Gość: mentor IP: *.telia.com 26.12.04, 17:11 Wrocilem 3 dni temu mialem wypadek i jak tal lezalem myslalem o trzesieniu ziemu.. Modle sie za ludzi ktorych porwala woda..sam bylem z dziecmi jestem w szoku.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flightins Re: Phuket mialem szczescie 26.12.04, 17:30 A ja planowałem wyjazd w tamte rejony, wiec chyba sobie odpuszczę ...:-( Tragedia bo to już prawie 9 000 ludzi zginęło !!! Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 26.12.04, 20:00 Ja też mam lecieć m.in na Phuket w lutym i zaczęłam się bać.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mentor Re: Phuket mialem szczescie IP: *.telia.com 27.12.04, 22:08 Z tego co widze to nie ma po co jechac na drugi rok beda podroze bardzo tanie wtedy bedzie mozna. chyba pojade azeby uleczyc traume ktora przezywam. Cala radosc z urlopu ktory byl wspanialy przerodzila sie w uczucie pustki... Odpowiedz Link Zgłoś
mela14 Re: Phuket mialem szczescie 28.12.04, 02:12 Współczuję! Według naukowców taki wstrząs zdarza sie raz na kilkaset lat, teraz powinno być bezpiecznie. Ja byłam 2 razy na Malediwach i nie wyobrażam sobie dużej fali na wyspie np. 200 na 300 metrów, 1 metr nad poziom morza.Tam zginęło około 50 osób. Mam wykupione wakacje w marcu i jeszcze nie wiem, czy "moja" wyspa została zalana. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Phuket mialem szczescie 28.12.04, 12:02 Ja bym nie pojechal chociaz dla miejscowych kazdy turysta to teraz dar z nieba. Dlaczego? - roznej zarazy i epidemii mozna sie teraz w tamtym regionie spodziewac. Morze bedzie jeszcze przez wiele tygodni wyrzucac zwloki na plaze. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Phuket mialem szczescie 28.12.04, 12:44 Mialam w plamach wyjazd w lutym ale teraz nie pojade, zbyt swieza ta tragedia. Nie czulabym sie dobrze, podrozujac majac w myslach tragedie tych wszystkich osob. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: Phuket mialem szczescie 28.12.04, 12:54 W marcu lece do Tajlandii do Krabi. Dzwonilam do hotelu, prawdopodobnie jest nienaruszony, bo przyslania go wyspa Hong. Ale wciaz nie jestem pewna. Wiadomo, ze biuro podrozy nie udzieli uczciwej informacji, wiec na nich nie licze. Czy sa jakies strony z konkretnymi informacjami dla turystow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czenek do greentea2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:27 moze tu cos znajdziesz www.sawadee.com/tsunami/hotels.htm Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: do czenek 28.12.04, 13:47 Wielkie dzieki. Hotel i okolica sa w porzadku, ale i tak sie zastanawiam. Czas nie wydaje sie najlepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: do czenek 28.12.04, 16:07 Zwlaszcza, ze przeczytalam w szwedzkiej prasie o tym jak meteorolodzy w Tajlandii wiedzieli o trzesieniu ziemi ale nie alarmowali lokalnych wladz by:" nie wzbudzac paniki wsrod turystow bo wplynelo by to niekorzystnie na turystyke", sorki za niezreczne tlumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: do czenek 28.12.04, 16:40 Takiemu rozumowaniu trudno cos zarzucic. Dokad sie wybieralas? Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: do greentea2 28.12.04, 17:37 Hej Nie radziłabym jechac do Krabi w przeciągu najbliższych miesięcy. Nie chodzi tylko o hotele z któych większość stoi ale o brak infrastruktury - poniszczone łódki, sieci telekomunikacyjne itp. Nawet wycieczki po okolicznych wysepkach sobie nie zrobisz ..... Może spróbuj zmienbić cel wyjazdu? Ja miałam lecieć na Phuket i Phi Phi w lutym ale zmieniam na Samui - to w Zatoce Tajlandzkiej więc wtórne wstrząsy nie grożą....... Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: do greentea2 28.12.04, 17:52 Pomyslalam rowniez o Samui. Jutro zadzwonie do biura podrozy i postaram sie zmienic rezerwacje. Pewna jestem, ze beda robic problemy, bo moj hotel nie ucierpial. Ale okolica tak. Nie chce siedziec w jednym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mentor Do Tajlandi teraz?! IP: *.telia.com 28.12.04, 21:00 JEzeli chodzi o mnie to sie zle czuje trudno mi jest pracowab mam koszmary po nocach corka placze jak mowimy o paniach ktore robily nam masaz i wlosy. Odczywam potrzebe aby tam pojechac i zobaczyc jak wyglada moj hotel-terapia . Ale tym co teraz chca jechac po co? Jak mozna sie opalac na plazy na ktorej gineli ludzie. Kanalizacja jest bez tego cienka a teraz pelno gowna na ulicach. Na niektorych wyspach niepotrzebnie budowano bugalowy ale teraz co tam bedzie ruiny. Kolezanka z pracy mila jeachac do Kohla lak tamjest teraz prawdziwy cmentarz szedzki chodz o tym nie mowia. W szwcji odmawiasz podroz za darmo. Jedz to wietnamu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacoby Re: Do Tajlandi teraz?! IP: *.sprint.isnet.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 08:53 Tajlandia juz nigdy nie bedzie taka sama. Byłem rok temu co prawda w Hua Hin ale mialem powtorzyc przygode jak tylko pozwola mi na to srodki i odwiedzic również południe z Phuket Krabi. Teraz nie ma to najmniejszego sensu. Jak bym mogl sie relaksowac z mysla ze chwile temu zginely tu setki ludzi, takich jak ja wczesniej lezacych na rajskich plazach i w najmnniejszym stopniu nie spodziewajacych sie zadnego zagrozenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mentor Re: Do Tajlandi teraz?! IP: 194.23.138.* 29.12.04, 14:31 Kuhal lak nadaje sie chyba na krecenie Poltergeist 5.. Odpowiedz Link Zgłoś
regi21 Re: Phuket mialem szczescie 29.12.04, 22:03 Wspominali Phi Phi, że tam dotarła fala. To niedaleko od Krabi. Ta jest prawdopodobnie nietknięta. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kreola Re: Phuket mialem szczescie 29.12.04, 19:31 Ja wrocilam z Tajlandii trzy tyodnie temu, ale pierwotny plan byl takie, zeby pojechac tam na swieta. Ciesze sie, ze zmienilismy zdanie. Byloby krucho z nami:( A tym, ktorzy chca sie wybierac w tym roku - odradzam. Nie ze wzgledu na brak infrastruktury czy wzgledy moralne, choc to tez wazne. Najwazniejsze jest jednak zdrowie. Pamietajcie o ogromie epidemii jaka w najblizszych miesiacach ogarnie kraj. Nie tylko miejsca bezposrednio dotkniete tsunami beda niebezpieczne. Wiekszosc chorob rozejdzie sie tez na inne rejony przez wode i kanalizacje. Pamietajcie o tym i nie dajcie sie namowic na tanie wyjazdy. Chyba, ze chcecie zostac tylko w Bangkoku albo w Chiang Mai. Ja jezdze duzo po swiecie i nie boje sie chorob. W takim jednak przypadku nic nie skusiloby mni na wyjazd. Zastanowcie sie nad tym! Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Do Kreoli 29.12.04, 19:54 Co radzisz Kreola w takim razie? Ja mam wykupiony przlot do Bangkoku na 18.02 - tam i w okolicach planuję ok. 5 dni, potem singapur - z pewnych powodów musze tam być do 27.02 i pozostaje mi 5 dni na jakąś wyspę........ Myślaąłm o Phuket, ale wiadomo odpada, teraz myslę o Samui ale moze lepiej skoczyć na jakąś malezyjską wysepkę przy wsch wybrzeżach? Powrót z Bangkoku mam 05.03....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Re: Phuket mialem szczescie IP: *.echostar.pl 30.12.04, 00:35 a powiedzcie mi bo mnie tociekawi,skad wy wszyscy macie kase na takie dalekie podrozowanie,tu tam tu to tam wyspeka tam wysepka ja narazie studiuje a taka podroz do tajlandii to niewyobrazalne marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacoby Re: Phuket mialem szczescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 13:42 Wiesz ile mnie kosztowala ta podróz rok temu. 2800 zł + wydatki na jedzenie i zwiedzanie (najtanszy kraj w jakim byłem). Tez skonczylem niedawno studia i pracuje i wole wyjechac raz do roku niz kupic sobie np. samochod. Taka mam filozofie zyciowa. To co zobacze tego mi nikt nie zabierze a samochod rzecz wzgledna. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 14:34 Wczoraj dzwonilam do agencji, moge zmienic rezerwacje na Samui. Mam kilka dni zeby to przemyslec i nie wiem co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 16:59 Zmieniaj!! Ja jadę na Samui i tyle. Z tego co czytam tam jest bezpiecznie. Zginąć można wszędzie nawet pod włąsnym domem na ulicy....... A jakie hotele Ci proponują? Odpowiedz Link Zgłoś
moby3 Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 18:03 Nie rozumiem co kieruje ludźmi, którzy właśnie teraz chcą jechać w rejon, gdzie wydarzyła się ta wielka tragedia . Czy mając świadomość tego co tam się stało, ogromu ludzkiego cierpienia, będzie im się dobrze wypoczywać..Trzeba być bardzo odpornym.. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 19:01 Nie mówimy tu o rejonie gdzie wydarzyła się tragedia jak to nazwałeś. Mówimy włąśnie o tym gdzie jechać żeby móc spokojnie spędzić swój urlop? I takim miejscem może być Koh Samui - radze popatrzeć na mapę. Życie toczy się dalej..... Czy dlatego że trwa wojna w Iraku mamy przestac wypoczywać, a dlatego że w karambolu pod Warszawą zginęli ludzie rok temu to mamy przestać jeździć samochodami? Tragedia to jedno, a nasze życie które trwa to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
moby3 Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 22:21 O czym Ty mówisz? Jaki Irak?! Jakie wypadki?! Nikt Ci nie każe teraz jeździć do Iraku. A urlop możesz spędzać gdzie chcesz.Twoja wola. Ja nie mógłbym wypoczywać, mając świadomość ogromu tragedii jaka wydarzyła się dopiero co i tak blisko( nie gdzieś w Iraku). Bo Ko Samui także znajduje się w Tajlandii, prawda? Chyba,że aż tak się wyłączasz na urlopie na bodźce zewnętrzne lub spędzasz go w jednym miejscu. Wiem,że życie toczy się dalej i trwa krótko, ale to nie znaczy,że mamy myśleć tylko o swoich przyjemnościach. A zresztą są inne piękne miejsca na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 30.12.04, 22:57 Szkoda mi Cię........ Widać nic nie rozumiesz. Nie Twoja sprawa gdzie kto chce jechać i dlaczego. Siedź w domu i patrz w telewizor a może Twoje życie stanie się bogatsze..... Tragedii nie odwrócimy, ale życie toczy się dalej, i z tsunami czy bez tak bedzie a Koh Samui nie ma z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kreola Neronka - do Ciebie :)) 30.12.04, 23:22 Oczywiscie w Bangkoku nic ci sie nie powinno stac. Zreszta w tym miescie mozna spokojnie spedzic tydzien albo i wiecej. Ja natomiast nie wybralabym sie na Samui, i skoro mozesz to jedz na wyspy malezyjskie. Ja tez jestem zdania, ze zginac mozna nawet we wlasnym lozku. Jezdze wszedzie gdzie mam ochote, choc czesto inni stukaja sie w glowe. Nie sadze, ze moze byc niebezpiecznie na Samui z powodu jakiegos kolejnego tsunami czy czegokolwiek innego, ale choroby, ktore rozprzestrzeniaja sie z woda i z ludzmi sa grozne!! Jesli czytalas kiedykolwiek moje artykuly albo wypowiedzi na forum to wiesz, ze ja w podrozy mam ze soba tylko jeden lek - mocny alkohol. Zwykle pomaga, ale kiedy bylam w Wenezueli i spotkalam ludzi wracajacych z wyprawy na tepui, calych pogryzionych przez insekty, z ranami do krwi, to zmienilam plany i pojechalam w Andy. Po prostu nie lubie kusic losu i nie ma to nic wspolnego z panikowaniem. Tak czy inaczej, wypoczywaj zdrowo i wesolo a gdybys miala jakies pytania o Tajlandie, to sluze pomoca:) Tylko pisz na adres: kreola@pinezka.pl Tam najczesciej zerkam. Pozdroofka k. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: Neronka - do Ciebie :)) 01.01.05, 19:26 Nie sadze, ze w Tajlandii wybuchnie epidemia, akurat tam nie jest az tak zle jak w innych rejonach. Zreszta Koh Samui jest dosyc odlegla wyspa. Nie ma co wyolbrzymiac problemu. Neronka, proponuja nam Bo Phut Resort and Spa, nowootwarty, nawet nie moge znalezc zadnych informacji. Jest to rodzina Santiburi. Ale mniejszy i bardziej odizolowany. O ktorym miejscu ty myslalas? Moze napisz na adres gazetowy? Odpowiedz Link Zgłoś
moby3 Re: Phuket mialem szczescie 01.01.05, 19:23 neronka napisała: > Szkoda mi Cię........ > Widać nic nie rozumiesz. Nie Twoja sprawa gdzie kto chce jechać i dlaczego. > Siedź w domu i patrz w telewizor a może Twoje życie stanie się bogatsze..... > Tragedii nie odwrócimy, ale życie toczy się dalej, i z tsunami czy bez tak > bedzie a Koh Samui nie ma z tym nic wspólnego. To Ty nic nie rozumiesz... Nie musisz mnie obrażać, bo ja nic takiego o Tobie nie napisałem. Zapewniam,że nie "siedzę w domu i nie patrzę w telewizor". Mam po prostu inną filozofię życiową niż TY.Wolno mi? Mam więcej pokory np. wobec takich tragedii jak ta w Tajlandii. Dlatego na pewno w najbliższym czasie tam nie pojadę, także z tych powodów, o których piszą rozsądni forumowicze. Tobie życzę mimo wszystko udanego wypoczynku i więcej refleksji nad stwierdzeniem "życie toczy się dalej"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Phuket mialem szczescie IP: *.acn.waw.pl 01.01.05, 20:27 Ja też zastanawiam sie czy jechać do Tajlandii. Wprawdzie miał to być Bangkok i Chiang Mai, czyli zupełnie inne tereny, ale straszą tymi epidemiami w telewizji i człowiek głupieje. Zresztą rzeczywiście ogrom tragedii, który spotkał to Państwo ... a ja tu będę se kupować lody, jeździć na słoniu i dobrze się bawić... Sama myśl o tym stwarza w człowieku wyrzuty sumienia. Przemyślmy jednak sprawę z drugiej strony: na stronie www.sawadee.com jak się człowiek dobrze wczyta znajdzie zrozpaczone "Turyści wracajcie!". Jest tam napisane, że wielkość procentowa terenów zniszczony przez falę tsunami to 10% zniszczonych miejscowości. Poniżej załączam fragment. Myślę, że mieszkańcy Tajlandii nie będą mieli nic przeciwko turystom. Wręcz przeciwnie - szczególnie w obliczu kryzysu turystycznego jaki czeka ten kraj w najbliższym czasie. Pozdrawiam Agata General assessment by Web Sawadee Public Company Limited: Our team has toured the affected areas of Krabi, Phuket, Phang-na (Khao Lak) with a truck loaded with food, drinks, clothes and emergency cash. Given the extensive media coverage, we wish to inform of facts, which are not much present in the media: Phuket: There is severe damage in the beach area of about 500m inwards. However, the impression that "Phuket is gone" is wrong. 80% of the hotels are unaffected and full operational. 10% have damages which can be repaired with 1- 2 weeks. Phuket is save. Krabi: Only a few selected areas (like Railay bay) got hit by the wave, but popular destinations like Ao Nang are totally save. There is a protection wall in place for a long time already and even if the main road was flooded (and now cleaned up), 90% of the hotels are not damaged. Krabi is save for visit. Koh Phi-Phi: The media coverage here is accurate. Almost all constructions are destroyed, leaving the island with only one full intact resort, and 2 more with damages. Given food, water and electric problem, we cannot recommend a save visit at this time. Phang-Na/Khao Lak: This area got the worst hit and has the highest number in lost of lives. Most parts of Khao-Lak are virtually destroyed and it will take time to get a picture of the full extend. Summary: With the exception of Phang-nga/Khao Lak/Phi-Phi, the other destinations are not as bad as it appears in the media. What you see on TV are the sites of destruction, what you don't see is the 90% unaffected part of the area. It should also be mentioned that destinations like Samui and Pattaya are perfectly save, as there was no Tsunami at all. Samui is in the gulf of Thailand (east- cost) and not in the Indian ocean (west-cost). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Phuket mialem szczescie IP: *.acn.waw.pl 01.01.05, 21:23 I tu wynalazłam jeszcze jeden fragment z tajskiej strony forum.sawadee.com/viewtopic.php?t=692 o tym, że CNN straszy turystów i że Phuket jest szybko przywracany do poprzedniego stanu. Pozdrawiam Agata I have been watching CNN for the past couple of days and they continue to show the destruction from December 26th. They don't mention anything about how quickly Phuket is being cleaned up............why? Any Thai, expat or tourist currently in Thailand or who has just left, I kindly ask all reading this, to take two minutes of their time, contact CNN here tsounami@cnn.com and tell them Phuket is almost back on it's feet and ready to continue - tell them to stop scaring everyone! Back to top Guest Posted: Fri Dec 31, 2004 07:28 Post subject: -------------------------------------------------------------------------------- Well, media typically covers the BAD, which is NEWS to most off the world. Showing rebuilding won't get any viewers to watch. That is why the coverage is so onesided. Same reason when a bomb goes off in Iraq it is covered, but when a new school is opened it isn't. Regarding scaring tourists off, I think the tsunami did a hell of a job of that. I am changing my holiday. I am sure the thais will recover and fast. But mid January will still see the island reeling from death and destruction. There simply isn't any way they can have the hotels all back to normal and the beach nightlife the same. Even if the facade of normality is there, in truth it will be very subdued for some time. I would add that tectonic activity can have aftershocks of significant magnitude. There is the chance of another tsunami. The longer we go without it the better. But there it is, some people will elect to not expose themselves to that danger. Personally, I don't think it will happen again in my lifetime, but some would not take that risk. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 01.01.05, 22:02 Też uważam że Tajlandii przydadzą się teraz turyści....... Jest szczyt sezonu turystycznego a ludzie odwołuja rezerwacje. Nikt nie każe nam jeździć w tereny które ucierpiały najbardziej - Phuket-Krabi, ale pozostałe tereny są przecież nienaruszone. Tak więc Bangkok, Złoty Trójkąt, Pattaya czy Samui są otwarte na turystów nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
egipt-hotele Re: Phuket mialem szczescie 02.01.05, 09:35 Ja też zastanawiam się nad wyjazdem do Tajlandii w lutym. Cały czas rozważam za i przeciw. Chyba jednak się nie zdecyduje i pojadę później. To zbyt świeża tragedia,czułbym się tam dość dziwnie, no i chyba nie mógłbym wypoczywać tak jak chcę. Co do zapewnień,że wszystko jest OK. Przecież tak muszą mówić, bo z tego żyją. Myślę,że prawda lezy gdzies po środku. Rozumiem ludzi, którzy odwołują rezerwację i krytykowanie takich postaw jest głupie. Tajlandii potrzebni są turyści na masową skale ,ale chyba trzeba trochę więcej czasu,żeby wszystko tam wróciło do normy i turyści też się z tego otrząsnęli. Tak jest chyba zawsze w przypadku takich tragedii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Phuket mialem szczescie IP: *.acn.waw.pl 02.01.05, 13:14 Bardzo mocno się zastanawiam i im więcej szukam na internecie tym bardziej się przekonuję, żeby ... jechać. Oto zdjęcia które pokazują tajskie wyspy po tsunami: sawadee.com/tsunami/pictures/. Jak się na nie patrzy aż się robi człowiekowi głupio, że się zastanawia czy jechać. To jak ubliżanie tym ludziom. To chyba trochę tak jakby Amerykanie nie chcieli przyjechać do Polski, bo tydzień temu była tu powódź. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Tam naprawdę tam naprawdę wydaje się wszystko wracać do normy... Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 02.01.05, 15:25 Masz rację. Włąśnie dostałam maila od tajlandczyka z Phuket z biura rezerwacji hoteli w Tajlandii. Napisał że bardzo im zależy na turystach, że rząd robi wszystko żeby uprzątnąć po katastrofie, że na Phuket zostały skierowane specjalne siły z całej Tajlandii do pomocy. Także jak widać bardzo się tam starają żeby wszystko wróciło do normy...... O ile jest to oczywiście możliwe. Ja zmieniłam trasę z Phuket na Samui, ale mimo wszystko turyści sa tam potrzebni. Odpowiedz Link Zgłoś
alek444 Re: Phuket mialem szczescie 03.01.05, 20:17 Jeśli chcecie naprawde pomóc mieszkańcom Azji , to pieniądze które chcecie wydać na wyjazdy tam wpłaćcie na konto jakiejś organizacji humanitarnej. Na pewno będzie z tego lepszy pożytek. Po co to mydlenie oczu,że jadąc tam teraz tak bardzo pomagamy np. Tajom. Przecież jedziecie tam dla własnej przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ts Re: Phuket mialem szczescie IP: *.winuel.com.pl 08.01.05, 21:58 Popieram ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacoby Re: Phuket mialem szczescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:22 Rozwiazanie pytanie czy jechac do Tajlandi i w ten sposob pomoc krajowi czy nie to tak jak z karą smierci. Słuszna czy nie sluszna. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Kazdy postepuje wdg swojego ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Phuket mialem szczescie IP: *.acn.waw.pl 04.01.05, 21:01 Uuuuu, nie można tego tak porównywać. Kontaktowałam się z kilkoma Tajami i oni są naprawę chętni do odwiedzin turystów. Nie jest więc to czymś złym. A co do poprzedniego maila - Alku444. 1. Pieniądze, które wysyłamy do Azji z pewnością idą do Indonezji lub na Sti Landkę, gdzie stopień kataklizmu był kolosalny i gdzie ludzie naprawdę nie mają wody i z tego co podawała prasa - piją słoną (mam nadzieję, że już nie). W Tajlandii natomaist prowadzone są akcje uwalniania delfinów z jeziorek po tsunami w środku lądu. To chyba mówi o różnicy w podejściu do tematu. Rzeczywiście wylegiwanie się na plaży, gdzie kilka dni temu roiło się od nieboszczyków byłoby lekką przesadą, aczkolwiek Tajowie z oklicznych wysp i innych plaż rozpaczliwie zapraszają do siebie. Fakt, można przesłać pieniądze zamiast jechać. Ale czy to nie trochę tak jak utrzymywanie ludzi w bezradności. Tak jak polskie rodziny co bezkońca żyją z zasiłków, zapomóg i rent. A Tajowie podobno cenią pracę i pracują bardzo mocno. Więc czemu nie dać im ku temu szansy. Najważniejsze, że nie ma zagrożeniania epidemią. Odpowiedz Link Zgłoś
mentor Hotel w ktorym bylem jest otwarty 06.01.05, 19:37 www.fritidsresor.se/travel/hotel/hotel_126_83.asp Uwazam ze jak ktos nie byl to niech teraz jedzie bedzie mozna sie tagowac i troche luzy. Jesli chcecie wiedziec wiecej o Karon i Phuket to piszcie.Juz troche sie otrzasnalem z Odpowiedz Link Zgłoś
alek444 Re: Hotel w ktorym bylem jest otwarty 06.01.05, 22:26 Sam sobie jedź i sie targuj, cwaniaku.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przejrzysty Re: Phuket mialem szczescie IP: *.144.143.3.revip.asianet.co.th 07.01.05, 05:07 Agata, nie słuchaj wszystkich doradców, którzy wiedzą najlepiej, chociaż nigdy nie byli ani w Tajlandii, ani na Sumatrze, czy na Sri Lance. A nawet jeżeli byli to obecną sytuację znają tylko z ekranów TV. Ja patrzę na sytuację nieco inaczej, ponieważ jestem w Tajlandii, konkretnie w Bangkoku. I 26 grudnia rano też byłem w Bangkoku. I z całą odpowiedzialnością twierdzę, że kraj żyje normalnie. Kataklizm dotknął tylko i wyłącznie wybrzeża na południowym zachodzie. Phuket i Krabi ucierpiały, ale stosunkowo mało. Najwięcej ludzi zginęło w prowincji Phang Nga, w miejscowości Khao Lak. Phuket i Krabi już funkcjonują normalnie. Plaże są posprzątane, i poza niewielkimi wyjątkami nie widać śladu po zniszczeniach. O Bangkoku, Samui, Pattayi, Koh Chang czy Chiang Mai nawet nie wspominam. Bo tam się nic złego nie stało. Mam sporo znajomych na Phukecie. Największym dla nich problemem nie jest zagrożenie epidemiologiczne (bo jest ono niewielkie), ale nadciągająca fala bezrobocia. Wyspa funkcjonuje dzięki turystyce, a "dzięki" dziennikarzom, którzy z jakimś maniackim uporem pokazują tylko trupy i zniszczenia, (tak, jakby w Azji już nic innego nie było), mieszkańcy Phuketu i Krabi już zostają bez pracy. I uwierz mi: nie jest im potrzebna pomoc humanitarna, nie są im potrzebne trzy minuty ciszy. To, czego naprawdę potrzebują ci ludzie to POWRÓT DO NORMALNOŚCI. Więc jeżeli chcesz pomóc tym ludziom, to jedź na Phuket albo na Krabi. Korzystaj z taksówek, odwiedzaj restauracje, mieszkaj w hotelu, oddaj ciuchy do prania, zostawiaj napiwki. Bo w ten sposób wiele, bardzo wiele osób będzie miało przynajmniej minimalny dochód. A co nie mniej ważne: zamiast pustych plaż, pustych restauracji i hoteli, ci ludzie zobaczą normalne życie. Bo tego oni najbardziej chcą. Na początku lutego chciałem jechać na wyspę Koh Chang (tuż przy granicy z Kambodżą). Ale teraz chyba zmienię plany i pojadę na Krabi. I to bedzie moja maleńka cegiełka pomocy ludziom, którzy niedawno stracili tak wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
alek444 Re: Phuket mialem szczescie 07.01.05, 08:13 Lepiej sie przyznaj jakie biuro podróży reprezentujesz..Twierdzenie,że Oni ( ogólnie mówiąc poszkodowani mieszkańcy Indonezji, Sri Lanki, Tajlandii) nie potrzebują pomocy humanitarnej jest kuriozalne. Przecież przyznajesz,że sam siedzisz w Bangkoku, skąd wiesz jak jest np. na Sri Lance? Powrót do normalności nie nastąpi tak szybko, jeśli nie napłynie tam obiecana DUZA kasa. A może to turyści odbudują zniszczone domy, szkoły, hotele i drogi, a może będą tak szczodrzy dla miejscowych ,że nic innego nie będzie im juz potrzebne do szczęscia? Twoja "cegiełka" pomocy tym ludziom, to troche za mało, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przejrzysty Re: Phuket mialem szczescie IP: *.144.143.2.revip.asianet.co.th 07.01.05, 10:33 Ja nie twierdzę, że pomoc humanitarna nie jest potrzebna. I nie wypowiadam się na temat Sri Lanki czy Indonezji. Moja wypowiedź dotyczyła Tajlandii, a dokładniej tych jej mieszkańców, którzy nie ucierpieli bezpośrednio w kataklizmie, ale którzy cierpą teraz, "dzięki" wysiłkom dziennikarzy, którzy każdą relację muszą przeprowadzać na tle masowych grobów i ruin. Tak, pomoc humanitarna jest potrzebna tym, którzy stracili wszystko i są bez dachu nad głową. A takich osób w Tajlandii jest niewiele. Ale czy uważasz, że pomoc humanitarna jest potrzebna ludziom, którzy nie ucierpieli, są zdrowi, sprawni, gotowi do pracy? Nie. Im jest potrzebne normalne życie. A w tej chwili na Phukecie albo na Krabi jest to niemożliwe. Bo z relacji telewizyjnych wyłania się obraz totalnego zniszczenia. A ja wiem od osób które tam są, które tam mieszkają, że tak nie jest. Czy wiesz na przykład, że Taksin Shinawatra, premier Tajlandii, prosił o nieprzysyłanie pomocy do Tajlandii? Dlaczego? Bo są kraje, które tej pomocy potrzebują znacznie bardziej. Tajowie sobie poradzą sami. Tajlandia ma bardzo dobrą infrastrukturę (drogi są znacznie lepsze niż w Polsce), ma bardzo dobrą służbę medyczną, działają służby ratownicze, wojsko, policja. Ten kraj funkcjonuje zupełnie normalnie. A w TV, niestety, pokazują same trupy. Tak, jakby tu nie został kamień na kamieniu. I jest to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Phuket mialem szczescie 07.01.05, 10:57 Poniżej zdjęćia z Phuket - aktualne: www.phuket-photos.com/frameme.php?page=phuket-tidal-wave.htm Widać na nich jak bardzo Tajom zależy na szybkim powrocie do normalności i powrocie turystów....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba PRZEJRZYSTY IP: *.client.comcast.net 10.01.05, 08:03 Masz calkowito racje. Popieram kazde Twoje slowo. Bylem w Tajlandii dwa razy z rodzina i teraz o maly wlos nie pojechalem jeszcze raz. Przez dwie noce budzilem sie z krzykiem... Wiem ze tam wroce kiedys, moze sie napijemy piwka na Patong Beach w Thara Patong. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mentor Alek masz jakies kompleksy? IP: *.telia.com 10.01.05, 20:03 Pamietasz moze polske wczesne latya 80 jak nikt nie chcial przyjechac bo strzelali na ulicy? Odpowiedz Link Zgłoś
alek444 Re: Alek masz jakies kompleksy? 10.01.05, 21:53 Człowieku! Z choinki się urwałeś? O co Ci chodzi? Jakie lata 80-te? Mówimy o roku 2005 i raju dla turystów, który w wielu miejscach przypomina raczej piekło.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Phuket mialem szczescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:36 Ja tez mialam szczęscie. Przyleciałam na Sri Lankę 20 godzin po trzęsieniu. Teraz dopiero dociera do mnie co mogło się wydarzyć. Miejscowośc do której się udawałam została zrównana z ziemią. Zginęlo tam 4500 osób. Ci co przeżyli potrzebują wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Do: Przejrzystego 08.01.05, 14:34 Jeśli zaglądniesz na ten wątek to może spojrzysz też na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=16664130 mam tam do Ciebie parę pytań związanych z Samui. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Do: Przejrzystego IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 18:53 Sprawa trochę ucichła. A ja jadę do Tajlandii! Dam Wam znać jak wrócę, czy jak niektórzy woleliby to sformułować "jeśli wrócę". :-) A dla wciąż niepewnych czy pojechać czy nie polecam wątki "visit Thailand after Tsunami?": asiaweb-direct.com/forums/showflat.php?Cat=&Number=25705&page=0&view=collapsed&sb=5&o=&fpart=1 albo forum.sawadee.com/viewtopic.php?t=723 Dam znać w lutym - po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
neronka Re: Do: Przejrzystego 13.01.05, 19:53 Tak trzymaj!!! Miłej podróży. Odezwij sie jak wrócisz. Ja lecę 18.02. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol.j Re: Do: Przejrzystego IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 13.01.05, 20:58 Ja lecę w kwietniu. Odpowiedz Link Zgłoś