Dodaj do ulubionych

porod w usa czy uk?

19.05.08, 21:00
czesc dziewczyny!

wlasnie wrocilam od gina, jestem w 8 tyg ciazy i wszystko jest w porzadku.
mam juz coreczke urodzona w USA, wiec wiem jak to tutaj wyglada.

planujemy przeniesc sie do Londynu. Ja bede wtedy w 5 miesiacu.
troche sie boje, bo to malo czasu na znalezienie
lekarza i odlanezienie sie w nowych warunkach.

macie jakies doswiadczenia na temat slozby zdrowia w UK?
podczytuje sobie inne fora i raczej nie brzmi to
zachecajaco. ciaze prowadzi polozna, nie ma prowadzacego lekarza.

co o tym myslicie?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • edytais Re: porod w usa czy uk? 19.05.08, 22:13
      Nie wiem jakie sa warunki w UK, ale moze byc zle/dobre w USA i w UK. Najwiecej
      chyba zalezy od lekarza/poloznej prowadzacej.
      Nic tu nie radze, ale jakby to moja rodzinka sie przenosila, to bym rodzila tam
      gdzie jest maz. Dla mnie wazna byla jego obecnosc przy narodzinach moich dzieci
      ale tez i jego pomoc przy opiece nad noworodkiem itp... Poza tym to nie wiem
      czy bedziesz miala kogos innego do pomocy (mama, tesciowa, siostra itp) w USA
      czy UK.
      Moja mama przyjechala na narodziny najmlodszego dziecka w USA. Polecialaby tez
      do UK, wiec dla nas USA/UK nie robiloby roznicy. JA rodzilam w domu, wiec dom
      to dom :)
      • edytkus Re: porod w usa czy uk? 20.05.08, 02:45
        Kiedys w ktoryms z magazynow dla kobiet w ciazy czy o niemowletach
        byl artykul porownujacy porody w roznych krajach i z niego wynikalo
        ze w USA jest najgorzej i najniebezpieczniej :O. Wypowiadano sie
        m.in. o porodach w UK i sobie chwalono ze nawet rodzaca sobie sama
        gaz dozuje. Osobiscie jak moja imienniczka wyzej rodzilabym tam
        gdzie mieszkalabym postarajac sie wczesniej o zdobycie jak
        najwiekszej informacji o tamtejsyzm systemie i warunkach.
    • reninka72 Re: porod w usa czy uk? 20.05.08, 03:02
      > ciaze prowadzi polozna, nie ma prowadzacego lekarza.

      nie uwazam, ze to minus, wrecz przeciwnie. jak sie nad tym zastanowisz,
      ginekolog ma dziesiatki roznych innych zajec oprocz prowadzenia i przyjmowania
      ciazy - od leczenia grzybkow po panie z menopauza. polozna zajmuje sie tylko
      ciaza i porodem. caly czas, przez cala kariere zawodowa. polozne prowadza ciaze
      w wielu krajach europejskich, np. w Holandii lekarze zajmuja sie ciezarnymi
      tylko w wyjatkowych sytuacjach. po prostu inny uklad, wcale nie gorszy.
      mam kolezanke, ktora jest w UK od wielu lat, rodzila tam dwoje dzieci i w obu
      przypadkach byla bardzo zadowolona z opieki i szpitala.
      • olensia Re: porod w usa czy uk? 20.05.08, 03:28
        Moja ciaze tutaj prowadzi polozna a nie lekarz... jak dla mnie to super
        rozwiazanie. Lekarz zajmuje sie ciezarnymi, ktore maja problemy z ciaza itp.
      • kasiab75 Re: porod w usa czy uk? 20.05.08, 21:45
        to chyba zalezy od lekarza, moja lekarka zajmuje sie tylko ciezarnymi,
        i przyjmowaniem porodow.

        a na temat nic nie wiem niestety
    • majenkir Re: 20.05.08, 14:04
      Mozna by tez pomyslec przyszlosciowo - o obywatelstwie.
      Obywatelem unijnym dziecko i tak bedzie ze wzgl. na rodzicow.
      A urodzone tutaj dodatkowo obywatelem juesej. Czasem od przybytku
      glowa nie boli ;).
      • muttie Re: 20.05.08, 23:57
        Maz bedzie w UK, wiec chyba lecimy za nim :-)
        poza tym bede chyba miec pomoc mamy, bo do
        londynu to juz "zabi skok", w porownaniu z USA ...

        moze racja z ta polozna.
        tylko sie przyzwyczailam, ze tu
        chodze do lekarza, ktory bedzie odbieral porod.

        tata jest z usa, wiec maluch obywatelstwo
        i tak bedzie mial. chyba...
        • edytais Re: 21.05.08, 04:58
          > tata jest z usa, wiec maluch obywatelstwo
          > i tak bedzie mial. chyba...

          Nie chyba :) Na pewno!
    • ciocia_ala Re: porod w usa czy uk? 21.05.08, 10:24
      Ja przenioslam sie niecaly rok temu z USA do UK. I tu prowadzona
      byla cala moja ciaza. Gdybym wiedziala, ze jestem w ciazy
      prawdopodobnie zostalibysmy jeszcze ten rok w USA. Glownie ze
      wzgledu na obywatelstow dziecka - taka prawda.

      Ja z prowadzenia ciazy w UK bylam srednio zadowolona. Zeby nie
      powiedziec na poczatku zszokowana. Jak dla mnie zbyt duzo rzeczy
      jest bagatelizowanych. A ze nie mialam wyboru musialam sie
      przyzwyczaic. W koncu dotarlo do mnie, ze oni tu dzialaja zupelnie
      inaczej niz w Stanach czy Polsce. Po prostu nie przesadzaja. W
      Stanach tez chodzilam do wykwalifikowanej pielegniarki, a nie
      ginekologa i z tego bylam zadowolona. Jest tu robione duzo mniej
      badan niz w US. Nikt Cie TAM na dole nie oglada.

      Skoro bedziesz juz w piatym miesiacu wszyskie wazne badania bedziesz
      miala ze Stanow. To bardzo dobrze. Lekarza, a raczej polozna
      bedziesz miec w UK publicznego. Prywatne ubezpieczenie (takie jak
      AXA) nie obejmuje kobiet ciezarnych ani porodow. Chyba mozna
      prywatnie chodzic, ale nie wiem ile to kosztuje. W kazdej chwili
      mozna pojechac do szpitala i zrobic ktg (CTG).

      W kwesti porodu. To juz zupelnie inna historia. Uwazam, ze opieka
      jest swietna. Ja mialam stosunkowo ciezki porod, stracilam bardzo
      duzo krwi itd. Maz byl ze mna caly czas. Porod zakonczyl sie w
      srodku nocy, a on dostal lozko obok mnie - ja nie moglam opiekowac
      sie sama mala. Mozesz rodzic w takim centrum porodow naturalnych -
      ja tam zaczelam. Polozne bardzo przyjazne, sniadanko, lunch serwuja.
      Dostepny jest basen do porodow - sama spedzilam w nim kolo 5 godzin.
      Gas & air faktycznie dozuje sie samemu - dostajesz ustnik do lapy i
      pociagasz kiedy nadchodzi skurcz. Mozna tez rodzic na zwyklym
      oddziale polozniczym. Sale sa osobne, maz moze byc caly czas obecny.
      Bez problemu podaja znieczulenie - epidural.

      Po porodzie ladujesz na zwyklym oddziale - w sali 4 osobowej
      poprzedzielanej kotarami. Albo mozesz wykupic sale prywatna. Jedyny
      warunek przebywania w osobnym/prywatnym pokoju byla mobilnosc.
      Musisz byc w stanie sama zajac sie dzieckiem. Ja bylam na tyle
      zdesperowana, ze przekonalam polozne ze jestem w stanie wstac z
      lozka i zajac sie Miska, co nie do konca bylo prawda, ale nie
      chcialam byc na tym wspolnym oddziale. Nas taki pokoj kosztowal 145
      funciakow za dobe. Ja mialam to szczescie, ze akurat tej nocy nie
      bylo duzo kobiet i pani pielegniarka zabrala mala na pol nocy i
      moglam sie wyspac. Ze szpitala wychodzi sie przewaznie po 1 dobie. W
      moim przypadku trwalo to jednak znacznie dluzej.

      Po tym jak wyladujesz w domu nastepego dnia odwiedza Cie polozna.
      Mozna poprosic tez kogos o pomoc laktacyjna. W zwiazku z tym u mnie
      w domu codziennie przez pierwszy tydzien przychodzil ktos ogladac
      mnie i mala. Jest kilka numerow telefonow pod ktore mozna dzwonic i
      prosic o pomoc.

      Generalnie nie jest zle. A obecnosc meza podczas zdarzenia
      nieodzowna, wiec ja bym na Twoim miejscu jednak rodzila w
      Anglolandzie.

      Pozdrawiam wszystkie polskie amerykanki :)
      Ala
      • muttie Re: porod w usa czy uk? 21.05.08, 21:49
        ciocia_ala wielkie dzieki!

        tak wlasnie slyszalam, ze badan nie ma wiele.
        i bardziej spokojne podejscie do ciazy.

        ciesze sie, ze wiekszosc badan
        bede miec zrobione tutaj. bo po 5/6 miesiacu
        to chybba tylko z gorki

        poniewaz jeszcze nie wiemy, kiedy dokladnie
        bedziemy sie przenosic,
        maz juz zapowiedzial w firmie, ze albo
        sie pospiesza do wrzesnia, albo
        beda musieli poczekac na nas do lutego 09.

        zobaczymy co z tego wyniknie!
        juz sie nie stresuje. co ma byc to bedzie.
        czy tu, czy tam
        epidural jest dostepny !

    • drugi_outside DO MUTTI.. 19.06.08, 22:04
      powiedz mi jedno.juz masz w usa jeden porod za soba.ja mam z kolei zamiar tam wyjechac by urodzic ale niewiem jak z tym ubezpieczeniem.Bede tam sama z moim Tata ktory nie jest ubezpieczony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka