Dodaj do ulubionych

Bouncing chair/ car seat ect.

14.05.08, 22:36
tyle tego teraz jest to znaczy, bouncing chairs, car seat, swings i
tak sie zastanawiam jak to wszystko wplywa na taki malutki
kregoslup. Krzeselko samochodowe to mus, wiec praktycznie w kazdej
rodzinie sie go uzywa, mniej lub wiecej ale sie uzywa, bouncing
chairs i swings to wygoda dla rodzica wiec wiele z nas to uzywa,
szukam na necie ( moje "dzieciowej" ksiazce nic na ten temat nie
ma) cos na ten temat i nie bardzo moge cos znalezc. Zapytam sie w
sobote lekarza ale moze ktos wie cos na ten temat. Moja 3 miesiaczna
coreczka bardzo lubi bouncing chair, jak zaczyna bardzo plakac tylko
tam sie momentalnie uspokaja.
Obserwuj wątek
    • kobraluca Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 01:19
      nigdy nie uzywalam wiec nie jestem pewna
      co to jest bouncing chair?
      • magdamajewski Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 01:29
        www.toysrus.com/product/index.jsp?productId=2508008
        • kobraluca Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 14:38
          no tak, lezaczek, ja glupia, mam i uzywam:)

          Zalecenia sa takie,zeby ograniczac uzywanie,poniewaz ogranicza ruchy
          dziecka. Ale jesli jest to jedyny sposob na uspokojenie malucha to nie
          widze nic przeciwko
    • kasiab75 Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 01:32
      czy mozesz napisac po sobocie co powiedzial twoj lekarz?
      jestem bardzo ciekawa
    • edytkus Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 03:42
      >Moja 3 miesiaczna
      > coreczka bardzo lubi bouncing chair, jak zaczyna bardzo plakac
      tylko
      > tam sie momentalnie uspokaja.

      moja tak miala z carseat, byl taki okres ze spala tylko i wylacznie
      w foteliku. Z plecami problemow nie ma :)

      Wracajac do tematu. Spotkalam sie z roznymi opiniami, jedne byly za
      a inne przeciw. Wydaje mi sie ze dziecko jest bardziej pokrzywione w
      chuscie niz w siedzonku a mimo to chusty poleca sie jako najbardziej
      naturalne, przypominajace ulozenie dziecka jeszcze jako plodu i jak
      dla mnie to rozwiazuje cala kwestie ;) W siedzonkach niemowleta tak
      naprawde nie sa przeciez w pozycji siedzacej, raczej mocno
      pollezacej. Co innego gdy niemowlak jest wlozony do takiej taniej
      najzwyklejszej spacerowki gdzie w calosci "lezy" na kawalku luzno
      zawieszonego materialu.
      • olensia Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 14:48
        Zgadzam sie z edytkus. W bouncing chair i car seat dziecko jest w pozycji
        pollezacej dlatego nie ma duzego nacisku na kregoslup. Moja Ola tez uwielbiala
        bouncing chair a kregoslup ma prosty...
        • aneta05 Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 15:53
          ja tez sporo uzywalam lezaczka, Zosia bardzo lubila w nim lezec,
          mialam tez hustawke, ale to sie za bardzo nie sprawdzilo (malo
          korzystalismy)
    • alexls Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 18:19
      Uzywalismy dokladnie ten sam lezaczek z FP. Synek uwielbial w nim
      lezec i bawil sie zabawkami nawet jak jak juz byl za ciezki zeby w
      nim lezec :) Wiadomo ze nie trzymalam w nim synka godzinami - gdzies
      czytalam, ze zalecane jest, aby w takiej pozycji malutkie dziecko
      nie przebywalo dluzej niz godzine dziennie. Niezaleznie czy to
      lezaczek, czy siedzonko samochodowe. Nie pamietam jednak dokladnie
      zrodla - jak znajde to wpisze.
      Jestesmy po 2 wizytach u ortopedy w odstepie 6 miesiecy. Synek ma
      nierownomiernie rozlozone faldki na nozkach - bylo to powodem
      dokladniejszego badania bioderek. Wszystko jest w porzadku, a ja
      przy okazji jestem spokojna, wszystko w porzadku takze z kregoslupem.
      Chodzika nie uzywalalismy. Ale uzywalismy Jumpiroo tez FP - tez
      tylko po kilkanascie minut dziennie. Dziecko mialo niesamowita
      frajde ze skakania i bioderka w porzadku. Polecam taka zabawke:)

      Co do wibracji - to stosunkowo nowa opcja w zabawkach - niezbyt
      dobrze zbadana. Niewiadomo wiec tak do konca czy to bezpieczne i nie
      wplywa na przyklad na zastawki?? W przypadku doroslych jest
      dowiedzione, ze prace z urzadzeniami drgajacymi oslabiaja sluch i
      wlasnie uszkadzaja zastawki....
      • edytkus Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 18:35
        W przypadku doroslych jest
        > dowiedzione, ze prace z urzadzeniami drgajacymi oslabiaja sluch i
        > wlasnie uszkadzaja zastawki....


        czyli wibratory do kosza a pranie tylko na tarze? ;))))
        • alexls Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 20:09
          Edytkus! To z tym wibratorem - swietne:D
          Bezposredni kontakt z pralka podczas wirowania moze urozmaicac
          pewnie rownie atrakcyjnie jak wibrator - uzyte okazjonalnie sluchu
          pewnie nie uszkodzi;)
          Chodzilo mi o ludzi, ktorzy maja regularny kontakt z maszynami
          wytwarzajacymi drgania - na przyklad stolarze, slusarze itp.
          • edytkus Re: Bouncing chair/ car seat ect. 15.05.08, 21:33
            > Chodzilo mi o ludzi, ktorzy maja regularny kontakt z maszynami
            > wytwarzajacymi drgania - na przyklad stolarze, slusarze itp.

            takie profesjonalne narzedzia i maszyny na pewno sa bardzo
            halasliwe, a do tego uzywa sie ich po kilka godzin dziennie przez
            lata wiec utrata sluchu rozumie sie sama przez sie, ale czy mozna
            porownac to do wibracji w lezaczku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka