          jak do tego odnoszą się polskie służby paszportowe?

          i jesli to prawda, to w żadnym wypadku się tam nie wybieram. taka pieczątka
          moim zdaniem może naprawdę zaszkodzić w innych podróżach. Podobnie (jak
          słyszałem) wiza Izrael uniemożliwia dostanie wiz w większości krajów arabskich.

          pozdrawiam
          • jk Re: nasunęło mi się takie pytanie... 19.10.03, 19:12
            wal.demar napisał:

            >i jesli to prawda, to w żadnym wypadku się tam nie wybieram. taka pieczątka
            > moim zdaniem może naprawdę zaszkodzić w innych podróżach. Podobnie (jak
            > słyszałem) wiza Izrael uniemożliwia dostanie wiz w większości krajów
            arabskich.

            z pewnoscia :) zwlaszcza, ze nie ma wiz do Izraela :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka